Sesja 282


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 282

Chicago, dnia 26-go sierpnia 2018-go roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI – za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na zadane pytania.

.

ENKI: Ja – ENKI, witam… na tym dzisiejszym spotkaniu ciepło. Następne będzie już we wrześniu. Tak, we wrześniu. Tyle tylko mogę powiedzieć, że… spotkanie Rady Bogów rozpocznie się właśnie w połowie września. Jak długo potrwa też nie mogę powiedzieć, bo… jakżem Duch to i nie wiem. Na pewno nie skończy się w ciągu jednego dnia, bo jest trochę do omówienia. Na wstępie… poprosiłem zresztą… Lucynę, żeby przekazała, bo to ma się ukazać na całym świecie, bo też ludzie… czytają przekazy telepatyczne na całym świecie. Był taki ewangelista Jan, którego – zwłaszcza religia katolicka – wychrzciła od czci i wiary nazywając go… alkoholikiem. Że wtedy spisywał Ewangelię, to była… Ewangelia ostatnia Apokalipsy. I tam wyraźnie też jest przekazane ludziom, to co tam usłyszał, że przyjdzie Czas – odnośnie Ziemi, gdzie… przyjdą Bogowie na Ziemię i będą rozliczać żywych i umarłych. Umarli to będą ci, którzy już się znajdują w tak zwanym Umbralu, czyli piekle. Tam będzie potrzeba… duuużo miejsca na przybycie tych, którzy będą usuwani z Ziemi. Co się stanie z tymi z Umbralu? Nie trzeba długo myśleć. Po prostu to będzie bańka mydlana, ale za to ci, którzy będą przychodzić teraz z tego ziemskiego piekła – początek Umbralu – będą mieć miejsce. To będzie początek. Chociaż początek to już się zaczyna, kiedy to widzicie, czytacie – ile – już jest – katastrof i innych rzeczy na Ziemi. Kiedy… Myśmy działali i będziemy działać, tylko pod kontrolą już, bo wcześniej mieliśmy z Bratem wolną rękę – działania. Co z tego wyszło też tłumaczyć nie muszę. Teraz będziemy pod kontrolą. Możemy tylko, to co możemy i będziemy robić – zaopiekować się tymi, którzy tu – na ZIEMI posiadają Znak Życia, bo ci nawet, którzy zmarli i też posiadali Znak Życia, ci na Ziemię powrócą, bo przecież i w samym Umbralu są poziomy. Tam będzie wybieranie i to niezłe wybieranie. A ci ze Znakiem Życia, kiedy tutaj już na Ziemi trochę będzie uporządkowane, będą się… reinkarnować, wcielać – i takim… istotom, zarówno duchom jak i już istotom – tu na Ziemi będziemy pomagać, więc… mówię ogólnie – niech każdy sobie zada pytanie, czy zasłużyłem sobie na to, żeby mieć ten Znak Życia, bo całe armie będą pracować nad tym, żeby chronić tych ludzi. Dobrze. Mógłbym tak mówić, mówić i mówić, ale teraz słucham… Ja – Enki, słucham pierwszego pytania. Słucham.

Barbara: Przede wszystkim bardzo gorąco witamy Cię Enki, nasz Nauczycielu, Opiekunie Ziemi. Bardzo cieszymy się z dzisiejszego spotkania, że możemy zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi. Jest trochę pytań nadesłanych z Polski. Rozpocznę od pytań osób przybyłych na spotkanie, z Chicago. Pytanie pierwsze. Jaki jest cel mojego życia na Ziemi? Czy wykonam swoje zadania? Ewa.

ENKI: Witaj Ewo, i na to pytanie to nie Ja powinienem ci dać odpowiedź, ale ty sama sobie powinnaś na to pytanie odpowiedzieć – jaka jestem, jaka jestem dla drugiego człowieka. I… kiedy twoje sumienie, twoje serce odpowie ci, że jesteś… dobrym człowiekiem, więc… nie musisz się bać ani myśleć, co też przyniesie jutro, albo nie myśleć o tym, co też… Rada Bogów względem Ziemi postanowi. Słucham dalej.

Barbara: Następne pytanie. Enki, jestem pierwszy raz. Chcę mieć kontakt w sprawie mojej córki Urszuli. Czy będzie z nią w porządku? Mama Anna.

ENKI: Trochę dziwne pytanie i przede wszystkim tu trzeba ci się trochę bardziej OTWORZYĆ, mamo. A przede wszystkim o co ci chodzi? – bo Ja przecież ODBIERAM wiadomości poprzez umysł medium. Jeśli medium nie zrozumie pytania, to i nie prześle Mi wiadomości, więc jeśli tak bardzo ci zależy na tym pytaniu, to trzeba się zgłosić, ale na sesję osobistą. I wtedy dopiero możemy temat rozwinąć. Słucham dalej.

Barbara: Witam Wspaniały Enki i dziękuję za dalszą ochronę i pomoc nam wszystkim. Mam dwa pytania. Dziękuję, Robert Józef. Pytanie pierwsze. Położenie Planety Nibiru w tym czasie, czy już się wyłoniła zza Słońca i jest przy Merkurym lub Wenus, czy też już bliżej naszej Ziemi? Dziękuję.

ENKI: A co za różnica teraz, gdzie się znajduje Planeta Nibiru. Czy nie ważniejsze jest teraz, to co… się już rozpoczęło? Zjadą się przecież z Innych Wymiarów, z innych Galaktyk Ci, Którzy… nadzorują, czyli Właściciele Planet – Bogowie, bo Ziemia jest pod obstrzałem Wszechświata. To jest ważne, to jest ważne, a nie… czy się już wyłoniła czy jeszcze nie. Jest w okolicy Słońca, ale jak ruszy w drogę powrotną to i… łatwiej będzie z tym Oczyszczaniem na Ziemi, czyli Nibiru bardzo dobrze może pomóc… Bogom, w tym co zamierzają zrobić. Słucham.

Barbara: Pytanie drugie. Czy ta uzdrawiająca Energia, którą otrzymujemy poprzez dwudziestościany i urządzenia tworzone przez Bila Browna, czy to jest właśnie ta Energia, która by opływała wszystkich nas na Ziemi poprzez sieć ziemskich piramid po włożeniu Faraona do sarkofagu i uruchomieniu tego całego systemu?

ENKI: Mądre pytanie. Ano, tak by było, gdyby nie… takie „mądre” myślenie ludzkie, żeby przeszkodzić, NIE DOPUŚCIĆ do tego, żeby Budowniczy znalazł się w sarkofagu i żeby otworzyć ten kanał łączący Ziemię i tę Planetę w Pasie Oriona, z tą pierwszą Gwiazdą. Trochę późno na przebudzenie. Ciężko jest się przebudzić za pięć dwunasta – a to już jest faktem. Do tego jeszcze… My obaj tu musimy się… rozliczyć z tych dwóch tysięcy lat. Trochę za późno. Teraz trzeba będzie wypić to piwo, które zarówno Myśmy nawarzyli i – przez te – dwa tysiące lat – ludzie. Słucham.

Barbara: Drogi, Kochany Enki. Dziękuję za opiekę nad moją rodziną i nade mną. Czuję Twoją obecność przy mnie. Jeszcze raz dziękuję i proszę o dalsze prowadzenie. Krystyna. Pytanie. Miałam zabieg na nogi i nadal odczuwam ból. Chciałabym zapytać, czy wszystko jest w porządku z moimi nogami? Dziękuję, kocham Cię bardzo. Krystyna.

ENKI: Dobrze, że kochasz. Oby to jeszcze było szczere… Ale to… nie ma znaczenia. Zawsze każda ingerencja chirurgiczna – Krystyno, niesie za sobą i powikłania. Czy ty na pewno dobrze zastosowałaś się do tych wymogów, które zalecili ci medycy? Na pewno nie. Wy ludzie uważacie, że jak już coś medyk zrobi, to natychmiast ma być wszystko dobrze. Ale nie do końca. Takie odbudowywanie się ciała czasami trwa dosyć długo. Radzę ci Krystyno, w miarę możliwości bardziej oszczędzać te nogi, żeby powoli powracało to do równowagi. Słucham.

Barbara: Drogi Enki, mój Panie. Chciałem podziękować Bogu Wszechrzeczy, Tobie, Panu Enli i moim Opiekunom za pomoc, prowadzenie, jak i cierpliwość – z całego serca. Pytanie moje. W książce „Nasz Dom”, matka bohatera książki André mówi, iż jak schodzi do Umbralu odwiedzić męża, który tam jest, a ona przebywa już w innym miejscu, jest już wyżej aniżeli w kolonii, to on jej nie widzi. Czy mógłbyś nam więcej o tym powiedzieć? Dziękuję. Bogdan.

ENKI: Bogdanie… witaj… Pytanie jest dosyć ciekawe, ale na pewno, na pewno ten duch, który… był matką André, i który schodzi do Umbralu w celu… zaopiekowania się, pomocy temu swojemu mężowi, może być tak, że ten duch z Umbralu przy tym Oczyszczaniu będzie mieć ochronę. Na pewno ten duch jego żony pomoże w zabraniu go z Umbralu, bo Umbral musi być dosyć mocno oczyszczony, żeby było miejsce dla tych, którzy będą przychodzić z Ziemi. To nie tylko ten duch matki André – bardzo wiele z wyższych stref przychodzi do Umbralu i pomagają w zabraniu tych duchów z tego miejsca. Wszystko toczy się jak w kalejdoskopie. Czas – nagli i przyspieszenie prac w związku z Oczyszczaniem Umbralu… też będzie dosyć szybkie. Słucham dalej.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie od Romana nadesłane. Witam i serdecznie pozdrawiam Boga Ojca, Enki, Enlila, cały Świat Duchowy. Pytanie. Jeśli mamy Boga Ojca, to i też mamy Matkę Boginię? Czy jest to inaczej, niż my myślimy? Żyjemy na podobieństwo, więc czy tak też jest? Czy Bóg Ojciec Jahwe ma braci i siostry, zachowując nasze zrozumienie rodziny? Czy Bogowie w Radzie to bracia i siostry Boga Ojca? Dlaczego Wy razem, Enki i Enli będziecie się rozliczać za ludzi? Przecież to nie Wasza wina, że ludzie wolą żyć w kłamstwie aniżeli dowiedzieć się prawdy. Dziękuję. Roman.

ENKI: No cóż, Romanie. Dawno nie odsyłałem do sesji osobistej, ale na to pytanie… nie mogę ci, zwłaszcza dzisiaj odpowiedzieć ogólnie. Przyjdziesz na sesję osobistą – właśnie z tym pytaniem i wtedy… porozmawiamy, ale (tylko tyle mogę powiedzieć) zarówno Ja i Mój Brat, i inne Istoty Duchowe nie mieliśmy matki. Rozumiesz to, Romanie? Jest to na innej zasadzie – tworzenie Istot Duchowych. Słucham dalej.

Barbara: Dzień dobry Enki. Czy jest dobrze na poprawienie wzroku patrzeć na wschód Słońca? Dziękuję. Janina.

ENKI: Dobrze Janino, a gdzieś ty to wyczytała? Kto – tobą – kieruje? Chcesz zasilić sakiewkę okulisty? Proszę bardzo. Słońce teraz wydziela bardzo silne promienie i – ty chcesz na to… patrzeć? I to jeszcze przez jakiś czas? Trudno ci tego zabronić, bo… trudno też… stwierdzić i mówić, że to jest niedobre, bo JEST niedobre. Jak to mówią i mówicie, że… głupota nie boli. A będzie boleć, Janino, jeżeli… będziesz dalej się kierować tym, co ci ktoś przykazał – TO patrzenie na Słońce. Oj… trudno powiedzieć, że nie boli głupota. Będzie boleć, ale Ja mówię szczerze: to – nie jest – dobre. Słucham.

Barbara: Z wielkim szacunkiem witam Świat Duchowy. Dziękuję Wam za opiekę dla mojej rodziny. Szczególnie dziękuję za opiekę i pobyt w Chicago mojej córki i wnuka. Szczęśliwie powrócili. Dziękuję Światu Duchowemu i Tobie, Panie Enki za wysłuchanie mojej prośby i za ten dar i……… proroczy od Ciebie? – nie. O ten dzia… Bronisława. Dar…

Ktoś z sali: Dar pomocy.

Barbara: Pomocy od Ciebie (dziękuję) i Świata Duchowego. Proszę Radę Bogów o miłosierdzie – to… nie Wy zawiniliście, to my, ludzie. Przepraszamy, jesteśmy… jesteśmy z Panem. Bronisława. …z Wami.

ENKI: Bronisławo, już wcześniej miałaś powiedziane: dla rodziny – opiekę będziesz mieć, ale… co do decyzji Rady Bogów, już istoty ludzkie nawet gdyby serce swe oddały – już jest za późno. Następstwa postępowania ludzkiego niestety, ale… muszą być urzeczywistnione. Ciężko [wypowiedziane z westchnieniem] jest to… że… My – najbardziej odpowiedzialni, Ja i Mój Brat, nie daliśmy sobie do końca rady… z istotami ludzkimi, pozwalając na… wiele, wiele rzeczy, gdzie teraz jest tak, jak jest, więc… tego porządku, który będą zaprowadzać – nie da się zatrzymać. A My dostaniemy zadanie, Bronisławo. Jakie? Na pewno nie takiej samowoli, na jaką pozwoliliśmy ludziom. Będziemy wiedzieć – po tym podsumowaniu, więc… co się miało wydarzyć później, czas został skrócony i wydarzy się już – niebawem. Słucham dalej.

Ryszard: Witaj Enki, Drogi Opiekunie Ziemi. Jak wszyscy widzimy, co się dzieje na świecie: upały, pożary, katastrofy. Matka Przyroda upomina się o swoje, grzmi i krzyczy. Ludzie Ziemi zgotowali ten los. Kiedyś Syriusz B powiedział mniej więcej coś takiego: ludzie są nierozumnymi istotami, że dostali taki Klejnot w zarządzanie. I co zrobili? Wobec tego nie dziwi ta pospieszna Rada Bogów, że muszą szybko interweniować. Polski zespół śpiewał: „Ratujmy co się da….”. Czyż nie są to prorocze słowa i czy nie jest za późno? Ludzki eksperyment do poprawki. Szkoda, że nie wiemy co to jest miłość! Marcel.

ENKI: Witaj Marcelu. Piękne słowa… tutaj zostały przekazane. Tak, ludzie otrzymali – wolna wola była od Potopu… przekazana ludziom, ale… z chwilą KIEDY Jezus się narodził na Ziemi istoty ludzkie otrzymały całkowite prawo zarządzania Ziemią. My na to pozwolić tylko mieliśmy. I pozwoliliśmy. Tak, masz – zupełną – rację, eksperyment ludzki… się nie powiódł, tak jak to powiedział… Syriusza duch, który we wrześniu zajmie głos, bo ten właśnie, który rozmawiał z wami – dostał to pozwolenie na przekazanie później we wrześniu kilku słów. To prawda – zniszczyliście Ziemię, którą teraz trzeba będzie powoli odradzać. Eksperyment ludzki się nie powiódł i to jest bardzo smutne, bo… przyszedł Jezus, dał nauki, pokazał wzór życia i co z tego… wynikło? Zawisł na krzyżu. Tak, został zamordowany. I tak – się działo przez dwa – tysiące lat, aż doszło do tego, co się ma wydarzyć we wrześniu, więc nie będę wyprzedzał faktów – co też… przekaże, co będzie chciał wam powiedzieć, bo… został wybrany jako… taki korespondent, wysłannik – ten z Syriusza, właśnie dla… Tych z Rady Bogów, co by ludziom przekazać. My nie, My mamy być tymi owieczkami ofiarnymi. I dobrze, bo skoro nie słuchaliście Nas przez DWA tysiące lat, to być może teraz – na te ostanie dni do… umysłów coś dotrze. A Matka Przyroda? No cóż, będzie jeszcze groźniejsza, a to będziecie mogli ujrzeć na własne oczy. Słucham dalej.

Ryszard: Drugie pytanie od Marcela. Czy lud Dogonów, obecnie zamieszkujący w Mali – Afryka, jest potomkiem Syriusza B? Co mają wspólnego z Syriuszem i czy Robert Temple nie mija się z prawdą? Dziękuję. Marcel.

ENKI: Tych takich potomków… Marcelu Syriusza, jest dużo więcej. Nie tylko plemiona żyjące w Afryce, w Amazonii, bo przecież kiedy… Syriusz był na Ziemi, kiedy pomagał ludziom w rozwoju, to też – jak wy to mówicie – nie zasypywał gruszek w popiele. Płodził na lewo i prawo, bo ziemskie kobiety były i są piękne, więc czemuż by nie „grzeszyć”, jeżeli to można nazwać grzechem, więc takich potomków Syriusza Marcelu, jest bardzo dużo. To wszystko będzie przecież teraz brane pod uwagę – na tym Posiedzeniu. Słucham dalej.

Ryszard: Cieszę się, że nastąpi już niedługo Narada Bogów. Jest we mnie nadzieja, że decyzje, które zostaną podjęte tam w Wysokich Strefach będą mądrzejsze od tych tutaj ludzkich. Być może nadejdą dobre zmiany i lepsze czasy dla Ziemi i ludzkości po tym spotkaniu. Jestem myślami z Tobą i z Enli. Będę czekać na wieści po Naradzie. Agnieszka.

ENKI: Oby to były dobre – wieści… Agnieszko, bo… zanim… ludzie zaczną oddychać „pełną parą”, to trzeba też porządnego wstrząśnięcia. Dlatego też teraz jest czas, kiedy to… jeszcze robi się to wybieranie, dokładnie – wybieranie i to też wolno Nam teraz robić, ale teraz patrzymy na to… już trzeźwym okiem. A co będzie dalej? No cóż, zobaczymy. Słucham.

Ryszard: Chciałam nisko się pokłonić i bardzo podziękować Strefie Duchowej za okazaną pomoc. Przeszłam przez trudny rozwód, rozwlekły remont, załamanie nerwowe, skromne środki do życia i powikłania pooperacyjne. Teraz stoję już po drugiej stronie tych kłopotów i większość z tych obciążeń jest już za mną, popchnięte do przodu. Mam wrażenie, że otrzymałam wiele wsparcia ze strony Świata Duchowego przez te ostatnie dwa lata. Sama nie dałabym rady. Widzę też wiele porywających możliwości, które pojawiły się ostatnio na widoku. Za to prowadzenie przez trudne czasy i przekierowanie na nowy tor, nisko się kłaniam i dziękuję Opiekunowi Enki oraz Światu Duchowemu z całego serca. Agnieszka.

ENKI: No dobrze Agnieszko, nie będę się tak… roz…tkliwiał nad tobą, ty swoje przeszłaś. Natomiast, zostałaś u-kierunkowana co masz robić i czym się… zajmiesz. Teraz tylko mogę prosić o jedno: o wiarę w Świat Duchowy i o posłuszeństwo. Będziesz prowadzona, będziesz mieć pomoc, ale… nie może… ci się nic wydawać, że to tylko i wyłącznie twoja zasługa. Nie tego chcemy, Agnieszko – MY. I… wszystko co stanie na twojej drodze to – będzie – naszym prowadzeniem. Słucham dalej.

Ryszard: Witaj Drogi Enki. Składam Ci serdeczne podziękowania za opiekę nade mną i moją rodziną, za prowadzenie, za wszystkie sesje osobiste, w których otrzymałam wiele bezcennych wskazówek jak żyć; za cierpliwość i miłość, jakimi nas obdarzasz i za to, że pokazałeś nam jak odnowić Przymierze z Bogiem. Zwracam się do Ciebie Drogi Enki z ogromną prośbą o pomoc w uzyskaniu wizy dla narzeczonego mojej córki, żeby miał możliwość przyjazdu do Londynu. Dziękuję. Z wyrazami szacunku, Iwona z Londynu.

ENKI: Witaj Iwono. Myślę, że… do tego o co prosisz – trzeba będzie przyłożyć rękę, do tej pomocy. I nie narzeczony, bo twoja CÓRKA powinna do tego kraju tam polecieć, zawrzeć związek małżeński i wtedy ma to pokrycie, żeby sprowadzić już męża do Londynu. Sama… widzisz jaki bałagan stworzony jest przez rządzących, nawet tu – w Ameryce. I… rządzący czy inni, którzy nadzorują te sprawy emigracji, nie będą na to patrzeć, że narzeczony chce przyjechać. Dzisiaj jest, jutro może nie być, więc… Iwono – najpierw ślub, a potem będziemy załatwiać dalej. Słucham.

Ryszard: Dziękuję Ci Umiłowany Ojcze Jahwe oraz Wam, Enki, Enlil i Świecie Duchowy za całą Waszą wielką pomoc. Nadal uczę się pod Waszym kierunkiem, leczenia parami biomagnetycznymi. Jest to zachwycające – czujemy się bardzo dobrze, szczególnie mój małżonek, który ma bardzo dobre wyniki z magnesami, a także dzięki ziołolecznictwie i Reiki. Wielkie, wielkie podziękowania raz jeszcze za te wspaniałe dary dla ludzkości i dalej z radością się Wam podporządkowujemy. Mam pytanie – jeśli można prosić o odpowiedź. Zauważyłem, że w niektórych rodzinach jakaś osoba była nieobecna przez lata i właśnie w tym roku powróciła do swoich najbliższych. Czy Świat Duchowy przegrupowuje niektóre rodziny na to, co ma się wydarzyć? Z góry dziękuję za odpowiedź. Olivia z Meksyku.

ENKI: Tak, Olivio. Już na ten temat też było… mówione, że… porządkujemy na Ziemi i staramy się, co by te rodziny były do… (trudno mi znaleźć konkretne słowa), ale – żeby – były – razem, bo niech nawet w jednej rodzinie będzie jedna osoba, która jest w współpracy z Nami, to i tak będziemy starali się łączyć całą rodzinę ze sobą. Nawet gdyby ta rodzina była ze sobą zwaśniona. Dlatego… Olivio, to jest prawdą, że teraz musimy zacząć bardzo szybko robić porządek w rodzinach… i gdzie się tylko da, co by łączyć, albo też… usuwać, bo… jak już wejdzie do pracy nad porządkowaniem Rada Bogów – w gruncie nie Rada Bogów, bo Rada Bogów wyznaczy odpowiednie Siły, które będą działać, więc… to jest prawdą, że… skruszony… rodzic albo dziecko wraca na pielesze rodziny. Słucham.

Ryszard: Witaj Drogi Enki. Pozwól, że w pierwszych słowach zwrócę się do naszego wspólnego Ojca. Umiłowany Ojcze Stworzycielu Jahwe, ogromnie Cię przepraszamy za nie wypełnienie Twojej Świętej Woli, za nieposłuszeństwo i brak zrozumienia. Bardzo przepraszam za rodzaj ludzki, za tyle zła wyrządzonego Matce Ziemi i Matce Przyrodzie. Jednak żywimy nadzieję na pozostanie przy życiu w tych dniach, by znacząco je poprawić, i żeby było o niebo lepsze zarówno teraz, jak i w najbliższej przyszłości. Wiktor.

ENKI: Na ten temat Wiktorze… tutaj… też już była… mowa. Czas… okrutny, ciężki, ale – mówię wyraźnie, jeśli Znak Życia posiadacie, to nawet kiedy wokół będzie się zło działo – życia nie stracicie. I będziecie potem mogli mieć OKAZJĘ w tym odbudowywaniu – Ziemi. Nie przepraszaj, na przepraszanie w tej chwili jest trochę… za późno. Zajmij się sobą, zajmij się rodziną. Przecież miałeś powiedziane: Znak Życia – posiadasz i – nikt ci tego Znaku nie zdjął ani nie zabierze. I czeka was mnóstwo pracy. Słucham dalej.

Ryszard: Czy dusza, która schodzi na Ziemię, lecz powiedzmy tylko w połowie wypełniła wyznaczone przez siebie zadanie, to czy będzie się jej liczył ten połowiczny postęp? I czy następnym razem, kiedy znów się wcieli, to swój dalszy rozwój duchowy zaczyna od tego właśnie miejsca, czy też musi powtarzać wszystko od początku? Uprzejmie dziękujemy i bardzo serdecznie Was pozdrawiamy. Wiktor.

ENKI: Każde zejście Wiktorze, to jest nowa lekcja do przepracowania. Nie ma… czegoś takiego, że kiedy schodzisz na Ziemię, to to, czego nie zdążyłeś wykonać wcześniej, będzie ci pozwolone czy dane dokończyć. Nie! Od początku. Nawet duch, który schodzi na Ziemię rodząc się, bo tak jest, nie ma tego całkowitego planu co będzie robił. Chce przeżyć to życie… jak najsumienniej, jak najlepiej, a że nie do końca to się zgadza, bo to już zależy od tego ducha, który WCIELIŁ SIĘ w życie na Ziemi i pochłonęła go ta Energia, która jest obecnie, jeszcze jest obecnie na Ziemi, więc Wiktorze – każde zejście, każda lekcja życia jest nowa. Słucham.

Ryszard: Pytanie od Ewy, tutaj z sali jest takie. Co to jest Znak Życia? 

ENKI: Wyobraź sobie Ewo, że to jest coś takiego, co znajduje się na trzecim oku. Jest widoczne tylko… dla… Istot Duchowych. Wy, jako ludzie tego… nie jesteście w stanie zobaczyć. To… też mówiłem na sesjach. Tu trzeba by było przeszukać i znaleźć tę odpowiedź. To jest ten Znak Życia, który właśnie znajduje się na trzecim oku.

Duchowy Opiekun Ziemi Enki przerywa Swoją wypowiedź – chwila przerwy na zmianę strony kasety do nagrywania.

ENKI: …Słucham dalej.

Ryszard: Witam serdecznie Panie Enki. Trzy lata temu miałem sen. Byłem w Egipcie przy piramidach. Unosiłem się w powietrzu jak duch jakieś dwadzieścia metrów nad ziemią. Widziałem z góry Labirynt. Po krótkim czasie znalazłem się w Labiryncie, dokładnie w Złotej Komnacie. W komnacie było tyle złota, że ściany z bloków kamiennych świeciły złotem. Po pewnym czasie zacząłem się unosić i znalazłem się na powierzchni. Unosiłem się jakieś sześćdziesiąt metrów nad ziemią. Mój wzrok prześwietlał Piramidę, że byłem w stanie zobaczyć co się znajduje w Piramidzie. Zacząłem się zbliżać do Piramidy. Przeniknąłem ścianę Piramidy i znalazłem się w środku – widzę Andrzeja Wójcikiewicza. Klęczy z głową spuszczoną i wypowiedział takie słowa: „Nie daliśmy rady, co ja narobiłem”. Dziękuję. Paweł z Kanady.

ENKI: Pawle, sen – wizja przyszłości. Tak, źle postąpili ci, którzy dostali tę Misję wykonania tego zadania umieszczenia… w sarkofagu mumii Budowniczego. Na pewno by… inaczej wszystko się potoczyło. Nie będę komentował działania przywódców, którzy otrzymali zadanie, bo to już jest na wszystko, to już jest za późno. I teraz rzeczywiście wielu przywódców mogłoby pokłon zrobić i powiedzieć: „I co myśmy najlepszego zrobili”. Słucham dalej.

Ryszard: Enki, piszę to głównie dla tych, co zwątpili. Trzy tygodnie temu, przy dość dużej prędkości zasnąłem za kierownicą auta, które prowadziłem a następnie zjechałem na pobocze chronione barierką i szorowanie blachy auta o tę barierkę mnie ocuciło. Mając ochronę można by było mieć pretensję i pytać – dlaczego mnie to w ogóle spotkało? Ale ja od razu wiedziałem, że to ma mniejsze znaczenie, bo żyję i poza zniszczonym całym prawym bokiem auta nikomu nic się nie stało. Nagle zobaczyłem ile tu było „szczęśliwych zbiegów okoliczności”. Nic obok mnie nie jechało, zjechałem na prawą stronę drogi, była tam barierka, nie odbiło mnie od niej. Dziękuję Ci Enki za skuteczną ochronę i za ocalenie od wypadku, który mógł się skończyć źle, a nikomu nic się nie stało. Czy to zdarzenie miało mnie dodatkowego nauczyć, poza pokazaniem skutecznej ochrony? Paweł z Łodzi.

ENKI: Tak, Pawle. Często prosiłeś o znaki, żebyś mógł otrzymać znaki. No to otrzymałeś i otrzymałeś dodatkowo to… jaką siłę posiada Moc Duchów, gdzie… uratowane miałeś życie. A to dlatego też Pawle, że – jesteś Nam TU na Ziemi jeszcze potrzebny. Nie tam już w Umbralu, ale TU na Ziemi, bo… twoje zasługi będą jeszcze bardzo Nam potrzebne. Dlatego to… spowodowaliśmy coś takiego, żeby włos ci z głowy nie spadł. Słucham.

Ryszard: Enki, od kiedy się o Tobie po raz pierwszy dowiedziałem z książek Sitchina, a później poznałem poprzez rozmowę z Lucyną, zawsze Cię uważałem za Postać pozytywną, z którą chciałbym się zaprzyjaźnić. Teraz mam taką nadzieję, że jesteśmy przyjaciółmi i że to działa w obydwie strony. Ja na pewno jestem dla Ciebie przyjacielem. Nigdy nie widziałem, abyś robił czy zalecał zrobienie złych rzeczy. Zawsze byłeś dla nas dobry. W związku z tym jeśli podczas Waszego rozliczenia przed Szacowną Radą Bogów trzeba byłoby zeznawać lub zaświadczyć za Was, to ja się nie boję i jestem gotowy to zrobić, czyli świadczyć za Wami, za Waszą dobrocią dla nas wszystkich na Ziemi. Paweł z Łodzi.

ENKI: Dziękuję Pawle. Mam to na uwadze. Jeśli taka by zaszła potrzeba – tej interwencji od was, jak najbardziej skorzystamy. Dziękuję, jesteś pierwszym, który tak szczerze mówi o tym, że odda wszystko, żeby Nam, Mnie i Memu Bratu pomóc. Raz jeszcze dziękuję. Słucham.

Ryszard: Witaj Kochany Enki. Dziękuję Ci za wszystko co dla nas ludzi robisz. Dzięki Tobie więcej zrozumiałem i mam nadzieję jeszcze czegoś się nauczyć. Dziękuję Pani Lucynie, Panu Ryszardowi, Pani Barbarze i całemu gronu ludzi, dzięki którym możemy poznać przekazy od Istot Duchowych. Ojcze nasz Jahwe, dziękuję Ci za wszystko i proszę daj mi siłę, abym był lepszy dla bliźnich i nigdy nie zwątpił w Twoją dobroć i opiekę. A wszystkim ludziom życzę, aby uwierzyli, że Jahwe zawsze jest z nami, tak jak i Anioł Stróż, i nie bali się prosić jeżeli jesteśmy w potrzebie. Pozdrawiam. Władek z Polski.

ENKI: Witaj – Władysławie. I tak właśnie ma na Imię Bóg, Właściciel Ziemi. Wszyscy Inni też mają Imiona, ale Ten się ujawnił Mojżeszowi, Abrahamowi – wyjawiając Swoje Imię. Teraz dopiero będzie wiadome, kto tak naprawdę szanuje, WIERZY w Boga Jahwe – już niebawem, kiedy trzeba będzie jawnie przyznać się do tego, że wierzysz w to, że Bóg ma na Imię Jahwe. A to się może stać, bo… kiedy zacznie się większe rozliczanie na Ziemi, zacznie się też to, że religia – zwłaszcza katolicka – będzie się bardzo burzyć i zaprzeczać temu, że BÓG ma na Imię Jahwe. To właśnie ta religia usunęła z Biblii Jego Imię. Iiii… dziękuję ci za to, że… tak odważnie piszesz – o Bogu – Jahwe. Słucham dalej.

Ryszard: Witaj Drogi ENKI! Bardzo dziękuję Ci oraz Mardukowi za pomyślne zakończenie mojej sprawy rozwodowej. Tak bardzo jestem Wam wdzięczna! Dziękuję! Anna.

ENKI: Żebyś była bardziej posłuszna Anna, to… też by to inaczej szło, ale… pomimo wszystko zakończyliśmy. I pamiętaj – dobrze weź sobie do serca ten list elektroniczny, który Anno dostałaś, że przed tobą rozpoczęło się nowe życie. Słucham dalej.

Ryszard: Teraz temat, który mnie bardzo nurtuje. Otóż, gdy na Ziemi działy się tak potworne zdarzenia jak Potop czy wojny światowe, wcześniej spotykała się Rada Bogów? Czy i tym razem czeka nas coś tak potwornego? Zdaję sobie sprawę, że to raczej pytanie retoryczne, ale proszę Cię ENKI, otocz nas opieką. Anna.

ENKI: Postaram się Anno – postaram się… otoczyć was… opieką. Tak jak było za czasów Noego – nie będzie, ale teraz za to Matka Przyroda otrzymała większe pozwolenie… na Ziemi. A My? Nie będziemy się sprzeciwiać Anno, bo… w jakiś też sposób, dodatkowy sposób trzeba tutaj na Ziemi porobić porządek. Słucham dalej.

Ryszard: Kochany Enki, Kochany Enlilu. Jeśli wolno mi poprosić Was o coś dotyczącego Rady Bogów to jest to, abyście wspomnieli Bogom o tym, że są tacy ludzie na Ziemi, którzy nie chcą żadnej wojny, którzy nie widzą wroga w drugim człowieku, ani w człowieku z innej Planety, ani w człowieku o innym kolorze skóry. Ci światowi przywódcy nie reprezentują prawdziwej twarzy ludzkości. Proszę przekażcie, że dzięki Wam i Waszym naukom dużo ludzi się poprawiło i dalej poprawia, a to tylko dzięki danej nam przez Was szansie. Dzięki Waszej ciężkiej pracy i Waszej ofierze mogliśmy jeszcze tutaj być i doświadczyć miłości, i pożyć sobie. Te dwa tysiące lat nie było na marne. Dla mnie i dla mojej rodziny Wasze nauki będą zawsze Skarbem. Wasza przyjaźń, Wasza obecność, Wasze prowadzenie jest wszystkim dla mnie. Ta mała garstka ludzi, która tak wiele krzywdy robi – my tak naprawdę potrzebujemy pomocy od Bogów, bo już nie możemy sobie poradzić z tą mafią tutaj na Ziemi. Oni chcą wojny za wojną i niszczą ludzi pieniędzmi, i wszystkim. Dziękuję uprzejmie za wszystko, kłaniam się głęboko. Wasz Artur.

ENKI: Arturze, nie będę obszernie ci odpowiadać na to pytanie, ale powiem krótko: jeszcze raz przypominam: każdy z was, kto – ma Znak Życia – DANY, nie musi się obawiać. Chociaż ciężko będzie, ale przetrwa. A rozliczenie będzie dotyczyć tych, którzy… zniszczyli, którzy dalej niszczą Ziemię i ludzi. Słucham jeszcze.

Ryszard: I ostatnie pytanie od Damiana. Drogi Enki, jak to jest z Syriuszem B? – że jak rodzą się na Ziemi, tak samo jak Orion, to jak ktoś zrobi im zdjęcie, to albo obraz jest zamazywany, wycięty, albo pada promień światła na tę osobę. Co to jest takiego? – bo Oriona to nie dotyczy jak jest na Ziemi. Damian.

ENKI: Trudno powiedzieć. Tak sobie ustalili i tak trzymają, i nie możemy się do tego wtrącać ani zabronić. Po prostu nie chcą, Damianie – jeszcze nie chcą. Czekają na posunięcia ludzi. No cóż, każdy ma swoje wymogi, oni też. Zatem… dzień teraźniejszy kończymy, bo i energii sporo musiałem pobrać od medium. Spotkamy się we wrześniu. Jako Gościa będziecie mieć tę Istotę z Syriusza, który będzie… współpracował – nie, [będzie] takim pełnomocnikiem Rady Bogów. Dziękuję za spotkanie.

Barbara: I my bardzo dziękujemy.

Oklaski.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com