Sesja 125


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 125

Chicago, 6-go listopada 2011-go roku.

.

Istota Duchowa, Opiekun Ziemi ENKI oraz Istota Duchowa Marduk – odpowiadają na pytania za pośrednictwem medium, Pani Lucyny Łobos.

.

Asystują: Barbara i Ryszard Choroszy.

ENKI: Witajcie, witajcie tego uroczystego dnia 6-go listopada, na tej sali. Ja, ENKI i Mój Syn Marduk wita was. Postaram się w sposób wyczerpujący i logiczny odpowiadać na wasze pytania, tak, żeby nie było zastrzeżeń z waszej strony co do moich wypowiedzi, lecz teraz słów kilka będzie chciał do was powiedzieć Mój Syn Marduk, któremu ustąpię miejsca.

MARDUK: Jestem, jestem i także witam was tutaj na tej sali. Pięknie zorganizowane, będziecie biesiadować. I myślę, że i dla Nas znajdą się dwa miejsca do tego biesiadowania. A teraz zaczynam. Tak się złożyło, że jestem Opiekunem tego miasta Chicago. Tak wyznaczył mój Ojciec ENKI, który, prawdę mówiąc, umiłował sobie to miasto. I teraz też chcę powiedzieć kilka słów prawdy, prawdy, która zaczęła już boleć mnie, bo mój Ojciec cały czas z pokorą i politowaniem kiwał głową mówiąc: „nie wiedzą co czynią, nie wiedzą co mówią, trzeba wszystko przetrzymać”. Ojciec może, a ja wcale nie zamierzam pokornie chylić głowę tylko dlatego, że jestem Jego Synem. Teraz słów powiem kilka. Otóż, nazywać mojego Ojca „Egregorem”, to już jest ponad wszystko. Nie mówiąc o tym, że jest „Gadem”, że jest „Jaszczurem”… I tutaj mogę powiedzieć śmiało, skoro On jest Jaszczurem i Gadem, to ja też, ale to nie wszystko, wy też, bo jeśli On, jako inżynier genetyk pomagał przy tym upiększaniu istot ludzkich dając Nasze DNA, to cóż – kim jesteście? Nie trzeba tłumaczyć, powiem dobitnie, dobitniej. Temu Wielkiemu Duchowi, nie dlatego, że jest moim Ojcem, ale dlatego, że jest Wielki, należy się szacunek. Ogromny szacunek. Tu w Chicago żyjecie sobie jak pod wielkim kloszem mając osłonę, mając ochronę, ale wasze poczynania, nie mówię wszyscy, bo wystarczy mała garstka żeby potrafiła namieszać. To tak, jak do dobrego ciasta dostanie się zakwas. Będzie zakalec. I ten zakalec właśnie jest w tym mieście Chicago. Miałem, to był mój obowiązek, chronić was w tym mieście, ale to wcale nie oznacza, że muszę to robić. Muszę jak dotychczas was chronić, aż sami się prosicie o to, żeby taki mały wstrząs przeszedł przez Chicago, do przefiltrowania tych waszych mózgów. Korzystać z dobroci można, ale co w zamian dajecie? Oszczerstwa, wyzwiska?! Tego co ja mówię, Ojciec mój by wam nie powiedział… Cierpiałby, ale ja cierpiał nie będę. Tak jak myślę tak mówię. Zamieszanie, podziękowanie dopiero się rozpocznie.

Co będzie z ceremonią, na którą tak czekacie? Zobaczymy, po prostu zobaczymy. Natomiast mogę was zapewnić, że portal otworzycie. W taki czy inny sposób otworzycie, bo przecież na to właśnie czeka Syriusz, który chce tu przybyć i przybędzie. Właściwie na waszą prośbę. Wyśmiewacie się teraz z tych „Parasoli”, które mój Ojciec daje? Przecież daje wam ochronę, daje wam bezpieczeństwo. Śmiech, szyderstwo – „parasoleczka”, „parasoleńka”? My wszystko wiemy! Zwłaszcza ja kursując po tym mieście widzę, słyszę, więc za kilka dni, to wam przyrzekam, czekają was ogromne atrakcje. Ale jakie to będą atrakcje ja wam nie powiem, pozostawię was z tą tajemnicą oczekiwania. Kilka dni, więc jeśli chcecie mieć to bezpieczeństwo, to z pokorą, z pokorą po ten Parasol przyjść proszę. Nie z kpiną, ale z pochyloną głową. Właściwie to byłoby wszystko co mam do przekazania wam, ja Marduk. A mówię to dlatego, że to co jest tutaj nagrywane, pójdzie w eter. I słowa Moje nie dotyczą tylko tu zebranych i istot tutaj w Chicago, ale wszystkich, wszystkich i jednakowo. Ja tutaj pozostanę, bo będę na tej biesiadzie razem z wami, a także chcę się przysłuchać, jak też mój Ojciec będzie sobie radził z odpowiedziami na wasze pytania.

Barbara: W pierwszej kolejności pragniemy pokłonić się pięknie i powitać Cię, Duchowy Opiekunie Ziemi ENKI i Ciebie nasz Wspaniały Przyjacielu Marduku. Dziękujemy Tobie za to treściwe słowo wstępu i mamy wiele pytań, i dziękujemy, że będziemy mogli je zadać dzisiaj i otrzymać na nie odpowiedzi. Pierwsze pytanie skieruję w związku z obrazem przesłanym przez Rafała Matczyńskiego, który jest widoczny przed Lucynką, a namalował go na podstawie wizji jego kolega malarz i poprosił o Twój komentarz.

Wizja

ENKI: Po wysłuchaniu słów Mojego Syna, którego temperament nie opuszcza, Ja bym tego nie powiedział, ale teraz już kolej na to, żeby odpowiedzieć na wasze pytania. Wizja przelana na papier w formie zdjęcia, określa się to jako Apokalipsę. Apokalipsę, czyli to co może się wydarzyć. Piramidy to jest teren Egiptu, gdzie ta wizja została uchwycona. Pokazana jest tak naprawdę woda, woda, która zaczyna zalewać piramidy, czyli jedna z tych wizji, które mogą się wypełnić albo w roku dwunastym, albo zaraz po roku dwunastym. Możecie sobie wyobrazić suchy Egipt a tutaj wielka woda, która dociera do piramid. A było powiedziane, że woda będzie tak wysoka, że tylko będzie widać czubek sztucznej góry, czyli piramidy. Nie dopuścimy do tego żeby się ta wizja spełniła. Słucham.

Barbara: Drogi ENKI, tutaj mam takie pytanie. Jeśli to jest tak ważne, wykopanie Faraona, włożenie go do Piramidy, to dlaczego w innych przekazach telepatycznych nie ma o tym najmniejszej wzmianki? Czy nie jest to bardzo dziwne?

ENKI: Bardzo, bardzo dziwne. Nawet gdyby to było podawane w stu innych przekazach telepatycznych, to jesteście na takim poziomie rozwoju umysłu, duchowego, że nikt by tego nie przyjął. Dlaczego? Taka była decyzja i tutaj muszę powiedzieć, że po tych wszystkich niesnaskach, jakie ostatnimi czasy się pojawiły, gdzie tych „mądrych”, „mądrzejszych” i „najmądrzejszych” się pojawiło mnóstwo na Ziemi, ignorując w zasadzie przekazy prawdziwe – wcale nie muszę się tłumaczyć dlaczego to Przesłanie-Piramida jest ignorowane. Są przekazy, ale trzeba umieć to czytać. Teraz różne grupy chcą być najważniejsze i mieć swój udział w Misji Ratowania Ziemi. Tylko oni! Ale tak jak powiedział Syn Mój, za kilka dni, za kilka dni wiele spraw się wyjaśni. I to jest Moja odpowiedź. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne, właściwie dalsza część poprzedniego pytania. Dlaczego nikt nigdy nie mówi o transformacji? Jest to proces bardzo ważny, czekaliśmy na niego szesnaście miliardów czterysta milionów lat. Pomagają nam w tym wszyscy, którzy stoją po stronie Światła. Strona Ciemności musi odejść. Po której stronie Wy stoicie?

ENKI: A co za różnica w tej chwili? Przecież gdybym nawet stał po stronie Ciemności – i tutaj właśnie odzywa się ten brak wiary, a nawet brak zaufania, ignorancja – i tu się właśnie też pokazuje to, jak bardzo się Mnie lekceważy. Dlaczego, dlaczego nie jest ujęta transformacja? Może pod inną postacią jest to przekazywane. Rozwój duchowy – o! To otrzymanie tego „fioletowego światła” do każdej komórki organizmu – są też tacy, którzy tak to mówią. A także religia będzie mocno zagłuszać to słowo „transformacja”, bo przeobrażenie niesie za sobą najważniejszą rzecz – doskonalenie umysłu. I potem, kiedy wasze umysły zaczną się rozwijać, to wielu innych dużo na tym straci, bo już nie będą mogli was ogłupiać tak jak ogłupiają was dotychczas. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne. Cały czas wszyscy mówią, że jesteśmy nikim, takimi ostatnimi w Kosmosie. Jest to wielkie kłamstwo, ponieważ odgrywamy bardzo dużą rolę w tym procesie i to my, dzięki pomocy Światła spowodujemy, że Ciemna strona zostanie pokonana. Proszę o komentarz.

ENKI: Jak w ogóle można coś takiego powiedzieć – „nikim”? Posiadacie wszyscy po kolei Pierwiastek Boski, czyli to maleńkie DNA Boskie, tylko musicie w to uwierzyć. A kto wam każe być po stronie ciemnych mocy? Otrzymaliście DAR, a tym darem jest WOLNA WOLA. Do tego też trzeba dołączyć ROZUM. A teraz z przykrością patrząc na te poczynania ludzkie muszę powiedzieć – coraz mniej używacie rozumu. Dla Nas, dla Boga jesteście tym KLEJNOTEM, tylko jeszcze nie oszlifowanym. Do tego trzeba jeszcze trochę czasu, żeby was oszlifować i tak też zrobimy. Ale to dopiero się zacznie po roku dwunastym, więc nie chciałbym takich pytań złośliwych lub zarzucających Mi nawet kłamstwo. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi ENKI, proszę Cię powiedz nam, jak pole magnetyczne Ziemi wpływa na nasze zdrowie i zachowanie ludzi? Dziękuję. Wiesława.

ENKI: To nie pole magnetyczne Ziemi oddziałuje na was. Na pole magnetyczne Ziemi oddziałuje Księżyc, który ostatnimi czasy zaczyna się wam nie podobać, gdzie zarzucacie, że to zła energia, że trzeba Księżyc usunąć, a wtedy na Ziemi zacznie się lepiej żyć. Przecież z tą Energią Księżyca jesteście połączeni tak jak Ziemia, która jest połączona energetycznie z Księżycem. Więc jeśli zrozumiesz połączenie Ziemia-Księżyc, to wtedy zrozumiesz, że ten magnetyzm Ziemi ma to właśnie połączenie Ziemia-Księżyc. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne. Drogi ENKI, czy istnieje jeszcze szansa na zatrzymanie otwarcia siłą umysłu portalu w Wielkiej Piramidzie w Gizie 11-go listopada tego roku?

ENKI: Tak czy inaczej portale będą otwarte, bo taka ceremonia jak w Gizie, będzie się też odbywać w innych miejscach i wszyscy będą do tego samego punktu zmierzać, do Piramidy w Gizie. Przecież tylko na to czekają osobniki z Syriusza B. Pytasz czy można przeszkodzić? Cóż, poczekajcie do jedenastego listopada. Więcej na ten temat nie mogę powiedzieć. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. I jeszcze do tego pytania. Skoro poprzez grupową medytację można otworzyć portal, to również powinien być jakiś sposób na uniemożliwienie jego otwarcia. Czy możemy to wiedzieć jak zapobiec temu wydarzeniu jedenastego listopada?

ENKI: Nie martw się istoto co będzie jedenastego listopada. Nasza w tym głowa, Nasza w tym rzecz, żeby tą sprawę załatwić w taki czy inny sposób, A portal, oczywiście, że można uniemożliwić otwarcie, ale to byłoby zbyt piękne, bo za te wszystkie, powiedzmy niegodziwości, wielomiesięczne niegodziwości i nawet za Projekt Hakim, który miał być Moim Projektem, bo Ja osobiście o to prosiłem, to portal będzie otwarty w ramach PODZIĘKOWANIA za to, co uczynione zostało. Po trzech dniach portal będzie zamknięty. Nie będę tłumaczył jak to działa albo w jaki sposób… To wszystko będzie się odbywało energetycznie, zarówno otwarcie jak i zamknięcie. A jeśli, bo zaczynacie się bać… Byli tacy, którzy za życie płacili złotem. Ile razy mówiłem: NIE CHCĘ WASZEGO ZŁOTA! MY CHCEMY WASZYCH SERC I ZMIANY W WASZYM POSTĘPOWANIU! Więc powtarzam – za złoto nie da się kupić życia ani nie da się Nas przekupić, więc jeśli ktoś ma trwogę w sercach swoich, to niech się zgłosi po PARASOL. Nie jest tak, że możecie go dostać tutaj wszyscy prosząc tylko, albo poprosić tylko… Ja jestem gadułą i zanim wydam taki Parasol, muszę sobie trochę pogadać z taką osobą. Więc macie jeszcze możliwość w zasadzie do końca roku te Parasole ode Mnie odebrać, bo już po Nowym Roku dwunastym Parasoli nie będzie. A powrócę do portalu – taka była decyzja. Wszystko musi się odbywać zgodnie z planem i ten plan także wykonamy: 11-11-11. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi ENKI, powiedz nam jak Wy patrzycie na to, co rozpowszechniają różne grupy ludzi na temat wzniesienia świadomości Ziemi i ludzi do Czwartego Wymiaru 11-go listopada tego roku i osłonięcia Ziemi energią miłości?

ENKI: Mogę powiedzieć tak – współczuję tym, którzy się znajdą jedenastego listopada w Gizie koło Piramidy. Miłość? Czy wy istoty ludzkie rozumiecie, co to jest miłość? Czy bycie na Płaskowyżu, powiedzmy, zrobienie tego łańcucha wokół Piramidy i odśpiewanie – czego odśpiewanie? – no właśnie… czego? Może być „kółko graniaste?… Też dobrze. Skoro na pręcie ma być napisane, że nie samym chlebem człowiek żyje, to też można odśpiewać „Mało nas do pieczenia chleba” i w takim kółeczku sobie potańczyć. Potrzebna jest duża liczba ludzi i szczerze mówię, jeśli kilka osób na te tysiąc osób znalazłoby się z otwartym sercem, to zaliczyć by to można do cudu, jak ta Piramida nazwana siódmym cudem świata. Więc jeśli chodzi o to światło czy Energię Czwartego Wymiaru – no cóż… Tych wymądrzających się istot jeszcze będzie przybywać. Powiedziałem wyraźnie, wszystko odbędzie się cyklicznie, powoli, etap po etapie, a nie tak żeby z miejsca – być tam i wrócić wielce oświeconym mistrzem – słyszałem, słyszałem – fioletowego światła! Co też jeszcze istoty ludzkie nie wymyślą… Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Opiekunie Ziemi ENKI, panuje powszechne przekonanie ludzi, że ich rozwój może trwać tak długo, jak długo tego dusza potrzebuje i nie wolno Wam ingerować w to i rozliczać duszy w jakimś tam roku 2012-tym. To jest najczęściej zarzucane ludziom w Misji. Prosimy o komentarz.

ENKI: A kto tutaj chce ingerować? A kto tutaj chce ukrócić Istotom Duchowym czy ludzkim ich rozwój? Czyż Ja nie mówiłem, czy naprawdę nie potraficie czytać? Przecież zakończenie roku dwunastego oznacza początek NOWEGO CYKLU. Zaczyna się nowy etap, nowy etap życia dla was. Gdyby Nam nie zależało na was, to już by was na Ziemi nie było od dwóch tysięcy lat. To dla kogo Mój Brat Jezus nadstawiał głowę, a potem w okrutny sposób został odrzucony? Dla kogo się pytam? Dla kogo? Ja właściwie przez wszystkie te lata, kiedy rozpocząłem Misję Ratowania Ziemi – dla kogo cierpię? Dla kogo znoszę te wyzwiska, jak myślicie? Nie przypadkiem dla was istoty ludzkie? Jak można zarzucać Nam nielojalność wobec was? Przecież przed wami Nowy Czas Nowego Życia. Jest to Cykl, który był, jest i będzie tych następnych Zegarów. Więc zanim pomyślisz, powiesz, istoto ludzka, czy też zarzucisz Mi, Nam nieuczciwość – pomyśl trochę. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi ENKI, jak się ma proces zmiany świadomości ludzkiej w czasie Precesji do różnie przygotowanych umysłów? Czy człowiek może już teraz ukierunkować swój umysł w stronę określonej dziedziny rozwoju, na przykład tej, która jest jego pasją?

ENKI: Pewnie, że może. Przecież nie zabronimy już teraz się zacząć kształcić w tym kierunku, w jakim są wasze marzenia. Mówię tylko i mówić jeszcze będę, że od trzynastego roku zaczniemy was uczyć żyć. Po prostu na nowo żyć, bo w tej chwili to co nazywacie życiem, wcale nie jest życiem. Później też będziecie etapami, spokojnie spełniać swoje marzenia. Wystarczy trochę więcej posłuchać albo poczytać te Moje Przesłania od kilku lat. Tam jest wszystko wytłumaczone. Ale nie! Lepiej jest dzisiaj zarzucić nieścisłości, a nawet to, że ENKI oszukuje, kłamie… Ale za to Samuel, który został wysłany do Fundacji „Dar Światowida” mówi tyle pięknych rzeczy, tyle pięknych słów… A jak te piękne słowa będą wyglądać i wyglądają, będziecie widzieć już za kilka dni. Wtedy będę słyszał – „ENKI, przepraszam”. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kochany ENKI, czy to jest prawda, że prąd zatokowy Golfsztrom zanika? Jakie są tego konsekwencje dla naszej Planety i dla ludzi? Agnieszka.

ENKI: Nic jeszcze ci nie zanika Agnieszko. Zaniknąć dopiero może, kiedy Ziemia nie otrzyma zabezpieczenia, wtedy nic nie będzie. Wrócicie wtedy prawie do czasów kamienia łupanego. Czyli od początku – kiedy Ziemia otrzyma zabezpieczenie, nie to zabezpieczenie poprzez ceremonię, czyli „miłością”, ale takie zabezpieczenie, jakie jest spisane na tablicach. Wtedy to już nawet w dwunastym roku, po odczytaniu tych tablic, będziecie się mogli kierować wskazówkami mądrzejszych Istot, które były wcześniej. A później krok po kroku będzie się to coraz lepiej działo na Ziemi i dla was też. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Opiekunie ENKI, Chicago jest poniżej jeziora Michigan. Czy grozi nam zatopienie? Dziękuję za odpowiedź. Janina.

ENKI: Macie Marduka, więc szanujcie tego Ducha. Już niejedną zawieruchę rozpędził, która się szykowała nad Chicago, ale i jego cierpliwość, dobroć ma swoje granice. Bądźcie dla siebie przyjaciółmi – wielkie słowo powiedziałem – nie, ludźmi. Bądźcie wobec siebie ludźmi. Dalej będzie chronił to miasto Chicago Marduk, bo takie jest jego zadanie. Ale, bo też jest i ale, nie przeciągajcie tej struny, bo wtedy rzeczywiście może wystąpić z brzegów. Nie chcę mówić takich słów, bo też się odezwą słowa protestu, że ENKI straszy. Co już nie mówił ten ENKI? Bardzo wiele rzeczy. Nie widzicie tego dobrego co zrobiłem, ale wylicza się to wszystko co albo nie wyszło, albo się szykuje. Więc niech to każdy, ale to każdy mieszkający tu w Chicago energetycznie też zadba o swoje miasto i pomoże Mardukowi, a nie zwalać na jego barki wszystko i czuć się zwolnionym od wszelkich obowiązków, bo Marduk pomoże.

Barbara: Dziękujemy pięknie. Drogi Opiekunie ENKI, w Illinois mamy dużo elektrowni atomowych. Czy w przemianach jakie nas czekają, będziemy bezpieczni? Dziękuję. Danusia.

ENKI: A dlaczego macie nie czuć się bezpiecznie? No dlaczego? Przecież te wszystkie atomowe twory, które zostały stworzone przez człowieka, wcale nie muszą być przeciwko człowiekowi. Dalej mogą służyć dla dobra ludzkiego i taką też Energię powinniście roztaczać wokół Chicago – dobro, spokój, pełnię ufności. Nie chcę już wymieniać słowo „miłość”, bo tak naprawdę jej nie ma, będziecie dopiero się uczyć miłości. Słucham.

Barbara: Drogi Opiekunie Ziemi, jak możemy wykorzystać kryształy w życiu, dla zdrowia, dla ochrony i do czego jeszcze?

ENKI: A do wszystkiego. A na przykład jako od-promienniki… Bardzo neutralizują ciek wodny. Do wody, która potem jest wyśmienita. Do wszystkiego. Samemu się naenergetyzować. Więc powinniście nabyć takie kryształy, co by były w waszym domu. Przy sobie nosić. To taki powiedzmy niemy opiekun energetyczny. Wiele funkcji może spełniać właśnie kryształ. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne. W czasie medytacji zostały mi pokazane piramidy, nie takie jak w Egipcie, ale inne, węższe i wyższe na tle brązowego nieba. Co to może oznaczać? Marian.

ENKI: Cóż to może oznaczać? Tyle razy też mówiłem, że takie twory są wybudowane na całej kuli ziemskiej. Zobaczyłeś te swoje piramidy w tych swoich wizjach, które znajdują się nie gdzie indziej jak w Peru, w Brazylii, bo w każdym zakątku Ziemi były budowane piramidy, które po uaktywnieniu Głównej Piramidy, tamte się uaktywnią przy pomocy tej energii energomagnetycznej.

Barbara: Kochany ENKI, dlaczego Siły Ciemności mają taką władzę nad ludzkością? Jesteśmy pod każdym względem uciskani. Zatrute powietrze, zatrute jedzenie, coraz większy ucisk gospodarczy, zniewolenie naszego umysłu, świadomości. Tu nie pomoże rozum, wolna wola, gdy jesteśmy niewolnikami. Dlaczego tak jest i komu to służy?

ENKI: Właściwie nikomu to nie służy. Ale powrócę właśnie do tego słowa „rozum”. Czy naprawdę te Ciemne Moce, jak to określiłaś, na siłę zwodzą? A gdzie jest wolna wola w tym wszystkim? Czyż nie widzicie różnicy pomiędzy dobrem a złem? Kto wam każe wyciągać rękę po zło? Najlepiej jest szukać winnego, a nie widzieć w sobie czegoś złego mówiąc – „ja jestem w porządku, to te złe moce mnie zwodzą, to te złe moce są wszędzie!” Więc zacznijcie panować nad tymi złymi mocami używając właśnie wolnej woli i rozumu.

Barbara: Opiekunie Ziemi, jest takie Boskie Prawo nie ingerowania w życie innej istoty. Zatem co można zrobić wobec kogoś, kto to wykorzystuje i zatruwa życie wszystkim innym w otoczeniu?

ENKI: Właściwie nic, bo ta istota, która zatruwa życie wokół ma taki plan życia swój i wcale nie jest powiedziane, że musicie przebywać w otoczeniu takiej osoby, która z gruntu rzeczy jest zła i zatruwa życie. Ale można też przyjrzeć się dokładnie, dlaczego ta osoba tak czyni. Może w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę, może w ten sposób woła o miłość? Nie ma skutku bez przyczyny i dlatego trzeba znaleźć przyczynę po to, aby potem można usunąć skutek. Pomyśl nad tym.

Barbara: Drogi ENKI, czy w roku 2012-tym część ludzi może się zmutować do tak agresywnych, jak w filmie „Jestem Legendą”? Czy ten scenariusz może się ziścić pod wpływem jakiegoś wirusa?

ENKI: Nie! Jest już za późno żeby coś takiego mogło zaistnieć. Ten wirus został stworzony w laboratorium i to człowiek człowiekowi zgotował taki los. Pewnie, że poprzez odpowiednie szczepionki może się człowiek tak zmutować, ale to tylko była fikcja. Coś takiego się nie stanie jeśli chodzi o czas dzisiejszy i o was. Możesz być spokojna istoto ludzka.

Barbara: Po czym można poznać osobę, która jest z Syriusza albo pod wpływem Bytu z Syriusza? Jak się można zabezpieczać przed tymi ludźmi kiedy są w bliskim otoczeniu?

ENKI: Tak naprawdę to w żaden sposób nie można rozpoznać takiej Istoty, która się urodzi na Ziemi a pochodzi z Syriusza. Oczywiście, że w gruncie rzeczy jest złą osobą, ale teraz przyglądając się wam, to można powiedzieć, że co druga osoba może pochodzić z Syriusza, patrząc na wasze zachowanie. Dużym zabezpieczeniem teraz, nawet przed skutkami przybycia tych z Syriusza na Ziemię jest ten Parasol, ten wyśmiewany Parasol, który wam proponuję. Ponadto bądź człowiekiem, człowiekiem otwartym na drugiego człowieka, albo zacytuję inne słowa. Jest jedno przykazanie jakie Mojżesz dostał na tablicach: „Szanuj bliźniego swego jak siebie samego”. I to właśnie już wystarczy. Po zachowaniu na pewno możesz się domyśleć, że to jest ktoś inny, ale lepiej nie analizować, nie przyglądać się. Niech każdy popatrzy na siebie i odpowie sobie – „kim ja jestem, jak ja postępuję?”. I to już wystarczy.

Barbara: Drogi ENKI, w naszej kulturze przyjęło się mierzyć dobro człowieka miarą poświęcania się dla kogoś, dla idei, dla kraju itd. Jak Wy się patrzycie na ludzkie poświęcanie siebie i swojego życia? Czy jest to czymś nagannym, że odmawia się tego poświęcenia, kiedy w naszym rozumieniu jest to nadużycie wobec nas? Jak jesteśmy wtedy przez Was postrzegani? Czy jesteśmy w Waszych oczach bezduszni?

ENKI: Bzdura. I to właściwie powinno być Moją odpowiedzią. Nie ma czegoś takiego w całym Kosmosie jak poświęcenie. Po co? Po co masz się poświęcać jedna czy druga istoto ludzka? Gdyby każdy z was żył zgodnie z Prawami Boskimi, to nie musiałabyś się zastanawiać czy się poświęcić, czy też się nie poświęcić drugiej istocie, więc niech każdy postępuje tak, żeby było to zgodne z własnym sumieniem i z Prawem Boskim. Wtedy nie byłoby takich pytań, jakie usłyszałem. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Witam Cię ENKI, powiedz nam proszę, czy spalenie ciała umarłego pozwala szybciej odejść z ciała i podążyć ku nowemu? Dziękuję. Helena.

ENKI: A gdzieś ty się takich bzdur naczytała? Co ma wspólnego spalenie ciała z odejściem ducha? Duch, opuszczając materię z reguły przestaje się nią interesować, bo to tak istoto, jak gdybyś ubolewała nad jakimś materiałem, który wyrzucasz lub palisz. To samo jest właśnie też z ciałem. Pewna reguła obowiązuje – trzy dni, ta magiczna trójka. I potem, jak nie ma przeszkód, duch przechodzi do Świata Przejściowego i uwierzcie Mi, ciało, co się z nim stało, przestaje go już interesować. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Opiekunie Ziemi, czy doświadczenia na jawie i we śnie są wizjami jasnowidzenia i jasnosłyszenia? Na przykład wołanie wody przez rośliny? Proszę o komentarz. Zdzisław. Dziękuję.

ENKI: Tak naprawdę ten dar, który teraz usłyszałem i prosisz Mnie o wytłumaczenie, taki dar ma każdy, każdy odbywa podróże astralne, tylko że jest pewna kwestia. Jedni nie pamiętają a drudzy to pamiętają jako przeżyty dzień, który się potem wydarzył w nocy. Można słyszeć i są takie istoty ludzie, które słyszą mowę zwierząt, mowę kwiatów, drzew. To nie jest nic nadzwyczajnego, bo to jest najnormalniejsza w świecie telepatia. Dawni ludzie potrafili rozmawiać właśnie ze zwierzętami, z Przyrodą. Stosunkowo niedawno ten dar został przytłumiony. To będzie przywrócone i będzie czymś zupełnie normalnym taki kontakt, więc nie bądź istoto zdziwiona tym swoim darem. Wyprzedziłaś czas i masz to teraz. Szanuj ten dar, bo jest to cenny dar. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Opiekunie Ziemi, prosiłbym o wytłumaczenie Trzynastego Znaku Zodiaku „Wężowiec”, który jest a nie został opisany i nie został wprowadzony do horoskopu. Zdzisław.

ENKI: Z prostego względu. Wąż, wąż który kiedyś był – nie zła, ale dobra – później przez religię zostało to wyparte, wykreślone i uważane za symbol zła, kuszenia, więc tylko dlatego religia się wtrąciła do horoskopu i usunęła uważając, że jest to znak „złego”. To wszystko.

Barbara: Dziękujemy. Drogi ENKI, tak jak powiedziałeś, to Egipcjanie do tego dojdą i przypomniało mi się, jak powiedziałeś – zaczęło się od stajenki i stajenką się zakończy. Kocham i szanuję Was i jestem Wam oddany do końca, i dalej idziemy do końca, i dalej tak jak Wielki Hakim. Artur.

ENKI: Tak, miłe słowa. Lubię takie słowa. Smucą mnie natomiast słowa, które są podchwytliwe, zgryźliwe i tak naprawdę przepojone złością. Tak, to prawda, tak zostało przez Nas zdecydowane. To będzie już Projekt Egipski i wyznaczeni do tego ludzie będą to prowadzić. Wcześniej jednak to musi bardzo szybko nastąpić. Zrobimy trochę porządku w Egipcie. Już za kilka dni. Ale co to będzie? To, powiedzmy, zostawiam to jako niespodziankę. Słucham.

Barbara: Dziękujemy również. Drogi ENKI i Marduku, bardzo dziękuję za opiekę nade mną i moją rodziną w Polsce. Dziękuję bardzo, kocham Was. Krystyna.

ENKI: Jakie wzruszające podziękowanie. A Ja już myślałem, że dzisiaj nie będę zaskoczony, że już nie czeka Mnie nic miłego oprócz wyrzutów, jakie Mi się stawia. Nie pod tym adresem. A za tę miłą kartkę, za miłe słowa bardzo dziękuję. Ja, ENKI, dziękuję.

Barbara: I my bardzo dziękujemy. To już wszystkie pytania ENKI. Dziękujemy za pomoc, za mądrość, Mardukowi za opiekę nad naszym miastem. I za wszystko co dla nas robicie i że możemy wspólnie spędzać czas do Nowego Roku…

Ryszard: Ja przede wszystkim chcę podziękować za Projekt Hakim, który pomimo, iż jeszcze nie doszedł do skutku, to jednak pozwala na to, abyśmy ujrzeli Prawdę, która od dawna jest zakryta. Za to Ci dziękuję.

ENKI: I tak dalej będzie, bo taka potrzeba nastąpiła żeby Projekt Ratowania Ziemi zmienić na Projekt Hakim. A do tego, żeby ta zmiana taka właśnie była doprowadzili ludzie, właśnie ludzie. Będziemy patronować, opiekować się Projektem, właśnie Projektem Hakim. Tam się już zacznie niebawem. Najpierw trochę musimy posprzątać w Egipcie. Ale mam podobno jeszcze jedno pytanie, więc słucham.

Barbara: Właściwie podziękowanie. Drogi ENKI, z serca całego jestem wdzięczna za opiekę nade mną i moją córką. Dorota.

ENKI: Miło mi. Wobec tego Ja przekazuję słowa – Doroto, dalej będę się wami opiekował, bo właściwie w tych pytaniach słowo „dziękuję” przewijało się tylko kilka razy. I to jest smutne – po dziesięciu latach naszej współpracy, znajomości. Zatem Ja, ENKI, a także Mój Syn Marduk, za to dzisiejsze spotkanie i za rozmowę dziękuję.

Barbara: I my dziękujemy pięknie.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com