Sesja 128


Sesja przekazu telepatycznego nr 128

Chicago, dnia 19-go lutego 2012-go roku

 

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI oraz Istota Duchowa Samuel – odpowiadają na pytania za pośrednictwem medium, Pani Lucyny Łobos.

.

ENKI: Witam, witam serdecznie na tym dzisiejszym lutowym spotkaniu, tutaj w Chicago, dnia 19 lutego. Chcę dokładnie określić dzień tego spotkania, bo potem czeka nas mnóstwo wrażeń, pracy. Przez to odliczanie twoje Ryszardzie nie przedstawiłem się jeszcze, to ja Enki, nie jestem sam, jest przy mnie Mój Syn Marduk, jak zawsze bywa, ale jest też Samuel, tak Samuel, ten który pięknie poprowadził polską grupę. Nie, nie imienia jego też nie wymienię, ale podczas dzisiejszego naszego spotkania domyślicie się kto jest kto użył tego słowa-imienia Samuel, lecz teraz żeby czasu nie tracić, bo i pytań troszeczkę się uzbierało. Łatwiej jest wam napisać pytanie niż wstać i zadać pytanie, bo tutaj jest się anonimowym, a zadać pytanie, to wszyscy widzą. Czego się jeszcze boicie? Dobrnęliście do roku dwunastego, rok, gdzie potem nastąpią zmiany. Fakt, będzie to rok bodaj najtrudniejszy, lecz jeśli posiadacie wiarę i zaufanie, to już spokojnie możecie czekać. Nie będę wyprzedzał pytań, bo gdybym się tak rozkręcił to Barbara nie miałaby co czytać, a tak trzeba jej dać tę możliwość czytania. Zatem Ja, Enki słucham pierwszego pytania. Barbaro, słucham.

Barbara: Witamy Cię serdecznie Opiekunie Ziemi Enki, witamy Ciebie Marduku i witamy Ciebie Samuelu również. I w tych słowach pierwszych pragniemy oddać nasz szacunek i wdzięczność za nauki, za lekcje i w ogóle za przygotowanie nas do tego 2012-go roku. Co możemy powiedzieć przy tym powitaniu w pierwszych słowach to, że jesteśmy z Tobą Enki, z Lucynką, Marduku z Tobą, ze wszystkimi istotami które prowadzą do zabezpieczenia Ziemi, do pomocy Ziemi i będziemy służyć do samego końca jak tylko potrafimy najlepiej. Witamy serdecznie, bardzo serdecznie.

ENKI: To ja jeszcze dodam słowa takie, miło jest słyszeć takie powitanie. Teraz mogę dodać od siebie jeszcze to słowo – wytrzymajcie jeszcze trochę. Chicago, szczególnie Chicago będzie miało ochronę, większą ochronę niż inne części Ziemi, Ameryki, będzie to odczuwalne i co wrażliwsze istoty będą to widzieć, rozumieć, bo to kto do tej pory nie zobaczył to już nie zobaczy. I tych, którzy przebudzić się jeszcze mogą będzie coraz mniej, ale będą, więc trzymajcie, trzymajcie z Nami, bo warto. Słucham dalej.

Barbara: Drogi Enki, czy możesz nam powiedzieć, jak to było w dawnych czasach za czasów Noego? Czy Noe miał takie same trudności z głoszeniem Przesłania o nadchodzącym Potopie jak my dzisiaj i jak to naprawdę wyglądało za jego czasów?

ENKI: No, troszeczkę może inaczej, bo Noe kiedy żył nie miał komputera, telewizji satelitarnej i takich innych atrap, jakie macie dzisiaj. Miał tylko to słowo, które głosił. Był wyszydzany do samego końca. A że czas właściwie naglił i na Ziemi też się zaczęły pojawiać różne anomalia pogodowe, więc praca z budową Arki się powoli posuwała do przodu. Noe, Syn Mój, zaczął prosić o pomoc. Oczywiście nikt z ludzi się nie kwapił. Noego uważano za odszczepieńca za to, że jest przyczyną zła, więc Noe wpadł na pomysł – przy pomocy oczywiście moich podszeptów – że im szybciej wybuduje tę Arkę, tym szybciej ludzie pozbędą się niewygodnej rodziny. Wtedy rzeczywiście pomogli Noemu, ludzie pomogli. Ale z tych budujących właściwie nikt, poza kilkoma osobami nie skorzystał z tej propozycji, kiedy Noe mówił – „chodźcie, Arka pomieści wszystkich”. Kiedy jest piękna pogoda, jak można uwierzyć, że może padać ulewny deszcz, gdzie panował mikroklimat, więc nie skorzystano. Kiedy zamknięte zostały drzwi, zasmołowane od wewnątrz, nie było szansy na to, nawet już kiedy pukano i proszono – „Noe, otwórz, deszcz pada” – było już za późno. W tej chwili, z tym samym zmartwieniem co w wtedy borykał się Noe, można przyrównać Was, a taką Arką Noego nazwałbym Płaskowyż i Gizę, czyli tam, gdzie jest ten ratunek. Czyż ta nieliczna grupa ludzi tu w Chicago, nie prosi, nie mówi? Prosi o to, żeby przynajmniej zrozumieć, przynajmniej zainteresować się tą Arką, tą obecną Arką Noego. Historia się powtórzyła. Jest szyderstwo, jest śmiech, jest oczernianie, ale nie ma w tym wiary, bo przecież nic się nie może wydarzyć?! To, że się gdzieś tam coś dzieje, to nieważne, tu się nie dzieje. Więc mogę tylko powiedzieć krótko – pomiędzy czasem Noego, kiedy była budowana Arka, a dniem dzisiejszym i tą obecną Arką nie ma żadnej różnicy. Wybawienie dla ludzi jest właśnie w Grobowcu, w Grobowcu Budowniczego Piramidy. I w zasadzie jego bym nazwał Noe Drugi, więc jeszcze można zrozumieć, jeszcze można się opamiętać i zgodnie ruszyć do tej Arki Noego po ratunek, po życie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Zadam jeszcze na ten temat jedno pytanie, ponieważ nikt z ludzi nie umie odpowiedzieć, bo żadne nauki nie przekazały – w jaki sposób Noe odbierał przekazy i jak się to odbywało, że zaczął budować Arkę?

ENKI: W podobny sposób co i odbiera dzisiaj nie tylko Lucyna, bo tych łączników jest więcej na Ziemi – drogą kontaktu telepatycznego. Ja tam inżynierem budowlanym nie byłem. Bardziej Mnie interesowało ciało ludzkie, doskonalenie, czyli inaczej inżynieria genetyczna. Ale przecież z Nibiru przybywali po to, żeby Noemu dawać wskazówki, informacje, czyli właściwi inżynierowie. A to przecież jest takie proste. Wystarczy troszeczkę tylko pomyśleć. Słucham.

Barbara: No właśnie, no tak to jest, że zostało przekazane, że Bóg ostrzegł Noego przed Potopem, ale nikt nie wie jak i czy naprawdę tak było. Bardzo dziękujemy za odpowiedz. Teraz Artur przybył, żeby zrobić szczególne podziękowanie. Proszę Cię.

Artur: Drogi Enki, Drogi Marduku. Chciałem Wam bardzo podziękować. Jedenaście dni temu urodził mi się synek i wszystko było tak jak mówiliście. Wiem, że byliście z nami w ten bardzo wyjątkowy dzień. Cała ciąża była bardzo piękna, poród był szybki. Nawet lekarze powiedzieli, że jak na pierwsze dziecko, to było bardzo szybko, wszystko było przepięknie. Był to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Urodził się na moich rękach i bardzo Wam dziękuję za wszelką pomoc. I nawet w pracy tak się ułożyło, że dostałem dodatkowe trzy dni wolne, o które się nawet nie starałem. Po prostu wszystko było przepięknie i dziękuję Wam za wszytko co czynicie i jestem Wam na zawsze oddany i wdzięczny. Bardzo Was kocham i szanuję.

ENKI: Witaj Arturze. Przeżywasz, ale już przy dwunastym dziecku już tak przeżywać nie będziesz…

Śmiech na sal.

ENKI: …bo nie licz na to, że przy tym jednym się zatrzymasz. Od 2013-go roku, kiedy trochę przesiania na Ziemi będzie, tacy młodzi będą potrzebni po to, Arturze, żeby dalej płodzić, więc troszeczkę sobie odpoczniecie, a w 2013-tym roku następne poproszę dziecko. Tak że nic się nie przejmuj Arturze, dopiero przed Tobą ojcostwo się otwiera. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Kochany Enki, Marduku, Samuelu, nasi Opiekunowie. Witam z całego serca. Pragnę uratować Ziemię, ludzi. Przekazuję, ale trudno dotrzeć, ale mam nadzieję, że dojdziemy w dobrym czasie. Ufam Wam i zaufajcie najmniejszej grupie. Za Waszą miłość dziękuję z całego serca. Bronisława.

ENKI: Bronisławo, żebyś nie wiem jak siała, to przy tym co jest jeszcze dzisiaj – z niechęcią, nienawiścią, złością, zazdrością, brak pokory – nie poradzisz sobie. I po to właśnie w tym czasie zaczął działać na Ziemi, bo takie też przyzwolenie otrzymał Samuel, właśnie po to, żeby jeszcze wybrać, poddać próbie. I właśnie do finału naprawdę muszą dojść ludzie o czystych sercach. I do tego właśnie był potrzebny ów Samuel. Zobaczymy, zobaczymy podczas tych pytań… Chociaż nie, poproszę właśnie Samuela, żeby wtrącił się i też odpowiedział na takie czy owe pytanie. Do Ciebie tylko jedną mam prośbę – zaufanie, a przede wszystkim zachowaj w sobie to co posiadasz – pokorę, bo bez pokory wobec Wszechświata nic nie uczynią ludzie, Bronisławo. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Czy będą jeszcze takie zebrania jak dzisiaj? Bo słyszałam, że jest to ostanie. Więc jeśli ostanie, to w jaki sposób będziemy informowani o sytuacji w Egipcie i ogólnie? Myślę, że nasilą się trudności z komunikacją i elektrycznością. Dziękuję. Jaskółka.

ENKI: A co Jaskółko, imienia nie posiadasz? Nie powiedziałem, że będzie to ostatnie spotkanie w tym roku, a że się nasilą kłopoty komunikacyjne – prawda! Tu masz dobre informacje Jaskółko. Natomiast podczas tej pierwszej części, a przysłuchaliśmy się temu uważnie, Mnie za język nie pociągniesz, żebym coś więcej powiedział na temat sytuacji w Egipcie. Będzie podane do wiadomości. Pierwsza informacja będzie wtedy kiedy sytuacja będzie bezpieczna, co by powiedzmy ci, którzy są pozbawieni pokory nie zainterweniowali, tak że spokojnie czekaj. To, że w tym czasie może nie być tutaj Lucyny i Billa, nie przeszkadza. Zostaną przecież przysłane zdjęcia, wiadomości i spotkanie się odbędzie. Trochę zaufania i cierpliwości. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki. Czy po włożeniu Faraona do Grobowca będzie to jakoś odczuwalne przez zwykłych ludzi, albo towarzyszyć będą jakieś widoczne zjawiska? Dziękuję. Grażyna.

ENKI: Nie, nie będzie żadnych nadzwyczajnych zjawisk widocznych. A cała ta uroczystość z włożeniem mumii, albo tylko tego urządzenia, obędzie się szybko, sprawnie, bo do tego żeście doprowadzili, właśnie do tego. Po to, żeby można uruchomić, faktycznie uruchomić to zabezpieczenie wokół Ziemi – tyle razy powtarzałem, powtórzę raz jeszcze, że zabezpieczenie energetyczne potrzebne jest po to, żeby zmniejszyć skutki jakie mogą się pojawić podczas przelotu tej Planety obok Ziemi, bo Planeta szybko przeleci. Potem nastąpi Precesja, czyli wasze wejście w Czwarty Wymiar. Ha! Co niektórzy są już w szóstym wymiarze! Ciekawe jak oni to przeskoczyli? Czwarty, piąty… Już być w szóstym… Ale czegóż My się już nie naoglądamy… Dalej to są wszystko próby. Tak że Myśmy też chcieli dla Was piękną uroczystość zrobić, a zwłaszcza dla Budowniczego, który jest wart tego. Ale cóż, musimy zrobić tak jak istoty ludzkie to zrobiły przeszkadzając, więc ile trzeba, co trzeba – w swoim czasie się dowiecie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. No właśnie, i tu jest pytanie. Jak będzie wyglądał wyjazd na ceremonię uruchomienia systemu zabezpieczenia Ziemi, biorąc pod uwagę problemy z dotarciem do Egiptu? Chodzi mi o zakłócenia atmosferyczne i brak elektryczności, i tym podobne?

ENKI: Dużą wprawę w obrzędach ma prezes polskiej fundacji i oczywiście Samuel. Żadnej większej uroczystości nie będzie, Ja już tego dopilnuję. Miała być, a owszem, ale stało się tak jak się stać miało. Szybko, sprawnie i ku zaskoczeniu dla innych. A to, czy będzie odczuwalne kiedy uruchomi się zabezpieczenie? Tak, będziecie to odczuwać, każdy może inaczej, ale energetycznie będzie to odczuwalne. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kochany Enki, dziękuję za troskę i miłość, jaką obdarzasz ludzi i całą naszą Planetę. Moje pytanie to, jak powinniśmy się zachowywać, co robić w czasie przebiegunowania Planety od 21-go grudnia do 23-go tego roku, gdy Słońce nie zaświeci jak zwykle? Dziękuję. Grażyna.

ENKI: A jak Słońce zaświeci tak jak zwykle albo jeszcze mocniej? – bo to jest pytanie takie pełne wątpliwości. A co będzie jak się nie zabezpieczy? Planeta przeleci, trochę może więcej narobi zamieszania, więc chodzi wam o te zapowiadane już od dawna trzy dni ciemności. Źle zrozumiane, nie będzie tak jak to mówią – egipskich ciemności. Po prostu Planety ustawią się równo względem Słońca, czyli dwie pierwsze Planety zasłonią Ziemię i to jest cała tajemnica tych ciemności. Po prostu będzie tak, jakby jaśniejsza noc. Nie róbcie, jeśli mogę o to prosić, nie róbcie paniki, bo panikę wywołają ci, którym na tym zależy żeby pozbyć się zalegających towarów. Wykupicie wszystko, a potem wyrzucicie oczywiście, więc te trzy ciemności nie będą spowodowane przelotem Planety, ale ustawieniem się Planet, czyli Merkurego, Wenus i już wystarczy żeby zapanowało ciemno na Ziemi. Kiedy proszę o wiarę i zaufanie, to moje słowa nie są takie bezpodstawne. Jak masz wiarę, to żeby nie wiem co się działo, nic się Tobie nie stanie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, Drogi Marduku, serdecznie dziękujemy Wam za opiekę nad nami i naszymi najbliższymi. Dziękujemy z całych serc. Moje pytanie. Jak mamy wymienić osoby, żeby zostały ocalone? Spisać listę czy tylko w naszych myślach? Dziękuję. Urszula.

ENKI: Jeśli posiadasz tę energię zabezpieczającą, Ja to nazwałem Parasolem, bo jak mówiłem o kloszu, to nie rozumieliście o czym Ja mówię, więc jeśli taki Parasol posiadasz, bo taki otrzymałaś, to weź kogo zechcesz pod ten Parasol i trzymaj, i te osoby, które zaprosisz pod ten Parasol będą mieć to zabezpieczenie, gwarantuję. Ale, to muszę też powiedzieć, bo już niektórzy myślą, że jeśli mają Parasol od kogoś takiego jak Ja, to pod każdym względem to działa – nie do końca! Na przykład, nie biorę udziału w waszych biznesach, bo Mnie to nie interesuje, natomiast interesuje mnie wasze życie, żebyście przeżyli i uważam, że kiedy przeżyjecie to jest największym i najlepszy biznes, jaki mogliście zrobić w tym roku. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie. Kiedy wiedza o Wieloświatach stanie się wiedzą powszechną i czy po ogłoszeniu tego przez nauką ludzie uwierzą w istnienie Świata Duchowego, Wyższych Cywilizacji tych Wymiarów Duchowych? Jaki to będzie miało implikacje dla religii?

ENKI: I tutaj byłoby najlepiej, gdybym tę osobę poprosił na sesję osobistą, bo w dwóch słowach krótkich nie da się tego wytłumaczyć. Kiedy mówię, że będzie zmiana w systemie religijnym, że ten system upadnie, ileż to razy słyszałem – bzdury Enki mówi, on kłamie, więc Moja odpowiedz będzie taka – zaczekajcie chwilę, bo żebym nie wiem jak tłumaczył, to i tak istoty ludzkie mają rację, ale już od trzynastego roku zobaczycie, jaka będzie odczuwalna zmiana właśnie w tym systemie religijnym. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, czy człowiek, który wyrządził olbrzymią krzywdę innym ludziom, poniesie kiedykolwiek jakąkolwiek karę? Bo jak dotychczas to się na to nie zanosi, bo już upłynęło dużo czasu, a on się ze wszystkiego co zrobił złego bliźnim śmieje i po prostu śmieje się ze sprawiedliwości.

ENKI: Nie ma takiej możliwości, żeby osoba, która świadomie brnęła w tym co jest, uniknęła rozgrzeszenia. Wiem o kim myślisz, więc też odpowiem Tobie szyfrem. Ta osoba już zaczyna płacić za swoje czyny. Jest takie powiedzenie: „co wysyłasz to wraca”, z nawiązką wraca, więc trzeba uważać co się wysyła w Kosmos, bo to wróci i do tej osoby już wraca. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie kolejne. Z wielu relacji ludzi, którzy zostali zabrani przez UFO wynika, że na statkach są dzieci – hybrydy człowieka z rasą z Kosmosu. Czy jest to prawda? Pozdrawiam. Konrad.

ENKI: Oj, Konradzie, Konradzie, co Ja się z Tobą mam… Ciągle gdzieś szperasz i wyszukujesz różne bzdury. Hybrydy… też Ci się marzy, jakie hybrydy? W tej chwili te Istoty z Kosmosu, które nawet krążą na orbicie okołoziemskiej, wcale nikogo nie krzyżują. Po co? Są tu na Ziemi wśród was. A tyle bzdur, których już się naczytałeś, to Konradzie „mędrcem” zostaniesz! A tak jeszcze chcę dodać odnośnie tych statków kosmicznych, co to niby krążą, zabierają albo czekają żeby was zabrać… I tutaj muszę wielu ludzi rozczarować. Ci co krążą, nie jest ich celem w odpowiednim czasie zabierać ludzi z Ziemi. Po co? Ze sposobem myślenia taki jakie macie, chcecie się wybrać na inną Planetę? I co potem? Zadam pytanie, co się dzieje z ciastem, kiedy dostanie się zakwas? Wszystkie panie wiedzą, więc tak naprawdę na innych Planetach boją się was, istoty ludzkie. Tacy „wspaniali” jesteście, więc nikogo nie zabiorą, n i k o g o! Tu macie być i tu ma się dokonać rozliczenie – dla jednych, dla drugich – tu na Ziemi. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, dziękuję Ci za wszystkie porady, które pomogły mi w rozwiązaniu niejednej sytuacji. Dzisiaj mam do Ciebie pytanie o zdrowie. Dowiedziałam się, że mam reumatyzm, co zresztą odczuwam. Lekarze nie znają przyczyny tej dolegliwości, no i w sposobie leczenia też mają podzielone zdania. Czy mogę Cię prosić o wypowiedź w tym temacie? Dziękuję. Maria.

ENKI: Mario, przede wszystkim rozpocząłbym od dokładnego sprawdzenia twojego domu, czy oby tam nie ma cieku wodnego, bo tak naprawdę, to większość miasta Chicago poza śródmieściem, to są skrzyżowania cieków wodnych, uskoków cieków wodnych i często przyczyną powstawania choroby reumatycznej jest ciek wodny, i to musisz Mario sprawdzić…

Zmiana strony kasety.

ENKI: Czy nie mówiłem, że to atrapy? Więc wracam Mario – kiedy pozbędziesz się tego nieproszonego gościa z domu, tego cieku wodnego, zaczniesz powoli powracać do zdrowia, a przede wszystkim samo zdrowie to spożywanie kolagenu. Nie tam jakiś miesiąc, dwa, trzy – prawie całe życie, ale po dwóch, trzech miesiącach poczujesz poprawę. Więc proponuję Mario rozpocząć od walki z ciekiem wodnym. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, jak wytłumaczyć rodzinie, jaką drogą dojść do nich, żeby zrozumieli, że trzeba otworzyć serca na miłość, wybaczenie w tym ważnym okresie 2012-go roku? Serdecznie pozdrawiam. Marian.

ENKI: Najlepszą drogą jest milczenie. Słusznie mędrcy powiedzieli, że „milczenie jest złotem”. Kiedy nie będziesz rodzinę zamęczać albo w ogóle zamilkniesz, to zobaczysz jak oni się zainteresują. Mam propozycję też, do czegoś te wasze komputery-atrapy się przydają, więc to im przekaż. Niech sobie poczytają, niech na bieżąco śledzą, wtedy nagle zapali się światełko i przypomną sobie, co Ty im mówiłeś, a na siłę nie przekazuj już żadnych informacji. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Kolejne pytanie. Drogi Enki, jaka jest obecnie przyczyna i sens obecnej masowej śmierci ptaków, zwierząt morskich i lądowych?

ENKI: Mówią, że najtrwalszym gatunkiem na Planecie Ziemia jest człowiek, nic go nie weźmie. Trują was na wszelkie sposoby… Czy to ptaki, czy to delfiny, czy jeszcze inne zwierzęta, wszystko to ma delikatną strukturę. Po prostu nie wytrzymują, więc na tej Planecie tak naprawdę może zostać tylko człowiek. Padają pszczoły, czyli to co najważniejsze na Ziemi, co wam daje życie, a istoty ludzkie są najbardziej twarde. Wszystko do czasu, bo kiedy braknie ptaków, braknie zwierząt, braknie pszczół, to i wy możecie też opuścić Ziemię. Tak to wygląda, więc przecież jest ten ratunek dla tej garstki ptaków, zwierząt to zabezpieczenie Ziemi, bo przecież Nibiru już oddziałuje na Ziemię. I kto na tym cierpi? Właśnie te ptaki, ssaki, wy też, ale to jest bardzo twardy gatunek. Trochę refleksji, pomyśleć proszę, że ludzie, zwierzęta i ptaki żyją, powinny żyć w zgodnej symbiozie, jedni i drudzy są potrzebni do życia. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Enki, czy człowiek, który popełniał w życiu błędy, ale je zrozumiał i już więcej ich nie popełnia, czy stanie się z nich oczyszczony, czy czeka go w następnych wcieleniach podobna próba?

ENKI: Nie, bo każda istota ludzka, która schodzi na Ziemię wybiera sobie nowy program, nowe doświadczenia i jeśli w tym życiu popełniał błędy, zrozumiał te błędy, to jego kartoteka zostaje zamknięta. I kiedy deklaruje chęć powrotu na Ziemię, to wybiera zupełnie nowy program, nową lekcję. Tak to już jest ustalone w Kosmosie. nie myśmy to ustalali i nie My będziemy zmieniać. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Czy w obecnym czasie możemy rozpoznać co jeszcze należy do nas do oczyszczenia, do końca 2012-go roku?

ENKI: Jak na to trudne pytanie odpowiedzieć, żebyście mogli zrozumieć… Tak, właściwie ten rok 2012-ty jest rokiem Oczyszczania. Nie znaczy to, że w trzynastym roku będziecie już do tego, żeby być doskonałym, nie, bo będzie to nadal czas nauki i jeszcze raz nauki. Nie da się w ciągu tak krótkiego okresu, jak już pozostało tych dziesięć miesięcy, zupełnie zmienić sposób myślenia, kiedy na to pracowaliście wiele lat, a u większości ego bierze górę. Chodzi teraz o to, żebyście w tym czasie, w tym roku starali się zrozumieć co wam przekazuje Kosmos, co My wam przekazujemy, czego od was oczekujemy. Przede wszystkim zauważyć jeszcze próby, bo te próby będą jeszcze was dotykać do końca roku i do tego właśnie został wyznaczony Samuel. Ciężką próbę przeszła polska fundacja, wszyscy to wiecie, i na podstawie tamtej próby powinniście mieć lekcję, przede wszystkim pokory wobec Wszechświata. Nie każemy się wam doskonalić, bo to jest niemożliwe w ciągu tych paru miesięcy. Na to będziecie mieli czas od roku 2013-go, wtedy dopiero możecie mówić – zaczynam się zmieniać. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, czy moc „Parasola Ochronnego” zależy od siły wiary jego właściciela?

ENKI: Właściwie nie. Prosi istota ludzka – „daj mi Enki parasol proszę”. Otrzymuje. Mówię też, a bierz sobie pod niego kogo zechcesz, tylko Mnie nie przechytrzysz, ani Mnie a zwłaszcza Samuela, który też czuwa nad tym, kto pod ten Parasol tam się wkradać zaczyna. Zwłaszcza mówię też o tym, że z końcem roku 2012-go wszystkie Parasole zostaną zamknięte i wtedy bezpośrednio na was będzie oddziaływać Precesja. Jaką ochronę od 2013-go roku pozwoli Mi dać nasz Wielki Ojciec? Tego jeszcze nie powiem… Będzie coś, co będzie pomagać ludziom przetrwać ten pierwszy okres Precesji, ale to później, a w tej chwili mogę tylko powiedzieć tyle – Parasol zobowiązuje do tego, żeby nie było w tym właścicielu parasola zarozumiałości, przede wszystkim zarozumiałości, pychy, bo to może zgubić, więc pod Parasol bierzecie tych, o których właściwie decyduje wasze serce, kto pod nim ma się znaleźć. Nie Ja, ale właściciel danej Energii, danego Parasola. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie. Od czego będzie zależało otrzymanie dostępu do większych procentów mózgu po 2012-tym roku?

ENKI: Od czego? No właśnie, od czego. Mogę się zapytać może krótko, tak jak często się pytałem swego czasu Andrzeja, a pytałem tak – Andrzeju, a rozum to ty masz? Odpowiedź była taka – „czasami mam”. No to użyj go! To samo mogę powiedzieć wam – rozum posiadacie? Więc zacznijcie go używać w słusznej sprawie, konkretnej sprawie. Nie myśleć, że rozum jest po to, żeby w tej chwili zrobić dobry biznes. Żadnego biznesu, jeśli macie to na myśli, już nie zrobicie, a to co jest upadać będzie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Czy Energia Nowej Ziemi pomoże ludziom uwolnić się od podświadomych lęków?

ENKI: Tak, ten się boi co ma coś na sumieniu, prawda? Jeśli wasze sumienie czyste będzie, to i lęku nie będzie, to i czego bać się macie? Słyszę często – „Enki, ufam Tobie. Enki, kocham Cię”, a zaraz potem słyszę – „boję się”. Jeśli Mi ufasz, to czego się boisz? Więc krótko, jeśli ufacie, że zmiany będą, ufacie Opatrzności Boskiej, ufacie samemu Bogu, to czego się boicie? Zadajcie sobie pytanie sami. Czego się boicie!? Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, czy czas na Nowej Ziemi będzie odliczany według takiej samej rachuby kalendarzowej jak teraz?

ENKI: A co istoto, nie podoba Ci się ten czas, ten kalendarz? Jeszcze jakiś czas to odliczanie czasowe będzie, później nastąpi zmiana, to naprawdę niewielka, bo też kąt nachylenia Ziemi się trochę zmienił, więc powiedzmy kalendarz może się zmienić w odstępie kilku dni. Nie można dokonać całkowitego przewrotu na Ziemi, bo przecież istoty ludzkie by tego nie wytrzymały, a na całkowitą zmianę wszystkiego Bóg dał nam czas sporo czasu, tysiąc lat ziemskich, tysiąc lat, więc zdążycie odejść, wrócić, jeszcze raz odejść i wrócić. Cały czas będą się na Ziemi dokonywać zmiany, korzystne zmiany zaznaczam. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Drogi Enki, czy Polacy się obudzą? Urszula.

ENKI: Których Polaków masz na myśli? Tu, tych w Chicago? – bo to też Polacy, tylko stworzyliście tu w Ameryce taką małą Polskę. Czy ci w Polsce? Czy się obudzą? Jeśli mam być szczery, to bardzo mała grupa tak, większa grupa nie. Duża grupa czeka na konkretne znaki, takie jak wodny grzyb, który ma się pojawić, który obiecał Samuel i nie dotrzymał słowa. „Niegrzeczny” ten Samuel, oj „niegrzeczny”. Nieładnie! Obiecuje i nie daje? Obiecał też, że meteoryt spadnie do Bałtyku. Też nieładnie, bo się spalił w atmosferze i nie wpadł… „Niegrzeczny” ten Samuel. Więc czekają na znaki, konkretne znaki a dostaną w tym roku. Może nie będzie tego płaczącego grzyba. Inne znaki będą, ale i tak Polacy się nie przebudzą. A to z tego też powodu, że w Polsce, bo tutaj żeście się trochę otrzepali z tej religii jaka jest w Polsce – dobrze powiedziałem? – otrzepali czy otrzępnęli? Ciężki ten wasz język… Polska przede wszystkim jest bardzo krajem religijnym. Tak, mają przecież takiego „wielkiego” ojca Rydzyka, prawda? Znacie takiego! Tak, który krótko trzyma wszystkich. Tak też ma być! I tutaj bardzo pomaga temu ojcu Rydzykowi właśnie Samuel. I tutaj jest grzeczny Duch. Tak że jeśli macie rodziny, a wszyscy macie w Polsce, to można tylko ubolewać nad bezmyślnością ludzką. Tylko tyle, a znaki dostaną. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Jeszcze tylko dwa pytania Urszuli. Czy jest prawdą, że zostanie wprowadzona jedna religia i czy Polska będzie dla Polaków krajem wolnym? Urszula.

ENKI: Polska, czy naród polski Urszulo, nie lubi wolności. Lubią mieć kajdany, jak nie z jednej to z drugiej strony. Teraz te kajdany zakłada religia. Kiedy są wolni, nie wiedzą co robić z tą wolnością… I co? Wtedy głupoty do głowy przychodzą… Na razie to nie widzę, żeby w tym roku Polska, polski naród był wolny. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Witam Drogi Enki. Wiem, że Planety w naszym Układzie Słonecznym krążą wokół Słońca. Wokół jakiego obiektu krąży Nibiru? Pozdrawiam. Konrad.

ENKI: Znowu żeś się gdzieś naczytał? A czyż Ja nie mówiłem tyle razy, że Nibiru właściwie nie ma swojej orbity, że krąży wokół innych Planet? Czyli siła przyciągania Słońca, powiedzmy żartobliwie, że tą orbitą dla Nibiru jest Słońce. Okrąży Słońce i wraca na ostatnią pozycję Układu Słonecznego, tego ziemskiego, po to żeby na nowo rozpocząć wędrówkę. Użyj wyobraźni, a wyobraźnię to Ty masz ogromną. Już wtedy zobaczysz jak sobie Nibiru krąży. Nie ma swojej własnej orbity, gdyby miała to by siedziała na miejscu tak jak inne Planety, a ona krąży, krąży i niszczy wszystko to, co ma na drodze. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Czy to jest dobry okres, by kupić mieszkanie w tym roku? Maria.

ENKI: Teraz mam się zabawić w pośrednika nieruchomości? Hm… Jak by Ci to powiedzieć. I dobrze, i nie dobrze . Skoro Cię to przymusza, bo nie masz dachu nad głową, to oczywiście kup, ale czy zrobisz na tym dobry interes? No cóż Mario, to nie jest dobry interes na ten czas dzisiejszy. Tylko tyle, że możesz mieć ten swój własny kąt. Z tego co odbieram pod mostem nie mieszkasz, a może tak poczekasz do roku 2013-go? I wtedy będą korzystniejsze warunki kupna, sprzedaży. Nie będę pośrednikiem, mógłbym za dużo powiedzieć i wtedy się rzucicie wszyscy na kupno, na sprzedaż, więc wystarczy Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Enki, Opiekunie Ziemi. Czy po roku 2012-tym wzrośnie wykorzystanie naszej podświadomości i umysłu do takiej wartości, jaką mieli Lemurnianie, stu procentową? Czy to prawda czy mit? Proszę o komentarz. Zdzisław. Dziękuję.

ENKI: A już myślałem, że to znowu Konrad. Ziemskie istoty tak naprawdę nie miały stuprocentowego mózgu. Myśmy mieli, kiedy byliśmy na Ziemi. A Lemurnianie oczywiście, że mieli większą powierzchnię mózgu niż wy macie obecnie dzisiaj, ale też poprzez błędy – co się stało z tą Cywilizacją, też bez komentarza zostawiam. To, żeby wam się żyło lepiej, żebyście byli mądrzejsi, żeby wasze mózgi miały większą pojemność, do tego potrzebny jest czas, więc co by nie było szkodą dla was, to procent po procencie powoli od 2013-go roku będzie wam dodawany. Nie ma odwołania ani składania reklamacji do Boga. Tak zostało ustalone i tak będzie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Opiekunie Ziemi Enki, czy mógłbyś wyjawić odczuwalne wibracje naszego ciała? Skąd pochodzi? Z Kosmosu czy z Matki Ziemi? Proszę o komentarz. Zdzisław.

ENKI: Skąd pochodzi. Nie, jednak poproszę Ciebie Zdzisławie na sesję osobistą. Po raz pierwszy dzisiejszego wieczoru proszę na sesję osobistą i wtedy wytłumaczę. Wytłumaczę dokładnie wszystko skąd pochodzisz, skąd te wibracje, skąd to i owo jest w twoim ciele, a dzisiaj to jest zbyt trudne pytanie dla Mnie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Kolejne pytanie. Witam Cię Drogi Enki. Proszę Cię powiedz, co blokuje nasze czakry i jak można je odblokować? Dziękuję. Wiesława.

ENKI: Każdy pobiera Energię nie wszystkimi czakrami, ale jedną, dlatego też przynależycie do cyfry, bo tak naprawdę w Kosmosie obowiązuje matematyka. Jeden ma siódemkę, drugi ma szóstkę, jeszcze inny ma jedynkę. I czakr w organizmie jest siedem, i pobierana Energia jest którąś z tych czakr. Czy jest przyblokowana? Jedna czakra tak! Jest to czakra szósta. A przyblokowuje się ją celowo podczas obrzędu bierzmowania. Skąd mogliście wiedzieć, ale z tym też można sobie poradzić. Więc co byście wiedzieli, to każdy człowiek żyjący na Ziemi pobiera Energię jedną czakrą. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Tu jest duże podziękowanie od Sławomira Lenarcińskiego z Anglii, który dziękuje Ci za ochronę i Parasol, którego udzieliłeś tej rodzinie. Dziękują za porady z ostatniej sesji. To był strzał w dziesiątkę. Jedyne z czym się zmagam – pisze Sławomir, to ja sam wiem, wiem że to moja sprawa i lekcja, którą z pokorą chcę i muszę odrobić. Pokornie proszę abym osiągnął cel, do którego zostałem tu przysłany. Moje pytanie. Czy jedzenie mięsa jest przeszkodą w wzniesieniu? Z wielu przekazów od Istot Duchowych słyszy się, abyśmy zaprzestali spożywania padłych zwierząt, naszych braci i sióstr, i trochę czuję się winny, lecz jeszcze mam trudności w całkowitej wstrzemięźliwości spożywania pokarmów mięsnych. Co z tym robić?

ENKI: Kiedy żyłem na Ziemi, też powinienem mieć takie wyrzuty sumienia, bo jadałem mięso. Tak został organizm ludzki zbudowany. Na razie wasze pokarmy są zbyt ubogie, żeby zastąpić tyle białka, ile organizm potrzebuje. Jeśli zwierzę jest pozbawione życia humanitarnie, to nie ma w tym większego zmartwienia. Pewnie, że byłoby pięknie, gdyby ludzie nie musieli jadać żadnego mięsa, żyć roślinami, owocami, ale to jeszcze nie jest ten czas, żeby tak miało się stać. Więc następny, który czyta co mu się pod rękę nawinie i potem przeżywa, przeżywa i ma wyrzuty sumienia. Więc póki ta Ziemia nie zostanie należycie uporządkowana, a wasz organizm potrzebuje tego białka zwierzęcego, to spożywajcie, to po prostu spożywajcie. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Jeszcze prośba od Sławomira. Czy wyjazd do Gwatemali pod koniec tego roku 2012-go jest dla nas ryzykowny? Bardzo chcielibyśmy odwiedzić to państwo, ale w związku z niewystarczającą ilością urlopu, musimy planować to na czas wolny od pracy, kiedy będzie przerwa świąteczna. Czy uważasz, Kochany Enki, że lepiej byłoby się wstrzymać z podróżami na tak dalekiej odległości? Sławomir Lenarciński z Anglii.

ENKI: Znowu Ja mam podjąć decyzję…Tom dzisiaj miał za swoje! Oczywiście, kup sobie książkę o Gwatemali, poczytaj, pooglądaj obrazki, ale nigdzie nie wyjeżdżaj, bo zwłaszcza na ten koniec roku nie mogę zapewnić wszystkim bezpieczeństwa, nawet kiedy mają Parasole a nie słuchają. Bo oprócz tego, że się ma ten Parasol Ochronny, to jeszcze proszę o odrobinę posłuszeństwa. Tak że Sławomirze, siedź spokojnie wraz z rodziną tam gdzie jesteś. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Czy klonowane istoty posiadają ducha? Antoni.

ENKI: A znasz takie, Antoni, sklonowane istoty? To myśmy się tego nie dopuszczali będąc na Ziemi – klonowania, a Ty wiesz, że są na Ziemi klonowane. Były próby robione, to fakt, ale z tych prób nic nie wyszło, bo nie mogło wyjść. Jeszcze nikt z istot ludzkich nie poprawił, nie przechytrzył Pana Boga. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Witaj Tato Enki. Dziękuję Ci za pomoc dla mojego syna, za opiekę nad naszą rodziną i proszę o dalsze prowadzenie i opiekę. Dziękuję.

ENKI: Jak Mnie nazwałaś istoto ludzka? Taaatoo? A być może dużo was chodzi po Ziemi, gdzie za moją przyczyną zostaliście spłodzeni. Ty Arturze, nie bierz przykładu ze Mnie. Ty masz płodzić z jedną kobietą, bo ja płodziłem, no cóż, były inne czasy, z wieloma. Ale cieszę się ogromnie, że tak Mnie nazwałeś. Słucham.

Barbara: Dziękuję Kochany Enki. Ponownie dziękuję za ochronę, za naukę, pracę, cierpliwość i miłość, jaką nam pokazujesz. Zawsze oddany, kochający Cię Robert Kwadrowski.

ENKI: Miło mi, miło słyszeć słowo dziękuję. Słyszycie, prawda? Dzisiaj mam lepszy humor niż w Nowy Rok, no bo mamy 2012-ty rok już. Ileż można się smucić? Będzie dobrze, gwarantuję. Słucham.

Barbara: Kochany Enki. Przesyłam wszystko co mam najlepsze i dziękuję serdecznie za wiedzę, wsparcie, Parasol. Jestem dumna, że mogę uczestniczyć w tak doniosłej Misji Ratowania naszej Kochanej Matki Ziemi i ludzi, prowadzonej przez Ciebie. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystko. Stanisława.

ENKI: Przyjmuję słowo dziękuję, ale Stanisławo, byłbym bardziej zadowolony, gdybyś powiedziała słowo jedno – ufać Tobie będę Enki do końca roku i później też, ale cieszę się i także dziękuję za miłe słowa. Słucham.

Barbara: Kochany Enki, jesteś dla nas wszystkich Wielką Miłością. Ja Helena, odczuwam tę miłość każdego dnia. Dziękuję i bądź z nami cały czas, bo Ty najlepiej wiesz kiedy my tej opieki potrzebujemy od Was, Istot Boskich. Dziękuję. Helena.

ENKI: Oj, wiem, wiem Heleno, kiedy potrzebujecie Mnie, kiedy nie potrzebujecie, ale tu w Chicago macie pod ręką Marduka, który stara się to dziecko Moje jak może, żeby tutaj się wam żyło w miarę spokojnie, w miarę dobrze. Heleno, cóż mogę powiedzieć? Mogę powiedzieć jedno – pozostań taką jaką jesteś. Niech nic Ciebie nie zmieni. Tylko tego oczekuję, niczego więcej. Słucham.

Barbara: Kochany nasz Opiekunie Ziemi i ludzi Enki. Witam Cię całym moim sercem. Dziękuję, że jesteś, dziękuję za wszystko co od Ciebie otrzymuję. Przyrzekam, że będę posłuszna i wierna do końca moich dni. Kochany Enki, co my ludzie byśmy bez Ciebie zrobili? Jesteś najukochańszy. Ukłony i podziękowania dla Marduka. Dziękuję. Ola.

ENKI: Teraz zbieram same podziękowania. Fajnie słyszeć słowa „dziękuję”. Co byście beze Mnie zrobili? Nic. Żylibyście w nieświadomości, tak żyje większość. Kiedy inni będą się borykać z kłopotami, z trudnościami, będą przerażeni tym rokiem 2012-tym, wy będziecie spokojni. I oto właśnie chodzi. Macie tę przewagę nad innymi, że macie wiarę w Istoty Duchowe, więc trzymaj się swojej zasady. Twoja zasada jest wielka. Słucham.

Barbara: Kolejne podziękowania. Kochany Enki, czas łączności i bliskości z Tobą prawie się kończy, dlatego też właśnie dzisiaj pragnę z całego serca podziękować Tobie, nasz Opiekunie Enki, Twojemu Bratu Jezusowi, Matce Marii i Twojemu Synowi Mardukowi, za te wszystkie lata, które ofiarowaliście nam. Dziękuję za okazywaną nam wiedzę, za otwarcie drzwi do Nowej Ziemi, za Waszą Miłość i cierpliwość. Dziękuję Bogu Ojcu Stwórcy Wszechrzeczy, że dał nam Was jako naszych Przewodników i Nauczycieli. Dziękuję również wszystkim Przyjaciołom z Gwiazd, że są z nami w tak ważnym czasie dla nas Ziemian. Jeszcze raz niewysłowione podziękowania dla wszystkich za przeżyte lata z Wami, Kochani i piękne chwile. Józefa.

ENKI: Cóż można powiedzieć na te słowa podziękowania. Życzyłbym sobie, żeby tak Energia, takie słowa popłynęły z każdych ust istot ludzkich, żyjących na Ziemi. Wtedy nie byłoby tego bólu jaki jest dzisiaj. Słucham.

Barbara: Teraz mam takie trudne pytania, tylko proszę Cię Enki, nie denerwuj się, bo to jest tak: Witaj Drogi Enki, czy to jest dobry moment na ogłoszenie bankructwa na naszych kartach kredytowych bez większych konsekwencji w naszym życiu? Dziękuję. Krystyna.

ENKI: A może teraz właśnie dobrze, że się nie nagrywa, dobrze, że się wam te atrapy… Ustępuję miejsce Samuelowi, bo to rzeczywiście jest dobre pytanie żeby on odpowiedział.

SAMUEL: Zatem Barbaro, nie masz już więcej atrapy?…

Barbara: Mam zapasową.

SAMUEL: Masz. Ja Samuel, jak was kocham tu na sali, a wiecie za co? Za waszą naiwność. Czekałem na tę chwilę, żeby mnie dopuścili do głosu. Kim jestem? No cóż? Ha! Kuzynem jestem, kuzynem Enki. Też nie wolno mi powiedzieć, bo aż mnie język świerzbi, żeby powiedzieć kim jestem… Też żyłem na Ziemi wtedy, kiedy oni byli. Tak – żyłem. Pytasz się istoto ludzka co masz robić. Barbaro, przypomnij mi bo mam krótką pamięć.

Barbara: Czy to jest dobry moment na ogłoszenie bankructwa na naszych kartach kredytowych bez większych konsekwencji w naszym życiu?

SAMUEL: A jak ci powiem istoto ludzka, to podzielisz się ze mną? I na przykład zaprosisz mnie wtedy, a jak mnie zaprosisz, to powiem kim jestem, dam ci duuużo radości, chociażem duch. Chcecie ogłosić? A pewnie, że ogłaszajcie! Tyle lat was okradali, czego teraz wy nie macie tego samego zrobić? Tylko uciekaj daleko jak już zgarniesz te pieniądze. Najlepiej na jakąś ciepłą wyspę. Więc wy podsłuchujecie, tak? Dobrze. Ogłaszajcie bankructwo, ogłaszajcie – i zobaczymy jak to będzie przebiegać. Słucham.

Barbara: Czy większość banków upadnie w tym 2012-tym roku? Jeżeli ktoś ma jakieś pieniądze w banku, czy warto je wyciągnąć? Zofia.

SAMUEL: To znowu ja! Lubię, lubię mieszać, oj lubię! Namieszałem ja, Samuel w Polsce, no i tu mogę namieszać. Czy większość banków upadnie? Sztucznie będą podtrzymywane! A jak będą upadać – jak to ty masz na imię? Barbaro, jak ona ma na imię?

Barbara: Zofia.

SAMUEL: Zofia, dobrze, niech będzie Zofia. Jeśli będą te wasze banki upadać, to i tak was nie powiadomią o tym. Bank, jak to mówisz, padnie, ty pójdziesz po swoje pieniądze i okaże się, że bank jest zamknięty. Czyli kartka będzie wisieć na drzwiach: „zamknięte do odwołania”. A sobie zdecyduj Zofio, czy chcesz wypłacić, a ponadto to już wiemy – jak ci nie zechcą wypłacić w bankach, bo oni też są mądrzy i wiedzą co jest, co się święci, więc nie wypłacisz wszystkich swoich pieniędzy. No to co dalej, Barbaro…

Barbara: Dziękujemy. Kolejne pytanie. Czy z trawnika można zrobić jeszcze w tym roku warzywnik? Bronisław.

Śmiech na sali.

Barbara: Ja mówiłam, ja prosiłam o duchowy spokój…

SAMUEL: Powtórz jeszcze raz Barbaro, bo mnie słuch myli.

Salwy śmiechu na sali.

Barbara: Dziękujemy. Czy z trawnika można zrobić jeszcze w tym roku warzywnik? Bronisław.

SAMUEL: Nieźle! Teraz podpowiedz mi Ryszardzie, bo jakżem Samuel tak durnego pytania jeszcze nie słyszałem dzisiejszego wieczoru. Czy to chodzi o ten trawnik, co po nim się chodzi? Taki zielony?

Ogromny śmiech na sali.

SAMUEL: Nie rozumiem. Bronisław, bo tak twoje imię jest. Jak pytanie głupie tak i imię głupie! A i liście z drzew też możesz wykorzystać na gnojownik. A potem na nim usiąść. A kim jesteś? Ja Samuel. Tak czekałem…. Masz tam Barbaro coś w zanadrzu takiego głupiego? To słucham.

Barbara: Mam, ale się boję przeczytać…

Osoby na sali pokładają się ze śmiechu.

Ryszard: Ja przeczytam. Ja się nie boję. To pytanie wymaga dużej cierpliwości: Czy papież Jan Paweł II był sklonowany? Antoni.

Osoby na sali nie wytrzymują ze śmiechu… Po chwili przerwy.

SAMUEL: Tak, to ja Samuel. Przestaje mi się to podobać. Antoni trochę mądrzejsze jest imię od Bronisława. Pytasz, czy ten, który był papieżem był sklonowany. A może zadasz sobie pytanie, czy to może ja jestem sklonowany? Odpowiem teraz już spokojnie – NIE. Ten, który był papieżem nie był sklonowany. Mam wytłumaczyć w jaki sposób był zrobiony czy nie trzeba?

Śmiech na sali.

SAMUEL: Dobrze, to znaczy, że wszyscy wiecie. Słucham, jeśli jeszcze coś takiego „mądrego” macie chętnie odpowiem, oj chętnie.

Ryszard: W ilu procentach Nowy Testament jest niepełny? Antoni.

SAMUEL: Znowu Antoni. Ten sam Antoni?

Ryszard: Ten sam.

SAMUEL: Ten sam. No cóż, zapytaj się kapłana w ilu procentach albo co jest niepełne. Przecież według was zwłaszcza Nowy Testament spisywany był przez albo alkoholików, albo narkomanów, albo niespełna rozumu ludzi. Jest zmieniony, to jest faktem, ale zrobiono to na użytek was, was ludzi, jeśli już Antoni. A jak ty znasz prawdziwą wersję danego testamentu, to zaproś mnie do współpracy. Jak mnie zaprosisz, to ja ci wyjawię swoje imię prawdziwe. Razem napiszemy, co Antoni? Co ty na to? Słucham. Jeszcze macie coś „mądrego”?

Ryszard: To wszystko.

SAMUEL: Ale szkoda! A tak mi się dobrze zaczynało rozmawiać z wami. Myślę, że po tym odpoczynku jaki miałem po tych przekazach telepatycznych w Polsce, dobrze by mi zrobiło, jakbym tak mógł sobie pobyć u was. Ale niestety, muszę wracać do swoich codziennych obowiązków. A i tak miło mi było chwilę z wami pobyć. No cóż, ja Samuelek – słyszycie? – jestem jego kuzynem… Dziękuję.

Barbara: My również bardzo dziękujemy.

ENKI: Ja, Enki, właściwie to cieszę się, że nie musiałem odpowiadać na te pytania. Zastąpił Mnie Samuel. Nie wiem jakbym sobie poradził. On wybrnął z tego, znakomicie wybrnął. Długa była sesja, ale cieszę się, cieszę się ogromnie z tego spotkania. Cóż, nie powiem żegnajcie, ale powiem Wam do zobaczenia. Ja mówię Wam – do zobaczenia. Dziękuję.

Barbara: I my bardzo, bardzo dziękujemy.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com