Sesja 209


Sesja prywatna przekazu telepatycznego ZOFII z Lucyną Łobos-Brown nr 209

Wrocław, dnia 10-go października 2014 roku.

.

Na pytania Zofii odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

.

EN-KI: Witaj Zofio. To Ja, EN-KI, miło Ciebie ponownie gościć tutaj i miło też będzie mi odpowiadać na twoje pytania. A zatem, co by wyczerpująco odpowiedzieć na twoje pytania będziemy zaczynać Zofio. Pierwsze pytanie poproszę.

Zofia: Bardzo serdecznie Cię witam, EN-KI. Podczas mojej ostatniej sesji powiedziałeś mi, że jest to moje ostatnie zejście z przydziału. Bardzo chciałabym się dowiedzieć, czy ja jeszcze zejdę tutaj na Ziemię, czy pozostanę w Świecie Duchowym, czy też będę inkarnować na inną planetę?

EN-KI: A to już, Zofio, będzie zależeć tylko i wyłącznie od Ciebie samej. Nad decyzjami ducha, który wyczerpał swoje wszystkie zejścia, ten taki przydział, który obowiązuje, My już nie mamy kontroli. Kontrolę mamy wtedy, kiedy jeszcze ma Istota Duchowa ten program do przerobienia i musi być ponownie na Ziemi, natomiast to twoje ostatnie zejście na Ziemi wcale nie musi oznaczać, że na Ziemię już nie powrócisz. Absolutnie, jeśli będziesz jako duch już uważała, że chcesz ponownie tutaj zejść, bo bardzo się Tobie Ziemia podoba, to schodzisz już na własną prośbę bez przymusu, ale jest drugie wyjście takie, że możesz sobie wybrać dowolną planetę, na której jest życie, i albo Zofio wracasz na swoją macierzystą planetę, na tę planetę, na której podjęłaś decyzję kiedy to po raz pierwszy wyruszyłaś w tę podróż na Ziemię. Dlatego tym się już nie kłopocz, nie rozmyślaj, bo i tak przed Tobą jest sporo lat życia tu na Ziemi i nie jedno jeszcze zobaczysz i doświadczysz, a potem twój duch zdecyduje – tu, albo gdzie indziej. Słucham dalej.

Zofia: Chciałam zapytać o Lucynę medium. Otóż mam takie wrażenie jakbym ją wcześniej znała. Co o tym sądzisz?

EN-KI: Z racji tej Zofio, że pochodzicie z tego samego źródła, czyli z Oriona, już samo to, ten kod genetyczny, czyli tę bliskość. Nie możecie się znać z poprzednich wcieleń, bo wasze drogi się mijały, ale natomiast nad czym też nie mam takiej stuprocentowej kontroli, znajomości, przyjaźni Istot Duchowych w naszym Duchowym Świecie, mogłyście się znać w Świecie Ducha, być może przyjaźń była, ale to tylko dotyczy Świata Duchowego, tutaj wasze drogi się mijały. Dopiero, powiedzmy, przed tym obecnym zejściem dusze wasze Zofio ustaliły, że w Czasach Końca wasze drogi się zejdą, czyli w świecie fizycznym się poznacie i będziecie mogły ze sobą się kontaktować, spotykać, to było ustalone przez Was, przez wasze dusze. Słucham.

Zofia: Zapytam Ciebie na temat samotności. Lubię być sama, dobrze się z tym czuję, przez co tacy jak ja są uważani za odbiegających od ,normy „dziwaków”…

EN-KI: To „dziwolądztwo” można przypisać istotom ludzkim, ale nie Ty jesteś dziwolągiem, ale ludzie, w większości ludzie. Gdyby ludzie zrozumieli jak faktycznie wygląda życie w Kosmosie na wielu planetach, gdzie jest życie, Istoty żyjące tam świadomie podejmują decyzje bycia samemu i nikogo to nie dziwi, nikogo się nie piętnuje za to, że ta istota chce być sama. Ja, Zofio, nie widzę żadnego uszczerbku w Tobie tylko dlatego, że nie masz rodziny. Teraz wystarczy tylko popatrzeć na tych „wspaniałych ludzi”, którzy mają rodzinę – jak żyją, jak postępują – w większości, jest to zaprzeczenie, zaprzeczenie Praw Boskich, bo w takiej rodzinie jest wszystko oprócz miłości, zgody. Ty, Zofio, jesteś szczęśliwa pomimo, że w oczach ludzi wydaje się, że jesteś dziwna, a jak będzie jeszcze u Ciebie, to sama się przekonasz i to niebawem. Popatrz jakie plusy niesie za sobą to, że jesteś sama – piętnasty i jeszcze szesnasty rok może być bardzo ciężki, szesnasty już nie tyle, ale piętnasty. Gdybyś miała rodzinę, a już masz tę świadomość tragizmu jaki jest na Ziemi, sytuacja tragiczna – Ty to rozumiesz i gdybyś miała rodzinę byłby strach, strach o nią, a tak jesteś wolna, nie musisz się bać o nikogo, że twoja rodzina na przykład zginie. Czy to nie jest plus? I czy trzeba się przejmować tym co mówią nierozsądni ludzie, mówiąc dobitniej, ludzie pozbawieni rozumu? Słucham.

Zofia: W dzieciństwie miewałam halucynacje. Powiedz, czym są halucynacje?

EN-KI: Tworem umysłu właściwie. To nic nie jest zdrożnego tak naprawdę, to prawie każda istota ludzka posiada halucynacje, tylko większość się do tego nie przyznaje. Halucynacja jest też wtedy kiedy włączasz jakiś program do swojego umysłu i powiedzmy kiedy tego programu jest za dużo, wtedy jest za duże obciążenie umysłu, wtedy mózg chcąc się zregenerować wytwarza właśnie taką halucynację, ale nie jest to nic złego, ani objaw chorobowy. Wcale nie musisz się tym przejmować. Słucham.

Zofia: Chodzi o przeludnienie na Ziemi. Czy nie uważasz, że zamiast dziesiątkować populację ludzką, nie lepiej byłoby zapobiegać rozmnażaniu się, na przykład patologii? Jak to widzisz?

EN-KI: Tak Pan Bóg w swoim czasie, czas przeszły, powiedział wyraźnie: „Daję ludziom Planetę Ziemię pod zarządzanie, pod opiekę, niech to będzie waszym domem, czyńcie sobie tę Ziemię poddaną i rozmnażajcie się”. Nie mówił o przeludnieniu, ale o rozmnażaniu. Istoty ludzkie nad wyraz są płodne i z planety na czas dzisiejszy zostało uczynione to co jest, czyli przeludnienie. Jakżem jest w miarę silny i mądry Duch, tak powiem szczerze – nie ma innego sposobu na zdziesiątkowanie populacji ludzkiej, jak Oczyszczanie. Umysły ludzkie są przyblokowane i na to, żeby odblokować umysły ludzkie trzeba jeszcze setek lat, i żeby ludzie zrozumieli, że płodzenie jak najwięcej dzieci nie jest tym prawidłowym rozwiązaniem, ale rozsądne planowanie rodziny – jeszcze musi upłynąć czas. W tej chwili Ja, Zofio, nie widzę szybkiego rozwiązania gdzie można byłoby zmniejszyć populację ludzką. Tym rozwiązaniem jest Oczyszczanie, potem świadome macierzyństwo, rozsądne planowanie rodziny, ale do tego trzeba jeszcze trochę czasu, usunięcie patologii z Ziemi – następny czas. Jest to bardzo trudny, Zofio, problem i trudny czas w jakim i Wam, i Nam przyszło funkcjonować tutaj na Ziemi. Nam przecież też nie jest miło patrzeć jak coraz to więcej ludzi zaczyna opuszczać Ziemię, ale póki co nie ma innej możliwości. Słucham.

Zofia: No właśnie, powiedz jaka powinna być optymalna liczba mieszkańców Ziemi? – tak zdaniem Świata Duchowego.

EN-KI: Co by każdemu się żyło dostatnio, mógł mieć każdy własny dom, powiedzmy z ogrodem. Ile? Powiem i to nawet zostało zapisane z obliczeń. W Andach odkryto jaskinię, gdzie powiedzmy 10 przykazań jest wypisanych, minimalna liczba ludzi jaka powinna być na Ziemi, żeby żyło się Wam dobrze i zwierzętom, to pięćset milionów tylko. I wtedy wszyscy bylibyście szczęśliwi, bogaci, nie byłoby nienawiści, zazdrości, rywalizacji, taka liczba jest potrzebna Ziemi, żeby Ziemia mogła swobodnie tych ludzi utrzymać, dać im wszystko to co jest potrzebne do życia – pięćset milionów. Słucham.

Zofia: Mam pytanie dotyczące spowiedzi, od bardzo wielu lat nie praktykuję tego. Powiedz, czy tak zwana „spowiedź święta” jest ważna i potrzebna?

EN-KI: Tak Cię wychowano, Zofio?

Zofia: Niestety tak.

EN-KI: Ty, już jako mądra dziewczynka, (za taką Ciebie też mam) nie widzisz tutaj obłudy?

Zofia: Widzę, widzę.

EN-KI: Widzisz, więc nie idź do konfesjonału. Przed kim będziesz się spowiadać ze swoich uczynków? Przed takim samym człowiekiem jak Ty, a w czym Ty grzeszysz? Żeby się móc spowiadać, spowiadasz się przed Bogiem, wszędzie możesz to uczynić, nawet w twoim miejscu pracy. Wszędzie będziesz wysłuchana, Bóg jest czysty, a kapłani po kolei każdy jest brudny i Ty będziesz do niego się zwracać i prosić o odpuszczenie grzechów? Pytam się Ciebie – z jakich grzechów? Czy w międzyczasie kogoś zamordowałaś? Nie, bo nie przypominam sobie, żeby w twoim życiu coś takiego było. Energię masz czystą, więc po co tam idziesz? Nawyki nauczania, błędy nauczania, chcesz dalej to powielać? Jak padnie, a padnie ta instytucja zwana religią, to będziesz miała podcięte skrzydła, bo nie masz do kogo się pójść się wyspowiadać? Nie – masz, wyjście masz – Boga Ojca swego. Jeśli będziesz uważała, że coś zrobiłaś nie tak, to powiedz to Ojcu, a tak naprawdę to kapłani Wam zakodowali ten grzech i wszystko, ale dokładnie wszystko jest dla nich grzechem, co by obciążyć wasze sumienie, wasz umysł, to po to wyprodukowali tę spowiedź, po to, żeby mieć kontrolę nad ludźmi. A co dzieje się tam, w Watykanie, tym gnieździe szerszeni, do kogo oni mają się zwracać? Tam dopiero jest brud i grzech, więc trzeba prostych, takich jak Ty ludzi tak stłamsić, żeby ciągle czuli się grzeszni i brudni. Przeczytaj dokładnie Nowy Testament, gdzie w Nowym Testamencie Jezus mówi o grzechu? O tym, żeby pójść do kapłanów się spowiadać? Ciężko znaleźć, co Zofio? No właśnie, to tu masz odpowiedź. Słucham.

Zofia: Drogi EN-KI, chciałam zapytać na temat miłości. Kiedy dwie istoty się kochają, ale z różnych powodów nie mogą być razem, czy spotkają się kiedyś w Świecie Duchowym, później na Ziemi, czy może na innej planecie?

EN-KI: Mało prawdopodobne Zofio. Kiedy takich nieszczęśników, (bo tak Was mogę nazwać) takich, gdzie nie może być miłość skonsumowana jest dużo, bardzo dużo i rzadko się zdarza, żeby takich dwoje ludzi jednocześnie w tym samym czasie znalazło się w Świecie Duchowym, przeważnie jedno, albo drugie odchodzi. Natomiast w Świecie Duchowym sposób myślenia ducha już jest zupełnie inny, tutaj twój duch jest odziany w materię, tam tej materii nie ma i tam, kiedy tych dwoje się ponownie spotka, już nie ma tej takiej miłości fizycznej jaka była na Ziemi, ale za to jest przyjaźń i ta przyjaźń trwa. I czy tych dwoje później zadecyduje o tym, żeby wrócić na Ziemię i być razem, też jest mało prawdopodobne, przeważnie ich sposób myślenia, ducha, już jest inny, więc najlepiej jest skonsumować taką miłość tu na Ziemi. Nie ma takiej przeszkody, której nie można byłoby przeskoczyć. Słucham.

Zofia: Jaka jest długość życia i liczba mieszkańców na Orionie i Syriuszu?

EN-KI: No na pewno, Zofio, nie ma przeludnienia, bo jest tak zwana regulacja narodzin. Zacznijmy od Oriona – długość życia takiej jednej istoty, powiedzmy średnia: tysiąc lat, dwa tysiące, trzy tysiące, to tak jest ogólnie, nie ma pośpiechu takiego jak jest tu na Ziemi, że trzeba szybko, bo tego czasu jest mało. Bardzo dużo jest istot samotnych, takiego luźnego życia jak na przykład Ty, bo im się nie spieszy, zażywają życia, kształcą się, nie spieszą się do tego, żeby założyć rodzinę – dlatego jest ta regulacja. Trudno mi powiedzieć ile, ale jeśli patrzeć na mieszkańców Ziemi i Oriona, to zdecydowanie jest mniej, bo popatrz Zofio, na tej Planecie Ziemia już dwukrotnie było takie Oczyszczanie przeprowadzane i pomimo wszystko, waszego krótkiego życia, istoty ludzkie potrafią w zastraszającym tempie się rozmnażać, tak, bo to tylko jest „najważniejsze” – rozmnażanie się. Tam na Orionie tego nie ma, oczywiście, że są rodziny, ale w pierwszej kolejności liczy się osiągnięcie własnego celu, własnego dobrobytu, dopiero później założenie rodziny. Tak jak na Ziemi jest napisane i zaznaczone, że byłoby dobrze gdyby tyle było (pięćset milionów), mniej więcej razem obliczając, mieszczą się w granicach właśnie tych pięćset milionów istot, chociaż Planeta Orion jest większa od Ziemi. Weźmy Syriusza. Syriusz posiada to czego nie posiadają istoty ludzkie, czyli inteligencji, logicznego rozumowania. Tam na przykład też długowieczność jest podobna do Oriona, bo Czas Kosmiczny jest inny, niż wasz tutaj na Ziemi, też w granicach tysiąc, dwa tysiące lat spokojnie żyje dana istota. Podejście do śmierci, też Zofio jest zupełnie inne, to jest zdejmowanie tylko tej cielesnej powłoki i przyjmowanie nowej, a że w tradycyjny sposób odbywa się to przez narodziny, to jest druga sprawa, tylko że nie nazywa się to umieraniem, tylko jest to wymiana powłoki. Trudno mi teraz powiedzieć jaka jest liczebność tych na Syriuszu, bo tam się już odbywa rotacja, część się przesiedla już na inne planety, część rodzi się już na Ziemi, bo tę Planetę muszą mieszkańcy opuścić. Już mówiłem dlaczego – gaśnie ich źródło zasilania, czyli ich Słońce, a bez tej energii nie ma życia. Planeta Syriusz B jest dużą planetą, powiedzmy półtora razy większa od Ziemi, a z racji tej, że zatrzymane jest rozmnażanie na pewien okres czasu dopóki się nie rozstrzygnie ich sytuacja – nie chcę „strzelać”, bo bym mógł skłamać, ale w sumie w całości, włącznie z tymi, co się już ewakuują, miliard na pewno tego jest. Słucham.

Zofia: Powiedz, Drogi EN-KI, jak będzie odbywać się fizyczne oczyszczanie Ziemi? Chodzi o gospodarkę odpadami, oczyszczanie mórz i oceanów, jezior, rzek, lasów itp.

EN-KI: Nie umiem Tobie Zofio tego wytłumaczyć w kilku prostych słowach, bo jestem tylko Istotą Duchową, tym się zajmą te dwie Planety, zarówno z Oriona jak i z Syriusza, zwłaszcza, że duża część Istot z Syriusza będzie mieszkała na Ziemi. Jedni i drudzy posiadają taką technologię jakiej na Ziemi nie ma i poradzą sobie zarówno z oczyszczeniem Ziemi jak i wód, ale w pierwszej kolejności trzeba poradzić sobie z istotami ludzkimi i gdyby, powiedzmy, trzeba byłoby dokonać takiego cięcia, to w bardzo krótkim czasie można byłoby usunąć wszystko co jest żywe na Ziemi, taką posiadają technologię. Potem odczekać powiedzmy te sto czy dwieście lat, a Ziemia, Zofio, potrafi bardzo szybko sama się regenerować, nie potrzeba większych nakładów, tylko jej nie przeszkadzać, a że nie usunie się wszystkich ludzi, bo na to nie pozwoli właściciel, czyli Bóg, więc także już interweniują, zarówno jedni, jak i drudzy. Przecież Zofio, wulkany wybuchają po kilka dziennie i to te potężne też zaczynają już wybuchać i gdyby nie interwencja, opieka ze strony Syriusza i Oriona, to Ziemia byłaby naprawdę już bardzo biedna i na niej ludzie. Jest ta różnica, Zofio, że Ci z Syriusza mają czas, bo jedni i drudzy dostali 1000 lat i oni też mają czas na tę ewakuację. Kto jest w lepszym położeniu? Na pewno Ci z Syriusza, bo oni posiadają i technologię, i wiedzę, a przede wszystkim posiadają rozum, rozum, który kieruje tym, że trzeba o daną planetę zadbać. Nie chcą zniszczyć Planety, bo by mogli, wystarczy tylko nie hamować wulkanów, niech sobie tak swobodnie swoją siłą wybuchają – wiesz, jakie byłoby dziesiątkowanie ludzi? Dlatego jeszcze spokojnie Matka Natura będzie pomagać wybierać ludzi, a zarówno Orion jak i Syriusz będą dbać o to, żeby jak najmniej Ziemia ucierpiała. Słucham.

Zofia: Mam pytanie na temat tak zwanego Święta Zmarłych 1 listopada. Powiedz, czy przynosi to Istotom, które już odeszły jakąś ulgę, czy jest to niezły biznes dla kapłanów, oraz producentów kwiatów i zniczy?

EN-KI: To właściwie dałaś sobie odpowiedź, ale biznes nie tylko dla producentów kwiatów, zniczy, ale i dla kapłanów to jest biznes. Zofio, zadam Ci pytanie, czym jest ciało dla ducha?

Zofia: Ciało dla ducha? Hm… Świątynią! No, Świątynią dla ducha.

EN-KI: Nie! Ubrankiem.

Zofia: No tak, może się przejęzyczyłam.

EN-KI: Jaką świątynią?! To też zostało Wam wpojone przez kapłanów. Zofio, co robisz z ubraniem, które po prostu bardzo Ci się znudziło i chcesz się go pozbyć? Wyrzucasz, nieprawdaż?

Zofia: Tak, wyrzucam i palę.

EN-KI: I palisz. Dokładnie to samo duch robi z ciałem – kiedy ciało jest już zużyte duch opuszcza to ciało, dla niego to jest zużyta materia, zużyte ubranie. No, jest wyjątek kiedy taka istota ginie w wypadku, czy w innych okolicznościach, to wtedy ten cykl się powtarza i taki duch szybciutko bierze z przydziału, albo nie z przydziału następne ciało, rodzi się i znowu ma nowe „ubranko”. Czy ubolewasz nad zużytym ubraniem, świętujesz, powiedzmy raz w roku przynosisz do tego ubrania kwiaty, palisz ogień, płaczesz nad tym ubraniem, czy tak się dzieje?

Zofia: Oczywiście, że nie.

EN-KI: Masz odpowiedź, to jest tylko dobry biznes. Słucham.

Zofia: Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na temat delfinów.

EN-KI: Nie jest to reinkarnacja ludzka, tak jak sądzą ludzie. Delfiny, Zofio, posiadają inteligencję, inne zwierzęta posiadają intuicję, a delfiny inteligencję. Mają trochę większy mózg od innych stworzeń i troszeczkę inaczej uformowany po to, żeby móc współpracować, albo spotykać się właśnie z ludźmi i dlatego delfiny są ssakami innymi od innych stworzeń. Poza tym nic wybitnego ich nie odróżnia poza tą wielką inteligencją, a co do inteligencji, to mogę śmiało powiedzieć, że są bardziej inteligentne niż większość ludzi. Słucham.

Zofia: A propos zwierzątek. Powiedz proszę, które z nich pochodzą z Oriona, a są na Ziemi?

EN-KI: W zasadzie wszystkie, Zofio, te, których już nie ma, które dzięki człowiekowi wyginęły. Wszystkie zostały na Ziemię sprowadzone przy tych pierwszych transportach, kiedy to przybywaliśmy. Bóg stworzył ludzkie istoty, pierwsze istoty ludzkie i podstawowe gatunki zwierząt i ptaków, a cała reszta to przybyła po prostu z Oriona i nie tylko, bo też z Nibiru, kiedy też było to przesiedlenie, to nie tylko istoty ludzkie – zwierzętom też nie dano zginąć, takie powiedzmy powietrzne „Arki Noego” przybywały na Ziemię, i żeby tu się osiedlić. Słucham.

Zofia: Chcę teraz zapytać na temat pomyłki płci, to znaczy kiedy mężczyzna czuje się kobietą i na odwrót. Powiedz, czy taki duch wybierając dane ciało dokonuje tego świadomie, czy „wskakuje” na chybił-trafił?

EN-KI: Mądrą dziewczynką jesteś, to jest właśnie takie coś, na chybił-trafił. Kiedy ginie ktoś w wypadku i duch musi prawie natychmiast urodzić się. Rozumiesz?

Zofia: Tak.

EN-KI: Kiedy kobieta jest w ciąży, bo tak może będzie łatwiej, to płód, czyli dziecko żyje tym samym duchem co i ona, czyli są jednym ciałem, jednym duchem. Płeć rozwija się w kobiecie i kiedy jest to świadome, kiedy na przykład duch ma zejść na Ziemię, wybiera sobie rodzinę i czeka. Duch wtedy jest świadomy tego, czy to będzie dziewczynka, czy chłopiec i do tego się dostosowuje, ale takiego na chybił- trafił, takiego przydziału natychmiastowego, kiedy to tamten duch ustępuje miejsca temu, który już musi się narodzić, bo przecież zegar czasu tyka, więc taki duch nie jest przygotowany na to co bierze i na przykład tu są później te rozczarowania. Rodzi się dziewczynka, a on wcześniej był mężczyzną, albo odwrotnie – była dziewczyna, która zginęła, ale rodzi się chłopiec, czyli świadomość tego ducha już jest zaburzona, żyje ten duch, bo przejął to ciało, żyje w nie swoim ciele, ma ciało mężczyzny, a w środku jest kobietą. Kobieta – wygląd jest kobiety, ale w środku ona czuje się mężczyzną i gdyby to zrozumieli lekarze, ludzie, a przede wszystkim Kościół, religia, ci ludzie nie byliby napiętnowani, ale wręcz otoczeni opieką, bo to jest właśnie w ten sposób zrobione, ta pomyłka, albo świadome przyjęcie tego, bo musiało się zejść na Ziemię w tym właśnie czasie. Jesteś w nieswoim ciele i męczysz się z tym, tak to wygląda. Słucham.

Zofia: Czy przekazy Plejadan Barbary Marciniak są prawdziwe?

EN-KI: W większości tak. Plejadanie, Zofio, pochodzą z Nibiru, a że na tej Konstelacji Plejadan wypracowali sobie, albo wyodrębnili swój, powiedzmy Kosmos, tak naprawdę Ziemia ich nie obchodzi. Udzielają dobrych rad – jak najbardziej, są przekazy, tłumaczą ludziom co należy robić, jak postępować, jak się zmieniać, ale na tym się kończy. Nie interweniują tak jak bezpośrednio Orion, bo oni, Zofio, bezpośrednio, kiedy była ta wielka ewakuacja, ewakuowali się na tę Planetę Plejadan. Było kogo ewakuować, bo Planeta Nibiru, powiedzmy jest kilka razy większa od Ziemi, to możesz sobie wyobrazić jak ogromną planetą była Planeta Nibiru. Dlatego gdyby ludzie zrozumieli to przesłanie Plejadan i chcieli się do tego zastosować, to już na Ziemi zaczęłoby się zmieniać. Medium, które otrzymuje przekazy od Plejadan, oczywiście trochę zmienia, ale tylko dlatego, że są momenty kiedy Plejadanie mówią językiem mało zrozumiałym dla ludzi i ona musi to tak przetłumaczyć, żeby to do ludzi trafiło zrozumiale, a że nie trafia Zofio, to nie jest już wina Plejadan, ani medium, ale samych ludzi, bo ludzie jak do tej pory rozumu nie używają. Słucham.

Zofia: W ostatniej mojej sesji i mojej koleżanki Bożeny powiedziałeś, że będziemy potrzebne po szesnastym roku. Proszę powiedz, w czym nas widzisz?

EN-KI: Wasze umysły, wasze doświadczenie takie, jakie żeście zdobyły obie na Orionie, to dopiero się otworzy. Ty wiesz, ilu ludzi już od szesnastego roku będzie wystraszonych, przerażonych? Nie będą rozumieć tego co się dzieje. Wy obie już jesteście w miarę do tego przygotowywane i wystarczy tylko dodawać tym ludziom, którzy będą się do Was zgłaszać, a będą się zgłaszać, teraz omijają, a potem będą się zgłaszać – dodać otuchę, dodać tę iskierkę pocieszenia. Do tego będziecie potrzebne, czyli jako współpracownice Nasze, albo jeszcze dokładniej Wy i inni będziecie służyć Nam waszymi ciałami, umysłami. Będziemy Wami kierować jak postępować, jak pomagać ludziom, tym ludziom oczywiście, którzy przejdą przez tę bramkę, trudną bramkę. Słucham.

Zofia: Czy ludzi, których znamy w obecnym życiu, spotkamy kiedyś w Świecie Duchowym?

EN-KI: Wiesz, jaki Świat Duchowy jest duży?

Zofia: Nie mogę sobie wyobrazić.

EN-KI: I słusznie, że nie możesz sobie wyobrazić, bo jest przeogromny. Wszystkie Planety wziąwszy razem do siebie, to może by wystarczyło. Czy tak będzie? Nie wiem Zofio, Istotom Duchowym pomagamy, ale Istoty Duchowe mają wolną rękę działania, rozumiesz? Być może, bo jeśli przez twoje życie przewinie się dużo, bardzo dużo ludzi, którym będziesz pomagać, to na pewno znajdą się tacy, którzy będą Ciebie szukać w Świecie Duchowym. Może być tak Zofio, że pomimo tej pomocy jaką będziesz wkładać w ludzi na swojej drodze, to Istoty po opuszczeniu ciała zostaną przeniesione na inną planetę, która już jest przygotowana do tego, żeby nie tracić wszystkich istot ludzkich, bo taka była decyzja Boga, ale tym ludziom dać jeszcze jedną szansę, co by na tej Planecie zrozumieli swoje błędy i postępowanie, oni tylko nie będą mieć prawa powrotu na Ziemię, ale nie zginą. Słucham.

Zofia: Jakie zadanie ma Anioł Przemiany, Śmierci?

EN-KI: To jest Śmierć, to jest ta Istota Duchowa, która zarządza zarówno narodzinami jak i odejściem i wtedy jest wszędzie tam gdzie ludzie odchodzą, gdzie ludzie się rodzą, no nie osobiście, bo ma przecież całą armię podlegających, którzy podlegają pod tego Anioła Przemiany, ale nie mniej jednak ma nad tym wszystkim kontrolę, pieczę. To jest właśnie Śmierć. Słucham.

Zofia: W zasadzie wyczerpały się już moje pytania. Dziękuję Ci bardzo za wyczerpujące odpowiedzi na dzień dzisiejszy. Pozdrawiam Ciebie i oczywiście cały Świat Duchowy, z którym nierozłącznie jestem.

EN-KI: Wiem Zofio, że jesteś, nierozłącznie, wiernie jesteś i takich właśnie ludzi nam potrzeba do tego dalszego zasiedlenia Ziemi, do tego rozwoju na Ziemi. Dlatego Zofio, kiedy będzie się ocierać o Ciebie to Oczyszczanie, bo przecież będziesz o tym wiedzieć, nie możesz brać sobie tego do serca, bo Ziemia z tych plew musi być oczyszczana. Nie można zasadzić ziarna pomiędzy plewami, bo nie urośnie. Pocieszeniem może być dla Ciebie to, że nawet kiedy ci ludzie będą ginąć możesz już pomyśleć nad tym – oni nie zginą. Tak jak Syriusz się będzie ewakuował na Ziemię tak Istoty Duchowe po opuszczeniu ciała zostaną wysłane na tę inną, Nową Planetę, która będzie takim powiedzmy poligonem nauki dla tych, którzy tam będą mieszkać, tym bardziej, że ci, którzy będą tam mieszkać, Zofio, będą mieć odblokowane wszystkie wcielenia, to być może będzie najtrudniejsza lekcja i z tych lekcji wyciągną lekcję taką, że trzeba rozpocząć zupełnie inne życie. Cieszę się Zofio, że mogłem dać Tobie takie wyczerpujące odpowiedzi, z których będziesz mieć pożytek. Miło mi było Zofio i dziękuję za rozmowę Ja, EN-KI.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com