KIEDY ŻYŁ CHEOPS? (48)


WROCŁAW, 26 kwietnia 2005

Sesja metodą chanelingu telepatycznego 48

UCZESTNICY: Lucyna Łobos, Iwona Stankiewicz

IWONA: Pytanie od Iwony Stankiewicz
SAMUEL: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Lucyny Łobos

IWONA: Samuelu drogi – mam takie pytanie. Po naszym ostatnim, piątkowym spotkaniu na konferencji prasowej miałam chwilę, by porozmawiać z Andrzejem Kapłankiem. Bardzo dobrze się stało, że odbyliśmy tę rozmowę, bo Andrzej Kapłanek jest naprawdę bardzo zaangażowany w naszą sprawę, ale ma też swoje przekonania. Podzielił się ze mną takim swoim dylematem, że temat, który ma wygłosić na Sympozjum w pewnych momentach troszeczkę odbiega od wiedzy, którą Ty przekazujesz. Mianowicie – on twierdzi, że Piramida Cheopsa została zbudowana 2000 lat przed tym, jak żył Cheops. Zastanawiał się, jak to wszystko pogodzić, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd, a jednocześnie by trwać przy swoich przekonaniach. On uważa na podstawie badań – węglem aktywnym to zostało stwierdzone, że tak jest – że piramida, Wielka Piramida została zbudowana 2000 lat wcześniej nim żył Cheops, że Cheops ją tylko remontował, a nie budował. Czy możemy mu jakoś pomóc?

SAMUEL: Nie, Iwono, naukowiec zawsze pozostanie naukowcem. I tutaj mogę spróbować – jeśli to jest pomoc – to powiedzieć tak: Sfinks. Wiek Sfinksa jest datowany na 7000 lat, a Piramida – zaczęto ją budować 1000 lat po Sfinksie. Więc, jakby nie liczył – to wychodzi 6000 lat. Czy, Iwono, słyszałaś o czymś takim, jak mylne odczyty, albo wprowadzanie ludzi w błąd? To się teraz tak robi, a zwłaszcza naukowcy dają mylne informacje. Tę samą zagadkę tamtejsi ludzie, czyli ci, którzy budowali piramidę – kapłani wraz z Białym Bractwem, bo nikt inny, jak istoty z Oriona – też pozostawili łamigłówkę przyszłym naukowcom, czyli z tego czasu. Andrzej twierdzi, że Cheops żył 2000 i pół lat przed naszą erą. No cóż. Jego nauki, czy jego badania metodą węglową też mają swoje wady. Nie da się, Iwono, określić co do roku żadną metodą. Dzisiejszą nauką nie da się, a to dlatego, że dokładnie, ale to dokładnie wszystkie te “twory” zostały odpowiednio zabezpieczone. Czy Andrzej to ujmie w swoich wypowiedziach? No cóż… Cheops drugi, czy coś takiego – słyszałaś Iwono? Po Cheopsie pierwszym był Cheops też, który nadał sobie imię Cheops. Ale ten pierwszy, który żył wtedy 6500 lat przed tą erą był istotnym, istotnym władcą, który budował Piramidę. Nie od podstaw, bo podstawa Piramidy była już zbudowana. A zbudował ją ojciec faraona Cheopsa i tak naprawdę, to Andrzej ma rację, że faraon Cheops nie budował Piramidy, bo budowali ją inni “naukowcy”. Czyli ci z Oriona. Tutaj Andrzej powiedział bardzo ciekawą rzecz, która umknęła uwadze. Otóż zabezpieczenie energetyczne Piramidy, zabezpieczenie energetyczne Sfinksa, grobowca.
I tutaj na pewno musieliby wypowiedzieć się fizycy. Powiedział Andrzej, że ktoś zrobił zdjęcie, zdjęcie Sfinksa, gdzie Sfinks był ukryty jak gdyby w piramidzie. To samo zdjęcie można zrobić Piramidzie z pewnej odległości, też podczerwienią, i dokładnie zobaczysz to samo. Czyli jest ta druga piramida, a ta, którą widzisz, fizycznie jest w środku – czyli Piramida posiada zabezpieczenie, dodatkowe zabezpieczenie energetyczne. I tutaj Andrzejowi można powiedzieć, gdyby inni naukowcy badali Piramidę Cheopsa obojętnie jaką metodą – to wyjdą coraz to inne odczyty. Czyli, mówiąc żartobliwie – w przeszłości naukowcy zostawili “orzech do rozgryzienia” przyszłym naukowcom. Naukowcy z przyszłości mieli się głowić, spierać co do daty budowy Piramidy. Tu można powiedzieć, Iwono, Andrzejowi – następni naukowcy podadzą też inną datę. I co wtedy powie Andrzej Kapłanek? Słucham.

IWONA: Zapytam go, zobaczymy… Czyli Samuelu, ja tak się domyślałam i z tego rozumiem, że faraon, którego nazywają Cheopsem i którego określają, że żył 2500 lat przed naszą erą – to nie ten sam, który budował wraz z Białym Bractwem Piramidę, prawda ?

SAMUEL: Nie. Ten, który w tym czasie żył po prostu sobie imię przybrał takie – Cheops. Miał do tego całkowite prawo. Czy dzisiaj nie przybieracie sobie imion sławnych ludzi? Słucham.

IWONA: Tak, tak… Bardzo mi rozjaśniłeś tę sytuację i bardzo Ci dziękuję za te odpowiedż, bowiem tak rozmawiałam szczerze z Andrzejem i on był taki bardzo zatroskany. Powiedział: “Wiesz, uświadomiłem sobie, że mam pewien dylemat. Są pewne rzeczy, z którymi się nie zgadzam, ale jest cała masa takich, które mnie przekonują i po prostu – jak to ubrać? Jak to opowiedzieć, żeby powiedzieć to, co chcę powiedzieć, a jednocześnie nie mówić o swoich wątpliwościach?” Dlatego poprosiłam Cię o to wyjaśnienie i dziękuję Ci bardzo za to, bo myśmy jakby doszli do takiego wniosku, że jeżeli jest jakaś “niewygodna” sprawa, z którą on się nie zgadza – to lepiej, żeby jej nie poruszał, natomiast żeby się skupił na przykład tylko i wyłącznie na grobowcu, a nie na Piramidzie, skoro to jest dla niego z jakichś powodów niezręczne.

SAMUEL: Ja też tak uważam, Iwono, że dla Andrzeja będzie lepiej, kiedy się skupi na grobowcu, kiedy się skupi na labiryncie, a samą Piramidę – przecież my też jej nie ruszamy tak naprawdę. Wspomniane było częściowo, a obecnie to skupiamy się tylko na ustawieniu trójkąta od Sfinksa do Piramidy, ale będziemy się skupiać na grobowcu i będziemy się skupiać na labiryncie. To, co jest nam potrzebne. Andrzej, jako naukowiec chce ten “włos” jeszcze podzielić na więcej części. Czy to się da? Do momentu pewnego – tak, da się włos podzielić, ale koniec włosa się kończy i co dalej? Przecież, nie zapominaj Iwono, że na tym Sympozjum Lucyna będzie w hipnozie i nikt, ale to nikt mi “buzi” nie zamknie, kiedy się wtrącę. I mogę wyjaśnić wątpliwości tych twardogłowych naukowców, że każde odczyty – nawet najlepszymi “atrapami” mogą być mylne i odczyty mogą być takie na ile pozwolą Właściciele Piramidy. Niech się z tym liczą naukowcy i niech się też z tym liczy Andrzej. Mogę milczeć przy innej sytuacji, ale w tej sytuacji na forum mogę mówić. Takie same zabezpieczenie podczerwienią ma i grobowiec. I tu, to co można poradzić temu ścisłemu naukowcowi – kiedy znajdzie się na miejscu wyznaczonym do kopania labiryntu – zrobić zdjęcie. Kiedy będziemy na punkcie grobowca – zrobić zdjęcie i zobaczymy co wtedy powie ten naukowiec, którego tak naprawdę – lubię bardzo. Bo dobrze jest mierzyć się z takim przeciwnikiem, w którym mam też sprzymierzeńca. Ale wytłumacz Andrzejowi, że jeśli chodzi o Cheopsa, to ma rację. Cheops nie budował, tylko pomagał. Słucham.

IWONA: Dobrze, Samuelu… Dziękuję bardzo, że mi to wszystko mówisz. Ja też bardzo się cieszę, że Andrzej Kapłanek jest uczciwy i powiedział mi o tym, bo chce być w porządku wobec wszystkich. Wobec Lucyny, wobec Ciebie i wobec siebie, dlatego o tym powiedział i dlatego ja bardzo cenię to, że nie ukrywał tego, tylko powiedział o swoich wątpliwościach i zastanawia się jak to rozwiązać. Dziękuję Ci… Ja z wielką chęcią wysłucham tego parę razy i to, co najważniejsze przekażę mu z tej naszej rozmowy.

SAMUEL: Dobrze. Dziękuję za to, że przekażesz Iwono, bo pamiętaj – to Sympozjum może być sukcesem na świat cały, a może być porażką. Bo – jak już wiesz – sukces i porażka leżą na tej samej drodze i są do siebie do złudzenia podobne. Trzeba być bardzo rozważnym, żeby nie ponieść porażki. I to też możesz wytłumaczyć Andrzejowi. Czasami lepiej trochę przebiegłości zastosować, niż być głupio szczerym. I to też mu przekaż. My idziemy do grobowca, po drodze do labiryntu. To jest naszym głównym celem. Póki co, to przekaż tym mądralińskim, żeby Piramidę zostawili w spokoju. Piramida dopiero otworzy swoje “oblicze”, kiedy już będzie wytyczony dokładny cel, kiedy już będziemy mieć otwartą drogę do grobowca. Wtedy dopiero Piramida się przed wami otworzy. Póki co, to ma zabezpieczenia, póki co – to da ten “orzech do zgryzienia” naukowcom i nie zgryzą. Słucham.

IWONA: Dobrze, bardzo Ci dziękuję… Samuelu, oczywiście jeżeli to nie jest pytanie na ten czas, na tę porę, to jak najbardziej szanuję to, natomiast obiecałeś mi kiedyś troszeczkę więcej powiedzieć na temat duszy samobójcy. Czy mógłbyś coś więcej powiedzieć poza tym, co już powiedziałeś, że taka dusza musi zostać na ziemi, dopóki nie przeżyje swoich lat, które miała przeznaczone. Czy możesz coś więcej o tym powiedzieć ?

SAMUEL: Nie musi… Jeśli otrzyma pomoc taki duch samobójcy, to wcale nie musi przebywać na ziemi do czasu, kiedy ma upłynąć jego ziemski czas bytowania, czyli odrabiania tej ziemskiej lekcji. Dlatego to istoty duchowe samobójców szukają istoty ludzkiej, która by pomogła im odejść, przeprowadziła na tą drugą stronę, pokazała ten kanał. Często jest tak, że długo to trwa, zanim taka istota znajdzie odpowiednią istotę ludzką, która odbierze ten sygnał i która pomoże. Proces odprowadzania jest bardzo prosty. Trzeba tylko spełnić tę ostatnią prośbę tej istoty duchowej i wtedy odpowiednie istoty, te oczyszczone, wyzwolone – przybywają i zabierają takiego nieszczęśnika na naszą stronę. Kiedy nie znajdzie nikogo, to istotnie musi tak długo przebywać, aż upłynie jej ziemski czas życia. Czasami taka istota duchowa samobójcy – kiedy upatrzy sobie kogoś, najpierw prosi spokojnie poprzez sny, poprzez wizje. Kiedy to nie skutkuje, zaczyna mocniej ingerować w życie takiej osoby, potem często się irytuje i stąd te latające talerze, przesuwanie się mebli, ale to tylko jest manifestacja, krzyk. Krzyk istoty duchowej i prośba o pomoc. Jest to wołanie, wołanie jak gdyby mówiła “zobacz, ja tu jestem, pomóż mi, pomóż mi odejść”. I wcale, wcale nie musi to być ktoś z członków rodziny. Taka istota – po prostu – wybiera. Wybiera sobie, czy to może być przypadek, albo energia danej istoty ludzkiej odpowiada i wtedy zaczyna się ta prośba. Czasami nie trzeba zbyt długiej manifestacji. Osoba odbiera, zaczyna się ten kontakt i pomoc w odprowadzeniu. I tutaj żadne egzorcyzmy, żadna siła wyrzucania, jaką się stosuje teraz, nie daje efektów. Może być skutek wręcz odwrotny. Bo do pomocy takiej wypędzanej istoty przybywają inne istoty. I dopiero zaczyna się zabawa. I co jest może najciekawsze w tym wszystkim, duchy wyższe widzą to, ale nie ingerują. Nie ingerują dlatego, żeby poskromić zarozumialstwo i pychę ludzi. Bo istoty duchowe, tu trzeba ludziom uświadomić, są po stokroć silniejsze niż cała armia ludzi. I żadna istota ludzka nie jest w stanie wypędzić ducha, jeśli on sam nie zechce odejść. Tak wygląda sprawa samobójcy. Słucham.

IWONA: Samuelu drogi, czy w Twoim wymiarze taka istota duchowa samobójcy jest w jakiś sposób potępiona? Bo u nas na ziemi, ludzie bardzo potępiają, włącznie z duchownymi – taką osobę, która uczyni coś takiego, jak odbierze sobie życie.

SAMUEL: Wręcz przeciwnie, Iwono. Taka istota, która przybędzie już do nas – jest traktowana na szczególnych zasadach. Należy jej się więcej troski i przechodzi tak zwaną “aklimatyzację”. Traktowani są szczególnie, bo szczególna pomoc jest im potrzebna. Błąd, ogromny błąd czynią ludzie i kapłani. Bo ileż bólu, ileż nieszczęścia taka istota doznaje, kiedy czyni szkodę ciału, kiedy przerywa życie, tak naprawdę dane przez nas jako lekcję. Czyż karze się za jedno przewinienie całe życie, czy całe potem wieki, wieczność i nawet u nas w zaświatach? To tylko istoty ludzkie mają zakodowaną złość, karę, nienawiść. My leczymy, leczymy taką istotę. Kiedy się otrząśnie, kiedy już nabierze siły, to wtedy powraca z powrotem na ziemię.

IWONA: Czyli nie jest traktowana w jakiś szczególnie negatywny sposób w Twoim wymiarze? Jest po prostu jeszcze bardziej troskliwą opieką otaczana, tak to rozumiem, tak ?

SAMUEL: Miłością, serdecznością… To wszystko, czego nie miała na Ziemi. Słucham.

IWONA: Dobrze, Samuelu… Właściwie w tym momencie to są wszystkie pytania, jakie do Ciebie miałam. Bardzo chciałam Ci podziękować. Może jeszcze Ty chciałbyś coś mi przekazać, to bardzo proszę.

SAMUEL: Myślę, że taką sesję – spotkanie zorganizujemy, bo jak już podsłuchałem – wybieracie się na odpoczynek na Ślężę, więc odbyłbym rozmowę, gdybyście zechcieli ze mną pogawędzić. Potem, jak przyjedzie Andrzej, bo jeszcze sporo mamy spraw do omówienia, żeby to Sympozjum było nie historyczne, ale globalne, bo taka jest potrzeba czasu. Dziękuję.

IWONA: Dziękuję, Samuelu. Proszę o wsparcie, pomoc i Twoje błogosławieństwo w tych działaniach.

SAMUEL: Będzie, Iwono, bo taka jest potrzeba czasu powiedziałem i tak musi się stać. Dziękuję.

IWONA: Dziękuję bardzo…

DOGRYWKA DO PYTANIA – KIEDY ŻYŁ CHEOPS?

Seans metodą chanelingu telepatycznego
Wrocław, 27 kwietnia 2005

SAMUEL: Wyjaśnienie dotyczące budowy Piramidy – Bramy Czasu. Czy Piramidę budował Cheops? Istotnie nie, ale to, co powiem, zaskoczy. Nadzorował Ten, Co Przybył z Nieba. Tak został nazwany. Dalej, wyjaśniam dlaczego powstały sprzeczności co do imienia. Otóż wybitne jednostki ludzi, które miały nauczać prymitywny lud – pochodziły z Atlantydy. Po ewakuacji – ci, co przeżyli, rozjechali się po całej ziemi. Kiedy się rozjechali – był ten sam język i zwyczaje, wierzenia. Nie było podziału na kraje, kontynenty. Dopiero po drugim potopie nastąpiły zmiany.

Imię CHUFU – było znane już na Atlantydzie. Kiedy była budowana Piramida – Brama Czasu – Ten, Który Przybył z Nieba, a tak naprawdę to się narodził, był wyjątkowo uzdolniony. Lud uważał, że CHUFU przysłali bogowie. Kiedy rozpoczęła się budowa, Główny Nadzorca musiał posiadać imię. Bardzo żywy był obraz Atlantydy – więc otrzymał imię CHUFU. Głównymi budowniczymi byli Ci , Co Przybyli z Nieba. Prawdą jest natomiast to, że Cheops żył 2500 lat przed Erą Ryby i to on poprawiał okaleczoną Piramidę. Następną prawdą jest i to, że Cheops nie wchodził do środka piramidy. Cheops był pewny, że kości tego, co budował piramidę znajdują się w środku. Uszanował Piramidę.

Następną prawdą, jaką trzeba znać, było to, że mieszkańcy Atlantydy skracali imiona. Kości zarówno jednego jak i drugiego nie zostały znalezione. Kiedy otworzycie grób CHUFU – zobaczycie, kto spoczywa w tym grobie. Żaden z nich nie spoczywa w Dolinie Królów. To, że imię Cheops zostało zapożyczone na czas przekazów, było uczynione celowo. Stało się tak dlatego, by łatwiej było dotrzeć do umysłów i po to, żeby obudzić ciekawość ludzi nauki.

Faraon – znaczy Król. Król wysłany przez bogów. Bogowie przybyli z nieba. Zapamiętajcie – używano pierwszych liter alfabetu, albo końcówki. Alfabet ten przywieżli bogowie. Imię CHUFU – znaczy Wielki. Otwórzcie Labirynt albo grobowiec, a poznacie imię tego, który tam spoczywa. Poznacie tajemnice wszechświata i przyszłość Ziemi. Gdybyście mówili o królu – Ten, Który Przybył z Nieba, który nadzorował budowę Czasu, lub Kodu Ludzkości, kto by wam uwierzył ? A tak, kiedy powiedziało się “Cheops”, wzbudziło się ciekawość i sprzeczność. I to się udało.

Piramida ma wiek 6000 i jeszcze trochę lat, a że to się nie zgadza z odczytami nauki – to też się udało. Otóż szanowni naukowcy – czy istnieje coś takiego jak “zakłócenia energetyczne”, które można zastosować? Czekam na odpowiedż.

Jeszcze tylko kilka uwag. Czy w dzisiejszych waszych czasach nie nadaje się imienia Jezus? Czy nie ma nazwiska Mickiewicz ? Cheops był potomkiem CHUFU z prostej linii. Ponadto na kamieniach były wyryte imiona, daty i ważniejsze przesłania. Cheops to wszystko kazał usunąć, a budowali to dzieło istotnie tylko ludzie – nie całkiem budowali – poprawiam, gdyż analizujecie każde moje słowo i kłamstwa mi są przypisywane. Nie budowali – poprawiali to dzieło ludzie, dzieło które stało się teraz kością niezgody i dociekań.

Jeszcze słowo dodam – czy naukowcom znane jest takie słowo “zakłócenia” w odczytach lub badaniach? Jest wam znane wprowadzanie w błąd? Czy metoda węglowa jest tak dokładna, czy istnieje możliwość błędów? Ile to razy nauka się pomyliła, badania bardzo dokładne – a tu pomyłka. Czy ktoś ze świata nauki na to pytanie jest w stanie odpowiedzieć? Czy też może warto, zanim coś się podważy lub zaneguje – sprawdzić. To, co jest tak oczywiste wam naukowcom – sprawdzić. A może tak zwolnić tempo myślenia i zastanowić się dlaczego Cheops drugi zapożyczył to imię od budowniczego Piramidy ? A może w tym był cel, żeby zwrócić uwagę przyszłości. Pomyślcie proszę.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com