Sesja 135


Sesja prywatna przekazu telepatycznego nr 135

Maj, 2012-go roku.

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI - za pośrednictwem medium, Pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na pytania Jadwigi Anny

.

ENKI: Ja, ENKI, po tej krótkiej wstępnej rozmowie z wami – się przysłuchałem i rzeczywiście dobry pomysł. Jakie masz imię z bierzmowania?

Jadwiga: Anna.

ENKI: Więc zostaniesz Anną. W takim razie będę cię tytułował, zwracał się do ciebie Jadwigo-Anno, tak, żeby było z każdej strony dobrze. Zatem Ja, ENKI słucham pierwszego pytania. Słucham.

Jadwiga: Dzień dobry Kochany ENKI. Witam Cię bardzo serdecznie. Jestem szczęśliwa, że znów nadarzyła mi się okazja, żeby Cię odwiedzić, spotkać się Tobą i porozmawiać z Lucynką. Mam pierwsze pytanie. W pierwotnej rzeczywistości wszystko pozostawało ze sobą w harmonii. Kiedy i na skutek czego ludzkość zaczęła doświadczać dualizmu?

ENKI: Jednak bardzo mądre to pytanie i Jadwigo-Anno wyobraź sobie, że jeszcze takiego pytania nikt nie zadał. Kiedy? Ludzkość, pierwotna ludzkość była związana z Naturą. Nie chcieliśmy ingerować w to, kiedy przybyliśmy My, jako genetycy tu na Ziemię. Dalej miała być zachowana ta harmonia – Przyroda i Ludzkość. My, to nasze zadanie miało polegać tylko na tym, żeby tę ludzkość udoskonalić, przekazać im nasze DNA. To było bardzo potrzebne z uwagi na to, że pewna część Istot zamieszkujących Nibiru, też zdecydowała się na to przesiedlenie na Ziemię. Mieliśmy dużo czasu na to uporządkowanie, przygotowanie Ziemi na to, żeby przybyli nasi Pobratymcy tutaj. Nie powiem, żeby to się wymknęło spod kontroli, ale to była decyzja Rady Najwyższej, Boga samego. Kiedy już było wiadome, że niszczycielska Planeta, właśnie Nibiru, która została już oczyszczona z mieszkańców, będzie pustoszyć Układ Słoneczny, na Planecie pomiędzy Jowiszem a Marsem było życie, istoty ludzkie, gdzie zastanawiano się, bo tam się dopiero wymknęło spod kontroli i stała się ta rasa rasą barbarzyńską, chcącą podbić Kosmos, podporządkować sobie. Można było zaczekać do końca i zniszczyć tę rasę ludzką, lecz dalej ingerencja Boska była taka – ewakuować. I część, znaczna część tych istot została ewakuowana na Ziemię. Była to już doskonała rasa Jadwigo. Przybyli na Ziemię, gdzie dopiero się życie tak naprawdę zaczynało. Już mówiłem, pamięć mieli wstrzymaną na jedno wcielenie, czyli na ten czas, kiedy znaleźli się na Ziemi, ale potem, kiedy ponownie już wracali na Ziemię pamięć ducha została przywrócona. Więc kiedy to było? Licząc ziemski czas około trzynastu tysięcy lat temu, więc do tego dobrego ciasta, tak to nazwijmy, dostał się kwas, który się rozprzestrzenił w tej chwili na całą Planetę i trwa do dnia obecnego. To tak w skrócie powiedziałem. Słucham dalej.

Jadwiga: Czyli to byli Maldecy…

ENKI: Ta Planeta w pierwotnym wydaniu miała inną nazwę. Na tej Planecie rządzili też Bogowie. Imię tego Boga było Ollin, końcówka, dwa „ll” – Ollin. Maldek, to dopiero było przekazane od nazwiska naukowca, który to zbadał, że pomiędzy Jowiszem a Marsem krążą planetoidy. Kiedy dobrze się przyjrzał, zauważył, że to są planetoidy po rozbitej Planecie i w taki o to sposób Planeta, która została doszczętnie rozbita nazywa się Maldek. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Wkrótce ENKI przejdziemy w Czwarty Wymiar. Z tego co wiadomo do tej pory, ludzie podzielą się na trzy grupy. Pierwsza grupa otrzymała już prawdopodobnie Znak Życia, że bez trudności powinna wejść w Nowy Wymiar. Druga grupa wejdzie, ale część z nich się cofnie i trzecia grupa już zrezygnowała, poddała się. Czy możesz powiedzieć co stanie się z tymi duszami, które nie będą przebywały w Czwartym Wymiarze? Gdzie będą się doskonaliły w następnym wcieleniu fizycznie?

ENKI: To zależy, jeśli Znak Życia posiadasz a w tym zamieszaniu życie stracisz, na Ziemię powrócisz, bo duch ma ten przydział tak zwany życia tu na Ziemi. Z tego co Ja się orientuję, z tej pierwszej grupy, że posiadają Znak Życia i już są pod tym zabezpieczeniem z klosza, nikt nie zginie. Druga grupa, chwiejna grupa, która się zastanawia, która jeszcze szuka, która myśli, że będę tu i tu – i zobaczę co z tego będzie. Ta grupa może mieć bardzo ciężko, kiedy pojawi się już Precesja. Dużo będą musieli włożyć starań w swój rozwój, bo mówić – „jestem rozwinięta” czy „rozwinięty duchowo”, to tylko możecie mówić między sobą, ale My wiemy doskonale kto i jak jest już rozwinięty. Czy to pierwsza, druga, czy trzecia grupa, dla Nas dalej jesteście oseskami, jeśli chodzi o rozwój duchowy. Natomiast trzecia grupa i to jest najbardziej smutne, jest to liczna grupa, bardzo liczna, która mocno korzeniami jest przytwierdzona do tego życia jakie wiedzie, do tego systemu. Nic nie dociera, nie chce dotrzeć, a duchowość jest gdzieś daleko na szarym końcu. Co będzie kiedy umrą, kiedy w tym zamieszaniu zginą? I tutaj jest smutne to co powiem, bo zaczynam mówić, coraz więcej mówić. Otóż, jako istoty duchowe jakiś czas będą przebywać w Naszym Duchowym Świecie i tutaj już w tym Duchowym Świecie będą albo usilnie starać się zmienić całe swoje to życie duchowe już, albo też postarać się o to, żeby któraś z Planet, na której jest życie przyjęła ich. Jeśli nic z tych rzeczy się nie spełni, to taki duch po prostu po jakimś czasie przestanie istnieć. Wiesz, co się dzieje z bańką mydlaną? I tak samo będzie i tutaj. Skoro Bóg powiedział: „Zaprowadzę porządek we Wszechświecie, na Ziemi”, to naprawdę Jadwigo te słowa nie są puste, ale poparte to będzie czynem. Myślisz, że Nas serce nie boli? – bo przecież w tej ostatniej grupie też jest mnóstwo istot, które posiadają nasze DNA. Mało tego, istoty, które kiedyś mieszkały na Nibiru też są wśród nich, skażone zostały tym, co zostało zasiane przez Maldeka. Jak może serce nie boleć… Słucham dalej.

Jadwiga: Kochany Nauczycielu, na Ziemi przebywa obecnie dużo dzieci Indygo. Mają wysoką świadomość, dużo umiejętności. Czy stare dusze, które obecnie żyją w ciele w fizycznym na Ziemi, mają szansę wyrównać mniej więcej z nimi poziom świadomości i nie czuć się w Nowym Wymiarze przy nich jak dzieci?

ENKI: Mądre pytanie zadałaś Anno, bardzo mądre. Otóż zacytuję słowa Jezusa: „ Jeśli chcecie się znaleźć na Nowej Ziemi, w Nowym Świecie, musicie się stać jako te dzieci”. I niestety, ludzie już doświadczeni przez życie w różny sposób, po nowym roku wiele, ale to wiele będą musieli uczyć się od dzieci. Już nie będzie, że taki młodzieniec czy dziecko ma słuchać, być posłusznym, wykonywać rozkazy rodziciela. Dziecko stanie się nauczycielem dla swoich rodziców. Tak zostało ustanowione i tak będzie. I ci co chcą życia na tej Nowej Ziemi bez skrupułów najmniejszych, bez oporów podporządkują się Nowym Prawom, bo do Czwartego Wymiaru wejdą trzy grupy Jadwigo. Trzy grupy i pierwszej będzie najłatwiej, najszybciej, bo ta pierwsza grupa będzie musiała pomagać tym następnym. Trzecia będzie mieć najgorzej, dlatego to już w 2013-tym roku zauważysz, a zauważysz to – Planety już nie będzie, bo poleci, ale Precesja, Precesja Jadwigo przecież przez tysiąc lat będzie oczyszczać Ziemię, będzie kosić. Już teraz śmiertelność jest zwiększona. Po nowym roku będzie jeszcze bardziej zwiększona i to się właśnie nazywa OCZYSZCZANIE. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Chciałam zapytać w związku z przekazami Hathorów. Natknęłam się na takie pojęcia jak „holon równowagi”, „holon odporności” i „holom wznoszenia”. Hathorowie utrzymują, że przekazują nam te wiadomości, żeby łatwiej nam było osiągnąć stan równowagi, chronić się od wirusów, bakterii, jak również podnosić swoje wibracje. Czy mógłbyś to skomentować?

ENKI: Krótko mogę to skomentować. Tak to ujęli, ale to wszystko dotyczy właśnie już nadchodzącego nowego roku. Polecałbym te publikacje, co by się każdy z tym zapoznał, bo Mnie można wierzyć, nie wierzyć. Podważają moje słowa, więc też przekazy płyną z innych źródeł. To co jest podane jest rzeczywistą prawdą i polecaj, polecaj Jadwigo tę publikację innym. Być może jeszcze zdołamy z tego Babilonu, już Wielkiego Babilonu wyciągnąć trochę ludzi. Słucham.

Jadwiga: Bardzo mnie to cieszy, bo szczerze mówiąc zaufałam swojej intuicji i zaczęłam podsuwać ludziom te pomysły. Natknęłam się jeszcze na coś, na sześć cnót serca. Uważam, że też fantastycznie to działa i w piękny sposób neutralizuje negatywne energie, które często wyzwalamy w czasie starć związanych z relacjami międzyludzkimi.

ENKI: Jadwigo, według Mnie wystarczy jedna cnota, czyli ta cnota to mieszkanie Boga. I żeby każdy człowiek przyjął do swego serca Boga, tak prawdziwie przyjął, to My byśmy mieli powiedzmy dziewięćdziesiąt procent już mniej pracy z tym, co ma nadejść, a potem już byłoby czystą przyjemnością uczenie po kolei wszystkich. Więc może ludziom jest potrzebne wyliczanie tych cnót, lecz Jadwigo skup się na tej jednej najważniejszej cnocie – mieszkanie Boga i to już będzie sukces. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Chciałam nawiązać do tych tzw. trzech dni ciemności. Czy rzeczywiście one się rozpoczną 21-go grudnia w tym roku i czy poprzedzą je jakieś charakterystyczne zmiany, zjawiska?

ENKI: Nie, to będzie wcześniej Jadwigo, bo to jest uzależnione od ułożenia się Planet. Wiesz o tym, że te wszystkie trzy Planety muszą się ustawić w jednym rzędzie w stosunku do Słońca. Już nieraz przeżywaliście zaćmienie Słońca. Było to chwilowe, teraz będzie to trwało trzy dni. Jak się przygotować? Wcale się nie przygotować, a przede wszystkim nie dać się wciągnąć w tą machinę paniki. Nic takiego się nie będzie działo. Jezus wyraźnie powiedział też podczas tych nauk, jakie głosił: „Bądźcie czujni, bo kiedy zaczną się te dni ostatnie, przyjdą jak złodziej w nocy. Bądźcie przygotowani”. I tego samego bym pragnął – bądźcie przygotowani, nie w żywność, w zapasy – nie, ale gotowi, gotowi sercem i to już wystarczy. Słucham.

Jadwiga: Czy jakieś traumatyczne rzeczy będą się działy? Czy w tym czasie będziemy prowadzić normalne życie, będziemy chodzić do pracy jak do tej pory? Jak to będzie wyglądało?

ENKI: Może nie do końca Jadwigo, bo będą też zakłócenia w odbiorze energii, w komunikacji tej międzyplanetarnej, czyli wasze komputery mogą szwankować. Tak że wiele instytucji może być zamkniętych. Jeszcze raz mówię, na wszelki tylko taki wypadek mieć zapas świeczek, bo może nie być prądu, trochę wody do picia, bo też może nie być dostawy wody, tak, żeby tobie i rodzinie starczyło na te trzy dni. I nie będą to egipskie ciemności. Jak już obserwowałaś zaćmienie Słońca, to Słońce widać, taka obwódka tylko, to samo będzie i teraz. Potem, kiedy przesuną się Planety wszystko wróci do względnej normy powiedzmy. Potem przyjdzie następny dzień i będzie ten przelot owej Planety. Tego się należy bać, a nie to co ludzie już panikują – trzy dni ciemności. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Czy najtrudniejsze zmiany dla ludzi dokonają się w latach 2013-ście i 2014-ście?

ENKI: Tutaj mógłbym powiedzieć, co by niektórym mógł dać nadzieję, że jeszcze mogą hulać ile tylko dusza zmieści, że na to uporządkowanie i na te zmiany mamy sporo czasu – tysiąc lat, czyli jeszcze inaczej, nasz kosmiczny czas – jeden dzień. Tak, zmiany zaczną już być odczuwalne od 2013-go roku, chociaż 2013-ty rok Jadwigo, będzie trudnym rokiem, bo zwiększy się śmiertelność. Planety już nie będzie. Ziemia otrzyma, mówię otrzyma Jadwigo zabezpieczenie. Nie tak jak teraz jest rozpisywane, że Ziemia jest otoczona „siedmiokrotną fioletową energią” przez pewnych ludzi. Na razie nie ma żadnej fioletowej energii. Naszym zadaniem jest doprowadzić do zabezpieczenia Ziemi Jadwigo, bo Ziemia w tym Układzie Słonecznym jest potrzebna. Natomiast całą pracę, gdzie My już Jadwigo ustąpimy i będziemy się z boku przyglądać temu, co będzie robić Precesja, czyli Czwarty Wymiar. My wykonamy swoje zadanie i Ziemia będzie bezpieczna, ale nie możemy ingerować w tę decyzję samego Boga od 2013-go roku. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Pytam o to ENKI dlatego, że ludzie są zmęczeni sytuacją, która jest, nie tylko zmianami energetycznymi, ale przede wszystkim zmęczeni takim stylem życia, jaki tu w Polsce został nam narzucony. Myślę tu o polityce, myślę tu o wszystkich kwestiach życia. Ludzie szukają nadziei w tym, że jak najszybciej dokonają się zmiany, choć będą na początku trudne. Jednym słowem, że odejdą zatwardziałe dusze, one właśnie w pierwszej kolejności.

ENKI: Jadwigo, te zatwardziałe dusze, a jest ich sporo, mają szansę do końca roku zrozumienia, poprawy… Przecież widzimy, wiemy jak bardzo ludzie są zgnębieni pod każdym względem. Nic się nie zmieni do końca roku, nic Jadwigo. Wręcz przeciwnie, ucisk tych jednostek rządzących na całą masę ludzką będzie jeszcze większy. Jeśli chodzi o Polskę Jadwigo, chociaż nie lubię tych rzeczy robić, ale mam słabość do Ciebie – powiem. Polskę nic dobrego nie czeka, wręcz przeciwnie. Jak miną te wasze igrzyska, które się rozpoczynają, bo dla Mnie to są igrzyska i to krwawe igrzyska będą, to jeszcze bardziej będzie ucisk. Tak że ludzie już naprawdę nie będą nawet mogli oddychać, będą się bali oddychać i to się stanie już wkrótce. Na razie to rządzący, włącznie z religią jeszcze czekają na to, żeby był względny spokój na te igrzyska. Kiedy to minie, to dopiero ludzie zobaczą na co stać rządzących. Powtarzam raz jeszcze, jeśli ktoś, jakiś samozwańczy prorok mówi, że się zmieni, jest to bzdurą, nieprawdą, bo nic się nie zmieni, wręcz przeciwnie, igrzyska będą początkiem bólu. Słucham.

Jadwiga: Przykre to wszystko, aczkolwiek już wcześniej mnie jakby ukierunkowałeś i pozbawiłeś złudzeń na ten temat. Mam pytanie ENKI. Do całkowitego przebiegunowania nie dojdzie, ale z tego co wiem oś Ziemi przemieszcza się i piloci samolotów otrzymują co jakiś czas mapy z aktualnymi danymi do lądowania. Czy ta oś Ziemi jeszcze mocno zmieni swój kierunek?

ENKI: Nie na tyle, żeby to miało zagrażać obecnym lądom. Cały czas przecież Planeta Ziemia pracuje i lądy się przesuwają. Nie będzie, jeszcze raz powtarzam, nie będzie przebiegunowania. A to, że jeszcze powiedzmy o kilka metrów się przesuną bieguny, nie będzie to szkodą dla lądów. Trochę może jeszcze narobić zamieszania siła przelotu owej Planety, ale popatrz Jadwigo jakie byłyby szkody, gdyby nie było zabezpieczenia włączonego w porę. Tutaj tylko podmuch, bo meteoryty, które lecą za tą Planetą, a potem przez siłę przyciągania Ziemi mogłyby spaść na Ziemię, gdyby nie było zabezpieczenia. A tak spalą się w tej osłonie z korzyścią oczywiście dla Ziemi. Ja tylko mogę powiedzieć – nie bójcie się owej Planety, bo to jest już nasze zmartwienie, ale ludzie – BÓJCIE SIĘ PRECESJI. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Czy po przejściu w Czwarty Wymiar nadal będzie istniała ta dualność, czy wreszcie się z niej wyleczymy?

ENKI: Nie tak od razu. To będzie proces dłuższy krótszy, ale proces. Na tym właśnie polega Oczyszczanie wśród ludzi i Ziemi, żeby to się działo etapami. Mamy czas, żeby Ziemia stała się taką Planetą, jaką wymarzył sobie Bóg i tak się stanie. Najlepiej, albo najlżej będzie mieć pierwsza grupa od 2013-go roku. Ty i cała twoja rodzina jesteś w tej pierwszej grupie. Powiedzmy „Główny Komputer” ten we Wszechświecie was wybrał. Słucham.

Jadwiga: Oj, dziękuję Ci bardzo za to co powiedziałeś. Bardzo, bardzo dziękuję z całego serca. Kochany ENKI, z tego wszystkiego aż zapomniałam o co miałam zapytać, ale przeczytam kolejne pytanie. Co się stało, że ta nasza szyszynka, która kiedyś pomagała się łączyć z innymi Galaktykami tak bardzo się obkurczyła?

ENKI: Ona się nie obkurczyła, tylko Jadwigo powiedzmy bardziej ingeruje w wasz umysł. Wolna wola – niezbyt korzystnie to wpływa na wasze życie. Dopiero od 2013-go roku też będzie robiony porządek i uważam, że należałoby mniej korzystać z wolnej woli a podporządkować się Woli Najwyższego i wtedy można powiedzieć, że będzie wam się żyło na Ziemi naprawdę dobrze, bardzo dobrze. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Pracuję nad tym ENKI cały czas odkąd zrozumiałam, że to wcale nie chodzi o naszą ludzką wolę, tylko mamy być po prostu czystym kanałem do przejawiania się Boskiej Energii poprzez nas. I chociaż wiele ludzi nie chce w to uwierzyć, ciągle im powtarzam, że ich życie, kiedy pogodzą się z Boską Wolą, to ich życie naprawdę dopiero się wyprostuje i będzie naprawdę piękne, będzie płynęło po prostu przez nich bez wysiłku, bez bólu i bez guzów.

ENKI: Tak, pomimo, że teraz już jest wam bardzo ciężko, bo ten rok jest katastroficzne ciężki dla całej Planety. Tu jednak kiedy połączysz się z Bogiem, to pomimo trudności, kłód, jakie rządzący kładą wam pod nogi, zacznie się żyć lepiej, spokojniej, bo masz tę nadzieją, że jutro będzie lepiej, bo mam za sobą Opiekuna, który nie pozwoli mi zginąć. To jest właśnie wam potrzebne, żebyście wreszcie poczuli się prawdziwymi Dziećmi Boga, Ojca waszego, Którego – czy masz lat naście, czy lat osiemdziesiąt – trzeba słuchać. Słucham.

Jadwiga: Oj, święta prawda, święta prawda. Zawsze czułam, że mam jakąś Wyższą Opiekę koło siebie, a już z taką pełną świadomością jakby przekonałam się o tym wtedy, kiedy zaczęłam przyjeżdżać tutaj na sesje, kiedy mnie wezwałeś, bo ENKI, to Ty mnie wezwałeś.

ENKI: Czasami tak bywa Jadwigo. Kiedy mówię, mówię – coś nie dociera, to wtedy daję nakaz – chcę rozmawiać i masz się zgłosić. Cieszę się z tego powodu, że Mnie słuchasz. Słucham teraz Ciebie Ja.

Jadwiga: Słucham Cię ENKI, bo ja odbieram Cię sercem od samego początku. A pomogłeś mi poprzez książkę i poprzez pierwszą fundację A. Wójcikiewicza, która jeszcze wtedy była na dobrej drodze. A teraz mam następne pytanie. Mówiłeś, że liczba liter imienia decyduje o tym, którym czakramem pobieramy Energię z Ziemi i Kosmosu. A co w przypadku, kiedy ta liczba tych liter wynosi osiem lub dziewięć? Czy wtedy pobieramy tymi wyższymi czakrami?

ENKI: Nie Jadwigo. W takim przypadku musisz się zabawić w numerologa i znaleźć czakrę zastępczą. Jest siedem czakr i kanałów, ośrodków energetycznych. Nie ma więcej. No, gdybym się uparł, to można powiedzieć, że jest jeszcze lustrzane odbicie szóstki, piątki, czwórki, trójki, dwójki. Jedynka i siódemka nie ma lustrzanego odbicia, ale to nie brane jest pod uwagę. To znaczy jest brane pod uwagę, ale w chwili, kiedy obliczysz z numerologii, czyli jest to bardzo proste obliczenie. I tutaj mogę już spokojnie powiedzieć, nie muszę szyfrem mówić – nazwisko, imię, prawdziwe imię Jadwigo, data urodzenia i to sumujesz, i wtedy wychodzi ci liczba. Jeśli dalej z tego obliczenia wychodzi ci dziewiątka lub ósemka, bo tak też może być, wtedy dodajesz panieńskie nazwisko swoje. Jeżeli jesteś panną, to matki nazwisko panieńskie i wtedy wychodzi ci już bezbłędnie, wychodzi ci liczba. I wtedy, któraś z tych siedmiu jest twoją czakrą zastępczą, czyli wtedy już wiesz, którą czakrą, tym ośrodkiem energetycznym pobierasz Energię. Zrozumiałaś?

Jadwiga: Tak, rozumiem, ale chciałam zapytać, co w przypadku kiedy kobieta na przykład rozwodzi się i ma drugiego męża, przybiera drugie nazwisko, albo drugie imię w czasie bierzmowania? Czy one też wpływają?

ENKI: Nie, pierwsze imię, to wtedy korzystasz z nazwiska panieńskiego i jeżeli dalej jest blokada, to korzystasz dodatkowo z panieńskiego nazwiska matki. Rozumiesz?

Jadwiga: Tak, teraz już zrozumiałam dobrze. Dziękuję bardzo. Mam takie pytanie. Na Atlantydzie, albo krótko po tym, eksperymentowała ludzkość z syntetycznym Merkaba, czego konsekwencje być może do tej pory ponosimy.

ENKI: Nie, te takie nowości, które teraz co niektórzy wygrzebują albo dostają podpowiedzi, bo istoty z Maldeka są też w Świecie Duchowym, nie mogłoby być inaczej, które wykorzystują tych tutaj na Ziemi, chcąc wprowadzić zamieszanie. To co było na Atlantydzie, a była to wyspa naukowców, gdzie działali i genetycy, chemicy, alchemicy, matematycy, ale to wszystko było oparte na prawdziwej nauce, na Kosmosie, więc to o czym mówisz zostało przekazane i rozprzestrzeniło się na Ziemi, i pochodzi właśnie, pochodziło z Maldeka – nic nie daje tak naprawdę. Uważam, że najczystszą nauką, na której powinniście się wspierać, to są Nauki Boskie i tego się trzeba trzymać. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Po ostatniej wizycie odesłałeś mnie do Apokalipsy świętego Jana. Przeczytałam kilkakrotnie, przeanalizowałam symbolikę i muszę przyznać, że przez kilka dni to byłam prawie chora. Straszne to jest co tam znalazłam, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, ja gdzieś wewnętrznie czuję, że ogromną pracę wkładają właśnie Wyższe Istoty przy zmniejszaniu tych skutków. Nieważne, czy ludzkość jest tego świadoma czy nie, ale ja wewnętrznie czuję, że niesamowita praca odchodzi w Kosmosie i za to w imieniu ludzkości bardzo dziękuję.

ENKI: I kto nie jest łasy na takie szczere słowa „dziękuję”. Tak Jadwigo – tak jakoś dziwnie Mi się mówi – Jadwigo…

Jadwiga: A mnie się dziwnie słucha.

ENKI: Ale nie można inaczej, bo jeszcze wielu, bardzo wielu ludzi nie dojrzało do tego, żeby być szczerym, otwartym, więc twoje dzisiejsze pytania są bardzo cenne, bardzo cenne. Dlatego chciałbym żeby się ukazały, ale nie chciałbym cię narażać na to, żebym się zwracał do ciebie twoim prawdziwym imieniem. Niech tak zostanie, bo nauki, przekazane nauki tutaj dzisiaj mają służyć nie tylko tobie, ale i całej ludzkości, tym, którzy będą to czytać Anno, więc Apokalipsa. I tutaj dobrze by było, żebyś polecała ludziom do przeczytania i zastanowienia się nad słowami tego proroka, który otrzymał bezpośrednio przekazy. I gwarantuję nie tylko tobie, ale i wszystkim tym, którzy czytać to będą – prorok ów Jan nie był alkoholikiem, nie był psychicznie chorym. Taki przekaz dostał i ze strachem to spisywał sam tego nie rozumiejąc, ale bał się i wiedział, bo miał przekazane, że Apokalipsa Jana jest proroctwem dla przyszłości, czyli dla was teraz, w tych ostatnich dniach dla was. Dlatego bardzo się cieszę, lubię takie partnerstwo i taką rozmowę, jaka była dzisiaj przeprowadzona między nami, bo jest to sesja rozwojowa a nie rozmowa o niczym, tak naprawdę jak większość to czyni. Więc Ja też mogę ci Jadwigo podziękować za to miłe spotkanie, za tę miłą sesję i mądre pytania. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję bardzo za te miłe słowa. Ja czuję się w jakimś obowiązku i nie ukrywam, że te pytania układałam razem z moją córką, bo ona też bardzo interesuje się tym wszystkim i zawsze mówimy, że powinny paść mądrzejsze pytania, żeby ludzie nie kręcili się wokół jednych tematów, nie szlifowali jednych rzeczy, a nie pytali o to, co jest właściwie istotne, bo w tych sesjach mam takie wrażenie, że często wałkują rzeczy, na które znaleźliby odpowiedzi w poprzednich sesjach, gdyby sobie zadali taki trud.

ENKI: Masz rację, gdyby czytali, bo tak naprawdę przelecą powiedzmy taką sesję tylko wybiórczo, coś wybiorą co im pasuje, a co im nie pasuje odrzucają. I wtedy powstaje takie zamieszanie. A taka rozmowa na takim poziomie jak dzisiaj, no cóż, życzyłbym sobie żeby wszystkie rozmowy były tak przeprowadzone. Jeśli ktoś na przykład prosi o zdrowie dla siebie, dla swojej rodziny, a jednocześnie prosi o Parasol ochronny – przecież to się wiąże ze sobą. Skoro daję ochronny Parasol, to pod każdym względem… I takie jeszcze inne przykłady mógłbym mnożyć i mnożyć. Słucham.

Jadwiga: Kochany Mistrzu i Nauczycielu, dla mnie to jest ogromna przyjemność rozmowa z Tobą, dla mnie to jest coś niesamowicie cennego, rozwojowego, a przy tym szczera, autentyczna przyjemność i zawsze tutaj jadę z otwartym sercem, z radością, z oczekiwaniem, a dziś przywiozłam ze sobą jeszcze koleżankę, która też jest bardzo zagubiona, której staram się pomóc i wierzę, że tutaj znajdzie to, co jest jej potrzebne.

ENKI: Ja nie myślę Anno, Ja po prostu wiem. Skoro ty przywiozłaś i oddajesz ją w moje ręce, to twoja koleżanka wyjedzie czy wyjdzie stąd odmieniona. Rozpocznie się dla niej nowe życie, obiecuję Anno.

Jadwiga: Dziękuję, bardzo dziękuję. Nie znam się z nią na tyle długo, ale myślę, że to dobra dziewczyna, że dużo już zrobiła ze swoim życiem, ze swoim charakterem. Pogubiła się w niektórych sprawach i uważam, że dobrze byłoby jej pomóc. Ma też wspaniałą rodzinę, wszyscy mają duże możliwości, ale też niezły bałagan w życiu. Ona zaczęła układać swoje sprawy i miejmy nadzieję, że przejdzie to na pozostałych członków rodziny i tego dobra będzie jeszcze więcej.

ENKI: Coraz mniej używaj słowa „mam nadzieję”, itd. Nie masz już wątpliwości, ty wiesz, że będzie dobrze i tak trzymaj Jadwigo. Same pozytywne myśli i o twojej rodzinie też, Jadwigo. Jesteście otoczeni Energią i z tego też się cieszę. Czy masz jeszcze pytanie?

Jadwiga: Tak, jeszcze mam coś takiego. Przede wszystkim, czy obejrzałeś film pt. „Trail”, który ostatnio przywiozłam Lucynce?

ENKI: Przyznam się, że nie, bo ciągle brakuje tego czasu, ale obiecuję, że przypilnuję Lucynę żeby obejrzała. Słucham.

Jadwiga: Dobrze, to teraz mam jeszcze takie pytanie. Mówi się, że kłopoty rodziców, których oni nie przepracowali, przekazują jakby w spadku swoim dzieciom.

ENKI: A kto ci takich bzdur naopowiadał?

Jadwiga: No nie wiem kto, ale takie obiegowe jest pojęcie.

ENKI: Tego obiegowego pojęcia nie słuchaj. Każdy duch schodzący na Ziemię, wybierający sobie rodzinę ma swój własny program do przepracowania. Jak wybierze trudny program, to i musi mieć trudnych rodziców, ale program jest własny. Nic się nie kopiuje, nic. Te cechy fizyczne, namacalne, tak, ale jeśli chodzi o rozwój ducha to nie. Pamiętaj Jadwigo, nie ma takiej możliwości. Słucham.

Jadwiga: Dobrze, dziękuję. Tu jeszcze mam takie pytanie natury fizycznej. Na moją przemianę materii dobrze wpływa picie octu jabłkowego z wodą. W jakich ilościach, przez jaki okres czasu mogę go bezpiecznie pić?

ENKI: Gdybyś to piła ten ocet taki zwykły, spirytusowy, to kazałbym ci to zaprzestać, ale ten ocet jabłkowy reguluje twoją przemianę materii i pracę jelit. Nie ma nic przeciw, co by miało ci zaszkodzić a wręcz pomaga, więc pij – może nie litrami. Wystarczy na czczo żebyś sobie wypiła albo wieczorem i już będziesz mogła mieć spokój, a jelita będą sobie też spokojnie pracować. Słucham.

Jadwiga: To jeszcze jedno pytanie. W chwili kiedy dusza opuszcza ciało, przechodzi przez tak zwany tunel, widzi światło. W którym czasie dusza podejmuje decyzje o kolejnej inkarnacjach, o swojej przyszłości?

ENKI: Przechodzi albo nie przechodzi, to zależy. Jeżeli duch jest bardzo, ale to bardzo związany z materią, to nie chce opuścić danego miejsca. Później długo się kręci po Ziemi. Kiedy – pytasz się Jadwigo. Tu nad jednym, nad czym już powiedzmy nie mamy wpływu, bo to jest decyzja samego ducha – może być zaraz, może być za kilka lat, za kilkaset lat, tak jak zdecyduje duch. Tak jest też podejmowana później ta decyzja o przyznaniu miejsca, które też sobie sam wybiera. Tak że co do jednego to jesteśmy zgodni w tym naszym Świecie Duchowym – duch ma prawo wyboru powrotu albo niepowrotu i odpoczynku w Świecie Duchowym. Tak to wygląda. Słucham.

Jadwiga: Dziękuję. Chciałabym też podziękować za całe natchnienie, jakie tutaj płyną do ludzi i za niektóre, bo jest ich naprawdę bardzo mało, za niektóre bardzo mądre film typu: „Zaklinacz dusz”, gdzie jest wiele bardzo pozytywnych, mądrych myśli zawartych, jak „Życie do poprawki”, „Autostrada do Nieba”. Naprawdę życzyłabym sobie więcej takich filmów.

ENKI: Jest ich trochę, mądrych przekazów w postaci filmu, żeby tylko Jadwigo ludzie chcieli te filmy zrozumieć, ten przekaz podany na ekranie. Ale gdzie tam, gdzie tam. „Jestem legendą”…

Koniec nagrania sesji.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com