Sesja 60


SESJA PUBLICZNA, WARSZAWA, PO SEMINARIUM “ULTRA” METODY SILVY

18 czerwca 2006

Sesja metodą channelingu telepatycznego 60

UCZESTNICY: Lucyna Łobos, Andrzej Wójcikiewicz, oraz Uczestnicy seminarium “Ultra”

ANDRZEJ: Pytanie od uczestników zadane przez Andrzeja Wójcikiewicza
EN-KI: Odpowiedź na pytanie za pośrednictwem Lucyny Łobos

EN-KI: Witajcie… witajcie tu, na tym zgromadzeniu. Ja, En-Ki, witam. Nie będę robić zbyt długiego wstępu, gdyż sporo jest pytań na które będę odpowiadał. Teraz słucham.

ANDRZEJ: Pytanie pierwsze. Czy krynoterapia wywiera korzystny wpływ na organizm? Czy go leczy i odmładza? Czy powinna być stosowana?

EN-KI: Nastawienie… wewnętrzne nastawienie… Miłość.. miłość do samego siebie i do ludzi. Nawet najgłośniejsza terapia nie jest skuteczna, jeśli w tobie nie ma miłości. Spróbuj tej terapii miłości. To jest najlepszy sposób i najlepszy lekarz, który leczy wszystkie choroby i odmłodzi też. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję. Jakie metody… środki mogą opóźnić menopauzę?

EN-KI: Jest to metoda bardzo skuteczna. Najpierw zajrzyj do swojego umysłu. To nie jest program. Jest to natura. Zawsze będziesz młoda, kiedy będziesz szczęśliwa. Menopauza i jej zakończenie nie jest zakończeniem kobiecości. Dopiero zaczyna się życie bez stresów. Dobrze kobiety wiecie co mam na myśli mówiąc – pozbywacie się lęku i stresu. Zakończenie menopauzy samej nie przeszkadza kobiecie. Wręcz przeciwnie. Możesz się stać bardziej kobieca, bo jesteś wolna. Wolna od lęku, wolna od stresu. A jeśli chcesz już dokładnie znać lekarstwo, to zacznij regularnie przyjmować korzeń żeńszenia, który odmładza. Uwierz mi – ten lek znajduje się w twojej psychice i to jest powodem, że tobie się wydaje, że się starzejesz, a jest zgoła inaczej. Po zakończeniu menopauzy zaczyna się “druga młodość, drugie życie”. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Czy, w jaki sposób i kiedy ludzkość poradzi sobie z terroryzmem?

EN-KI: W obecnym chaosie, jaki jest na Ziemi, jest to niemożliwe. Dopiero kiedy nastąpi podstawowe oczyszczanie Ziemi, wtedy też poradzimy sobie i z terroryzmem i z innymi nieprawidłowościami jakie są obecnie na Ziemi. Do czasu roku dwunastego, a czas jest bardzo krótki, to wszystko, co się dzieje na Ziemi będzie jeszcze spotęgowane. Na poprawę zmiany na Ziemi możecie liczyć dopiero po roku dwunastym. Ale… i tu jest “ale”… I to, o co prosimy, oby się wypełniło, bo to “ale” może pozostać. Jest mi ciężko wypowiadać te słowa. Stokrotnie wolałbym ja, En-Ki, opiekun Ziemi, wypowiadać słowa radości. Ale wierzcie mi, ogromnej rzeszy ludziom nie zależy na ratowaniu ludzkości… Ani Ziemi, ani ludzkości – wręcz przeciwnie, byłoby lepiej, gdyby jak najwięcej ludzi opuściło Ziemię. I to dlatego od wielu lat mówimy o miłości, o nauczeniu się miłości, bo tak naprawdę słowa “miłość” nie rozumiecie. Słucham.

ANDRZEJ: Czy ktoś, kto widzi duchy powinien się bać, czy kontaktować się bez strachu?

EN-KI: Jesteś istotą ludzką, którą można nazwać “szczęściarz”, “szczęściara”. Widzieć ducha, to znaczy być wyróżnionym. Nie każdemu się ukazują. Jesteś osobowością bardzo silną i nie należy się bać. Wręcz przeciwnie – nawiązać kontakt i rozmawiać i przekazywać słowa, które oni przekazują. Nawet wtedy, kiedy przyjdzie jakaś zagubiona dusza i prosi o pomoc – uczyń to. Nie wypędzaj, nie krzycz, bo na nic się zda wypędzanie. Jesteś istotą wybraną do tego celu i te kontakty wizualne będą. Pomagaj… pomagaj odejść na drugą stronę, a przede wszystkim – wysłuchaj. Bój się istot ludzkich, żywych, tych odzianych w materię, bo trzeba nie lada twardego usposobienia żeby wytrzymać te szykany, tę nienawiść wszechobecną. Istoty duchowe, nawet te najsłabsze, nie mają w sobie nienawiści. Jeśli się manifestują, czy robią jakieś “wizualne rzeczy” to dlatego, że chcą w ten oto sposób zamanifestować swoją obecność. Bo to jest tak. Jeśli nie wystarcza samo pokazanie się, to wtedy są manifestacje inne i najczęściej powstaje strach. Nie bój się. Doceń… doceń to, co zostało tobie dane. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję. Czy można zaszkodzić choremu lecząc go metodą Silvy?

EN-KI: A któż taką bzdurę tobie powiedział? Jak można energią lecząc – zaszkodzić? Można pomóc. Żaden terapeuta metody Silvy lub nawet Reiki lecząc nie mówi “leczę”, mówi “pomagam”, współpracuję z medycyną. Zauważcie jedno – chory, który jest wspomagany leczeniem Silvą lub Reiki do zdrowia powraca szybciej, jeśli ma jeszcze dane żyć. Bo jeśli jego czas pobytu na Ziemi się kończy, bo i tak bywa, to żadna metoda nie jest w stanie dopomóc. To, co można zrobić metodą Silvy lub Reiki, to złagodzić cierpienie. I taka chora osoba umiera w spokoju, bez bólu. Więc nie dajcie się zwieść tym, którzy mówią, że te metody są złe, że szkodzą. Od kiedy to energia szkodzi? Czyż ten Największy Uzdrowiciel – Jezus, czyż on nie stosował tych metod przekazywania energii? Pomyślcie nad tym. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Czy to, co odbieramy w stanie alfa jako nasz głos wewnętrzny, może być naszym lękiem? Jeżeli tak, jak odróżnić jedno od drugiego, aby nie podejmować złych, podyktowanych lękiem decyzji, zwłaszcza jeśli chodzi o decyzje dotyczące życia naszych bliskich?

EN-KI: I to jest właśnie trudne – odróżnić to, co podpowiada tobie twoja świadomość i podświadomość. Jeśli zasiadasz do medytacji, to przede wszystkim zaprogramuj siebie (może zbyt wielkie słowa “programowanie”), ale jest to potrzebne na początku drogi porozumiewania się ze swoją podświadomością. Podświadomość zawsze podaje dobre informacje. To świadomość dopiero poddaje w wątpliwość. I teraz powiem jak odróżnić. Pierwsza myśl podczas medytacji lub metody Silvy, która przyjdzie – jest tą informacją właściwą. Projekcja druga – jest już projekcją świadomości. Zatem jest to czas nauki. Kochani – całe życie od chwili wejścia na drogę duchową, bo na tej drodze jesteście, chociaż wam się wydaje, że nie, że to tylko metoda Silvy. Nic z tego, wkroczyliście na drogę duchową. I skoro już wkroczyliście, to będziecie iść do przodu. To tak, jak droga jednokierunkowa, po której można iść tylko do przodu. Wycofać się można, ale za skutki, jakie mogłyby być nie ręczę. Zatem to, że zaczęliście się rozwijać – niby rozwój umysłu metodą Silvy… Prawda jest trochę inna. Jest to już oczyszczanie waszych umysłów, jest to już uczenie was miłości, jest to już przygotowywanie was do nadejścia nowego… Nadejścia nowej Ziemi. Bo na nowej Ziemi muszą być inni ludzie. Ci sami, ale o innym sposobie myślenia. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Pytanie następne. Kiedy nastąpi w Polsce okres równowagi pomiędzy medycyną akademicką i holistyczną. Taki, kiedy lekarze będą poważnie traktowali uzdrowicieli, a liczyć się będzie cel – zdrowy człowiek?

EN-KI: Do roku dwunastego nie macie na co liczyć, zwłaszcza w Polsce. Medycyna akademicka i lekarze – nie wszyscy, bo już są tacy, którzy zaczynają myśleć… Są lekarze, którzy nie ujawniając swojej profesji przychodzą na szkolenia Reiki, przychodzą na Silvę po to, żeby pomagać sobie w leczeniu właśnie tą metodą. Ale jest jeszcze mnóstwo lekarzy, którzy odrzucają… wręcz są wrogo nastawieni do tych metod niekonwencjonalnej medycyny. Do roku dwunastego, a zwłaszcza pod koniec, więc może to być rok dziewiąty, będzie jeszcze większa nienawiść do tych ludzi ze strony i lekarzy akademickich i ze strony Kościoła. Trzeba to wytrzymać… Tak po prostu… wytrzymać. Słucham.

ANDRZEJ: Czy osoby chore na autyzm kontaktują się z innymi wymiarami?

EN-KI: Zgadza się, kontaktują się. I gdyby najbliżsi ludzie, lekarze chcieli wysłuchać… to o wiele łatwiej byłoby tym samym ludziom chorym, zwłaszcza dzieciom. I tutaj medycyna akademicka robi ogromny błąd lecząc – co tu dużo mówić – specyfikami, które nie leczą, ale bardziej ogłupiają. Jak bardzo te dzieci się bronią przed lekami… Bronią się czym? Agresją. I agresja budzi agresję. I nikt nie chce wysłuchać, co mają do powiedzenia. To są wyjątkowe istoty i należałoby to, co mówią, kiedy im się pozwala mówić – zapisać. I wtedy zobaczycie jakie informacje przychodzą. Z ust wychodzą informacje nawet naukowe. Potrafią mówić obcymi językami, kiedy ich nikt tego nie uczył. Często też te – zwłaszcza dzieci – są dziećmi indygo, których lekarze uważają właśnie za chorych psychicznie. Słucham.

ANDRZEJ: Kolejne pytanie. Kiedy stoimy przed koniecznością rozpoczęcia nowej drogi życiowej, na przykład nowa praca, nowy biznes, nowa aktywność, jak się upewnić, że obieramy drogę, która będzie naszą najwłaściwszą drogą sukcesu?

EN-KI: I tutaj mógłbym się zapytać Andrzeja – czy uczy słuchania własnego ciała, a zwłaszcza czakramów. Najlepszym sprawdzianem przed podjęciem ważnej decyzji jest słuchanie własnego ciała. Jest metoda niezawodna, czyli jeśli idziesz na rozmowę w sprawie pracy i stajesz przed koniecznością rozmowy z przyszłym pracodawcą, który w tym momencie uważa się za drugiego po Bogu, a ty stajesz taki, czy taka zagubiona, wystraszona… posłuchaj wtedy co ma do powiedzenia tobie splot słoneczny. Każdy z was wie gdzie on się znajduje i jak potrafi reagować na emocje. I przed taką rozmową poproś… poproś swojego Opiekuna Duchowego (bo każdy posiada takiego) o pomoc. O pomoc i o przekazanie informacji czy owa praca, czy owa decyzja będzie prawidłowa? Otóż kiedy decyzja będzie prawidłowa, na splocie słonecznym poczujesz miłe ciepło, takie, które będzie się rozchodzić nawet na okolice serca. Odwrotna sytuacja – jeśli decyzja ma być zła i taka praca jest dla ciebie nieodpowiednia, wtedy informacja przychodzi inna. Na splocie słonecznym czujesz ucisk, lęk. Wtedy jest odpowiedź – nie należy podejmować decyzji. Pozornie nowy pracodawca może używać pięknych słów, z jego ust będzie wychodzić potok słów pięknych… Nie daj się zwieść pozorom, bo twój splot słoneczny, twój informator już ci dał odpowiedź. Jest druga metoda – też jest skuteczna. Otóż spójrz takiemu nowemu pracodawcy nie prosto w oczy, ale na “trzecie oko”. Kiedy będziesz patrzeć na trzecie oko – przez rozmówcę będzie to nie do zauważenia i będzie reakcja taka sama, bo wtedy wchodzisz do umysłu danego człowieka. Nie ingerujesz, ale czytasz jak z otwartej księgi. To są metody niezawodne. Proponuję sprawdzić. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję – następne pytanie. Czy jest możliwa nieśmiertelność dla człowieka?

EN-KI: Zawsze była i jest nieśmiertelność. Zmienia się tylko “powłoka”. Jakżesz to jest miłe, kiedy się może zmieniać “powłokę”? Bo czyż nie zmieniasz ubrania, które się tobie znudzi i chcesz wymienić na nowe? Więc to samo będzie się działo i z ciałem materialnym. Dusza, twoje to wewnętrzne “ja” pozostanie to samo. Będziesz tylko wymieniać “powłokę”. Słucham.

ANDRZEJ: Czy jest słuszne leczenie osoby chorej psychicznie lekami psychotropowymi?

EN-KI: Jeśli to pytanie zadał lekarz – chociaż nie sądzę – otóż leki psychotropowe, jak sama nazwa na to wskazuje nie leczą, ale otępiają i chory jest jeszcze bardziej rozdrażniony i dostaje coraz większe dawki. Działa jak narkoman, który jest uzależniony od psychotropów. Kiedy nie podaje się leku – zaczyna się agresja. Odtrucie takiej chorej osoby jest wręcz niemożliwe. Często też sami lekarze robią z danego człowieka chorego psychicznie, a leki dopełniają całej reszty. Na samym początku – powiedzmy – choroby, bo najczęściej zaczynają się przekazy od istot z innych wymiarów i kiedy osoba nie ma wsparcia od drugich osób – zamyka się w sobie… Przekazy płyną i wtedy umysł nie wytrzymuje. Zaczynają się zmiany… Kiedy zaczynają się zmiany, rodzina szybko udaje się do lekarzy, a ci jeszcze szybciej, nie szukając przyczyny, podają leki psychotropowe i błędne koło się zaczyna. Wtedy taki chory już jest uzależniony od leków psychotropowych. Każda choroba psychiczna – tak nazwali to lekarze – ma swój początek. Na samym początku rozwoju – powiedzmy – choroby trzeba podać rękę, czyli pierwsze co – wysłuchać, a dopiero potem można leczyć. Tak, że kiedy choroba jest już zaawansowana z winy lekarzy, nic się nie da zrobić. Już będzie uzależnienie do końca życia. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Czy Polska to kraj, który odniesie jakieś korzyści z programu Cheopsa, z programu Oriona? Czy to będzie głośna sprawa?

EN-KI: Był taki przywódca właśnie w Polsce… I żeby trochę rozluźnić atmosferę, bo tacy spięci tutaj wszyscy siedzicie, zapytam się teraz ja. Pomożecie? (śmiech sali) Jeśli pomożecie, to ja daję słowo uroczyste tutaj, że Polska będzie na ustach całego świata. Od Polski wyjdzie ratunek, bo od Polski się zaczęło. I nie odpowiem obszerniej, na pytanie, które jest w niejednym umyśle tu na sali. Dlaczego… dlaczego do tej misji została wybrana Lucyna. Otóż odpowiem – nie Lucyna. Wy wszyscy… wy wszyscy tutaj w Polsce, w tym kraju zostaliście wybrani. Więc pomóżcie nam. My zagwarantujemy rozgłos i ten ratunek, który jest potrzebny dla Ziemi. Słucham.

ANDRZEJ: Kolejne pytanie. W jaki sposób można wyleczyć depresję?

EN-KI: Otwórz się… otwórz się na ludzi… otwórz się na świat. Bywaj częściej w lesie. Idź nawet do ogrodu zoologicznego. Idź do akwarium, patrz na ryby. Depresja jest tylko w twoim umyśle… depresji nie ma. Powiedz sobie “Jestem zdrową osobą”, “Jestem szczęśliwą osobą”, “Jestem kochaną osobą”. Depresja to jest twój wymysł. Nie ma depresji. Słucham.

ANDRZEJ: Dlaczego jednym rodzicom rodzą się dzieci zdrowe, a innym niepełnosprawne? Jak sprostać wyzwaniom wychowawczym takiego dziecka? Jak można im pomóc, jak można wspomagać?

EN-KI: Znasz to słowo: “Kochaj mnie”? Ten duch wybrał sobie takie ciało, taką lekcję do przerobienia. I spójrz na to w ten sposób – jaką cieżką drogę oczyszczania wybrało sobie to dziecko. To, że jest niepełnosprawne nie znaczy, że nie ma serca. Ma. Chociaż jest ułomne, być może mówić nie może, ale mówi sercem i mówi: “Kochaj mnie”. To możesz dać temu dziecku, a ono tobie się odwdzięczy. Słucham.

ANDRZEJ: Pytanie od Renaty. Czy fakt, że przez ostatnie kilkanaście lat pojawia się coraz więcej dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi, także psychicznymi, jest spowodowany przez rosnącą cywilizację życia, zanieczyszczenia środowiska, i czy może mają jakąś misję do spełnienia tego rodzaju dzieci…?

EN-KI: Wystarczy Andrzeju… wystarczy… Już odpowiadam na to pytanie. Rodzice, jeśli macie takie dziecko, które uważacie za niepłnosprawne umysłowo, zbyt agresywne, z zaburzeniami emocjonalnymi, nie mogące sobie poradzić w tym świecie, to dumnie podnieście głowę. Macie dziecko indygo. Trudno sobie radzić w tych czasach. Te dzieci przychodzą z planety Drugiej Ziemi, czyli z tego pasa Oriona. Po roku dwunastym, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, u tych dzieci nastąpi radykalna zmiana, czyli staną się wybitnymi jednostkami. Będą nauczycielami. Dlatego spokój… spokój i jeszcze raz spokój… I też dajcie tym dzieciom miłość, którą miały na Drugiej Ziemi. Przybywając tu, na Ziemię przeżyły szok. Nie znając takiego życia jak jest tutaj – trudno nie dostać szoku, rozczarowania. Tym właśnie manifestują swoje niezadowolenie lub tę rozterkę jaka jest, wiedząc jak miały tam, po tamtej stronie, a jak jest tutaj. I też proszą was, rodzice, o miłość. Nawet tym swoim zachowaniem mówią: “Kochaj mnie”. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Jeżeli po 2012 roku zmieni się energetyka planety po przebiegunowaniu, to co zmieni się w ciele energetycznym człowieka? Jak będzie wyglądała helisa DNA?

EN-KI: Zmieni się. Tak samo jak na Ziemi, tak samo i w waszych umysłach nastąpi tak zwane przebiegunowanie. Czyli wasze umysły muszą być dostrojone do nowego czasu. A nowy czas potrwa 25.000 lat. Długo i niedługo, bo wy teraz żyjecie w końcowych latach tego cyklu kosmicznego zegara, czyli mija 25.000 lat. I możecie być świadkami, uczestniczyć w tym ogromnym wydarzeniu – włączenie nowego czasu. Wy, ludzie, nazwaliście to “precesją”. My natomiast mówimy “wyzerowanie czasu kosmicznego zegara”. Czyli zaczyna się nowy czas od roku zero – zero – dwanaście. Słucham.

ANDRZEJ: Kolejne pytanie. Aby powstało ciało fizyczne człowieka potrzebne są 23 chromosomy ojca i 23 chromosomy matki. Kto dał chromosomy męskie dla ciała fizycznego Jezusa?

EN-KI: I tutaj będzie ogromne zaskoczenie. Pierwszych ludzi… pierwsze istoty ludzkie na planecie Ziemia postawił sam Właściciel Ziemi, czyli Bóg. Ale były to bardzo prymitywne jednostki. Potrzebne było doskonalenie takiej istoty, czyli – nie chcę tego nazwać brutalnie, ale – przeprowadzenie pewnego rodzaju eksperymentu. Więc teraz – istoty ludzkie w większości nosicie w sobie to DNA boskie, czyli tych pierwszych, którzy przybyli na Ziemię. I tutaj wymieniam imona: En-Ki i En-Li. Byliśmy tymi pierwszymi, którzy dali istotom ludzkim ten pierwiastek… doskonały pierwiastek. Więc posiadacie w sobie i nieśmiertelność duszy i ciała. Długo nie mówiłem o tym, bo do niedawna jeszcze – istoty ludzkie nie byłyby gotowe zrozumieć. Zrozumieć tych moich słów. Teraz, kiedy czas ucieka, kiedy czas się kurczy jesteście już na to przygotowani, więc rozważcie to sobie i pomyślcie… pomyślcie jak może wyglądać wasze życie po roku dwunastym, kiedy to nastąpi zmiana. Zmiana w waszych umysłach i na Ziemi. Posiadając ten pierwiastek, te brakujące procenty – jak to zostało nazwane. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję. Samuelu, jak indywidualna osoba może przygotować się do wydarzeń w roku 2012?

EN-KI: Bądź – jak to powiem – człowiekiem. Bądź takim człowiekiem, który nie będzie się wstydzić spojrzeć w lustro. Nie ma gotowego przepisu na przygotowanie się. To jest zapisanie w każdym sercu. I albo będziesz chcieć pozostać na Ziemi i żyć, albo też iść z tą lawiną zła, która jest na Ziemi i odejść. Żyj na tym świecie, ale postępuj tak, żeby nie należeć do tego świata. Jednocześnie bądź uczestnikiem. Patrz na wydarzenia z innego poziomu, jednocześnie – nie wywyższaj się. Skromność, pokora, miłość wobec najbliższych i wobec ludzi. Niech to cechuje ciebie na następne lata, a tych lat pozostało niewiele. Gdybyście ludzie potrafili zrozumieć – co to jest energia miłości, to Faraona wykopałoby się tylko dla przyjemności wykopania. A tak wykopanie Faraona staje się przymusem, bo tej energii miłości, chociaż jest coraz to więcej, jest za mało… Za mało, żeby uczynić klosz wokół Ziemi przed nadchodzącymi niebezpieczeństwami, tymi fizycznymi, które nastąpią. I tutaj mogę powiedzieć – istoty ludzkie z jednej strony macie szczęście i wyróżnienie – żyć w tym czasie, a w drugim przypadku jest to ból i strach. Kiedy Jezus żył na Ziemi uczniowie jego pytali o przyszłe wydarzenia, pytając się: “Mistrzu, kiedy to będzie?” Wtedy Jezus powiedział: “Kiedy Ryba odda władzę Wodnikowi”. Uczniowie już wtedy zazdrościli tym ludziom, którzy będą żyli w tych czasach, bo będą uczestnikami narodzin nowego. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję – kolejne pytanie. Istnieje pojęcie tak zwanych “Piramid Horusa” i czy pozytywne jest przebywanie i wykorzystywanie energii tych piramid?

EN-KI: Jeśli jest zbudowana zgodnie z wymogami – to nie ma żadnego niebezpieczeństwa. A wiesz co znaczy słowo “sugestia”? To słowo posiada moc i wielkość. Jeśli zbudujesz piramidę i twoja sugetia i wiara będzie tak silna to uwierz mi – nastąpi i leczenie, i wszystko to, o co będziesz prosić. A jeśli zbudujesz i powiesz: “No to ciekawe czy to się sprawdzi?” to bądź pewny – nie sprawdzi się. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję. Samuelu, czy potwierdzą się informacje podawane przez niektórych naukowców amerykańskich, że w przyszłym roku Polsce grozi tsunami wywołane ruchami dna morskiego na Bałtyku?

EN-KI: Nie chcę straszyć bo i tak już jest mówione, że En-Ki, Samuel straszy… bo jest zły. Otóż powiem inaczej. Lucyna miała wizję… i na tą wizję odpowiedzcie sobie sami. Czy to będzie przyszły rok? Nie. Większe wydarzenia dla Polski zaczną się od roku dziewiątego. Otóż wielka woda, czyli Morze Bałtyckie wleje się do dwóch większych rzek. Czy potraficie sobie wyobrazić co to będzie kiedy wody morza wejdą do rzek? Dlatego to trzeba jak najszybciej uruchomić zabezpieczenie, bo to – nazwijmy – “niewielkie tsunami” w Polsce będzie spowodowane upadkiem meteorytu. Tego meteorytu, którego zgubi, czy wyprzedzi planeta. Ciężko jest mi mówić poprawnie. Otóż wiadome jest, że do Słońca leci martwa planeta, która ciągnie za sobą ogon meteorytów. Te meteoryty już wyprzedzają planetę i uderzają w Ziemię. I taki właśnie meteoryt nie spali się całkowicie w atmosferze ziemskiej, spadnie do morza i właśnie to spowoduje tę falę, która wpłynie do dwóch rzek, Odry i Wisły. Może tak się wydarzy, że do roku 09 będzie już osłona. Z racji tej, że tu na tej sali odebrałem energię “Pomożemy”, więc i my, ze swojej strony, już dla świata całego – mówię: pomożemy. Bo dobro Ziemi i dobro was, istot, leży nam na sercu. Przecież nosicie w sobie nasz pierwiastek i stąd też jest nasz ból. Jak.. jak można dopuścić do zniszczenia. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję bardzo. Pytanie kolejne. Czy metoda Silvy została w jakiś sposób zaplanowana, czy zaprogramowana przez istoty wyższe wszechświata?

EN-KI: Istoto, która zadałaś to pytanie – jak myślisz? Przecież… nieprogramowani jesteście… nic z tego… Przecież nauki są wprowadzane przez nas, te nauki, które mają na celu dobro. Bo jest też wiele nauk do których my się nie przyznajemy. Ale ta nauka, zarówno Reiki, jak i Silva została – jak to zostało powiedziane – została sprowadzona przez nas. Tak, przez nas. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję. Samuelu, jaka jest przyszłość Unii Europejskiej?

EN-KI: I tutaj słowo powiem – być może nie spodoba się to słowo co niektórym, ale już jestem do tego przyzwyczajony, że nie wszystkim istotom jestem w stanie się przypodobać. Otóż – i tutaj chciałbym odwołać was wszystkich do Biblii, a zwłaszcza do ostatniej Księgi Apokalipsy Jana, gdzie jest napisane: “Wielka Nierządnica” będzie miała łeb zdeptany. Gdyby to wymyśliła Lucyna, mogłyby być problemy ze strony pewnej grupy ludzi. I tą “nierządnicą” jest Unia. Będzie miała łeb zdeptany już w roku dwunastym. Bo po roku dwunastym nastąpią nowe rządy i nowa religia. Słucham.

ANDRZEJ: Czy po roku dwunastym Ziemia będzie też lepszą Ziemią dla zwierząt, nie tylko dla ludzi?

EN-KI: I to też mamy zamiar uczynić. Na pewno będzie regulacja narodzin wśród zwierząt. Ludzie nie będą zabijać dla samego zabijania. Ludzie będą traktować zwierzęta na równi z człowiekiem, bo tak naprawdę, to zwierzęta posiadają przecież duszę. Potrafią kochać i cierpieć. Trzeba być naprawdę bez serca, żeby tego nie zauważyć. Na Drugiej Ziemi zwierzęta są otoczone miłością i tutaj też tak będzie. Słucham.

ANDRZEJ: Czy medytacja “merkaba” pomoże przygotować się do roku 2012?

EN-KI: I tutaj Andrzeju – kogo?

ANDRZEJ: Merkaba – nie znam tego słowa. Tak jest w pytaniu.

EN-KI: Ja też. Otóż ta osoba, która zadała to pytanie – mój łącznik Lucyna jest prostą kobietą, jak widać i słychać. Więc korzystam z jej umysłu i też używam słów prostych, ale dobitnych słów. Otóż co do medytacji – odpowiem. Im prościej, tym jest lepiej. Im prościej przekazywane są do nas informacje, tym łatwiej docierają. W prostocie siła, w medytacji też siła. Ale nie wzoruj się na nikim. Spójrz w głąb własnego serca. Tak samo jak gdybyś szukał Boga wszędzie, a zapomniał, że Boga można znaleźć we własnym sercu. I to właśnie jest ta nauka – twoje własne serce. Najprościej i najskuteczniej. Jak wy, istoty ludzkie potraficie sobie komplikować życie. Czyż Jezus nie nauczył ludzi prostoty? Czyż nie pokazał nauk prostych? Czyż używał wyszukanych słów? Odpowiedz sobie na to pytanie zanim będziesz wyszukiwał przemądrzałych pisarzy. W prostocie siła. Słucham.

ANDRZEJ: Dziękuję, Samuelu. W zasadzie to wszystkie pytania, które chciałem zadać. Chciałem tylko zapytać czy masz jakieś słowa, które chciałbyś przekazać ludziom, którzy tutaj są na sali?

EN-KI: Przekazuję przez dłuższą już chwilę. Czasu nie znam, bo czas jest waszym pojęciem. Dla nas czas jest pojęciem nieznanym. To, co chciałem uzyskać tutaj dzisiaj – uzyskałem. Słowo “Pomożemy”. To, co mogę przekazać w imieniu swoim i brata mojego, En-Li, to powiem wam tak. Polska – powrócę raz jeszcze – Polska będzie na ustach świata. Uratujemy Ziemię. Dziękuję.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com