Sesja 204


Sesja publiczna przekazu telepatycznego z Lucyną Łobos-Brown nr 204.

Chicago, z dnia 19-go października 2014 roku.

.

Na pytania publiczności odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

.

Pytanie zadają: Barbara i Ryszard Choroszy.

Barbara: W imieniu wszystkich osób przybyłych na dzisiejsze spotkanie witamy Cię EN-KI, nasz Nauczycielu i Przyjacielu. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że przybywasz do nas i lubisz z nami rozmawiać, i dawać nam odpowiedzi na pytania, które ciągle się pojawiają w naszym życiu. Przesyłamy też serdeczne pozdrowienie do Świata Duchowego oraz naszego Strażnika Chicago – Marduka, dziękujemy za spokój i pokój w tym mieście. Raz jeszcze pięknie, Ciebie Panie Ziemi EN-KI, witamy i oczekujemy już Twojego przybycia wraz z Lucynką i Billem na Święto Dziękczy-nienia, które zaplanowaliśmy na Wasze powitanie z uroczystym obiadem. Cieszę się, że przychodzicie Państwo podtrzymywać ten ogień łączności Ziemi ze Światem Duchowym. Być może wolelibyście pójść do restauracji, do kina – a Wy przychodzicie, żeby podtrzymać ten ogień więzi ze Światem Ducha. A teraz oddaję głos doktorowi Bohdanowi Kroczkowi.

Dr Bohdan Kroczek: Drogi EN-KI, ja chciałem powiedzieć dzisiaj kilka słów na temat wyleczenia Marii Michałek. To nie jest podważanie Twoich słów, ale wiem, iż dużo niedowiarków czyta Twoje sesje i ja jako lekarz-chirurg tutaj w Chicago, chcę powiedzieć pewne fakty. Maria na samym początku przyszła do mnie do gabinetu ze swoim problemem. Po zbadaniu wysłałem Marię do ginekologa. Stwierdzono u niej nowotwór złośliwy czwartego stopnia po wszystkich badaniach. Jak wiemy piątego stopnia nie ma, czyli sprawa w tym wypadku była beznadziejna. Maria już miała przerzuty w innych organach i jak to możemy sobie uzmysłowić była w bardzo kiepskim stanie. Niedawno temu wróciła do mojego gabinetu i przyniosła całą dokumentację jej leczenia. Chcę powiedzieć, że przestudiowałem bardzo dokładnie – chcę podkreślić, że przestudiowałem bardzo dokładnie wszystkie fakty z jej leczenia. Ostatnie prześwietlenia i opcje badania wykazały, że wszystko jest negatywne, czyli Maria została całkowicie wyleczona co dla świata medycznego jest niezrozumiałe w tej chwili. Ja jako lekarz-chirurg tutaj w Chicago, Doktor Bohdan Kroczek podpisuję się pod tym moim oświadczeniem obiema rękami.

Oklaski na sali.

EN-KI: Witajcie moje Jaskółki, tego niedzielnego dnia 19 Października 2014 roku. Celowo poprosiłem Bohdana o przeczytanie tego listu – orzeczenia lekarskiego. Czas już był najwyższy, żeby udowodnić ludziom Nasze istnienie, więc Maria miała się stać tym przykładem. Ogromnie się też cieszę z tego powodu, że ten fakt wyleczenia Marii nie został przemilczany, bo tak też świat nauki i ludzie mogli zrobić – przemilczeć, albo sukces przypisać medykom. Postanowiliście ogłosić Światu, że Maria została uleczona! Teraz już po tej dobrej, radosnej nowinie możemy zaczynać. Teraz ponownie Ja, EN-KI, witam Was i dziękuję za to liczne przybycie. Pragnę też powiedzieć, że nie chcę zostawiać Lucyny i Bill’a w Polsce, więc zaczekam jeszcze chwilę i razem przylecimy, razem z tym ich małym, włochatym „dzieckiem”. (Śmiech na sali). Poproszę o pytanie.

Ryszard: NASA przygotowuje ludzi na przyjęcie informacji, że nie jesteśmy sami w Kosmosie, że istnieje życie na innych Planetach, a może nawet inteligentne… Jednak świadomość ludzi jest jeszcze daleka od zaakceptowania tego faktu. Czy w związku z tym otwarcie tablic z Grobowca Budowniczego będzie uzależnione od gotowości Planetarnej Świadomości? – czyli nie wiadomo kiedy.

EN-KI: Dlaczego nie wiadomo kiedy? O tym fakcie, że istoty ludzkie nie są same w Kosmosie dawno już wiedzą takie organizacje jak NASA. Wszystkie religie świata też wiedzą o tym, ale lepiej trzymać ludzi w niewiedzy, bo łatwiej jest kierować, trzymać w ryzach ludzi nieświadomych, takich którzy się boją. Pytasz się, czy to będzie miało znaczenie dostanie się do tablic. Będzie miało! Nie da się zatrzymać tej informacji, nie da się zatkać uszu tym, którzy zobaczą jako pierwsi te tablice. To pójdzie „lotem błyskawicy” w Świat. Pierwszymi, którzy będą oburzeni to będą przywódcy religii. Dojdzie do starć między tymi, którzy radować się będą, a obrońcami religii. Natomiast potrwa to bardzo krótko. Czas nagli i z tym czasem wobec Kosmosu musimy się liczyć, więc znajdzie się sposób na dotarcie do tablic – nie powiem kiedy, bo tych przeszkadzających jeszcze jest spora grupa. Dlatego trzeba będzie uważnie obserwować przyszły rok i pomimo, że będzie on bardzo ciężki, to jednak będzie obfitował w ciekawe, w ciekawe wydarzenia. Słucham dalej.

Barbara: Jaka jest przyszłość kryształów w naszym życiu? Mam na myśli leczenie ludzi i nowe technologie. Dziękuję. Wiesława.

EN-KI: Kryształ górski, egipski i innych krajów zawsze pozostanie kryształem. Ma moc Energii Ziemi i Energii Słońca, i zawsze będzie tym środkiem właściwie leczącym. Kryształ będzie zaliczony do medycyny naturalnej i odzyska swoją sławę kiedy medycyna zacznie doceniać niekonwencjonalne środki leczenia. Tak, że każdy kryształ, a zwłaszcza ten nieoszlifowany, prosto z wykopalisk posiada największą moc i będzie obecny w każdym domu. Słucham.

Ryszard: W stanie Oregon w Stanach Zjednoczonych jest dostępna ustawa dla ludzi nieuleczalnie chorych, (chodzi o choroby, na które nie ma jeszcze lekarstwa) zgodnie z którą mogą oni dobrowolnie wybrać „godną śmierć”, otrzymując na swoje żądanie receptę od lekarza na śmiertelny lek. I tu mam pytanie: czy korzystając z takiego wyboru, jak patrzy na to Świat Duchowy, czy jest to rzeczywiście wybór godnej śmierci, czy jest to samobójstwo, które będzie miało swoje konsekwencje?

EN-KI: Czy to jest dobre, czy to jest złe? Jedno jest pewne, że skoro istota ludzka otrzymała ten Dar Życia, to nie po to, żeby własnymi rękami to przerywać. Eutanazja, bo to masz na myśli, tak jest – to forma samobójstwa, tylko zlecona do wykonania przez osobę trzecią. Kto jest świadomy tego co się dzieje z samobójcą, to nie dopuszcza do siebie tej myśli, żeby skrócić swoje cierpienia. I tutaj tak na moment „zahaczę” o Marię. Czyż Maria nie cierpiała? Bardzo cierpiała. Też mogła skrócić sobie życie, ale dostała tę nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Mario, były momenty zwątpienia, ale czekała, więc nie można mówić, że coś jest przekreślone, bo w ostatniej chwili może przyjść wybawienie i uzdrowienie. Dlatego Świat Duchowy potępia tego rodzaju czyny, jak skracanie sobie życia, nawet jeśli jest to eutanazja wykonana przez osoby trzecie. Słucham.

Barbara: Kochany EN-KI. Dziękuję Bogu Ojcu za każdy piękny dzień w moim życiu. Agnieszka. I pytanie. Kiedy uczeń jest gotowy to pojawia się nauczyciel. Jak jest dobrze przyswajać sobie nowe wiadomości? Czy wystarczy je tylko czytać, a może czytać je tyle razy, aby je dobrze zrozumieć i wszystko analizować dlaczego tak jest i jak dobrze można nową wiedzę zastosować w swoim życiu? Proszę o komentarz.

EN-KI: Masz rację Agnieszko, kiedy uczeń jest gotowy to pojawi się nauczyciel, ale lepiej jest jeszcze kiedy tymi Nauczycielami staje się Świat Duchowy i kiedy Wy, którzy dążycie do duchowości pozwalacie się prowadzić. Agnieszko, nie wszystkie książki tak naprawdę są na temat rozwoju duchowego. Sama wiesz, że często czytając nie rozumiesz co czytasz, więc Ja proponuję coś takiego, jeśli już masz taką potrzebę wertować po księgarniach i szukać mądrych pouczeń, rozwiązań, recepty na lepsze życie, to szukaj sobie, ale z tych „wielkich”, „mądrych” ksiąg wybieraj wybiórczo to, co trafi do twojej świadomości. Nie połykaj” tych książek w całości, bo wtedy powstaje w twoim umyśle zamęt, mętlik. Wydaje się Tobie, że zamiast się rozwijać to Ty po prostu się cofasz. Najlepiej by było, żebyś pozwoliła się prowadzić. Słucham dalej.

Barbara: Pytanie jeszcze od Agnieszki. Kiedy wspominamy naszych zmarłych, czy wystarczy wspominać ich dobrze w naszych myślach, czy możemy palić świece w ich intencji? I co to daje? A świece mogą być też palone w domu, czy tylko na cmentarzach? Chciałam tylko nadmienić, że mojej koleżance umarł syn i chciałabym jej to dobrze wytłumaczyć. Dziękuję. Agnieszka.

EN-KI: Ten temat był już też poruszany. Tych rozmów było tak dużo, że trudno byłoby Tobie szukać tej mojej odpowiedzi. Zdaje sobie sprawę jak boli kiedy ktoś z rodziny odchodzi. Gdyby twoja koleżanka uświadomiła sobie, że on nie umarł tak naprawdę, ale duch po prostu opuścił ciało i żyje. Ogień jest symbolem pamięci, bo kiedy zapali świeczkę, to myślami powróci do niego i będzie wspominać te najlepsze chwile jakie były, to wtedy ten duch doznaje spokoju. Wcale nie musi tego robić idąc na cmentarz, bo na cmentarzu jest tylko zużyte ubranie i wcale nie musi biec z sakiewką do kapłana po to, żeby wygłosił soczystą mowę na temat jej zmarłego. Jej wspomnienia, jej pozytywne myśli radują danego ducha, który już znalazł się po Naszej stronie. To możesz przekazać, Agnieszko, swojej koleżance. Słucham dalej.

Ryszard: Obecnie wiele się dzieje na Ziemi, ale dla większości ludzi nie jest to coś, co jest „Znakiem Czasu”, czy informacją o zmianach na Ziemi. Czy więc musi się coś wydarzyć globalnie, żeby ludzkość się przebudziła ze snu ufności do rządzących i instytucji, które narzuciły swój program myślenia i wiary? Czy zmiany będą tylko dla tych, którzy „mają oczy do patrzenia, a uszy do słuchania”?

EN-KI: Właściwie to już jest odpowiedź. Te słowa także wypowiedział Jezus – w dniach przemiany, w dniach końca przeżyją ci, którzy mają oczy, przez które patrzą i uszy, przez które słyszą. Inni też mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą. Powiem teraz otwarcie, bo pora ku temu jest też. Nie przebudzą się wszyscy, będą odchodzić, coraz więcej i więcej ludzi będzie odchodzić z Ziemi. Ponadto nie możemy dopuścić do takiej globalnej katastrofy, bo wtedy ciężko będzie od-segregować sprawiedliwego i niesprawiedliwego. I dlaczego na równi mają ginąć sprawiedliwi z niesprawiedliwymi? Lepiej wyłuskać po kolei tych, którzy doprowadzili do takiej sytuacji, tych którzy pomimo ostrzeżeń, pomimo znaków, pomimo tłumaczeń nie chcą się zmienić, więc wniosek jest jeden – nie chcą być na Ziemi. Ci, którzy chcą – otwierają oczy i potrafią znaleźć tę prawidłową drogę, prawdziwe informacje. To pójdzie bardzo szybko, nie trzeba będzie czekać dwóch lat. Słucham dalej.

Ryszard: Następne pytanie od Wiesława z Polski. Co dalej z losami Polski w odniesieniu do poczynań Putina?

EN-KI: To samo dotyczy innych krajów. Pokaż mi kraj gdzie jest idealny spokój, gdzie jest harmonia, gdzie ludzie ze sobą idealnie współgrają, przyjaźnią się? Pokaż mi. W każdym kraju będzie zawirowanie, w każdym kraju będzie przeprowadzone Oczyszczanie. Słucham dalej.

Barbara: Kolejne pytanie. U mojej przyjaciółki lekarz stwierdził chorobę Parkinsona. Jak to leczyć? Dziękuję. Danuta.

EN-KI: Od stwierdzenia do wystawienia prawidłowej diagnozy jest dosyć długa droga. Pierwsze oznaki choroby medycy już potrafią zaszufladkować. Podać leki, które później okażą się nieskuteczne, a przy okazji uszkodzą inne organy i wtedy na pewno może być Parkinson, czy też coś innego. Uważam, że trzeba byłoby tę osobę dokładnie zdiagnozować i wtedy dopiero wydać orzeczenie. A później zastanowimy się jak pomóc tej osobie i jak ją – nie będę używał słowa leczyć, bo medycy bardzo tego nie lubią, ale zastanowimy się jak jej pomóc. Słucham.

Ryszard: Mam pytanie. Mój kolega w pracy ma łuszczycę paznokci. Chciałbym mu pomóc. Co powinien robić, aby tę łuszczycę paznokci wyleczyć? Dziękuję za odpowiedź.

EN-KI: Myślę Ryszardzie, że jest to sprawa głębsza. Paznokcie to już jest skutek, trzeba by było znaleźć przyczynę. Według mnie to przyczyną jest krew. Trzeba by oczyścić krew. Nie mówisz mi o tym jakie twój kolega ma podejście do medycyny niekonwencjonalnej, bo tutaj w dosyć szybki sposób można byłoby mu pomóc, gdyby tylko on zechciał. Musiałby zacząć pić jaskółcze ziele, które oczyści krew. Kiedy ostatecznie krew zostanie oczyszczona ustąpi łuszczyca. Porozmawiaj ze swoim kolegom i też się zastanowimy co dalej robić. Słucham.

Barbara: Kochany EN-KI. Dziękuje Bogu za Jego miłosierdzie dla ludzkości. Mam pytanie. Jakie znaczenie miało odkrycie Kopernika w sposobie myślenia ludzi w tamtych czasach i jakie ma teraz? Przemysław.

EN-KI: Jakie było myślenie w tamtych czasach, kiedy żył Kopernik… Już za czasów wcześniejszych, powiedzmy pierwszych faraonów, było wiadomo, że Ziemia jest okrągła, a nie taka jak przekazywali kapłani ludziom, że niby to jest płaska, a gdzieś na krańcach Ziemi jest przepaść i nie ma nic więcej. Patrząc na myślenie ludzkie dzisiejsze można śmiało powiedzieć, że myślenie jest takie jak było wtedy, tylko tyle, że ludzie już wierzą w to, że Ziemia jest okrągła. Też ślepo wierzą w kapłanów i w to, że istoty ludzkie są jedynymi w całym Wszechświecie. Tym kłamstwem ludzie są karmieni od niepamiętnych czasów. Czy to się zmieni? Tak, oczywiście. Umysły ludzkie też zaczną się rozwijać tak jak kiedyś powiedziałem, że będzie ta iskierka w ludziach, kiedy to ludzie zaczną myśleć, kiedy My mamy ten powód ku temu, aby zaingerować w wasze umysły, to znaczy nie przejąć waszej wolnej woli, bo tego nie wolno nam, ale pomóc w tym rozwoju. Te umysły zaczną funkcjonować inaczej – tak jak to było za faraonów, ale póki co trzeba jeszcze trochę dokonać porządku na Ziemi, według słów Jezusa – „Oddzielić plewy od ziarna”. To już się dzieje. Słucham.

Ryszard: Pytanie od Rafała z Polski.  Witaj Opiekunie Ziemi. Bardzo spodobał mi się pomysł, że w Chicago będzie mniej śniegu tej zimy. Czy w Polsce można liczyć na podobną aurę zimową? Dobrze wiesz z jakiego powodu to pytanie. Dziękuję za odpowiedź. Rafał.

EN-KI: W zeszłym roku Polska się cieszyła, że nie ma śniegu. Natomiast wielu Polaków też się cieszyło, że w Ameryce jest dużo śniegu, więc trzeba teraz sytuację odwrócić, aby za bardzo Polska się nie cieszyła. Trzeba dać trochę śniegu, Rafale. Natomiast w Chicago, na przykład będzie Lucyna i Bill, a odśnieżania jest dużo, więc trzeba im ułatwić życie, co by śniegu było mniej i to zamierzamy uczynić. Musi być jakaś sprawiedliwość, nieprawdaż Rafale? Nie można jednych głaskać a drugich chłostać, więc teraz role się odwrócą. Ty sobie poradzisz Rafale, pomimo tej trudnej sytuacji w jakiej jesteś. Jesteś dzielnym człowiekiem, dasz sobie radę a istoty ludzkie mieszkające w Polsce niech też odczują ten Palec Boży. Słucham dalej.

Ryszard: Opiekunie Ziemi, kolejny raz sprawdziły się Twoje słowa. W dniu 17 października 2014 moja żona była u lekarza na kontroli. Powiedziałeś w czerwcu 2014 roku, że żona będzie zdrowa. Rozpoczął się proces cofania choroby – moja żona wraca do zdrowia. Medyk jest zdziwiony wynikiem badań. Dziękuję, dziękuję, dziękuję… Pozdrawiam. Rafał.

EN-KI: Lubię jak wszyscy słowa dziękuję. Robię to poniekąd nie dla słowa dziękuję, ale po to, żeby do ludzi dotarło jaką posiadamy siłę, jaką posiadamy moc. Rafale, to Ja Tobie dziękuję za to, że odważyłeś się z tym wystąpić, bo to właśnie będą czytać inni ludzie. Boli Nas to, że religie jeszcze tłamszą ludzi. Jakby to pięknie wyglądało gdyby taka wielka rzesza ludzi była radosna, szczęśliwa, gdyby się wzajemnie szanowali. Dlatego takie słowa: „dziękuję za uleczenie” są radością, bo dotrą do następnych ludzi. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI, mój Panie i Przyjacielu. Chciałem Tobie podziękować jak również wszystkim Istotom Duchowym, ale przede wszystkim naszemu wspólnemu Ojcu – Bogu Wszechrzeczy za opiekę i za lekcję, i próby, które są czasami bolesne i ciężkie. Ja to rozumiem, iż wszystko się dzieje nie bez przyczyny, ale na końcu obróci się wszystko dla mojego dobra. Dziękuję z całego serca. Twój sługa Bohdan.

EN-KI: Bohdanie, tylko tyle mogę powiedzieć, że cierpliwość, twoja cierpliwość zostanie wynagro-dzona, a osoby, które kładą Tobie kłody pod nogi dostaną taką zapłatę na jaką sobie zapracowały. I to mogę dzisiaj Tobie obiecać. Słucham.

Ryszard: To pytanie jest ode mnie. Myślałem o tym, aby zadać to pytanie na sesji prywatnej, ale myślę, że wszyscy powinni usłyszeć. Chodzi o to, że już ponad rok piję tę wodę wodorową, zasadową używając ten cylinder z minerałami i muszę powiedzieć, że oczyszcza się mój organizm w środku, bo coś wychodzi na zewnątrz bardzo często ostatnimi czasy. Chciałbym zapytać się, co to jest co wychodzi ze mnie na zewnątrz? Dziękuję.

EN-KI: Oczyszczanie organizmu, Ryszardzie, idzie różnymi drogami. A to przez pot, a to przez mocz, a to kałem i organizm w jakiś sposób musi się oczyścić – nie ma innej drogi. Nie martw się tym faktem, że twój organizm wydala na zewnątrz, a to toksyny, może wydalać tak zwane „robaczki”, które w większości ludzie posiadają. Jest wszystko dobrze Ryszardzie i nie masz się czym martwić.

Ryszard: Przepraszam. Chcę powiedzieć o tym, że się nie martwię i czuję się fantastycznie i również skóra na moim ciele bardzo się zmienia na lepsze. Dlatego chcę podziękować przede wszystkim za to, że otrzymałem tę informację, aby pić tę wodę. Dziękuję jeszcze raz.

EN-KI: I dalej będziesz pił wraz ze swoją żoną i z waszymi zwierzakami. Słucham.

Barbara: Witam Cię EN-KI. Cieszę się z każdego spotkania z Tobą i dziękuję za wszystkie rady, pomoc i opiekę. Oto moje pytanie. Od pewnego czasu bardzo cierpię na bóle związane z reumatyzmem. Utrudniają mi bardzo życie i chociaż próbuję naturalnych sposobów leczniczych, to nie mam dobrych wyników. Ostatnio słyszałam o zabiegach czerwonym światłem. Czy mogę to spróbować, czy jest to dobre w moich dolegliwościach? Bardzo dziękuję. Urszula.

EN-KI: Spróbuj jeszcze Urszulo, kto Ci coś podpowie i kiedy wykorzystasz wszystkie możliwości, a My już się zjawimy w Chicago, to zapraszam do Mnie. Będę powiedzmy ostatnią deską ratunku dla Ciebie i obiecuję, że zajmę się Tobą. Słucham dalej.

Ryszard: Kochany Przyjacielu i Nauczycielu EN-KI. Przede wszystkim w nawiązaniu do mojego ostatniego pytania, bardzo Cię proszę o wybaczenie mi jakichkolwiek niedociągnięć lub niezamierzonej obrazy. Rozczarowuje mnie i zasmuca to, co się dzieje z dzisiejszymi parami. W żaden sposób nie popieram i nie będę popierać niewierność. Szanuję i kocham mojego męża, razem jedynie z pomocą Świata Duchowego nadal robimy wszystko co możliwe, aby wyeliminować z naszego życia błędne wyobrażenia i zwyczaje. Zasmuca mnie to, że nie mogę współpracować z Wami, ponieważ teraz nie jestem w stanie spełnić Twego polecenia. Chciałabym Cię zapytać, dlaczego w niektórych snach widzę nieznanych mi ludzi i wyraźnie ich oczy? Widzę ich kolor oczu, ich cierpienie, a także wyraz zdumienia. I mówię im we śnie, że są bardzo pięknymi ludźmi, którzy mają w sobie Boską Cząstkę, i że Bóg Ojciec kocha ich bardzo. Dziękuję za wszystko. Olivia.

EN-KI: Olivio, tę Boską Cząstkę posiada cały Wszechświat, bo wszyscy jesteście podporządkowani Jednemu Bogu, tej Sile Najwyższej – Bogu Wszechrzeczy. Olivio, to co widziałaś w swoich snach i wizjach – smutek, to jak myślisz? Przyglądają się Wam Istoty, Byty i jak myślisz? Nie jest im przykro z tego powodu jak istoty ludzkie postępują, co z robiły z Ziemią, jak postępują ze zwierzętami, gdzie w całym Wszechświecie jest ogromny szacunek dla życia – tylko nie na Ziemi? Z czego mają się cieszyć, z czego mają mieć zadowolone oczy patrząc na tę nienawiść na Ziemi, jak człowiek człowiekowi jest wrogiem. Nad tym każda istota ludzka powinna się zastanowić i zadać sobie pytanie: Co mogę zrobić dla drugiego człowieka, co zrobić, żeby się zmienić i być lepszym człowiekiem? bo przecież każdy posiada tę Boską Cząstkę bez wyjątku, nawet i zwierzęta, tylko o tym zapominają ludzie. Słucham.

Barbara: Witaj Duchu Święty, witaj Marduku. Pozdrawiam Świat Duchowy i Byty pracujące dla Światła. Michał. Proszę o odpowiedź na moje pytania. Pierwsze. Kto to jest Kabał, Archonci, Chimera?

EN-KI: Na dzisiejszy czas jest to tak ważne, że pytasz o to? Czy nie ma ważniejszych pytań i ważniejszego zmartwienia według Ciebie i tylko, żeby mnie poddać próbie, sprawdzić moje wiadomości? A czy Ja, jako Istota Duchowa, wszystko muszę wiedzieć, dokładnie wszystko? Więc Michale, gdyby te postacie były pozytywne, to wyryłyby się w pamięci Wszechświata i w pamięci Istot Duchowych. Jeśli Ty chcesz brać przykład z tych postaci, to proszę Cię bardzo, bo każdy ma wolną wolę i rozum, i każdy o swoich czynach decyduje sam. Tego też życzę Tobie. Słucham dalej.

Barbara: Pytanie drugie. Co to jest Centralne Słońce i gdzie ono się znajduje?

EN-KI: Bardzo wąski horyzont patrzenia masz, bo takich Słońc, powiedzmy Centralnych, jest więcej. Właściwie każdy Układ Słoneczny ma swoje Słońce. Wiesz ile jest Galaktyk, ile w każdej Galaktyce jest Słońc? Więc, o które Słońce Ci chodzi, które mam wymienić, w której Galaktyce? Nie rozumiem tego pytania. Słucham.

Barbara: I ostatnie pytanie od Michała. Mojemu synowi śniło się, że wypada mu metalowa plomba  z zęba w kształcie stożka i językiem wkłada ją na miejsce. Sen się powtarza. Wyjaśnij proszę. Dziękuję.

EN-KI: Myślę Michale, że powinienem zaprosić Ciebie na sesję osobistą. Dawno tego nie robiłem i dawno nikogo nie zapraszałem. Ten sen oznacza kłopoty Michale i to poważne kłopoty, które wynikną właśnie w twojej rodzinie. Jeśli już, to radziłbym Tobie chociaż w stopniu takim podstawowym przebadać swojego syna. Tyle mogę powiedzieć. Słucham dalej.

Ryszard: Pytania od Artura Domowicza. Kochany Przyjacielu mój EN-KI, miałem interesujący sen: Spotkałem człowieka, który kojarzył mi się z księdzem. Nie miał takich szat na sobie, ale jakoś wiedziałem, że ta osoba jest jakimś księdzem. On dotknął mojej głowy i ja pomyślałem sobie: „Jeśli chcesz zamknąć moją szóstą czakrę, to ci się nie uda”. Ale on nie miał niczego złego na myśli, wręcz przeciwnie, poczułem pokój i ciszę. Byłem jak sparaliżowany i nie ruszałem, ani nie odzywałem się przez 5 tygodni. Kiedy obudziłem się w tym śnie, byłem zmienionym człowiekiem. Byłem bardzo spokojnym i wyciszonym, i zacząłem odwiedzać wszystkich ludzi, których znam, a oni się dziwili, że ja „powróciłem” z tego stanu. Kiedy się obudziłem rano, wszystko dobrze pamiętałem i czułem pokój. DZIĘKUJĘ Światu Duchowemu za ten piękny prezent! Artur Domowicz.

EN-KI: Arturze, miałeś wizytę kogoś z Zaświata, inaczej mówiąc kogoś z Bytów. Już dawno przecież prosiłeś o taką wizytę i zawsze też mówiłem Tobie – czekaj, spokojnie, posłusznie czekaj, więc doczekałeś się. A to, że przedstawił się Tobie w takim odzieniu to przeważnie pokazują się w takich odzieniach. Może dlatego, żeby nie wystraszyć, a może dlatego, że istoty ludzkie przyzwyczajone są do tego rodzaju odzienia. Najważniejsza jest Energia, Energia jaką Tobie przekazał, Arturze i tego się trzymaj. Słucham dalej.

Ryszard: Kochany Przyjacielu. Nie będę udawał mocnego, też mam czasami ciężkie chwile tak jak każdy z nas. Ale wiem, że nigdy nie jesteśmy stawiani przed czymś na co jesteśmy za słabi, bo w Bogu Ojcu jest nasza siła. I pamiętam też taki podszept sprzed wielu lat, kiedy byłem nowy w tym kraju: „Ty decydujesz czy jesteś silny, czy słaby”. Jak łatwo jest czuć się silnym, kiedy wszystko jest „cacy”, ale kiedy jest trudno, wtedy jest szansa być silnym. Trudy mogą być przeróżne… Dziękuję za Piotra. Dziękuję Ojcu bezpośrednio dzień w dzień za Was, za Waszą bliskość, Waszą opiekę i pomoc. Naprawdę nigdy nie jestem sam, szczególnie w trudnych chwilach i wtedy dopiero czuję jak bardzo Bóg nas kocha. Wiem, że zawsze będzie mi dobrze z Wami, i że zawsze wytrwam. Kocham i szanuję Was bardzo i pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie, Was po tamtej stronie, jak i moich braci i siostry tutaj. Artur Domowicz.

EN-KI: To, że jesteś słaby, Arturze, wiem nie od dzisiaj. Jest takie powiedzenie: „Jak trwoga to do Boga”, a trwoga jest koło Ciebie. Więc pytam się Ciebie, Arturze, po tylu spotkaniach, po tylu rozmowach – gdzie jest twoja wiara, Arturze? Zawsze mówiłeś – będę wierzył, bezgranicznie wierzył. Ten problem, który się pojawił u Ciebie minie. Proszę Cię zaufaj, z pełną wiarą zaufaj i wszystko wtedy będzie dobrze. Słucham.

Barbara: Czy zdrowsze jest dla organizmów ludzkich jedzenie osobno białka, a osobno węglowo-danów? 

EN-KI: Co Wy już nie nawymyślacie… Ludzie, czy Wy jako istoty ludzkie naprawdę już pozbywacie się rozumu? Czy Bóg pozwalając jeść Wam wszystko każe segregować? Zjadać posiłki trzeba z rozsądkiem i tak jak jest mówione – wszystko, bo przecież wszystko idzie do jednego żołądka. Co z tego, że zjesz powiedzmy skromne śniadanie, kiedy za dwie godziny „wsuniesz” takiego dużego „fast-fooda”. Gdy tamto pierwsze zdążyło już się przetrawić, usunąć z żołądka, czy wtedy powstaje właśnie taka mieszanka? Więc najlepsze rozwiązanie, najlepsza dieta, istoty ludzkie – możecie jeść wszystko na co organizm w danym momencie ma ochotę, nie segregując, nie licząc kalorii – wszystko, ale w małych dawkach. Wtedy organizm, to co nie potrzebuje i tak wydali na zewnątrz, a resztę zużyje na energię. Czy to takie trudne, żeby to zrozumieć? Nie, bo Wy musicie szukać, kombinować, a potem i tak wychodzi na to co powiedział EN-KI. Może posłuchajcie tego doświadczonego EN-KI, wie co mówi. Słucham.

Barbara: Kolejne pytanie. Czy wirus Ebola rozprzestrzeni się na większą skalę w Europie i w Stanach Zjednoczonych?

EN-KI: Ano, się rozprzestrzeni! Powiedzmy Afryka była tym takim punktem zapalnym, bo tam najlepiej, najłatwiej się testuje wszystkie choroby, które powstają, a potem się zwala winę na małpy, na biedne ptactwo, na świnie, bo to one „rozprzestrzeniają”. To, że to wszystko jest wyhodowane w laboratoriach, to jakoś się na ten temat milczy. Jak już wiecie na ten nowy wirus nie ma lekarstwa i on się będzie rozprzestrzeniał nawet z tego względu, że ludzie, ludzie samobójcy, którzy będą mieć ten wirus w sobie celowo będą zarażać następnych po to, żeby wirus się rozprzestrzenił. Tak jak się rozprzestrzenił w Afryce, to zarówno w Europie i Ameryce się nie rozprzestrzeni, ale jednak będzie zagrożenie epidemią Eboli. Słucham.

Ryszard: Witaj EN-KI, Przyjacielu. Dziękuję za opiekę i ochronę dla mojej rodziny. Za pomoc dla ludzi i ochronę nad Ziemią. Moje pytanie dotyczy mojego snu. Śniło mi się zwierzę, a dokładniej koń, był on koloru brązowego. Koń ten był zraniony, było widać głębokie rany na jego nogach. Był też tam mój syn Alex i była żona Ewa gdzieś w oddali. Koń ten był dość agresywny. Widząc to byłem cały czas przygotowany na to, że gdy zaatakuje to muszę ochraniać mojego syna. I cały czas miałem to uczucie, że mój syn jest za mną, a ja stoję naprzeciw tego konia gotowy do obrony mojego syna. Nie wiem co tam robiła moja była żona. Dowiedziałem się, że sen ze zranionym koniem ciemnej maści oznacza chorobę lub kłopoty przyjaciela. Nie wiem co mam o tym myśleć. Dziękuję za odpowiedź EN-KI. Tomasz.

EN-KI: Czyś Ty wyczytał to w senniku, że koń jest symbolem choroby? Jest wręcz przeciwnie. Oczywiście, oznacza to, że będą kłopoty w twojej rodzinie, ale nie oznacza to, że winien jest temu ten właśnie sen i koń. Musisz bacznie przyjrzeć się rodzinie. Nie mówię, że będzie to choroba, ale nie mniej jednak czekają Was problemy, problemy natury przejściowej, ale jednak te problemy będą. Czyż Ja mam być wróżbitą waszych snów?! Słucham.

Barbara: EN-KI, to wszystkie pytania jakie napłynęły dzisiaj, ale jeśli mogę wykorzystać jeszcze odrobinę czasu i zapytać jeszcze o taką sprawę. Rozmawialiśmy tutaj przed sesją i nasza koleżanka była u osoby, która ma taki dar kontaktowania ludzi przychodzących do niej z bliskimi zmarłymi z rodziny i faktycznie nawet nie wymieniając jej imion ona mówi, że taka i taka osoba przychodzi, że ma z nią kontakt, że ona przyszła, że ma tak i tak na imię i to się ponoć pokrywa, że faktycznie czy mąż, czy żona, czy dziecko, czy ktokolwiek z rodziny w istocie z tymi imionami przychodzi o czym ta kobieta żadnym sposobem nie mogła o tym wiedzieć. Jak to jest możliwe, że kontakty z bliskimi z rodziny już po przejściu na Waszą Stronę są możliwe? Jak to się odbywa i czy taka komunikacja jest możliwa?

EN-KI: Wiesz Barbaro, ile Istot Duchowych jest na Ziemi takich, które nie przekroczyły Bramy Czasu z różnych powodów? Albo nie chcą, albo nie mogą, albo jest jeszcze coś do załatwienia tu na Ziemi, albo nie wierzą w to, że umarli. Panuje ogromny ruch na Ziemi. Oczywiście, że ludzie umierają, ale kiedy ludzie umierają to automatycznie te Istoty Duchowe, które nie opuściły Ziemi zbierają informacje o tych. Często na takie wezwanie, spotkanie przychodzi nie sam zmarły, bo często sam zmarły już jest zabrany na tamtą stronę, ale przychodzi ten, który ma informacje o tej rodzinie, która jest na Ziemi, albo o nim samym, który odszedł. Pozornie wszystko się zgadza, bo zgadzają się daty, imiona poza jednym faktem, że to nie jest członek rodziny, ale ktoś kto powiedzmy pokutuje tu na Ziemi, bo tak naprawdę jeżeli ktoś przekroczy tę Bramę i wejdzie do Naszego Świata Duchowego, to już nie może przyjść na spotkanie i rozmawiać. Mogą owszem czynić to tylko te Istoty, o których przed chwilą wspomniałem. Często czynią sobie z takiego seansu kpinę, zabawę, albo też w ten sposób szukają dla siebie pomocy, aby rodzina takiej Istocie pomogła, bo ci, którzy tu na Ziemi pokutują są tak naprawdę bardzo nieszczęśliwi. Trzeba im pomóc i tak naprawdę to pomagają im istoty ludzkie. Tak to wygląda i dlatego tak łatwo można się pomylić, bo przecież tego się nie sprawdzi. Taka Istota nawet może przybrać wizerunek danej zmarłej osoby. W większości ci, którzy umierają w sposób naturalny, bez stresu są zabierani, a z wypadku natychmiast rodzą się ponownie. Taka jest zasada w Świecie Ducha. Tyle mogę powiedzieć Barbaro.

Ryszard: Bill wysłał do mnie zdjęcia z Łodzi bryły geometrycznej, do której można wejść i tam przebywać. Jest ona zbudowana z trójkątów. Proszę powiedz jakie właściwości energetyczne ma to „urządzenie”, ta bryła? Jaki wpływ na zdrowie człowieka czy też na żywność?…

EN-KI: Jakie ma właściwości? Przede wszystkim jest to ogromna dawka Energii, która płynie z Kosmosu, bo tak są ustawione trójkąty, żeby pobierały Energię. Właściwie nie ma choroby, która by nie mogła być leczona, albo gdzie można byłoby uzyskać pomoc w tej bryle, w tej piramidzie. Dlatego pozostanie w Łodzi po to, żeby była następnym takim testem dla ludzi, nawet tych chorych, którzy będą przychodzić i siedzieć w tej piramidzie. Czekam na następne słowa „dziękuję”. Niebawem będzie można zrobić takie właśnie cudo w Chicago, być może na twoim podwórku, Ryszardzie. Co Ty na to?

Ryszard: Jestem za tym!

EN-KI: Zobaczymy. Czy jeszcze coś chcecie ode mnie?

Barbara: Zbliża się Święto Zmarłych i wielu ludzi ma wśród osób, które odeszły jakieś nie załatwione sprawy i często to święto skłania ludzi do poszukiwania w jaki sposób można się skontaktować z bliskimi osobami z rodziny, z przyjaciółmi, z którymi nie do końca są rozwiązane sprawy. W jaki sposób można im pomóc i czy w ogóle istnieje taka możliwość? Czy nawet kiedy Lucynka przyjedzie, żeby użyć pośrednictwa, bo już kiedyś rozmawialiśmy na ten temat, że musi to być pod opieką taka rozmowa, czy też przekazanie ze Świata Duchowego słów.

EN-KI: Jeśli jest zezwolenie Naszego Świata na rozmowę z taką Istotą, która już jest u Nas, to owszem. Przy pomocy pośrednika taka rozmowa może się odbyć, ale trzeba też być czujnym, bo do takiej rozmowy mogą się wśliznąć takie Istoty Duchowe, które przebywają na Ziemi i wykorzystują ten dzień słabości ludzkiej dla swoich właśnie celów i na to trzeba uważać. Na temat tego świętego dnia jaki obchodzą ludzie mógłbym bardzo długo dyskutować, ale czas nam się kończy i także energia medium jest na wyczerpaniu.

Barbara: Bardzo, bardzo dziękujemy Tobie EN-KI.

EN-KI: I Ja za to wspólne nasze spędzenie czasu wraz z przyjaciółmi Lucyny i Billa tutaj w Łodzi, bardzo dziękuję Wam wszystkim, którzy przybyliście na to spotkanie.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com