Sesja 168


SESJA PRYWATNA PRZEKAZU TELEPATYCZNEGO NR 168

Wrocław, dnia 7-go października 2013 roku.

.

Na pytania MICHAŁA odpowiada EN-KI DUCHOWY OPIEKUN ZIEMI, za pośrednictwem medium Lucyny Łobos-Brown.

.

EN-KI: Będziemy zaczynać. Zatem słucham Twojego pierwszego pytania. Słucham.

Michał: Bardzo Ci dziękuję EN-KI za ten chanelling, a przede wszystkim za to, co ostatnio przekazałeś mojej rodzinie całej, dla mnie też. Masz od nas uściski bardzo, bardzo mocne. Pierwsze pytanie: to o co powinniśmy tutaj na Ziemi prosić Jahwe dla Was – Istot Duchowych opiekujących się Ziemią?

EN-KI: Przede wszystkim, nawet najważniejsze, prosić samego Boga, bo my też przynależymy do Jego Wielkiej Rodziny i jesteśmy podporządkowani Boga zasadom, prawom. O co poprosić? Z tego co widzimy wszyscy to o odzyskanie rozumu. To tak naprawdę to, że jest niewielki krok do przodu, niewielki u niewielkiej grupy ludzi, to widać, ale jeszcze macie takie ziemskie przywary, nawyki, które były składowane przez tyle lat. Przez te nasze kilkanaście lat, tak naprawdę intensywnego nauczania, proszenia, wiele zdziałaliśmy. Przede wszystkim także zrozumieć wiarę, bo mówienie: „ja wierzę”, to nic nie znaczy. Trzeba wierzyć w istnienie, nie tylko Świata Duchowego, ale i samego Boga. Wtedy dopiero coś drgnie na Ziemi. A kiedy nie zrozumiecie jako Wy istoty ludzkie – praw boskich i prawdziwego istnienia naszego, to będziecie się kierować ku zagładzie, przepaści. Taka jest prawda. Słucham.

Michał: Dziękuję, ale ja chciałem zapytać, czy my jesteśmy w stanie Wam jakoś pomóc w opiece nad Ziemią, prosząc Boga dla Was. Czy jest coś takiego konkretnego, o co możemy prosić Boga dla Was, żeby Was wspomóc?

EN-KI: To właśnie to o czym mówiłem Michale, uruchomić wiarę. Bo tak naprawdę to w czym mogą istoty ludzkie, ograniczone ciałem duchy, pomóc nam? Skoro nie chcecie uruchomić rozumu, nie ma pokory, nawet w tej małej grupie, która została nazwana jaskółkami, też nie ma pokory. Więc co tu mówić o pomocy dla nas! Niezrozumienie praw boskich  nad tym trzeba pomyśleć, o to prosić Boga, żeby pomógł zrozumieć prawo jakie ma w stosunku do ludzi, a prawo jest bardzo proste. Tego nie potrafię powiedzieć więcej jak to jest – jednocześnie bardzo proste, a z drugiej strony dla Was ludzi Michale, tak bardzo trudne do zrozumienia. Słucham.

Michał: Mam pytanie o miłość, którą noszę w sercu i nosi wiele istot na Ziemi, ubranych w ciała na Ziemi, czy ona jest dla Was pomocna?

EN-KI: Kiedy miłość jest szczera Michale, to oczywiście, przecież to miłość buduje wszystko na Ziemi, ale prawdziwa miłość, nie to takie wyreżyserowane, sztuczne. A taką prawdziwą, szczerą miłość do Ziemi, do zwierząt, do ludzi Michale, ma tylko niewielka grupa ludzi, a cała reszta to słowa i fałsz. Tak, żeby otoczyć Ziemię przez miłość, prawdziwą miłość, potrzebna jest ogromna rzesza ludzi. Ludzi, którzy będą jednomyślni w swojej decyzji, w swojej miłości. A co na dzień dzisiejszy, gdzie króluje nienawiść, zawiść, zazdrość – jest niemożliwe. W to wszystko ludzie jeszcze próbują wplatać miłość, przynajmniej mówić, a jej nie ma Michale, nie ma! Słucham.

Michał: Mam teraz pytanie dotyczące bierzmowania, czy jest jakaś możliwość, żeby zabezpieczyć dziecko przed zamknięciem trzeciego oka? Pewnie najlepiej byłoby go nie zaprowadzić do kościoła na tę uroczystość, ale jeżeli nie ma innej możliwości i musi uczestniczyć w niej?

EN-KI: Dziecko do szóstego roku życia daje sobie radę, bo duch jest bardzo silny, przebija się nawet przez to zamknięcie. Oczywiście, że nie jesteś w stanie tego kołtunierstwa, jakie jest – przeskoczyć. Nieraz trzeba się podporządkować tym prawom jakie religia wymyśliła. Dopiero od szóstego roku życia to, co zostaje zamknięte podczas chrztu, zaczyna działać. Dopiero wtedy trzeba odblokować, otworzyć trzecie oko. A póki co, to nie martw się, dziecko daje sobie radę, czyli duch daje sobie radę. Słucham.

Michał: W sesji 71 Istota Duchowa, Twój Brat, Ten, który jest, nie ujawnił kim był Bruno Gröning, powiedział tylko, że był to jeden z jego najlepszych przyjaciół. Czy jest już odpowiedni czas na to, abyś mógł mi kochany EN-KI powiedzieć, kim był w czasach Jezusa Bruno?

EN-KI: […] Czy mogę? Tak, ale mogę tylko powiedzieć na temat Bruna, że Bruno to dobry uczeń Jezusa, bardzo miły Jego sercu. Co chcesz wiedzieć jeszcze?

Michał: Dziękuję Ci za tę informację. Nasz kochany Bóg jest największym Lekarzem. Naturoterapeuci wykorzystują różne energie będące we Wszechświecie, na Ziemi, ale przecież wszystko to co stworzył odradza się od nowa i od nowa. I czy dobrze myślę, że jest od Boga cały czas wysyłana Energia Życia dla nas wszystkich?

EN-KI: Dobrze myślisz, a ci, którzy nazywają się wielkimi uzdrowicielami, cudotwórcami, zapominają o jednej istotnej rzeczy, że największym Cudotwórcą i Lekarzem, tak – jest sam Bóg. Oni przypisują sobie moc, boską moc. To wcale nie idzie w parze z wiarą, miłością. Lecz nie musisz chadzać do cudownego uzdrowiciela, wystarczy ogromna wiara w Boga. Jego prosić, pić wodę życia, czyli tę wodę żywą. Do tego dołączyć wiarę i z każdej prawie opresji można wyjść Michale. Tylko trzeba właśnie dołożyć tę Witaminę, która nazywa się Bóg. Słucham.

Michał: Mam pytanie dotyczące czarnych dziur, czym są i do czego służą?

EN-KI: Właściwie do niczego. Taki worek, duży worek na śmietnik. Czarne dziury, które powstają, właściwie mają to na celu, żeby oczyszczać Wszechświat, bo jak dostanie się cokolwiek do czarnej dziury, tam jest unicestwiane. Wiele planet, martwych planet w ten sposób zostało wchłoniętych i unicestwionych. Czarne dziury się przesuwają. Bóg nad tym czuwa tak, żeby planety, na których jest życie, nie znalazły się w zasięgu takiego worka. Wszędzie jest, na Ziemi też przecież sprzątacie do worków, a potem jest to albo wyrzucane na śmietnik, albo palone. W Kosmosie jest lepszy porządek sprzątania, wchłonięte przez czarną dziurę i tam unicestwione. Słucham.

Michał: Czy kometa ISON ma jakiś związek z Nibiru?

EN-KI: To jest przecież to samo. Planeta X, ta Nibiru, różne nazwy już są nadawane owej Planecie po to, żeby albo zmylić tych zainteresowanych, albo uspokoić trochę ludzi, ale to jest to samo. Słucham.

Michał: Bardzo Cię proszę jeszcze kochany EN-KI, jakbyś mógł powiedzieć na temat przeklinania. Mam na myśli po prostu przekleństwa, brzydkie słowa. Jak one wpływają na energię człowieka?

EN-KI: Samo brzydkie słowo Michale, często jest zaczerpnięte z innych słów, z innego znaczenia, z innych krajów. Co na przykład dla Was w danym kraju jest przekleństwem, to i w innym kraju jest to słowo zupełnie normalnym. Najważniejsze są emocje, energia jaka towarzyszy takiemu słowu, bo jeśli przekleństwa są wypowiadane, a do tego dołączasz energię złości, nienawiści, wtedy takie słowo nabiera innego znaczenia. I osoba, o której wypowiadasz dane słowa przekleństwa, nie bardzo odbiera tylko słowo, odbiera energię, tę złą energię. To jest złe. Bo czasami Michale, wypowiadasz takie słowo przekleństwa, ale ot tak sobie, bez emocji, czasami nawet z uśmiechem na twarzy i wtedy to słowo też nabiera innego znaczenia. Nie boli takie słowo, więc tu chodzi o siłę energii jaką dokładasz do danego przekleństwa. Myślę, że zrozumiałeś. Słucham.

Michał: Mam jeszcze pytania dotyczące mnie.

EN-KI: Słucham Ciebie.

Michał: Wspomniałeś mój kochany EN-KI o tym, że moja pierwsza wizyta na Ziemi była wiele tysięcy lat temu. Bardzo nurtuje mnie ta kwestia. Mam takie jakieś wewnętrzne uczucie, że byłem w Twoim zespole inżynierów genetycznych. Nie wiem czy to prawda.

EN-KI: Obiecałem już dawno, że zakończę te słowa odnośnie reinkarnacji. Nie, nie byłeś w tamtym czasie, ale za to po tej wielkiej powodzi, jaką przy otarciu się Planety, która to spowodowała takie ogromne zamieszanie na Ziemi i zatopienie Atlantydy. Tak, byłeś na Atlantydzie jako, może już nie wtedy jako genetyk inżynier, ale związany z medycyną. Kiedy przesiedliliście się, ewakuowaliście się na te suche lądy, bo przecież wiadomo, że nauka była na dużo wyższym poziomie, nawet wyższym poziomie niż teraz, to było wiadome, że jest katastrofa nie do uniknięcia. Mikrobiolog, matematyk, medyk, takim właśnie byłeś. Twoim celem było kształcić ludzi, którzy byli, mieszkali poza Atlantydą. I w tym właśnie kierunku medycyny duże osiągnięcia miałeś u ludzi zamieszkujących dzisiejsze terytorium Azji. To było Twoje życie, ale wtedy nie byłeś i nie pytaj więcej Michale o reinkarnacyjne życie, bo nie powiem. Słucham. 

Michał: Mam pytanie o moje sny, bo one są takie realne. Jak moje ciało jest wypoczęte i miałem kontakt z istotami pozaziemskimi, i czy rozmowy z nimi to był fakt i rzeczywiście przekazywałem informacje odnośnie życia na Ziemi?

EN-KI: Michale to nie był sen, od tego zacznijmy. Jeżeli to takie było bardzo realne i zapamiętałeś, to nie był sen, to była wizja. To była podróż astralna. Przecież prawie u każdej istoty ludzkiej tak się dzieje, że duch podróżuje, opuszcza ciało. Na krótko, ale opuszcza. Kiedy człowiek nie jest gotowy na to, żeby wiedzieć coś o takiej podróży, pamięć jest przyblokowana. Akurat u Ciebie tak było, jest dane, że masz to pamiętać, więc nie traktuj tego jako sen, ale jako podróż ducha. I dobrze byłoby żebyś to po prostu zapisywał. Słucham.

Michał: Mam ostatnie pytanie. Kiedyś miałem wizję, tak jak mi powiedziałeś, że to na pewno nie był sen, że byłem już w dużo starszym ciele, ubrany w białe szaty i było wielkie audytorium, które było przepełnione miłością. Chciałem zapytać czy to jest cel mój, teraz, podczas tego życia?

EN-KI: Nie, to nie jest z tego życia. Wyprzedziłeś czas. Czyli to audytorium, jak to określiłeś, za jakiś czas będzie się zbierać i wtedy będą też uczestniczyć istoty zarówno z Syriusza, jak i z Oriona, odnośnie Ziemi – jak ją ulepszyć, jak przyspieszyć ten proces odnowy. Ale póki co, to bądź człowiekiem Michale, bo czas, jeszcze przez krótki czas Twój czas będzie bardzo trudny. Więc niech Twa wiara nie będzie zachwiana, ale mocna. Czeka Ciebie dużo emocji, ale po tym wstępnym oczyszczaniu. Teraz zachowaj wiarę w zdrowy rozsądek i taką prawdziwą miłość. Rozumiesz?

Michał: Tak, zrozumiałem.

EN-KI: Czy masz jeszcze pytanie?

Michał: Nie, nie mam już. Chciałem Cię uściskać tylko.

EN-KI: O, to będzie raczej trudne, ale uściski przyjmuję. Bardzo się cieszę i zatem dziękuję za tę wspólną naszą rozmowę. Ja dziękuję, Ja EN-KI.

Michał: Dziękuję bardzo.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com