Przekazy Duchowego Opiekuna Ziemi ENKI

Sesja 291

Publiczny przekaz telepatyczny nr 291

Chicago, dnia 19-go maja 2019-go roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown odpowiada na zadane pytania. Obecny jest również Gość, Istota Duchowa Syriusz.

.

ENKI: Ja, Enki – witam… tego dnia teraźniejszego na tym naszym wspólnym, Misji Faraon spotkaniu, bo Misja dalej będzie tak nazwana: Misją Faraon. Trzeba było… nazwać i uważam, że to jest – najbardziej – stosowna – nazwa. Żeby dużo czasu nie zajmować, bo i przekaz telepatyczny będzie ciekawy – zaczynamy, a Ja się zamieniam w słuch i (!) czekam na pierwsze pytanie. Słucham.

Ryszard: Przede wszystkim chcę powiedzieć taką sprawę, że przede wszystkim Cię witamy serdecznie, Panie Ziemi, nasz Opiekunie i Przyjacielu od wielu, wielu lat, który znowu jesteś z nami tutaj i…

(Barbara szeptem do Ryszarda: …Ciągle…)

Ryszard: …ciągle jesteś z nami, bo to jest najważniejsza rzecz, który nam pomagasz, który nam dajesz wiele, wiele odpowiedzi na wiele pytań i jesteś z nami każdego dnia. I również chcemy przywitać, jeżeli są Goście Duchowi, czy też nasz również Przyjaciel, bo tak Go nazywam, kto by cokolwiek chciał powiedzieć – z Syriusza B. Witamy, dziękujemy jeszcze raz za to, że jesteście z nami.

ENKI: A na to właśnie czekałem czy… ktoś z was powita… Gościa z Syriusza. Ależ oczywiście, że jest i będzie się przysłuchiwał, i będzie też… Barbaro, właścicielko tego skrawka ziemi w Michigan, będą już Istoty z Syriusza pomagać pracującym tam ludziom, żeby mieli siłę do pracy. Tak że… możesz się już czuć zaszczycona tym, że będziesz miała dodatkowych Gości, którzy nie potrzebują pomocy fizycznej ani zakwaterowania, ani pożywienia. Dadzą sobie radę, ale za to będą służyć Energią. A teraz słucham pytania. Słucham.

Ryszard: Tak, przyszła tutaj do stolika Józefa Zabłotna, która chce coś powiedzieć. Proszę uprzejmie.

Józefa do Ryszarda: Dziękuję.

Ryszard: Do mikrofonu.

Józefa: Witam Cię mój Nauczycielu i Wielki Przyjacielu Enki. Witam Cię nasz Przyjacielu z Syriusza. Poprzez Was chcę bardzo podziękować Bogu Ojcu, bo nie wiem jak mam dziękować, jak mam to zinterpretować, że jestem w tym pięknym i cudownym miejscu. (Józefa uśmiechnęła się). Miejsce może jest tak cudowne dla mnie w tej chwili, że właśnie jest takie dziewicze, że… daje tyle radości, że cokolwiek się zrobi wkoło. I mówię o tym dlatego, żeby podtrzymać ten temat „Michigan” dzisiaj, żeby ludziom uzmysłowić, czym jest życie tam właśnie. To jest oaza spokoju, oaza piękna, śpiew ptaków, nawet po tym deszczu to błoto – ono też jest w sumie cudowne.

Ryszard: Tak.

Józefa: Naprawdę, wszystko jest piękne i bardzo dziękuję z całego serca. Zapraszam wszystkich i apeluję, żeby w swoich sercach zapytali się gdzie chcą żyć. A jeśli chcą coś zmienić w życiu – zapraszamy do nas. I dziękuję za tę dodatkową opiekę naszych Przyjaciół z Syriusza, bo naprawdę przyda nam się więcej Energii i proszę z całego serca o więcej Energii dla mnie i dla Jana, żebyśmy, dokąd jesteśmy – byli tam, żebyśmy podołali temu, co jest przed nami do zrobienia. Dziękuję i naprawdę dziękuję. Te słowa są niczym względem tego, co chciałabym wyrazić co czuje moje serce. Dziękuję Ci Boże Ojcze i Wam Przyjaciele Duchowi.

ENKI: Józefo… miłych słów się zawsze miło – słucha. To miejsce już NIE JEST dziewicze, bo zmienia się każdego dania. A gdy będzie się zmieniało jeszcze bardziej i kiedy… będzie pięknieć to miejsce, to stanie się miejscem energetycznym o bardzo silnej Energii. Wyzwolę tę Energię – silną – taka jak była kiedyś, jeszcze przed pierwszą wojną światową. Ale teraz już słucham pytań. Słucham.

Ryszard: Pierwsze pytanie jest od Bogdana Kroczka. Drogi Enki, mój Panie, chciałem podziękować Bogu Wszechrzeczy Panu Jahwe, Tobie, Panu Enlil, Pani Ninhursag, moim Opiekunom za opiekę – z całego serca. Moje pytanie. Czy Syriusz jeszcze w tym roku weźmie się za rządzących tutaj jak i w innych państwach? Dziękuję.

ENKI: Witaj Bogdanie, chodzi ci o tych niegrzecznych ludzi. Już za jednych się bierze – Świat Duchowy, czyli za… tę – niegrzeczną – religię – chrześcijańską. W tym roku jeszcze będzie sporo wydarzeń wstrząsających zwłaszcza dla tych, którzy… dzisiaj są tak bardzo przychylni Kościołowi. Tak, mamy jeszcze – pół – roku. A w ciągu tego półrocza sam będziesz widział i obserwuj wydarzenia jakie będą. W pierwszej kolejności bierzemy się za Kościół, czyli za… religię chrześcijańską. Druga kolejność, to Świat Duchowy, albo bardziej Syriusz będzie dobierał się do rządzących. I to ma się wydarzyć – w tym – właśnie – roku, półroczu. Słucham dalej.

Ryszard: Witaj Opiekunie Ziemi, Panie Enki. Proszę o skomentowanie mojego snu. Chodzi o to, co mi się dwukrotnie śniło i jakie to ma znaczenie. Dwa razy śniła mi się sesja prywatna. Pierwszego snu nie pamiętam, a raczej rozmowy. Drugi sen częściowo pamiętam. Jest w nim mowa o nauce języka. Jeśli dobrze pamiętam to był to język hebrajski. Nastąpiła także po tej rozmowie wymowna cisza, w której pani Lucyna dłuuugo patrzyła na mnie. Bardzo proszę o komentarz Ciebie, Panie Enki. Dziękuję. Rafał.

ENKI: Już wstępnie… słowo… szepnęła Lucyna. Tak, powróci… pierwo-rodny język ogólnoświatowy jaki był, czyli hebrajski. Hebrajskim językiem posługiwało się wszędzie, na całej kuli Ziemi. To… ten język był ogólnoświatowy i do takiego… właśnie – języka – się – powróci. Pamiętacie na pewno, bo… komentujecie Biblię, czytacie Biblię, jak to budowana była… nie Piramida tylko wieża – Babel. I tam – rozmawiano – jednym – językiem. A że… nie podano dokładnie jakim językiem porozumiewali się ludzie i kiedy zaczęto przyjeżdżać z różnych zakątków Ziemi, po to żeby mieć udział w tej budowie, bo budowa miała być poza chmury sięgające nieba. Wtedy samemu Bogu się to nie spodobało. Pomieszał ludziom języki. Dlatego to na dzień obecny jest tyle języków. Były spekulacje żeby ujednolicić języki i głównym językiem światowym, globalnym – miał być – język – angielski. Dlatego dalej dążą ci niegrzeczni ludzie – to na krótki czas może się pojawić, ale na krótki czas. Potem zapadnie decyzja, że głównym językiem światowym będzie właśnie pierworodny język, jaki był za tych czasów dawnych, czyli język hebrajski. Oj, nie będzie się to podobało zwłaszcza upadającej religii nie tylko chrześcijańskiej, bo… religie zaczynają upadać a… mocne korzenie miała – mówię miała – religia chrześcijańska. Teraz – te korzenie – zostały – podcięte. A co się dzieje z rośliną, która już ma podcięte korzenie? Zaczyna usychać. I to samo się będzie działo… teraz już z religią chrześcijańską. Na to wszystko, zwłaszcza na… ujednolicenie języka jest trochę czasu, bo jak już wiecie – Bóg – Ojciec – dał – ludziom jeszcze tysiąc lat: na to, żeby i (!) trochę ludzi wyginęło, a reszta przyjmie ten język nowy i stary język, bo to jest stary język, czyli – język – hebrajski. Będę jeszcze dodawał po słowie do tego, co mówię obecnie, ale teraz poproszę o następne pytanie.

Ryszard: Czy to wydarzy się, czyli ponowne przyjęcie języka hebrajskiego za naszych czasów, czyli tych czasów, w których my żyjemy w tej chwili?

ENKI: Tak i to niebawem, bo… pierwszy krok to – upadek – religii, zwłaszcza tej chrześcijańskiej. Będzie to rozniesione wielkim echem po całej Ziemi, a potem będzie mówione o tym, żeby był jeden język dla wszystkich narodów Ziemi. Wielu będzie myślało, że będzie to język angielski. Nic bardziej błędnego. WRACAMY do – korzeni. A tym pierwszym korzeniem właśnie był język hebrajski. Ależ oczywiście Ryszardzie, wszystkim to mówię, że będziecie mogli na własne uszy i oczy zobaczyć to co się będzie działo i jak będą podchodzić ci niegrzeczni ludzie do tego, że… mają zatwierdzić język hebrajski. Słucham.

Ryszard: No, jest to bardzo ciekawe, zwłaszcza że… powiedzmy sobie ja w tej chwili mam sześćdziesiąt lat i… ja wiem, że to jest proces, który będzie trwał trochę czasu, ale co? To będę musiał iść do szkoły?

ENKI: Czy pamiętasz Ryszardzie jak kiedyś na przekazie telepatycznym mówiłem, że będzie się wam wlewać do głowy trochę oliwy? 

Ryszard: Tak.

ENKI: Tej mądrej oliwy, więc… takie – nauczanie… tego starego języka pójdzie bardzo łatwo, tak że nie będziesz miał trudności z przesunięciem z języka angielskiego na język hebrajski. Słucham.

Barbara: Powitać również pragnę serdecznie i w tym temacie dodać jeszcze pytanie, bo też jest, jak wiadomo, wiele różnych dialektów: był staro-aramejski, również sanskryt. Czy to będzie miało znaczenie, czy, czy idziemy aż naprawdę do korzeni, do sanskrytu?     

ENKI: Tak Barbaro, wracamy do korzeni – do tego języka, gdzie… była rozpoczęta – budowa wieży – Babel. I ten język będzie ogólnoświatowy, bo to, co później zaczęto wprowadzać to już jest wymysł ludzki. Słucham.

Ryszard: A teraz Bogdan Kroczek chce powiedzieć coś.

Bogdan: Jedno pytanie jeszcze, Drogi Enki. Jeżeli się nie mylę, to… na Orionie w dalszym ciągu obowiązuje język hebrajski. Nie wiem w stu procentach czy mam rację. Czy mógłbyś nam odpowiedzieć?

ENKI: Mogę odpowiedzieć, Bogdanie. Za naszych czasów, kiedy przybyliśmy na Planetę Ziemia właśnie posługiwaliśmy się tym językiem – na Nibiru, językiem hebrajskim. Tutaj ci rdzenni mieszkańcy, bo takich też zastaliśmy, właściwie nie znali żadnego języka. Porozumiewali się dźwiękiem, porozumiewali się językiem migowym i telepatią. Na dzień teraźniejszy na Syriuszu B też jest obowiązkowy i (!) nim się posługują: język hebrajski, i na Orionie. Dlatego też trzeba uporządkować Planetę Ziemia i (!) żeby była ta jedność, i ten sam język, czyli będzie to język hebrajski. Słucham.

Ryszard: (Z westchnieniem). Dziękujemy bardzo. Następne pytanie. Witaj Drogi, Kochany Enki. Dziękuję Ci za opiekę nade mną i moją rodziną. Mam pytanie i prośbę zarazem. W dniu 29-go maja w następnym tygodniu, o siódmej trzydzieści wieczorem przylatuje mój syn Tomasz. Proszę Cię o opiekę dla niego w tym dniu, opiekę przylotu, żeby szczęśliwie przyleciał i korzystnie przeszedł kontrolę na lotnisku w Chicago. Pomóż mi [proszę], chciałabym, żeby na następnym spotkaniu z Tobą był on obecny, mój syn Tomasz. Bardzo tego pragnę. Dziękuję bardzo. Twoja Jaskółka Krystyna.

ENKI: Witaj Krystyno, mam jeszcze jedną prośbę. Dzień przed jego przylotem proszę Cię, żebyś się myślami ze Mną skontaktowała [porozumiała], a Ja wyślę, wyślę istotę Duchową, która… będzie czuwać nad nim od chwili, kiedy wsiądzie do samolotu, wysiądzie tu, w Chicago i… spokojnie – przejdzie – odprawę – celną. Tak że… masz to obiecane, tylko obiecaj Mi, że dzień przed przylotem skontaktujesz się ze Mną. Słucham.

Ryszard: Kochany Enki, serdecznie pozdrawiam Cię i Enli, Twego Syna Marduka i Gościa z Syriusza. Dziękuję za wszystko co otrzymuję od Świata Duchowego, za opiekę i prowadzenie. Moje pytanie jest: jak radzić sobie z alergią [uczuleniem], która w ty roku jest bardzo silna a tabletki działają na krótki czas? Dziękuję. Elżbieta.

ENKI: Wszystko się zgadza Elżbieto, ale z pretensjami – uwierz Mi – nie do Nas: do tych niegrzecznych ludzi, którzy tak skrupulatne zatruwają wam atmosferę. Jak spojrzysz w górę w niebo widzisz tak „pięknie” porysowane. Przecież to jest po to, żeby zatruwać ludzi. I tak robimy co możemy, żeby ludzkość nie została wytruta, a że to objawia się właśnie tym nieznośnym uczuleniem, to nie ma innego na razie wyjścia i trzeba zażywać tę… chemię w tabletkach, która tylko częściowo zmniejsza skutki tego co… zjadacie, tego co wdychacie. Tak że… gdyby populacja ludzka w całości zaczęła się buntować i pisać petycje do tych niegrzecznych, to… być może ograniczyli by to „zapylanie” atmosfery, które szkodzi ludziom, Ziemi, zwierzętom. Słucham dalej.

Ryszard: Następne pytanie. Chciałem dzisiaj bardzo podziękować Tobie, Wspaniały Synu Boży Enki za ponowne przybycie tutaj do nas, za pomoc i ochronę, dzięki której staję się lepszym i pozytywniejszym [napełnionym otuchą] człowiekiem. Dziękuję za to, żeś mnie nie opuścił i dziękuję za podaną rękę wtedy, gdy się poddałem. Zawsze kochający, wdzięczny i oddany Ci Twój przyjaciel Robert.

ENKI: Robercie, mamy… podpisany pewien papier – pomocy. Słowa dotrzymam. Ty też słowa dotrzymujesz i zaczynasz, zaczynasz myśleć, tak że… spokojnie. Nie musisz za każdym razem dziękować, bo… wiem co do Mnie należy i jak mam dalej cię prowadzić, żebyś wyszedł na prostą drogę a potem żył spokojnie. Słucham.

Ryszard: Następne pytanie. Witam serdecznie Panie Enki. Kiedy wszyscy będą mówili w języku angielskim i język angielski będzie jedynym językiem na Ziemi? Dziękuję. Paweł.

ENKI: Na krótko… Pawle, pod naciskiem rządzących ludzi, nazwijmy ich: „niegrzecznych ludzi”. Rzeczywiście język angielski może być tym takim ogólno-światowym, ale… my mamy wrócić do korzeni takiego języka, z jakim myśmy przybyli na Ziemię i zaczęliśmy tych ludzi, te istoty uczyć mówić. Zaczęli się oni posługiwać językiem naszym, czyli hebrajskim, więc… język angielski długo nie będzie. Mamy do dyspozycji, tak jak Bóg nam to obiecał, tysiąc lat, ale – to co się teraz dzieje, co się ma jeszcze wydarzyć musi – się rozpocząć – za – waszego – życia. A potem już będzie dalej szło jak po sznurku. Słucham.

Ryszard: Drugie pytanie od Pawła. Czy nasza Planeta Ziemia musi przejść silne Oczyszczanie, żeby stała się Rajską Planetą?

ENKI: Zgadza się – musi. Pierwsze założenie Boskie, kiedy to kształtował Planety, ten Układ Słoneczny było to, kiedy mówił: „Stwórzmy Rajską Planetę i będzie to Planeta nazwana Planeta Ziemia, a ludzie, których będziemy tworzyć będą równi Nam, czyli Bogom”. Tak też się – stało, więc proces populacji ludzkiej rozpoczął się od prymitywnych istot. Nie mówię, że to były małpy, które powoli przechodziły etap tego rozwoju. To były już istoty ludzkie, tylko tyle, że wymagały takiego o-szlifowania. I kiedy przylecieliśmy (bo nasza Planeta Nibiru była ostatnią Planetą tego Układu Słonecznego Ziemskiego, albo inaczej – pierwszą Planetą), więc… tamci już byli gotowi na to, żeby wyruszyć w Kosmos i opanować Planetę Ziemia, która też już była gotowa na PRZYJĘCIE przybyłych z innej Planety istot. Były istoty ludzkie, były zwierzęta, czyli Ziemia była przygotowywana do tego, żeby stać się Rajską Planetą, Planetą, na której będą mieszkać istoty równie Bogom. Coś się wymknęło spod kontroli albo to wielkie serce samego Boga, Który to… zezwolił na ewakuację z tej Planety, która była pomiędzy Jowiszem a Marsem, wysoko rozwiniętej Planety. I tak też… do dnia… teraźniejszego. Ale kiedy myśmy przybyli na Ziemię, nie tylko po to, żeby – wydobywać – złoto – dla – naszej – Planety i ochrony Ziemi, ale po to, żeby… wprowadzić ten kod genetyczny dla tych istot, które żyły wtedy na Ziemi, czyli doskonalić, doskonalić i do tego, żeby wprowadzić tę naukę o Świecie Duchowym, o Bogu. Wszystko będzie i powrócą – znaczy powrócimy do źródła, z tym, że istoty ludzkie najpierw muszą być poddane i próbom, i (!) selekcji [doboru] – niestety. A potem już będzie przyswajany język, stary język. To nie jest nic nowego, to nie jest żydowski język, bo to przypisanie Żydom zostało uczynione przez ludzi. Kiedy myśmy z tym językiem przybyli na Ziemię nikt z Nas nie… mówił o rasie żydowskiej, ale to jest temat jak ocean. Mógłbym mówić i mówić, i ciągle to nowe słowa nachodzą Mi na myśl. Dlatego to uważam, że błędem jest teraz mówić i myśleć, że Świat Duchowy oszalał wprowadzając ogólnoświatowy język żydowski. Nie, to jest język, który był przywieziony przez Nas z Planety Nibiru. Słucham dalej.

Ryszard: Praktycznie to są wszystkie już pytania z Chicago, od nas tutaj [obecnych] na sali. Ja tylko chcę od siebie coś powiedzieć, bo tak poczułem, tak poczułem dzisiaj, że pomimo tych (no, to już ponad piętnaście lat istnieje Misja założona przez Ciebie: Misja Faraon) i… chciałem powiedzieć, że pomimo tych wielu trudności, po wielu różnych sytuacjach, które spotykały naszą Misję, chciałem powiedzieć, że… dziękuję za to, że pojawiłeś się w moim życiu, życiu moim, mojej rodziny, przyjaciół i tutaj wszystkich zgromadzonych. Dziękuję.

ENKI: Z tobą Ryszardzie w sumie poszło łatwo, to, żeby dotrzeć do twego umysłu. Natomiast jeśli chodzi o nasze medium Lucynę, było trudno, baaardzo trudno. Tak trudno, że musieliśmy ją… położyć na stół operacyjny, przerwać tę łączność z ciałem – ducha, wysłać ją na krótko w ten tunel, czyli musiała przejść śmierć kliniczną po to, żeby już można było do niej potem dotrzeć. Dużo Nas to kosztowało, ale teraz już – mamy – stałego – Łącznika między Światem Duchowym a Ziemią. Ale było trudno. Słucham.

Barbara: Teraz może przejdziemy do pytań nadesłanych. Witaj Opiekunie Ziemi. Proszę o skomentowanie mojego snu, który – patrząc przez przykład w Biblii ma znaczenie. Chodzi mi o to, że jak się coś przyśniło dwa razy to Bóg tak postanowił. Dwa razy śniła mi się sesja prywatna… (Do Ryszarda: To już przeczytałeś…)

Ryszard: Tak, tak.

Barbara: Marcel.

ENKI: Ale… jeszcze skomentuję. Nie wszystkie sny tłumaczę, a to dlatego, że nieraz sen jest odbiciem dnia, dnia codziennego a potem w taki czy inny sposób to się odzwierciedla właśnie w snach. Już Rafale miałeś powiedziane, bo tu chodzi o… ten – język i to jeszcze nie raz będziemy do umysłów ludzkich docierać mówiąc o tym właśnie pierwszym języku, czyli cofnięcie się do korzeni i języka. Jeszcze raz powtarzam: język hebrajski – nie żydowski – Język Niberyjski. Słucham.

Barbara: Pytanie od Marcela. Mój teść ostatnio zachorował na stwardnienie rozsiane boczne zanikowe. Jak mu pomóc i jaką stosować profilaktykę czy terapię [leczenie]? Czy jest jakieś skuteczne lekarstwo? Dziękuję. Marcel.

ENKI: Witaj Marcelu. Gorzej trafić nie mógł, ale to wszystko jest dzięki… tym niegrzecznym ludziom, a zwłaszcza tym, którzy… wydają zgodę, decyzję opryskiwania Ziemi. Różnie to ludzie odbierają, a choroba się szerzy w zastraszający sposób i medycy zachodzą w głowę: „dlaczego, co się dzieje?”. Ale wracam do… twojego pytania Marcelu. Jest to postać stwardnienia rozsianego, ale gorszego. Jesteś w Polsce, więc  nie ma lepszej metody jak to, żebyś udał się do… Barba-sie-wicza i (!) tam będzie mógł mieć zastosowaną terapię, tak zwaną klawi-terapię.  Czyli… tak jak Kościół opluwa: „gwoździami nakłuwać będą”, ale… Kościół to nic nie ma z tym wspólnego, więc… zasięgnij porady jak skontaktować się z profesorem Bar-ba-sie-wi-czem i udać się do niego. Jest to poważna sprawa dlatego nie zwlekaj i… uczyń to jak najszybciej. Słucham.

Barbara: Drugie pytanie. Ostatnio po słowach kapłana byłem „wkurzony” jego postawą. Zabolało mnie to, ale parę tygodni po tych słowach nastąpiła burza w polskim Kościele przez film. Czy to już jest ten czas upadku tego kościelnego Bizancjum, tej pychy, arogancji i zarozumialstwa  purpuratów? Dziękuję. Marcel.

ENKI: Tak Marcelu! Zawsze jest początek, ale także jest i koniec. Koniec był zapowiadany w ostatniej Księdze, Apokalipsie Jana, gdzie… jest mowa o… tym, że Bestia będzie miała uciętą głowę. Tą Bestią jest religia chrześcijańska i już się do niej dobierają, więc Marcelu – nie ubolewaj nad tym, że… religie – religie padają. Zastanów się nad tym jak to… co powiedział Ryszard, nad swoją świadomością i rozwojem duchowym. Słucham.

Barbara: Pozdrawiamy z wielkim szacunkiem i wdzięcznością naszego Umiłowanego Ojca Jahwe, Was, Umiłowany Enki, Enli, Ninmah, Istoto Duchowa Syriuszu, Świecie Duchowy, Bracia z Syriusza i Aszun, za waszą pomoc, naukę, za dawanie nam waszej wielkiej miłości i przykładu, który jest dla nas natchnieniem, by dalej iść ciężką drogą. Jesteśmy zachwyceni wspaniałą księgą – „Znak Czasu”, której przecież Ty, Ukochany Enki jesteś Autorem. Już nam mało brakuje, aby ukończyć jej przekład [tłumaczenie]. Książka ta powinna być powszechnie czytana we wszystkich szkołach. To jest Twoje drugie dzieło, jakie czytamy. I w ogóle, to tak bardzo chcielibyśmy dowiedzieć się, co jest spisane w podziemiach Wielkiego Labiryntu!! Enki, bardzo, bardzo dziękujemy za Twoją książkę napisaną dla nas wszystkich i przekazujemy podziękowanie dla obu pań: Lucyny i Barbary za ich współpracę w tym dziele. Olivia z Meksyku. Prosimy Cię bardzo o odpowiedź na następujące pytania. Pierwsze: w Książce „Znak Czasu” jest mowa o pragnieniach, które wymagają silniejszego wstawiennictwa Niebios. Dla Świata Duchowego, który nam pomaga, jakiego rodzaju jest  to pragnienie?

ENKI: Miłości, miłości – takiej bezwarunkowej, czystej miłości. Taką bezwarunkową miłością darzy was też Ojciec Niebiański – Jahwe, ale istoty ludzkie tak zostały stłamszone przez religię, nie tylko chrześcijańską, ale wszystkie inne, że sam Bóg został – odstawiony na – zupełny bok. Teraz dopiero Jego Miłość zacznie być dostrzegana. Jest takie słowo: „daj drugiemu człowiekowi to, co w sobie masz najlepszego, czyli: miłość”. I gdyby te słowa zrozumiał każdy człowiek i dawał drugiemu człowiekowi to co jest najlepsze w nim, to dzisiaj na przykład nie byłoby takich niegrzecznych ludzi, nie byłoby tej fałszywej religii, ale… na to jeszcze jest trochę czasu. I uwierzcie Mi moi drodzy, że… za… niespełna powiedzmy kilka chwil sami zobaczycie, co będzie na Ziemi się działo. A Miłość Boska dalej będzie chronić tych, którzy BĘDĄ otwierać swoje serca. Słucham.

Barbara: Pytanie drugie. Jakie prośby z naszej strony mogą zostać odrzucone przez Świat Duchowy – oprócz tej, gdy się modlimy za chorego, bo nie wiemy, że już ma opuścić świat materialny?

ENKI: Jeżeli… wasza modlitwa, prośba o… uzdrowienie nie skutkuje i… na przykład chory czuje się coraz to gorzej, to… musicie zaprzestać tych próśb, tych modlitw, bo – przyszedł jego czas. Każdy kto… schodzi na… na Ziemię wyznacza sobie czas bycia tutaj. I kiedy ten czas upływa to… żadne modlitwy, żadne leczenia nie pomogą. Kiedy… jest jeszcze w nim życie, to wtedy pomaga wszystko i szybko dochodzi do zdrowia, równowagi, więc mam prośbę: JEŚLI ta osoba nie rokuje nadziei na… poprawę to już nie napastujcie Boga, bo to znaczy jedno – jego czas się kończy. Słucham.

Barbara: Kolejne pytanie. Wiemy, że wiele osób dostępuje wielkiej radości i zaszczytu bycia pod Waszą opieką, pod Waszymi skrzydłami, by tam się przytulić i odczuć ten dowód Waszej wielkiej miłości, również przed najtrudniejszym Oczyszczaniem, które już się zbliża. Gdy Syriusz będzie bardziej działać na Ziemi gdzie przyjdzie nam się podziać? Czy będziemy się musieli przyglądać, jak wielu ludzi będzie umierać wokół nas? Jeśli tak, to czy powinniśmy stać się tymi, co serca mają bardzo silne?

ENKI: Tak… serce – bardzo – silne. A… kiedy śmiertelność będzie coraz to większa i niestety, na to wpływu mieć nie będziecie, to Syriusz postara się o to, żeby ochronić was taką Energią, która – nie to, że będziecie obojętni, ale nie będzie was to boleć, więc… spokojnie, najważniejsze jest zachować – spokój. Nie ma – innego – wyjścia jak to, żeby uporządkować Ziemię. Słucham.

Barbara: Bardzo dziękuję za odpowiedzi. To były pytania od Olivii. Pozdrawiamy wszystkie Jaskółki, a zwłaszcza tę, która mieszka w Londynie, dziękując za miłą pomoc. Olivia i Wiktor wraz z synami. Teraz pytania od Wiktora. Witaj Drogi EA. Dlaczego w dawnym Egipcie w czasie budowy Znaku Czasu, tak bardzo dbano o czystość uczuć ludzi tam pracujących? Czy może chodziło o pozyskanie Energii potrzebnej do zaprogramowania kryształów? Wiktor.

ENKI: To może jedno, ale nie zapominaj… Wiktorze KTO nadzorował te wszystkie prace w Egipcie, tam na Płaskowyżu. Przecież Świat Duchowy, czyli z Oriona cały czas uczestniczyli w tej budowie. No niestety, od tamtego czasu minęło sporo lat… iii… istoty ludzkie nie… zaczęły się doskonalić tylko wręcz przeciwnie. Coraz to bardziej popadają w dół, a że każdego, dosłownie każdą istotę po opuszczeniu materii czeka jeszcze pobyt w Umbralu, tego już myśmy nie wymyślili, żeby się dostać na Wyższe Strefy. Tak to zdecydował – sam – Bóg. Dlatego to Wiktorze wszystko jest z dokładnością matematyczną zaprogramowane, dlatego też mamy przydzielony ten czas, jaki dostaliśmy: tysiąc lat. Słucham.

Barbara: Dalej Wiktor. Czy Słowianie – jednocząc się, mając jednego króla na wzór Króla Chufu i dając przykład swym posłuszeństwem wobec Boga Ojca Stworzyciela Jahwe oraz wypełniając Jego świętą wolę mogliby, służąc Światu Ducha dać dobry przykład nawet i całemu światu, by skierować go na właściwą drogę rozwoju duchowego? Dziękuję. Wiktor.

ENKI: Na dzień obecny Wiktorze – spróbuj, skoro sądzisz, że da się dotrzeć do… umysłów ludzkich – spróbuj. Trzeba… co niektórych… sprowadzić na kolana, a wiadomo o kim mówimy: króliki świata, to będzie, będzie błąd, ogromny błąd i nie na darmo dzisiaj na przykład w Europie tyle już jest wojska, które nazywa się ładnie: „uchodźcami”. Dopiero oni wezmą ster w swoje ręce i zacznie być robiony ten porządek. Ale na razie to… Ja, Enki wraz z waszym tym, nazwijmy go Przyjacielem z Syriusza prosimy tylko o spokój, wyrozumiałość, wyrozumiałość dla drugiego człowieka a całą resztą My się zajmiemy. Słucham.

Barbara: Czasami z żoną zastanawiamy się nad bezmyślnością ludzi, co zaprzestają pracy nad sobą i własnym rozwojem. Zatrzymują się wpół drogi zaniedbując swój umysł. Często jest to po prostu śmieszne. Przykład. Zdarzyło się to około dwóch lat temu. Chciałem pomóc schorowanej staruszce, więc zaproponowałem jej medytację. Zgodziła się. Najpierw jej wytłumaczyłem, że trzeba użyć siły umysłu, odpowiednio go zaprogramować – tak jak nas uczysz. Powiedziałem jej, żeby powtórzyła: „jestem młoda, jestem silna i zdrowa”. Nagle usłyszałem: „Ja nie mogę tak powiedzieć”. „Dlaczego?”, spytałem bardzo zaskoczony. (A to co usłyszałem tak mnie zamurowało, że już nie byłem w stanie nic powiedzieć). „Bo ja jestem katoliczka i ja nie kłamię”. Wiktor.

ENKI: Medytacja czy zmiana świadomości nie ma nic wspólnego z kłamstwem, a w religii katolickiej – to jest właśnie kłamstwo. I nie chciałbym teraz tych brudów wyciągać, bo by nam to dużo czasu zajęło, a zwłaszcza jest taki w Polsce ksiądz, nie ksiądz, chyba ojciec – dyrektor o nazwisku Rydzyk, który teraz tak mocno staje w obronie właśnie księży. On nie kłamie, on bardzo kłamie i wysysa wszystko z ludzi co się tylko da, nie tylko Energię ale i sakiewki. Dlatego ta osoba, z którą próbowałeś nawiązać kontakt i jej pomóc, jej już nic nie da się pomóc ani z tym zrobić. Dopiero przebudzenie tej osoby – nastąpi – w Umbralu. Słucham.

Barbara: Czy w Umbralu ludzie się mogą przebudzić, czy muszą powrócić na Ziemię, żeby dalej nad sobą pracować?

ENKI: André, André był w Umbralu i już. Najpierw był na tym pierwszym poziomie, w którym wy też żyjecie, potem na krótko został już prze-delegowany do drugiego poziomu, dalej w Umbralu, ale ciągle był duchem. Jego przebudzenie zaczęło następować właśnie kiedy był na drugim poziomie Umbralu i (!) zaczął myśleć, rozumieć, że i dostrzegł też Siłę Wyższą, Boską. Dlatego to został zabrany do tej kolonii i dalszego uczenia, i pracy. Tak że każdy ma tę szansę. Jedynie nie mają szansy te duchy, które znajdą się na trzecim poziomie. To już jest wyrok, do którego i My nie mamy dostępu. Będąc na pierwszym i drugim poziomie Umbralu każdy duch maaa tę możliwość zrozumienia i (!) oczyszczenia, i prośby o pomoc. Wtedy albo decyduje się na powrót na Ziemię, albo też na dalsze nauki, leczenie ducha – jest wydelegowany do którejś kolonii. A potem, jeśli zajdzie taka potrzeba albo sam się zgadza – taki duch, może się reinkarnować na Ziemię. Słucham.

Barbara: Dziękuję bardzo. Kochany Enki! Dziękuję Ci za opiekę i wszystko co mnie spotyka na mojej drodze życia. A wszystkim polecam rozmowę z Jahwe i poddanie się Jego Woli. Teraz moje pytanie. U syna (trzydzieści cztery lata) zdiagnozowano [stwierdzono] kamień w woreczku żółciowym. Czy poza zabiegiem operacyjnym jest jakaś możliwość pozbycia się kamienia? Podziękowania dla pana Ryszarda, pani Barbary i nieocenionej pani Lucyny. Władek z Polski.

ENKI: Tutaj mógłby się wypowiedzieć medyk, chirurg, a Ja byłem tylko genetykiem i dalej jestem genetykiem. Mogę duchowo wspierać, dodawać Energii. To jest też uzależnione od tego jaki to jest kamień. To są wapienne, są fosforowe, z których wapienne da się rozpuścić, ale te fosforowe podejrzewam – nie, czyli na własną prośbę też dorobił się tych „kamyczków”. Te zabiegi nie są trudne jeśli już, bo… niekoniecznie trzeba otwierać jamę brzuszną. Są też inne sposoby pozbycia się kamieni. Dlatego to… nie róbcie z tego tragedii, lecz oddajcie się w ręce medyka. Słucham.

Barbara: Witam serdecznie Enki oraz wszystkich przybyłych na spotkanie. Dziś chciałbym podzielić się pewną refleksją po obejrzeniu reportażu na temat amerykańskiej służby zdrowia. Wynika z niego, że zabiegi i opieka medyczna w USA jest bardzo droga i nie jest w stu procentach pokrywana przez ubezpieczenie. Stąd moje zapytanie: czy warto by zorganizować specjalną zbiórkę pieniędzy dla pani Lucyny na pokrycie kosztów opieki medycznej, aby szybko wracała do zdrowia, nie martwiąc się o problemy materialne? Pozdrawiam. Michał Fiedorczuk.

ENKI: Wszędzie medycyna jest droga i leczenie. Nie ma już żadnej zbiórki – pieniędzy, tym bardziej, że tych dwoje niebawem wylatuje do Polski, zarówno Lucyna jak i Bill. Już będzie miał Bill to ubezpieczenie też. W Polsce na razie jest tak, że jeszcze ubezpieczenie w całości pokrywa skutki leczenia, ale tutaj chylę też czoła tym medykom, którzy pracowali nad przywróceniem zdrowia Lucynie i wcale jej tak to nie szarpnęło po kieszeni, jak się tobie to wydaje. Natomiast z pewnym zaangażowaniem ci medycy pracowali nad tym, żeby tak szybko wróciła do zdrowia. Chirurg, który ją pokroił był bardzo też zadowolony, że tak łatwo – może nie tak szybko, ale dosyć łatwo wszystko poszło i… inni medycy, lekarze, którzy robili zabiegi, więc uważam, że… z dużą wdzięcznością teraz Lucyna kieruje słowa: „dziękuję za opiekę, za pomoc” właśnie tym lekarzom tu, w Ameryce. Słucham.

Barbara: To wszystkie pytania Enki. Ja chcę bardzo podziękować za obecny etap, na jakim jesteśmy. Mówię o mojej rodzinie najbliższej, o mnie, o Ryszardzie. Dziękuję za prowadzenie. Jestem niezwykle szczęśliwa, że idę po tej drodze. Czasami jest mi trudno bardzo. Proszę o dalszą opiekę i… bardzo dziękuję.

ENKI: Nie tylko tobie Barbaro jest… trudno, bo tych przeciwników Misji Faraon czy Misji Duchowej jeszcze jest bardzo dużo. Ale kiedy będzie coraz bardziej upadać religia, to… więcej tych ludzi, którzy…

Zmiana kasety magnetofonowej.

ENKI: …tych ludzi, którzy odeszli, bo nie spełniło się to, na co czekali, czyli W DWUNASTYM ROKU nie było końca świata. Ileż to ludzi na ciebie, na Ryszarda, na Lucynę, na Bila pluło? My wiemy najlepiej. Ale teraz, kiedy… upadek religii – tej chrześcijańskiej – jest już taki bardzo, bardzo bliski, to… ci ludzie zaczną, którzy wcześniej pluli na was, zaczną powoli tu wracać, bo ze strachu też Barbaro, ze strachu. Dlatego też zacznij się przyglądać umysłem – nie tylko sercem tym, którzy będą wracać. Taka jest moja rada. No cóż, skoro – nie ma – pytań do Mnie, bo już uważacie, że wszystko wiecie, to i Ja dziękuję za to miłe, wspólne spotkanie. Ja wraz z Syriuszem B dziękujemy.

Barbara i osoby z sali: Dziękujemy bardzo.

Oklaski.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com