Sesja 281


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 281

Chicago, dnia 22-go lipca 2018-go roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI – za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na zadane pytania.

.

ENKI: Ja – ENKI, tego dnia… teraźniejszego witam, witam was wszystkich tu zgromadzonych. I tutaj… chciałbym jeszcze chwilę wyjaśnić, kiedy to przejdziemy do pytań i odpowiedzi. Otóż… ten, którego Kościół wybrał do straszenia ludzi i nazwał go… Szatanem, był i jest Moim krewnym. Jego imię prawdziwe z Nibiru jest Szangas i był dowódcą na Marsie. I gdy będziecie chcieli dokładnie coś wiedzieć, to… Ja też polecam książkę, którą napisała Barbara – „Znaki Czasu” i tam wyjaśnia do czego był potrzebny… Mars, kiedy to wydobywaliśmy złoto tutaj na Ziemi w celu ratowania naszej Planety Nibiru. I gdybym chciał teraz dokładniej wyjaśniać, to… dużo czasu by nam to zajęło, a przecież są pytania, na które… mam zamiar też obszernie odpowiedzieć. Mogę tylko jedno wyjaśnić – te zabiegi i masaże, które wykonuje Lucyna, nie są to dziełem właśnie… Szatana, ale jest to medycyna nowej generacji, o której już wcześniej mówiliśmy. I taka medycyna będzie wchodzić w życie, czy to się… organizacjom religijnym podoba czy nie. A co będzie dalej to też jeszcze nie wiem, Ja ENKI. Wydawać by się mogło – „jak to, Duch i nie wie?! To co to za Duch?”. Ano nie wiem. Ani Ja nie wiem, ani Mój Brat nie wie jak to dalej będzie i jakie będzie posunięcie po tym Zgromadzeniu Rady Bogów. I z tego też sobie ludzie zaczynają kpić mówiąc, że to – zwłaszcza tutaj – że to Lucyna straszy. Ona nie straszy, bo ona sama się boi… tego co będzie. A… Jaskółki rozsiane po całym świecie? No cóż, chcecie? – to wierzcie. Nie chcecie, to nie wierzcie – jak w tej piosence. I wszyscy będziemy czekać tego historycznego czasu – września. Co będzie dalej… to zobaczymy, ale teraz już możemy zaczynać nasz przekaz telepatyczny. Zatem… kto zaczyna? Barbara, Ryszardzie – kto? Zamieniam się w słuch. 

Barbara: Witamy Cię bardzo serdecznie nasz Nauczycielu, Opiekunie Ziemi ENKI i bardzo dziękujemy, że możemy się dzisiaj spotkać, rozmawiać i zadawać pytania. Najpierw myślę zaczniemy od pytań tu naszych miejscowych. 

Ryszard: Tak… Witam ENKI. Pierwsze pytanie jest od Bogdana. Drogi Enki, chciałem podziękować Bogu Wszechrzeczy, Tobie, Panu Enli, moim Opiekunom z całego serca za opiekę, pomoc, prowadzenie i nauki. Moje pytanie jest takie. Dlaczego tak mało ludzi tutaj w Chicago korzysta z klawiterapii, magnetoterapii, masażów u Lucyny? Jaka jest tego przyczyna? Dziękuję jeszcze raz z całego serca za pomoc. 

ENKI: Witaj Bogdanie. I tutaj powinienem w tej odpowiedzi cofnąć się do czasów, kiedy to na Ziemi działał Mój Brat Jezus – takie mu imię nadano. I żeby go zniszczyć, i to co robił, jak działał i jak pomagał ludziom – to co… robiono, zwłaszcza faryzeusze? Szykanowanie było, ogromne szykanowanie, a on działał. Nie można przyrównać Lucyny do… działalności Jezusa, bo… bardzo jej daleko do tego, ale… została powołana do współpracy ze Światem Duchowym. Ale też miała powiedziane, że będziesz doświadczać tego, co każdy człowiek otrzymuje i doświadcza. Więcej doświadcza niż przeciętny człowiek, a My ciągle musimy ją z tego dźwigać, oczyszczać, ale cofnę się do klawiterapii, gdzie… krąży właśnie pomiędzy tu Jaskółkami i nie tylko… takie słowo. To, że to jest „dzieło” Szatana, to to już wiecie… i – „dziobanie gwoździami”. I ta osoba, która… szerzy takie oszczerstwa powinna się spotkać oko w oko z tym, który… zaprojektował, albo nie, bo by się uczył, ale… wydał to na światło dzienne, czyli profesor… Barbasiewicz. Nie wiem czy ta osoba wyszła by w całości z jego rąk za takie oszczerstwa. Jest to kliniczna terapia, kli-ni-czna, działająca na układ nerwowy. A NIESPRAWNY układ nerwowy to… powstają różne choroby. A układ nerwowy jest początkiem tych WSZYSTKICH w zasadzie chorób, więc NAWET, kiedy – pozornie – jesteście zdrowi, to… taka… terapia, klawiterapia powinna być przynajmniej RAZ na dwa tygodnie zrobiona, co by UTRZYMAĆ układ nerwowy w prawidłowym działaniu – nie mówiąc o magnetoterapii, nie mówiąc o czaszkowym-krzyżowym zabiegu. Tego wszystkiego ona się miała nauczyć u… ziemskich lekarzy. To nie jest jej wymysł po to, żeby się wzbogacać – i tooo dotarło do niej, więc… moje DROGIE Jaskółki: wrzesień jest blisko. Cóż, lipiec się kończy, jeszcze tylko sierpień i… co będzie we wrześniu? Nie będzie końca świata – bo jak będą się niedługo rozpisywać, bo nie będzie, ale co będzie dla Nas… po tym, co mamy się wypowiedzieć o tych dwóch tysiącach lat – zobaczymy, więc nie będę przeciągał, bo mógłbym jeszcze mówić i mówić, ale tu są pytania, na które – mam też – odpowiedzieć. Zatem słucham.

Ryszard: I następne pytanie. Kochany Enki, serdecznie pozdrawiam Cię, Enli i Twego Syna Marduka. Dziękuję za wszystko co otrzymuję od Świata Duchowego. W sierpniu jadę na wakacje i proszę o opiekę. Dziękuję. Elżbieta.

ENKI: Jesteś Elżbieto naszym takim Małym Aniołkiem, wspierającym duchowo. Jakżeż bym mógł nie zapewnić opieki, kiedy masz jechać wypocząć. Jak bym mógł się nie zatroszczyć o twoje bezpieczeństwo. Spokojnie… pojedziesz, spokojnie będziesz wypoczywać. Słucham dalej.

Ryszard: Witam ponownie, Kochany i Wspaniały nasz Opiekunie Enki oraz przybyłe tutaj z Tobą Istoty Duchowe, a ja Robert dziękuję za dalszą opiekę nad nami wszystkimi i naszą Ziemią, i przywilej bycia tutaj w Waszej Niebiańskiej obecności. Kocham i w Was wierzę, i przepraszam za moje wady i ułomności. Moje pytanie jest takie. Skoro na razie mnie nie stać na bez-laserową operację zaćmy, czy dla poprawy powinienem robić cały czas okłady z ziela jaskółczego lub innych, na moje oczy wieczorami? Dziękuję. 

ENKI: Witaj. Oczywiście, że tutaj… żeby poddać się jakiemukolwiek zabiegowi, to trzeba mieć całą sakiewkę dolarów, ale jaskółcze ziele jest bardzo niedrogie i… zalecam każdego wieczoru robić okłady właśnie z jaskółczego ziela. Ale zaznaczam też, że… żeby się poddać operacji usunięcia zaćmy, to też trzeba się dobrze zorientować kto to będzie robił, bo… to są oczy i po niezbyt udanym zabiegu nie będziemy w stanie przywrócić takiego oka czy oczu, do normalnego funkcjonowania i można stracić oczy, więc zanim podejmiesz decyzję o operacji dobrze się nad tym zastanów, bo – okłady z jaskółczego ziela w żadnym przypadku nie mogą ci zaszkodzić, więc to masz stosować. Słucham dalej. 

Ryszard: I drugie pytanie. Chwała Wam Synowie Boży i Bogu Jahwe za Waszą miłość i cierpliwość wobec nas ludzi oraz te wszystkie szanse poprawy poprzez ponowne inkarnacje, a biada tym, którzy tego nie wykorzystali na poprawę i rozwój duchowy. Czy nie sądzisz, wspaniały Enki, że tutaj na Ziemi rozwój duchowy byłby na wiele wyższym poziomie, gdyby nie ta mieszanka tych dusz z Planety Maldek z tymi z tej Ziemi? Dziękuję.

ENKI: Tak też sądzę, bo taki był zamiar zanim to… nastąpiła ta ewakuacja istot z tej Planety Maldek. Zamiar był pierwszy właśnie taki, kiedy też były ewakuowane istoty z Nibiru. Tu już na Ziemi dochodziło do… zapłodnień rdzennych mieszkańców Ziemi, ale to było dobre, bo te krzyżówki były czyste. Z chwilą kiedy nastąpiła ta ewakuacja, bo… zbliżała się Planeta Nibiru, która – wiadomo było, że rozbije Planetę Maldek, dlatego też te istoty były rozwożone na różne Planety – nie tylko Ziemię. I tak jak mówię, że do… już dobrego ciasta, które zostało wyrabiane dostał się zakwas. I ten zakwas na razie jest do dnia obecnego. Zakwas nawet nie został… oczyszczony kiedy była powódź Noego. Ale co będzie teraz? Nie wiem, po prostu nie wiem… jakie będzie miało przebieg to… teraz Oczyszczanie. A że będzie – to ono już jest. Wystarczy tylko dobrze się przyjrzeć, przyjrzeć się temu co się dzieje. A jeśli chodzi o reinkarnację, to przecież te istoty, które opuszczają ciało znajdują się w Umbralu, czy to teraz w tym Umbralu Ziemskim, czy to tym Duchowym… Najczęściej to te reinkarnacje przychodzą z tej pierwszej strefy, bo kiedy jesteś duchem zdajesz sobie sprawę ze swojej ułomności i ponownie wcielasz się po to, żeby się wzmocnić, żeby się oczyścić, żeby… dokonać tej korzystnej zmiany – w tym – następnym – życiu. A że… większość wpada w ten sam dołek, w którym żyli wcześniej… No cóż, tu działa jeszcze wolna wola, więc tych, którzy przychodzą z reinkarnacji z kolonii lub z drugiej strefy, z czyśćca – za wiele tu nie ma. I oni też są narażeni na to, co… będzie się działo wokół nich, że albo nie ulegną temu co się dzieje na Ziemi, albo ulegną i pójdą za tą falą tych ludzi, którzy idą ku przepaści. Tak to wygląda. Słucham dalej.

Ryszard: I teraz pytanie od Bronisławy. Tak naprawdę to nie pytanie tylko oświadczenie. Z wielkim szacunkiem witam cały Świat Duchowy. Dziękuję Panie Enki za wszystko. Ty wiesz, za dar Wasz i pomoc. Dziękuję i proszę o opiekę dla mojej córki, która wyjeżdża 29-go lipca LOT-em. Wasza Jaskółka Bronisława. Dziękuję Wam.

ENKI: Witaj Bronisławo, już wiem o tym, że twa córka ma lecieć do Polski, ma powrócić. Jak najbardziej, przychylam się do twojej prośby i pomogę, albo w tym właśnie… samolocie będą lecieć Opiekunowie, którzy zapewnią im bezpieczny lot. Tak że masz to już załatwione. Słucham dalej.

Ryszard: Podziękowanie od Zdzisława. Opiekunie Ziemi, za Twym pośrednictwem chcę Ojcu Niebieskiemu i całemu Światu Duchowemu podziękować za wszelką pomoc duchową w trudach, których doświadczam w załatwieniu moich spraw. Jeszcze raz dziękuję. Zdzisław.

ENKI: Luuubisz Zdzisławie, kiedy się przypominam i kiedy mówię: „Zdzisławie, przecież masz powiedziane i masz daną opiekę w załatwieniu różnych spraw”. A że to… nie jest łatwo i nie idzie łatwo, to przecież nie powiedziałem ci, że wszystko pójdzie gładko, ale zapewniam cię, że wszystko będziesz miał załatwione, korzystnie załatwione, tylko ty też nie możesz wątpić i… na przykład powiedzieć: „Enki się nie spisuje tak jak bym chciał”. A… muszę ci powiedzieć, że My najlepiej wiemy co i kiedy w jaki sposób trzeba ci dać i jak pomóc. Słucham dalej.

Ryszard: Zdzisław z tej strony. Mam pytanie dotyczące Narady Bogów, która… się ma odbyć we wrześniu, aby nastąpiło rozliczenie z dwóch tysięcy lat. Czy to nie mogło nastąpić o wiele wcześniej? – gdyż zbyt dużo wszystkiego się nazbierało w każdej dziedzinie. Czy nie byłby wskazany „reset” [wyczyszczenie] dla wszelkiego dobra? Przepraszam, to tylko moje ziemskie myślenie.

ENKI: I takiego ziemskiego myślenia jak twoje… jest dużo, dużo… więcej. Rada Bogów czy sam Bóg, najlepiej wie… kiedy… to powinno być omawiane, rozliczone. To nie jest samego Boga decyzja o zebraniu się Rady Bogów. Przecież Ziemię i poczynania ludzkie – obserwowani jesteście od dwóch tysięcy lat! To już dużo wcześniej było… powiedziane – jeszcze za czasów Noego – „Usunąć, usunąć eksperyment ludzki. Wybrać tylko… najlepszych do zasiewu, a resztę  u s u n ą ć”. Tak też było [wypowiedziane z westchnieniem], ale… to minęło… tyle tysięcy lat. I tak ludzie teraz dostali dodatkowe tysiąc lat i bez względu na to, co postanowi Rada Bogów dalej te tysiąc lat będzie się ciągnęło, ale już nie będzie „hulaj duszo piekła nie ma”. Jeeest to piekło, w którym jesteście – to ziemskie. Po opuszczeniu materii znajdziecie się w duchowym piekle, tak elegancko nazwane Umbralem. Inne Galaktyki też mają, wiedzą o tym, obserwują. Ileż to razy… pisałem o tym, że jesteście pod obserwacją innych Bogów, innych Galaktyk. Lekceważone to było, ignorowane pod każdym względem, więc… taka była decyzja i tej decyzji już teraz się cofnąć nie da. Słucham dalej.

Ryszard: I ponownie Zdzisław. Pytanie, które mnie nurtuje jest następujące. Ile lat ma nasza Matka Ziemia?

ENKI: A jakie to ma znaczenie w tej chwili, Zdzisławie? Jakie? Co ma Matka Ziemia? – czyli ten Układ Słoneczny, który był tworzony, powiedzmy… liczy się już kilka milionów lat. Sama Ziemia… jeszcze przed naszym przylotem, co by zacząć zasiedlać Ziemię – pięćset tysięcy lat, bo… nic ci to nie da kiedy ci powiem, że jeszcze wcześniej już były istoty na Ziemi – doświadczalne, bo były. Ale… kiedy… nasza ingerencja zaczęła być tutaj prowadzona, czyli doskonalenie istot ludzkich, to… przed nami pięćset tysięcy. Są to niewyobrażalne wielkości, dlatego nie będę rozwijał tego tematu, bo i tak do umysłów ludzkich się nie dotrze. Słucham.

Ryszard: I następne pytanie od Zdzisława. Czy satelita, jaką jest Księżyc jest sztuczna, czy faktycznie naturalna?

ENKI: A czy ty jesteś sztuczny czy naturalny?

Uśmiechy.

ENKI: Z tego co wiem naturalny. Ile to razy było mówione – czym jest Księżyc i kiedy powstał. Tych Księżyców po… rozbiciu tej Planety Maldek było kilka. Jest to naturalna satelita, Planeta, która nazywa się Księżyc, n a t u r a l n a, nie sztuczna. Słucham.

Ryszard: I ostatnie pytanie od Zdzisława. Całun Turyński, płótno, które to okrywało naszego Króla Jezusa po śmierci, czy to jest kopia? Obecne badania węglem aktywnym potwierdziły rok pochodzenia, to jest 1320 do 1360 – roku naszej ery. Gdyby to był rok dwudziesty, trzydziesty naszej ery nie było by tego pytania. Jaka jest prawda?

ENKI: I co z tego będziesz mieć? – kiedy… powiem, [niezrozumiałe]. Oczywiście, że jest to naturalne. Przecież… sam… Jezus pochodził, skąd – na pewno już wiesz. Z Nibiru, czyli jego pochodzenie nie było ziemskie, a… celowo dla potomnych, czyli nawet dla takich jak ty ciekawskich zostało to tak zrobione, żeby to przetrwało nawet tysiąclecia. Tak, Całun jest prawdziwy. Słucham.

Ryszard: A teraz Roman. Proszę, chce przeczytać.

Roman: Witam Enki, cały Świat Duchowy, Enlila, Boga Ojca. Mam takie pytanie. Czy na Ziemi są jeszcze inne media, które są wiarygodne? Dużo jest dyktowań [przekazów dyktowanych]. Czy jasnowidzący posiadają prawdziwie wiadomości, czy są to w większości ludzie, którzy tylko uważają, że mówią prawdę? To jest takie pierwsze pytanie.

ENKI: Dobrze, to na to pierwsze… ci odpowiem. Przeważnie w większości… media, które porozumiewają się ze Światem Duchowym są prawdziwe. Nie wszystkie media porozumiewają się tylko i wyłącznie ze Mną, bo… Świat Duchowy jest otwarty na tego rodzaju współpracę i współpracuje. Natomiast jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju jasnowidzów, jasnowidzących i jeszcze innych, to… tutaj miałbym zastrzeżenia. Uważajcie, bo… wielu takich jasno-ciemno i jeszcze innych… ogłasza się światu. Chodzi tu tylko i wyłącznie o tak zwany… biznes. Ci, którzy… byli w historii jasnowidzący, już w zasadzie nie żyją. Zostali powołani do Świata Duchowego. Ale teraz… pojawiają się jak grzyby po deszczu i – świadczą usługi, i – przewidują to i tamto, co nie jest zgodne z prawdą, więc… radzę uważać – zwłaszcza na tych „jasno” – widzących. Słucham dalej.

Roman: Następne pytanie mam takie. Czy są dziś na Ziemi ludzie, którzy mają potencjał uzdrowienia innych? Chodzi mi o usuwanie tutaj właśnie z tym dużo takich rzeczy jak podpięcia, chipy, czy tam oczyszczanie czakr, jeszcze innych tam różnych rzeczy. To jest moje następne pytanie.

ENKI: Następny biznes, co chcesz otworzyć Romanie?

Roman: Nie, mnie to nie interesuje akurat.

ENKI: Otóż… i tutaj też trzeba zwrócić uwagę w czyje się ręce trafia. Głównym Uzdrowicielem był – Mój – Brat, ale jego pochodzenie było nieziemskie. Ale i on zawsze mówił: „To nie ja… uzdrawiam, ale mój Ojciec, albo… WIARA w mego Ojca cię uzdrowiła”. I tutaj też trzeba uważać, bo jeśli tacy uzdrowiciele, „cudowni” uzdrowiciele mówią – „uzdrawiam cię”, to… też trzeba się komuś takiemu przyjrzeć. A zwłaszcza teraz… zacznie się coraz to więcej takich pojawiać „cudownych uzdrowicieli”, bo i zachorowalność, śmiertelność będzie większa, bo do tego też właśnie służyć będzie to… OCZYSZCZANIE na Ziemi. Słucham dalej.

Roman: Czyli to wynika z tego, że człowiek tutaj na Ziemi może tylko sam zrobić to sobie, prosząc Świat Duchowy i Boga Ojca, prawda? – o pomoc, żeby mógł się uzdrowić, powiedzmy zrozumieć to wszystko.

ENKI: Zgadza się, twoja wiara cię uzdrawia. A przy innych powiedzmy sposobach leczenia jest to tylko pomoc, bo tak zostaliście skonstruowani i… przy Naszej wydatnej pracy nad tymi genami, które posiadacie, to zostało zaprojektowane, że każdy człowiek jest w stanie się leczyć, SAM się leczyć. Tylko kto dzisiaj w to wierzy albo pomaga terapiom swoją wiarą, ale… przede wszystkim to – silna – WIARA – czyni te cuda. Słucham.

Roman: Jeszcze mam takie pytanie. Na czym ma polegać myślenie? Czy myślenie takie jakie jest, że pozytywnie tylko myśleć a wszystko samo się zmieni, zrobi? Czy może myślenie to myśleć, że pozytywnie, ale z działaniem i zmienianiem tego fizycznie? – czyli potrzeba ludzi wszystkich, żeby zmienić to co jest dzisiaj błędne, prawda?

ENKI: Tak… dobrze myślisz, ale… przede wszystkim… myślenie pozytywne działa właśnie w ten sposób, że można – zmienić – świadomość w umysłach ludzkich. I gdyby ta świadomość była zmieniana pozytywnie, to dzisiaj nie było by na Ziemi tego co jest, ale… na razie dopóki nie będzie porządnego wstrząsu – a ten wstrząs… będzie, to… uwierz mi – na nic praca pozytywnego myślenia jednostek. Wtedy te jednostki niech myślą o sobie i względnie o swojej rodzinie, a nie o ogólno światowej populacji ludzkiej. To Romanie… trzeba teraz zostawić temu, co się wydarzy we wrześniu. Słucham dalej.

Roman: Czy tutaj na Ziemi może istnieć inna droga do poznania Prawdy bez współpracy ze Światem Duchowym?

ENKI: Nie ma innej drogi, jak tylko współpraca ze Światem Duchowym. Bez tej współpracy istoty ludzkie nic nie są w stanie… zrobić ani się zmienić. Tu – MUSI być ta pomoc. I ta pomoc będzie, ale najpierw niech się rozpocznie to co miało się rozpocząć wcześniej, czyli takie większe Oczyszczanie. Słucham.

Roman: Jeżeli mamy dziś na tyle kłamstw w większości rzeczach – tak nazwę, to nie ma możliwości bez pomocy Świata Duchowego odnaleźć Prawdę, więc tak na proste rozumowanie Prawdy możemy dowiedzieć się tylko od Was. Dlaczego człowiek woli poszukiwać Prawdę tam, gdzie jest trudno ją znaleźć niż mając podane na tacy woli od niej uciekać?

ENKI: Bo jak coś jest gotowe na tacy to albo się to spożyje, albo nie. Ludzie lubią szukać, albo idą na łatwiznę i to co na przykład… religia przekazuje, to jest właśnie to i to jest piękne, i tego trzeba się trzymać, ale… szukać Prawdy, która wydaje się trudna? Nie, to nie to, więc… no cóż… szukajcie dalej – tej prawdy, bo ta prawda niby jest prawdziwa i was „wyswobodzi”. Ale… żeby Prawda wyswobodziła trzeba też użyć  r o z u m u. Słucham dalej. 

Ryszard: Wszyscy żyjemy na tej samej Planecie, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, więc dlaczego aż tak trudno zrozumieć coś, co jest najprostsze? Przepraszam za długie pytania. Dziękuję za odpowiedzi. Roman. 

ENKI: Nooo, to jest właśnie to, bo to co proste zarazem jest odrzucone. A najtrudniej jest zrozumieć to co jest proste i to się właśnie odrzuca. Słucham dalej. 

Barbara: Ostatnie… nie, to jest pierwsze pytanie z Polski… od Wiesławy, której tutaj wyprzedaż przed wyjazdem do Polski na leczenie robiliśmy. Wiesława pisze: Dziękuję wszystkim w Chicago za pomoc. Wyniki badań mam dobre, ogólnie w Polsce czuję się dobrze. Dziękuję. Wiesława. 

ENKI: Kiedy… przekazywałem Wiesławie: „Nie wyjeżdżaj, nie wyjeżdżaj, bo nic się nie dzieje u ciebie, bo wyniki będą dobre, a… jaką decyzję podejmiesz będzie nieodwołalna” – „Nie, ja lecę, bo wyniki są złe”. Trudno, poleciała. I co się okazało? To co powiedziałem: wyniki – ma – DOBRE, ale już do… Ameryki, zwłaszcza do Chicago nie powróci. Słucham dalej. 

Barbara: Ja mam pytanie takie. Czy po przejściu na drugą stronę i w kolejnym wcieleniu odradzamy się z pragnieniami i dążeniami, z którymi zakończyliśmy ostatnie wcielenie? 

ENKI: Nie. Przy każdym… następnym zejściu i potem już też mówiłem – jest zanotowane, otóż, każde następne zejście to jest nowa droga życia, to jest ŚWIADOME podporządkowanie się nowym systemom i… pragnienie bycia w nowym życiu lepszym, ale nic się nie bierze z poprzedniego życia. Zapamiętajcie to sobie. A jeśli chcecie dokładniej o tym wiedzieć, to proponuję odszukać to w tych wszystkich przekazach telepatycznych, które są…

Koniec nagrania pierwszej części przekazu telepatycznego.

Barbara: Są osoby, które od dzieciństwa przeczuwają swoją drogę, mając swoje przebłyski i przez wiele lat dążą do tego, żeby odnaleźć to, czego przebłyski miały w dzieciństwie. Czy można uważać, że te dusze są bardziej dojrzałe w związku z tym?

ENKI: Zgadza się, bo… takie dusze najprawdopodobniej pochodzą już… nie z Umbralu, gdzie dokonały tej reinkarnacji, ale z czyśćca, gdzie chcą jeszcze bardziej się oczyścić, jeszcze bardziej się doskonalić po to, żeby przesunąć się o strefę następną. I takie dusze już, które pochodząc czyśćca, nie muszą się zatrzymywać w Umbralu. Jeśli już, to najwyżej na kilka godzin, po to żeby… obejrzeć film i ruszają do tej wyższej strefy. Tak to wygląda. Słucham.

Barbara: Dziękuję bardzo. Teraz pytanie od Marcela. Witaj ENKI, Drogi Opiekunie Ziemi. Jak to się dzieje, że nasi rządzący pięknie spotykają się na mszach w plenerze, tak żarliwie modlą się do Boga, a za parę dni jak przychodzą rocznice wielkich tragedii, to nie potrafią wybaczyć innym? Złorzeczą, gdzie wcześniej wyznają miłość i przebaczenie drugiemu człowiekowi. Żyjąc przeszłością nie znamy i nie rozumiemy teraźniejszości. Jak się do tego odnieść? Marcel.

ENKI: Tak jak Marcelu mówił Jezus: „Modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą”, albo… jeszcze inne powiedzenie jest takie: „Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”. „Niech widzą jak ja się modlę, jaki ja jestem pobożny, oddany Bogu”. A co jest za skórą? I to jest właśnie ta fałszywa religia – pięknie mówić, pięknie czynić, ale tylko na pokaz, więc… tak naprawdę to już teraz się nie dziwię, że… zbiera się ta Rada Bogów żeby rozstrzygnąć, rozstrzygnąć to co zostało zrobione przez ludzi, co już zostało NAROBIONE, czyli… oczyścić ten eksperyment ludzki. Słucham dalej.

Barbara: Drugie pytanie od Marcela. Moja żona ma kłopot z chronicznym [przewlekłym] łzawieniem. Była u kilku specjalistów, miała czyszczone kanaliki i bez skutku. Jak temu można zaradzić? Czy musi być operacja? Dziękuję. Marcel.

ENKI: Nie musi Marcelu. Wystarczy żeby na noc robiła sobie okłady też właśnie z jaskółczego ziela. A ponadto, jeśli masz takie możliwości, to… spowoduj to, żeby zaniechane było to opryskiwanie przez samoloty. To nie tylko działa na oczy, ale i na cały organizm. To jest przyczyna, ale to działają prawie na całym świecie. Tu w Chicago też wam nie brakuje tego „rysowania” na niebie i zatruwania, a potem się dziwicie – przeziębienia, bóle głowy, oczy, ze słuchem, serce i tak dalej. Spójrzcie W GÓRĘ na te SAMOLOTY, które tak „pięknie” rysują. To jest ta trucizna, która niszczy wasze zdrowie. Marcelu – jaskółcze ziele. Słucham dalej.

Barbara: Co ludzie mogą zrobić z tymi rozpryskami z samolotów?

Ktoś z sali: Nic.

ENKI: Nic, Barbaro. NIC… nie zrobią, dopóki nie będzie głębsza ingerencja właśnie duchowa w tych – umysłach – rządzących. Słucham.

Barbara: Kochani Enki, Enlil i Świecie Duchowy. Składamy Wam serdeczne podziękowania za wszelką pomoc i wsparcie podczas tych długich lat zmian, w wyniku których mój mąż, synowie i ja przyjęliśmy „niekonwencjonalny” sposób życia, jaki nie jest już współbieżny z prądem tego świata, pomimo wszystkich różnych następstw jakie były i będą. Kiedyś się zawahałam, ale teraz widzę, że znacznie gorzej jest być na niewłaściwej i nieokreślonej ścieżce. Teraz czekamy na decyzję Rady Bogów. Nic nie wiem o naszej przyszłości, lecz wiem tylko jedno, że kiedy Wy jesteście z nami – dzisiaj – wszystko jest w porządku. Olivia i rodziną.

ENKI: Czy tylko WY nie wiecie o przyszłości? My nie wiemy, a co dopiero wy. Ze spokojem, ze spokojem trzeba czekać i patrzeć, i wierzyć w to, że… to nie jest tak, że wszystko pójdzie gładko, bokiem. Ale kiedy nawet Rada Bogów zobaczy chociaż tę iskierkę… zmiany w umysłach ludzkich, to i łagodniej podejdzie do tego potraktowania rodzaju ludzkiego. Spokój. Proszę i was, i wszystkich o zachowanie spokoju. Słucham.

Barbara: Drogi Opiekunie Ziemi ENKI oraz Czcigodne Istoty Duchowe. W Misji Nowej Ziemi są ludzie o dwóch twarzach i rozdwojonej jaźni. Co innego mówią a co innego robią. Przychodzą na Twoje przekazy a są podporządkowani Kościołowi, jak również nie traktują poważnie Twoich ostrzeżeń w związku z Nadzwyczajnym Posiedzeniem Rady Bogów. Dla nich to wszystko nieprawda, a nawet dopatrują się tutaj jakiegoś udziału diabła. Co myślisz o takich ludziach i jak z nimi postąpisz? Dziękuję. Wiktor.

ENKI: Czyli… religia świata zrobiła swoje – mącąc – w umysłach – ludzkich. „Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”. Można służyć Jednemu i drugiemu, i czekać co z tego… wyniknie. Nawet kiedy służy się diabłu, to też tak na wszelki wypadek zrobić sobie ścieżkę w tym Umbralu, bo przecież „służyłem czy służyłam”. Oszukać można… was między sobą i to prawda, że większość to ma dwie – twarze, ALE… My wiemy najlepiej, kto ma jaką twarz i NAS nie da się oszukać. Czyńcie tak dalej – o dwóch twarzach, a My będziemy to wszystko ZAPISYWAĆ. Słucham dalej.

Barbara: Drogi Enki, jak oceniasz to co jest na stronie Cyfrazy? (Barbara: Nie wiem co to jest Cyfraza, chyba chodzi o stronę Misji Faraon). Czy masz jakieś zastrzeżenia, uwagi? Czy rzeczywiście tak mało ludzi odwiedza tę stronę internetową? Teraz wiem co to znaczy, gdy mówisz o garstce osób, które wytrwale są przy Tobie i słuchają Twoich Przekazów. Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie jak i Osoby na sali oraz wszystkie Jaskółki. Wiktor. (Odnośnik: http://kilkapozytywnychspraw.blogspot.com/)

ENKI: Można powiedzieć: nie liczy się… ilość… tylko jakość. Przyjrzałem się na tym mundialu sportowym… (Jeszcze mam trudności… z mówieniem waszym językiem). Tam były… tłumy… tłumy ludzi zachwyconych, ale i wściekłych. Mieszanka energetyczna wybuchowa, więc… ile można było wybrać z tego tłumu? – prawdziwych… tych, którzy… wierzą albo uczestniczą w spotkaniach ze Światem Duchowym? Dlatego… kiedy… tych wiele rzeczy się zakończy i zacznie się naprawdę dziać, to co się powinno dziać dużo wcześniej, wtedy też… zacznie do ludzi… docierać to niebezpieczeństwo, które… cały czas wisiało w powietrzu, ale do ludzi to nie – docierało, więc kiedy było mówione: Oczyszczanie musi być i będzie, czy teraz dotrze? No cóż, przyjrzyjcie się też i sobie, i innym, i odpowiedź sama przyjdzie. Słucham dalej.

Barbara: Witaj Drogi ENKI! Chciałam podzielić się pewną refleksją. Otóż Twój Brat ENLIL będąc na Ziemi jako Jezus, miał za zadanie pokazać ludziom (nam ludziom, bo wielu z nas było w tamtych czasach wcielonych) jak należy żyć. No cóż, życie mogło by być proste i pełne cudów stwarzanych przez nas samych, tak jak to pokazywał Jezus. Świadomość ludzi w tamtych czasach była prawie zerowa, dlatego to Jezus mówił do nich: (do nas!) „Macie oczy a nie widzicie, macie uszy a nie słyszycie”. Przykro stwierdzić, ale dzisiaj jesteśmy w dalszym ciągu ślepi, bo nie widzimy tego co TY ENKI dla nas robisz i nie słuchamy Twoich słów. Zatem świadomość ludzka nie posunęła się do przodu, dlatego trwogą napawa mnie na myśl o stanowisku Rady Bogów względem nas ludzi. Z miłością i wdzięcznością, Anna.

ENKI: Anno, dobrze piszesz, ale… TERAZ, kiedy już… nastąpił ten FAKT, że ZEBRAŁA się Rada Bogów, która błyskawicznie może znaleźć się w tym Układzie Słonecznym Ziemskim i odbędzie się to Posiedzenie Rady, bo już… musi to nastąpić i będzie to wybieranie – też musi być. Teraz… już nie ma czegoś takiego – „ja się zmienię, tylko trzeba dać mi szansę”. Ile tych szans było dane? I tu można… przytaczać nieskończoność. Dlatego to co ma nastąpić – nastąpi, pomimo teraz próśb o to, żeby… inaczej ludzie zostali potraktowani. Będzie to, co się ma – wydarzyć. Słucham.

Barbara: Drogi Enki, ósmego sierpnia odbędzie się sprawa apelacyjna, którą wniósł mój były mąż. Proszę pamiętaj o mnie. Dziękuję z całego serca. Anna.

ENKI: Znam tę sprawę Anno na wylot od samego początku, nawet waszego małżeństwa. Mimo, że nie Ja osobiście, ale… wyślę na tę sprawę kogoś, kto… dopilnuje TYLKO według zasady, jaka obowiązuje: znać musimy dzień, miejsce i godzinę. Wtedy dopiero można będzie zacząć działać. Słucham.

Barbara: Witaj Panie Enki. Przyjmij moje króciutkie podziękowanie za to, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, że nigdy nie zawodzisz. Proszę wybacz moje bardzo długie pytanie na dzisiejszą sesję. Próbowałam je skrócić, ale bezskutecznie. Czy możesz pomóc mi odpowiedzieć sobie na pytanie, kim my, istoty ludzkie właściwie jesteśmy? Czy możliwe, abyśmy byli „upadłymi”? – bo jak inaczej nazwać nas, którzy buntujemy się przeciw Prawom Boskim, czyli Przykazaniom i przeciw najważniejszemu Przykazaniu jakie otrzymaliśmy, Przykazaniu Miłości…

ENKI: Dobrze, chwileczkę Barbaro. Podzielimy to bardzo dłuuugie… pytanie na kilka części, co by umysł Lucyny mógł to ogarnąć, bo Ja przecież też korzystam z tego, co jej umysł przechwyci. Kim – jesteście? Krzyżówką. W tej chwili eksperymentem można powiedzieć w większości nieudanym i należałoby ten eksperyment POWTÓRZYĆ, ale już są wybierane jednostki istot ludzkich do tego, żeby mogły dalej funkcjonować na Ziemi. Reszta, Małgorzato dostanie szansę – życia na tej – już przygotowanej Drugiej Ziemi. Teraz Barbaro możemy dalej.

Barbara: Kim jesteśmy? – skoro potrafimy siostrę lub brata wielbić, gloryfikować [czcić], otaczać szacunkiem, okazywać wdzięczność a za chwilę krzyżujemy ją, tę naszą siostrę czy też brata. Czy takimi czynami i uczuciami, jakie temu towarzyszą nie zabijamy w sobie Boskiej Cząstki, a zatem czy nie upadamy?

ENKI: Dobrze, wystarczy. To tak jak mówię, musimy podzielić. Twój brat czy twoja siostra, czy wasza rodzina – każdy pochodzi z tego samego źródła – ALBO z Umbralu duchowego, albo z którejś kolonii. To taki przypadek zrządził losem, że znaleźli żeście się w tej samej rodzinie. Dlatego też w tej rodzinie są tak zróżnicowane charaktery, gdzie… mało kiedy się ze sobą zgadzają, bo rzadko dochodzi do tego, żeby się reinkarnowali – z tego – samego – źródła, więc… tu też na Ziemi, kiedy zaczynają ludzie… dostrzegać Świat Duchowy, zaczną ROZUMIEĆ na czym polega życie w duchowości. Wtedy dopiero można mówić o prawdziwej rodzinie, ale nie teraz. Słucham – dalej.

Barbara: Czy takimi czynami i uczuciami, jakie temu towarzyszą nie zabijamy w sobie Boskiej Cząstki, a zatem czy nie upadamy? A przecież to nasze obecne życie jest decydujące. Od niego zależy dokąd powędrujemy po Zmianie.

ENKI: Otóż tak. Zmiana dopiero… będzie. Najpierw jest długa, długa droga w kierunku właśnie oczyszczania. Każda istota ludzka pochodzi od Boga, czyli – ma – tę – Boską – cząsteczkę. I zanim wrócicie do Boga czeka was napraaawdę długa droga i tego nie da się zmienić. Dalej.

Barbara: Kogo zobaczymy w lustrze patrząc na swoje odbicie? Koszmar z Umbralu, a może Istotę pełną Boskiego Światła? Bo może tak właśnie jest, mamy Boskie Pochodzenie i tylko na chwilę zapomnieliśmy o tym. Otworzymy serca na drugiego człowieka, na drugą istotę ludzką, także o Boskim Pochodzeniu, wszak wszyscy od Boga pochodzimy.

ENKI: Dobrze, słuchaj. Czy – stojąc w lustrze, patrząc… na swoje odbicie, jaką możesz Mi dać odpowiedź? Kogo widzisz? Kogo? Czy reinkarnację z Umbralu, czy może już z wyższej, z tej strefy oczyszczania, która zbliża się do Boga? Mówiłem przecież wyraźnie – droga do Najwyższej Strefy Boskiej jest bardzo, bardzo długa i kręta. I kiedy przejdziesz już czyściec i to ziemskie wcielenie, to wtedy dopiero możesz mówić, że kierujesz się w stronę Boskiej Strefy i – czujesz, i widzisz w sobie tego Ducha Boskiego. A jeżeli chodzi o dzisiaj, CZY… możesz Mi dać taką odpowiedź, że widzisz tę Cząstkę? ILU Z WAS WIDZI W SOBIE TĘ CZĄSTKĘ BOSKĄ… na dzień obecny?! Chciałbym to wam… pokazać i usłyszeć od was. Słucham.

Barbara: Dalej Małgorzata. Miłość to najsilniejsza Energia. Ona naprawdę góry przenosi, więc może w tym ostatnim czasie nasze serca rozświetli Miłość i nas połączy. Zaprzestaniemy wszelkich szykan i pomówień, wybaczymy krzywdzicielom i sami nikogo nie skrzywdzimy.

ENKI: To prawda, Miłość jest… najsilniejszą Energią. To nie jest ta miłość, w którą teraz wierzą i odbierają ludzie, bo to nie jest Miłość, więc… teraz dopiero przebudzenie ma nastąpić? – kiedy to we wrześniu ma być to Rozliczenie, a dwa tysiące lat zaprzestało się o tym myśleć i – oczyszczać, doskonalić? Teraz się mówi o Miłości? Trochę późno, dlatego TERAZ musi nastąpić to Oczyszczanie i teraz – też – musimy wybrać te… osoby, które… MAJĄ… ten potencjał do życia, dalszego życia na Ziemi. Tak to wygląda. Słucham dalej.

Barbara: Jeszcze nigdy w historii Wszechświata nie mieliśmy tak wiele do stracenia. Proszę pomóż znaleźć odpowiedź kim jesteśmy, jaką energią otaczamy naszą Planetę, naszą Matkę Ziemię? Pozdrawiam wszystkich obecnych i dziękuję. Małgorzata Markowicz.

ENKI: Kim jesteście, skąd przybywacie? Z Kosmosu, bo rdzennych mieszkańców na Ziemi w tym czasie, kiedy ta Ziemia była zasiedlana – nie za wiele, więc… śmiało mogę powiedzieć: z Kosmosu. I wszystkich mieliśmy uczyć jak żyć, jak szanować Planetę, jak wzajemnie się szanować i kochać, czyli… podjąć eksperyment, LUDZKI eksperyment, który się nie powiódł, a teraz trzeba to wszystko u p o r z ą d k o w a ć, zacząć zmieniać. I tak też będzie. Słucham.

Barbara: Pytanie od Damiana. Czy Istota Duchowa, która schodzi na Ziemię i ma plan powiedzmy być muzykiem, i powiedzmy później odchodzi i ogląda z życia film, a później znowu się chce wcielić w ciało i chce być też muzykiem, czy to może być? Czy wybiera zupełnie inny rodzaj życia, ale jakby chciała ta osoba jeszcze być w nowym życiu muzykiem, to może być? Bo wiadomo, że nawet jeśli będzie muzykiem jeszcze w następnym życiu jeszcze raz, to i tak będzie to wyglądało inaczej niż wcześniej, bo będzie się kimś innym i inne sytuacje życiowe niż wcześniej. Jak to jest, Enki? Damian.

ENKI: Coś ty Damianie tu namieszał?

Śmiech.

ENKI: Święty by się w tym nie połapał. Jak ktoś… w tym życiu notorycznym jest… na przykład kto powiedzmy? Złodziejem – i to mu się podobało – umiera i w Świecie Duchowym, w Umbralu pomyślał: „schodzę na Ziemię, też będę złodziejem” – i jak myślisz Damianie, czy będzie takim samym złodziejem jak był wcześniej?

Ktoś z sali: Lepszym.

ENKI: Czy… już się trochę udoskonalił, ten warsztat złodziejski? Jest lepszym złodziejem. To samo, jeśli dotyczy muzykowania. Oczywiście, że byli muzycy wielcy, którzy po opuszczeniu materii, obejrzeniu swojego filmu, życia – niedoskonałości zobaczyli, więc… zdecydowali: „wracam na Ziemię, też chcę być muzykiem, śpiewakiem i grać na wielu instrumentach”. I wiesz co, Damianie? Tacy są. Dlatego też trzeba też będąc już duchem uważnie przyjrzeć się temu, co się robiło wcześniej. Słucham.

Barbara: A przy okazji do tego Enki, jaka jest rola tych… dzieci małych, które tak powszechnie teraz się rodzą, są nieprzeciętnie utalentowane, szokująco zdolne w wielu dziedzinach?

ENKI: Czasami też rodzicom, dziadkom się wydaje, że… takie maleństwo już jest najlepsze, najzdolniejsze, najpiękniejsze, ale to trzeba też przyjrzeć się jak to maleństwo będzie rosło, bo czasami takie typowe uzdolnienia pojawiają się, ale później zaczynają być tłamszone, nierozwijalne przez właśnie rodzinę. Będą takie się jeszcze dzieci rodzić z wybitnym uzdolnieniem, dlatego trzeba też… mocno przyjrzeć się takim… które rosną, żeby to mogło spokojnie się rozwijać. Słucham dalej.

Barbara: Chodzi mi zwłaszcza o taki program powszechny na całym świecie teraz: „Mam talent”, gdzie oglądamy nieraz naprawdę cztero-, pięcio-, ośmioletnie dzieci, które są tak niesamowicie zdolne, jakby przeszły jakieś konserwatoria muzyczne, jakieś wyższe szkoły. Są po prostu nieprawdopodobne.

ENKI: Bo to są duchy już, które przyszły z tej Planety, która nazywa się Orion i… one pokazywać zaczynają ludziom, jak wygląda na przykład życie na innej Planecie czy na tej Planecie, z której one przyszły. Będzie trochę jeszcze… takich właśnie rodzących się dzieci. I nawet to, że u starszych ludzi taka metamorfoza zacznie się pojawiać – też to jeszcze będzie. Słucham.

Barbara: Dziękuję. Drugie pytanie od Damiana. Drogi Enki, jak każdy należy do swojej strefy duchowej, do której należy, to czy istota, która będzie w Umbralu, to czy później idzie prosto do strefy, do której należy, czy do kolonii musi przejść, a później do strefy, do której należy? Jezus jak był w Umbralu trzy dni, to od razu poszedł do Strefy Siódmej, czy jeszcze pobył w kolonii, czy w czyśćcu? Pozdrawiam. Damian.

ENKI: Damianie, gdzieś ty to wyczytał?

Uśmiechy.

ENKI: Gdzieś ty to znalazł? – albo znalazłeś jakiegoś „jasnowidzącego”, który tobą kieruje. Nie ma takiej możliwości Damianie, żeby z kolonii prosto się znaleźć w Strefie Siódmej, u samego Boga pod bramą. I tak cię święty Piotr może cofnąć.

Barbara: Ale to chodzi o Jezusa.

ENKI: Jezus był trzy dni przecież w piekle, w Ubralu. TRZY DNI, czyli dał przykład, że… tam każdy musi się zatrzymać. Potem, niestety, był też w kolonii, a potem z kolonii przeszedł do czyśćca. I zanim Jezus… trafił do tej strefy najwyższej, przecież to był Syn Boga, który… został skierowany na Ziemię, przeskoczył w jego… umysł jego duch, był czysty. Czy ty też możesz to powiedzieć o sobie, Damianie? – że masz czysty umysł i czystego ducha? – i przeskoczysz z Umbralu do kolonii, a z kolonii do czyśćca, z czyśćca bezpośrednio do nieba. Nie ma takiej możliwości. Słucham.

Barbara: Serdecznie pozdrawiam Opiekuna Ziemi Enki, przybyłych Gości Duchowych, Lucynkę i Billa, oraz zgromadzonych na sesji Gości. Dziękuję Światu Duchowemu za opiekę i powadzenie. Halina. Pytanie. Blisko miesiąc temu odszedł z materii kolega Mirko, któremu ja i inne osoby przekazywały Energię. Chciałam w związku z tym spytać, czy Mirko może chciałby coś nam przez naszego Opiekuna przekazać, czy też jest może na to za wcześnie? Czy wysyłana dla niego Energia miała jakieś znaczenie dla niego w materii, czy też pomogła mu w przejściu do Świata Duchowego? Dziękuję. Halina.

ENKI: Tak, pomogła – tylko w tym, że teraz znajduje się… w Umbralu, ale tym duchowym. Nie pląta się już jako duch w tym tu obecnym Umbralu ziemskim, ale pomogliście mu przejść do Umbralu… duchowego. To jest za wcześnie – Halino, żeby albo nawiązywać kontakt, albo… żeby on mógł wam coś przekazywać. Za – wcześnie. Słucham.

Barbara: Na Bałtyku rybacy walczą z fokami o ryby i ponoć planowane jest usankcjonowanie [uprawomocnienie] odstrzału fok, ssaków będących dotychczas pod ochroną. Czy Świat Duchowy mógłby interweniować w tej sprawie? Dziękuję. Halina.

ENKI: W wielu rzeczach… mógłby interweniować. I to są już ostatnie podrygi ludzkiej działalności – też się temu przyglądamy. Za dużo już tego, OJ, ZA DUŻO, więc… na razie, to jeszcze nie podejmą tej decyzji a do września jest – niedaleko. A co będzie dalej? To też zobaczymy, ale już za dużo, za dużo NISZCZENIA ZIEMI i zwierząt, i tego co tu żyje – właśnie przez ludzi. Słucham. 

Barbara: Enki, czy naprawdę potrzebne jest nam mięso do spożywania? 

ENKI: Nie, NIE! I ta regulacja… powiedzmy przyrostu wśród zwierząt, ptaków, ryb mogła by nastąpić, gdyby już ludzie przestali spożywać mięso. Nie muszą, ludzie nie muszą, bo świat roślin, warzyw może być tak… bogaty, że wystarczy do utrzymania życia ludzkiego. Słucham. 

Barbara: Bardzo dziękuję. Kochany Enki, miałem wielkie problemy [dolegliwości] z żołądkiem. Lekarze twierdzili, że mam coś, co się nazywa „intus suspension”, co jest spowodowane przez tumor. Nie oddałem się w ich ręce, uciekłem daleko od tych doktorów. Zainwestowałem więcej Energii w dwudziestościan i w pracę w ogrodzie. Zioła, zdrowe odżywianie się, prowadzenie i pomoc od Boga, i od Świata Duchowego. To jest to, co pomogło mi wyjść z tej choroby. Kochany Enki, dziękuję serdecznie za pomoc, za opiekę i za prowadzenie. Pozdrawiam Was serdecznie. Wasz Artur. 

ENKI: I bardzo dobrze Arturze. Więcej takich, którzy… zaufali – zaufają… i nie szykanują, nie szykanują, już nie mówiąc o Lucynie, ale i Nas też, więc… Arturze, tak właśnie trzymaj a zdrowy będziesz. Obiecuję. Słucham. 

Barbara: Drogi Enki, z miłością, wdzięcznością i ogromnym szacunkiem dla wszystkiego, co ludzkość Ci zawdzięcza. Jedną z głównych przyczyn trudności ludzkości jest to, że wielu ludzi lekceważy to, że jesteśmy Jednością z Gają i Wszystkim co istnieje. To co Jemu czynimy, czynimy samym sobie. Dlatego uważam, że to co ludzie robią pszczołom, jednej z żyjących sił umożliwiających rozmnażanie się roślinom, robimy również SOBIE. Zabieramy je z ich naturalnego środowiska i umieszczamy w pudełkach, handlujemy produktem ich ciężkiej pracy, kradnąc jednocześnie ich jedzenie, dzięki któremu mogłyby przetrwać zimę. Karmimy je sztucznym cukrem, często też produktami z upraw genetycznie modyfikowanych. W zamian za ich pracę torturujemy je. W rezultacie jesteśmy uwięzieni w zepsutym systemie, wykorzystywani jak to ma miejsce w przypadku prostytucji. Kradzione są nam nasze prawa przez elity, karmieni jesteśmy żywnością GMO i wieloma innymi szkodliwymi substancjami. Brak nam nawet wyobraźni by to dostrzec. Tak więc moje dzisiejsze pytanie dotyczy Twojej opinii na ten temat i jeśli mógłbyś podać nam wskazówki, jak zająć się pszczołami w najlepszy możliwy sposób w tej chwili? Namaste. Raul.

Ryszard: I to jest zdjęcie Raula. Prosił żeby pokazać.

Chwila ciszy.

ENKI: Ratowanie… Ziemi, ratowanie… tego co… utrzymuje… ludzi i Ziemię. Raulu, dopóki nie nastąpi porządne Oczyszczanie na Ziemi, żebyś nawet górę przeniósł w inne miejsce tego nie da się zrobić. Oczyszczanie, jeszcze raz Oczyszczanie. Kiedy pszczoły zostaną usunięte z Ziemi, a do tego wszystko doprowadza, TO I LUDZIE będą musieli opuścić Ziemię, bo zginą. Pszczoły to Życie, pszczoły utrzymują Życie, a kto niszczy Życie na Ziemi? Właśnie ludzie, więc… staraj się być… dobrym człowiekiem i nie staraj się o to, żeby zmienić. Zostaw to Nam, zostaw to Bogom i zostaw to Temu Prawdziwemu Właścicielowi Ziemi, czyli Bogu. To wszystko. Słucham.

Barbara: Drogi Enki, bardzo dziękujemy za dzisiejszy przekaz telepatyczny, za wszystkie piękne odpowiedzi, za spotkanie i za wszelkie dobra i opiekę, jaką otrzymujemy. Z całego serca dziękujemy.

ENKI: To fakt, przekaz telepatyczny, sesja była obszerna. I Ja starałem się wam obszernie… wiele rzeczy WYTŁUMACZYĆ, więc dziękuję. Dziękuję za to spotkanie dzisiejsze i – zapraszam już na spotkanie następne, jeszcze przed wrześniem. Ja, Enki dziękuję.

Barbara: Dziękujemy bardzo.

Oklaski.

Barbara: I Tobie Lucynko dziękujemy bardzo. Drodzy Państwo, następne spotkanie jest zamówione na 26-go sierpnia, to jest za pięć tygodni. Tak, dwudziesty szósty dzień sierpnia, później będzie 23-go września.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com