Sesja 223


Sesja publiczna przekazu telepatycznego z Lucyną Łobos-Brown nr 223

Chicago, dnia 22-go lutego 2015 roku.

.

Na zadane pytania odpowiada Istota Duchowa – Opiekun Ziemi EN-KI za pośrednictwem Lucyny Łobos-Brown.

.

EN-KI: Ja, EN-KI, muszę się przedstawić, bo widzę sporo nowych ludzi na sali. Dawne Jaskółki na zimę odfrunęły do ciepłych krajów, ale za to pojawiły się nowe Jaskółki. Jestem Opiekunem Ziemi, imię moje prawdziwe EA, żeby było łatwiejsze do zaakceptowania zostało trochę uproszczone i jestem EN-KI. Pochodzę z dawnej Planety Nibiru. Nauka pisze o nas Anunnaki i wielu, wielu z Was ten kod genetyczny z Nibiru posiada, ale nie będę rozwijał tematu Nibiru, Anunnaki, bo nie jest to temat na dzień dzisiejszy, a nie chcę też Was długo trzymać. Mamy czasu, dużo czasu i jak ktoś będzie chciał jeszcze ze mną rozmawiać to jestem do usług, bo nie tylko jestem Opiekunem Ziemi, ale i ludzi też. Teraz powracamy do sedna sprawy, czyli do waszych pytań. Zatem Barbaro zaczynamy, pierwsze pytanie poproszę.

Barbara: Ukochany nasz Nauczycielu i Przyjacielu – Panie Ziemi EN-KI. Przede wszystkim witamy Cię gorąco w Chicago, ogromnie się cieszymy z Waszego przyjazdu po długiej nieobecności i wreszcie z tego osobistego spotkania. Z całym zaufaniem kłaniamy się Światu Duchowemu i dalej chcemy być dla ludzi przykładem, że ten nasz kontakt jest rzeczywisty, że jest dla ludzi dobry, zwłaszcza teraz w trakcie tej wielkiej przemiany na Ziemi, i że nasze Światy – fizyczny i duchowy – istnieją równolegle pomimo, że Was nie widać, ale wydatnie pomagacie nam w życiu i pod każdym względem. Raz jeszcze dziękujemy za to osobiste spotkanie i przybycie.

EN-KI: Racja, pomagamy, pomagamy wszystkim tym, którzy chcą, i którzy nie chcą pomocy, a gdyby ta współpraca pomiędzy Światem Duchowym, Ziemią i innymi  Wymiarami, na których życie tak współgrało ze sobą, to dzisiaj – uwierzcie mi, to na tej Planecie Ziemia nie byłoby tyle nieszczęść, bólu, łez, chorób i umierania, ale do tego będziemy jeszcze raz powracać i dojdziemy, dojdziemy to tego, że Planeta Ziemia stanie się wymarzonym rajem dla jej mieszkańców. Słucham.

Barbara: Oto pierwsze pytanie z sali. Mój syn Michał, 36 lat jest chory, padaczka, nałogi. Co z nim będzie, jak pomóc? Maria G.

EN-KI: No to Mario G. To „G” nie było potrzebne, wystarczyło Mario. Swego syna, to że jest nieufny do ludzi, do leczenia to wiem, ale można zaproponować zabiegi masażu i kiedy już ta bryła będzie skonstruowana, umiejscowiona w gabinecie i oprócz masażu i tej Energii, która będzie spływać na twego syna i dodatkowo te medyczne specyfiki, twój syn poczuje się lepiej. Nie mówię, że dokonamy cudu, bo na ten cud będzie sobie trzeba trochę zapracować i tutaj najlepiej mogłaby się wypowiedzieć twoja imienniczka Maria, jakiego cudu można dokonać. Ogólnie powiem – spróbuję Ci pomóc dla twego syna. Słucham.

Barbara: Zięć Cole jest chory na depresję maniakalną. Jak mam mu pomóc? Małgorzata.

EN-KI: Zaczynają się problemy, ale czyż Ja nie mówiłem, że rok 2015 będzie owocował w różnego rodzaju choroby? Jest to poważne schorzenie, ale jeszcze gorsze jest to, że jest naszpikowany lekami, które bardziej powodują jego chorobę, niż mu pomagają. Trzeba by go przyprowadzić kiedy będzie ta faza tej radości, szczęścia, bo jest dół i góra i wtedy spróbujemy mu pomóc. Słucham.

Barbara: Pozdrawiam Ciebie, Kochany EN-KI i dziękuję za to spotkanie. Jestem pierwszy raz. Moje pytanie. W sierpniu będę babcią. Czy dzieci, które rodzą się teraz to dzieci indygo? Elżbieta.

EN-KI: Nie zawsze, Elżbieto. Jest to bardzo obszerny temat i nie mogę się za bardzo rozpowiadać, bo jest dużo innych pytań, ale mogę tyle powiedzieć, że są dwie grupy Istot, które schodzą w tej chwili na Ziemię – to są te, które jeszcze muszą, żeby coś zakończyć i te, które mają na celu być na Ziemi, a w tej grupie są te wyjątkowo uzdolnione osobniki, nie mówię dzieci, bo dziecko się rodzi, a duch może być bardzo, bardzo dojrzały, więc trzeba byłoby się przeglądać dzieciątku małemu od samego początku. Jeśli twoje oko jest wyczulone zauważysz rozwój dziecka. Jeśli dziecko będzie w tej grupie, że musi „odfajkować” jeszcze pobyt, będzie się rozwijało ot tak sobie, niekoniecznie dobrze. Natomiast, kiedy będzie wykazywało te oznaki uzdolnienia i to od samego początku – przyglądaj się dziecku. Słucham.

Barbara: Przychodzą do mnie dusze, odczuwam je. Chcę wiedzieć jak im pomóc? Co chcą ode mnie? Bożena.

EN-KI: Witaj Bożeno, ciekawe pytanie. Skąd Ja mogę wiedzieć co dana dusza, która przychodzi do Ciebie, czego potrzebuje, jakiej pomocy? Proste, wystarczy się takiej duszy zapytać i nie bać, ze spokojem się zapytać i ona Ci powie jakiego rodzaju pomocy i kiedy wypełnisz tę pomoc, Ty będziesz mieć satysfakcję pomocy, a dusza ta radość, że w końcu opuściła Ziemię, bo dla duszy, która nie posiada materii nie ma miejsca, to znaczy jest miejsce, jest, ale powinna odejść. Cieszy mnie, że masz ten dar, tylko mądrze i umiejętnie wykorzystaj ten dar. Słucham.

Barbara: Dziękuję Bogu za miłość i miłosierdzie, za każdą chwilę mego życia, która jest wspaniała i jedyna w sobie. Życie jest pełne przygód i nauk, które przybliżają do Boga i Jego wspaniałości. Jestem, aby spełniać plan Boga. I moje pytanie. Jak przekazać radość życia i chęć do doskonalenia się do każdej następnej osoby, aby podnosić wibracje Ziemi? Przemysław.

EN-KI: Witaj Przemysławie. Cieszę się ogromnie, że znalazłeś drogę do szczęścia i szczęście też, lecz to jest tak Przemysławie, nikogo nie uszczęśliwisz, bo każda istota ludzka ma do przerobienia swój własny program. Jeśli owa istota ludzka zobaczy, że jej program jest trudny, a rozwijać się zaczyna, czyli zaczyna myśleć,  to wtedy tak, takiej osobie możesz pomóc, mówić o prawdziwym Bogu, ale są też inne osoby, które nie potrzebują pomocy, bo mają swoją receptę na życie, więc takie osoby pozostaw w spokoju, bo albo dojrzeją, zrozumieją i będą iść drogą prawdy do Boga, nauk, albo też nie. Ty otrzymałeś wskazówki, wskazówki, drogę z czego skorzystałeś, więc swoją radością, swoim szczęściem, które emanuje od Ciebie – i to będziesz przekazywał. Nie słowa, Przemysławie, nie słowa – ale tę Energię, która Cię otacza i niektóre osoby to odbiorą, i tym się kieruj.

Barbara: I drugie pytanie od Przemysława. Jakie znaczenie w mitologii greckiej miał Bóg – Hades? Jak wpływał na rozwój ludzki i ludzki postęp?

EN-KI: Właściwie, Przemysławie, sięgając wstecz kapłani potrafili dużo zamętu wprowadzać w umysły ludzkie, a przede wszystkim strach. Hades, Bóg Śmierci, a wcale nie jest takim, jest to Anioł Przemiany tak naprawdę. Hades też jest kojarzony z piekłem, które zostało pięknie opracowane, przekazane przez kapłaństwo po to tylko, aby ludzi trzymać w strachu, bo kto jest posłuszny? – ten, który się boi, a jak kapłan powie, że jeśli będziesz nieposłuszny pójdziesz do Hadesu, a tam się już Tobą zajmą. Wreszcie ludzkość na całym świecie powinna zacząć myśleć. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Pytanie od Krystyny. Czy mąż zmarły dwa tygodnie temu, czy jest jeszcze na Ziemi, czy już odszedł do Świata Duchowego?

EN-KI: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Właściwie czas jest bardzo krótki i też jest uzależnione od tego jak ta dusza była mocno związana z Ziemią, z rodziną. Jeżeli te więzy przywiązania do spraw ziemskich były bardzo mocne, jeżeli rodzina bardzo mocno opłakuje zadając pytanie: dlaczego mnie zostawiłeś? – do tego jeszcze jest mówione: nie odchodź – to został. Kogo w ten sposób istoty ludzkie krzywdzicie? Ducha, płaczecie nad własnym egoizmem  i tutaj musiałbym mieć fizycznie osobę, która to pytanie zadała i zdjęcie zmarłego mężczyzny i wtedy powiem – jest lub odszedł. Jeśli jest to poprzez tę rozmowę, wytłumaczenie, odprowadzimy go do światła. Raz jeszcze powtarzam – Istoty Duchowe, które opuszczają materię powinny odejść z Ziemi, bo w Naszym Świecie jest dosyć miejsca dla każdej przybywającej duszy. Nie będę tematu rozwijał, a Ciebie poproszę na sesję osobistą. Słucham.

Barbara: Witaj Kochany EN-ki w Chicago! Serdecznie Ciebie pozdrawiam i dziękuję za pomoc w dochodzeniu do zdrowia. Pytanie: Wytłumacz mi proszę, co to jest Świat Równoległy?

EN-KI: Co to jest Świat Równoległy… To jakbyś Mario będąc w jednym pokoju otworzyła drzwi i przeszła do drugiego – w prosty sposób – Świat Równoległy dzieli się, Mario, na dwie części, jest to Świat i Duchowy, i Materialny, czyli fizyczny, tylko ta fizyka, czyli ten fizyczny świat jest już doskonały. Twoja będzie decyzja kiedy to po wielu jeszcze latach bycia tu na Ziemi zdecydujesz, czy chcesz znaleźć się w Świecie Równoległym, czy też będziesz chciała piąć się wyżej. Przeważnie wszyscy przechodzą przez ten Świat Równoległy, ale to każdy z Was doświadczy i podejmie decyzję gdzie chce być. Słucham.

Barbara: Witaj EN-KI. Dzisiaj pierwszy raz jestem na spotkaniu, ale od dłuższego czasu chciałam przyjść. Jestem cała drżąca z tego powodu. Czy to jest czas dla mnie do przebudzenia i oczyszczania? Krystyna.

EN-KI: Witaj Krystyno. Tak, kiedy Jezus był na Ziemi to takie pytania były zadawane Jezusowi jak Twoje. Do uzyskania oczyszczenia wystarczy przyjść za pięć dwunasta przed zamknięciem tego systemu, a rozpoczęciem Oczyszczania, więc Krystyno można powiedzieć – zdążyłaś za pięć dwunasta. To uczucie, które towarzyszy Tobie dzisiaj nazwałbym słowami radość, bo Ty szukałaś prawdy, rozwiązania, zrozumienia i czujesz wewnętrznie, że tutaj to znalazłaś, więc cóż mogę powiedzieć? – witaj Krystyno za pięć dwunasta.

Barbara: Drogi EN-KI, dlaczego ludzie stosując te same zioła na te same dolegliwości jedni zdrowieją, a inni nie.? Czy to jest to samo zwracać się z prośbą o zdrowie i prowadzenie do świętych na przykład Jan Paweł II, Ojciec Pio, czy Sai Baba, jak do Boga bezpośrednio? Barbara.

EN-KI: Dlaczego… Dużo tych pytań jest dzisiaj „dlaczego”. Ale to dobrze, bo wolę takich, którzy zadają pytanie dlaczego, niż tacy, którzy wszystko wiedzą i jeszcze mówią – a co Ty EN-KI możesz wiedzieć o życiu? No właśnie, co Ja mogę wiedzieć jako inżynier genetyk, który ulepszałem to dzieło boskie, albo przepraszam  nie ulepszałem, przyspieszaliśmy ewolucję. Powracam do pytania – dlaczego? Do wszystkich metod uzdrawiania, czy też innymi sposobami trzeba dołączyć najważniejszy lek – WIARĘ. Ileż to razy Jezus mówił w czasie uzdrawiania: „Nie ja ciebie wyleczyłem, ale twoja wiara”. I tutaj dam przykład osoby, która jest na Sali, to jest Maria. Oczywiście, były chwile zwątpienia, żalu, ale ona nie ustępowała w słowach wiary i tak naprawdę to co osiągnęli medycy, to co osiągnęli ludzie, którzy jej pomagali i pomagają, to jest jedno, ale to co ona sama zrobiła nazywa się to wiarą. I co byś zjadła tonę specyfików, a wiary przy tym nie będzie, to i nic z tego nie będzie, więc tak mówiąc do wszystkich – jak zaczynacie tę metodę leczenia, bo podupadliście na zdrowiu, to dołączcie do tego leczenia lek, który nazywa się WIARA.

Barbara: Dziękujemy. Jak mogę pomóc mojemu mężowi Janowi w chorobie? Józefa.

EN-KI: A co Ty myślisz, że ja jestem Duchem Świętym? No, jestem to fakt, ale potrzebuję jakiejś podkładki, co bym na czymś mógł się wesprzeć, a Ty mi takie suche pytanie zadajesz. Kochasz swego męża? Jeśli go kochasz, to miłość zacznie go leczyć, ale jeśli jesteście małżeństwem na tzw. papierku, to widzę to ciemno. I też mógłbym Ciebie poprosić wraz z mężem lub chociażby ze zdjęciem na sesję osobistą. Słucham.

Barbara: Kochany EN-KI. Serdecznie witamy Ciebie, Lucynę oraz Billa w Chicago. Naprawdę cieszymy się z Waszego powrotu. Witajcie w domu. Pytanie: Obecnie żyjemy w czasach pełnych zmian na Ziemi, ale zmiany powinny również nastąpić w nas samych. Wszyscy powinniśmy dążyć do tego, aby stać się lepszym każdego dnia. Jak dobrze jest wyrazić prawdę, która jest w naszym sercu, aby nie być źle zrozumiałym przez innych? Jak to zrobić?

EN-KI: Witaj Agnieszko! Witaj! Czy Ty sama nie widzisz tego, ile zmian nastąpiło w twoim życiu? Jak ładnie zaczynasz promieniować Energią? Muszę Ci to powiedzieć Ja, EN-KI! Przypomnij sobie jaka byłaś zgorzkniała, jak byłaś rozżalona na życie, ale jest ten promień, promień tej radości koło Ciebie. Słuchaj Agnieszko jeśli ktoś tej pomocy będzie szukał i potrzebował, to sam Ciebie znajdzie. Ty nie szukaj na siłę i na siłę nie uzdrawiaj, bo każdy – powtarzam, ale to każdy ma swoją drogę do przebycia, więc niech każdy przerabia ją sam jeśli nie chce zrozumieć i nie chce pomocy, ale na siłę nie pomagaj. Słucham.

Barbara: I drugie pytanie od Agnieszki. Nasz stan emocjonalny zależy od naszego toku myślenia, a myśli tworzą naszą rzeczywistość. Znam prawo przyciągania, ale mógłbyś rozwinąć ten temat? Dziękuję.

EN-KI: Dam Ci radę Agnieszko, rozwijał jako – tako nie będę. Agnieszko, od dnia kiedy zaczęła się przejawiać u Ciebie przemiana, zacznij to wszystko spisywać dzień po dniu, a potem zobaczymy co się da z tym zrobić. To może być takim lekarstwem dla takich zranionych jak Ty dusz, które nie mogą znaleźć swojego miejsca w życiu. Taka jest moja propozycja. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI, Mój Panie, chciałem Tobie podziękować za pomoc w przyjeździe Lucyny do Chicago. Moje pytanie: Czy jeszcze za tego życia doczekamy momentu i zobaczymy na własne oczy, że obecnie rządzący będą pociągnięci do odpowiedzialności, za to co nam zgotowali? Na przykład publiczny sąd? Dziękuję z całego serca za wszystko. Bohdan.

EN-KI: Witaj Bohdanie! Witaj. Dostałeś pewne zlecenie do wykonania i już podczas wykonywania tego zlecenia będziesz mieć tę satysfakcję i w pewnym sensie są nad tymi, którzy dużo złego zrobili. Na całą tę resztę, Bohdanie, to nie będziesz czekał, żeby to się wydarzyło za twego życia, to już niedługo nastąpi, bo wszystko ma swój kres, ma początek i koniec też ma, a teraz Bohdanie wykonaj to zlecenie, które zostało Tobie przekazane. Słucham.

Barbara: Pytania nadesłane z Polski. Witaj Drogi EN-KI i ŚWIECIE DUCHOWY. W ostatnich dniach dowiedziałem się, że żona moja dostała telefon z przychodni, iż wyniki badań są niewyraźne. Jak żona mi to powiedziała to do czasu wizyty przez kilka dni byłem niespokojny i tylko prosiłem Ciebie i Świat Duchowy o wsparcie, pomoc i nadzieję, że to nic złego. I tak myślałem pozytywnie, i prosiłem w myślach Ciebie aby było wszystko OK. Pragnę Ci serdecznie podziękować i Światu Duchowemu, że nic złego z tych badań nie wyszło. Bardzo się cieszę, że mi pomogłeś i mnie wysłuchałeś że czytałeś w moich myślach. BARDZO CI Z SERCA DZIĘKUJĘ! Wasz Marcel.

EN-KI: Witaj Marcelu, nie tylko bezpośrednio można zwracać się do mnie, ale w myślach też. Robienie badań w tych laboratoriach waszych ziemskich ma dużo do życzenia. Jak oni wykonują badania to już tłumaczyć nie będę. Potrafią ze zdrowego zrobić umierającego, a ten umierający ma rewelacyjne wyniki, tak i potem jest zdziwienie, bo ten zdrowy załamuje się psychicznie, bo przecież był zdrowy i skąd takie wyniki? Zaczyna podupadać na zdrowiu, a u tego ciężko chorego włącza się system samo-leczenia, bo niby się leczy, wyniki były złe, a tu się okazuje, że wyniki są rewelacyjne, a więc zdrowieje, bo włączył się proces leczenia, bo wszystko zaczyna się od własnego umysłu, więc Marcelu tak to się złożyło, że włączyłeś wiarę i tą wiarą zaszczepiłeś swoją żonę, więc teraz będzie tylko lepiej i lepiej. Słucham.

Barbara: Drugie pytanie. EN KI, proszę poradź mi co ma zrobić mój brat, który zmaga się od około półtora roku ze sprzedażą mieszkania. Jak już dochodzi do transakcji to w ostatniej chwili jest zrywana. W czym tkwi problem? Czy w tym mieszkaniu jest jakaś zła Energia, czy ten dom jest nawiedzony, czy coś innego? Co ma mój brat w tym kierunku zrobić, aby ten temat sfinalizować? Dziękuję. Marcel.

EN-KI: Marcelu, musisz szczerze porozmawiać ze swoim bratem, bo odpowiedź na twoje pytanie może się przydać tym, którzy chcą coś sprzedać. Pytanie jest, czy aby na pewno w przypadku brata Marcela on chce sprzedać, bo potrzebuje pieniędzy i na zbyciu ma ten dom, ale czy na pewno? Ile sentymentu tam w tym domu jest, żalu jest jak bardzo szkoda mu sprzedać. Spróbujcie uruchomić wyobraźnię, Marcelu, też. Jaką Energią on otacza ten dom? Przede wszystkim żalu, smutku i potencjalny kupiec, który przyjdzie tę Energię odbiera. Jeśli się tej Energii nie pozbędzie, to domu nie sprzeda, musi z radością, ze spokojem dom otoczyć taką Energią  – sprzedałem i jestem szczęśliwy. Wtedy dany dom zyska inną Energię i sprzeda, i w tym przypadku Istoty Duchowe nie pomogą jeśli potencjalny sprzedający cokolwiek będzie się kurczowo trzymał danego domu, czy danej rzeczy. Słucham.

Barbara: Witaj Opiekunie Ziemi, proszę o odpowiedź na moje poniższe pytania. W Orędziu na 2005 rok mówisz Opiekunie Ziemi o stronie Księżyca – tej niewidocznej z Ziemi. Mam pytanie, czy po tej stronie Księżyca można zobaczyć takie budowle jak na zdjęciu? Jeżeli to fakt, proszę powiedz, z jakiego materiału jest ona wykonana? Dziękuję. Jan.

EN-KI: Dlatego to Księżyc się nie obraca, wiele razy też mówiłem, że na Księżycu z drugiej strony niewidocznej od strony Ziemi są bazy, które nie zostały zdementowane, bo są w dalszym ciągu potrzebne. Mały Księżyc też od strony niewidocznej od Ziemi został zniszczony, bo taka była potrzeba czasu. Bazy zostały założone w czasie pomiędzy Atlantydą a budową Piramidy, czyli ten czas. Na Księżycach były przygotowywane bazy, bo przecież był projekt budowy i przesiedlenia na Ziemię. Pytacie się…Ty się Janie pytasz, z jakiego materiału? – bo przecież dotrwał do czasu dzisiejszego, czyli te budowle. I tutaj jeszcze ku takiej może radości dla Was powiem, przecież świat nauki, zwłaszcza NASA o tych budowlach wie. Pytanie teraz ode mnie: dlaczego nie przekazują ludzkości tych informacji, dla czego? Chcą tam założyć kolonię, chcą się osiedlić, uciekać z Ziemi? A kto ich tam wpuści? Ale teraz materiał, z jakiego materiału? Konstrukcja jest zrobiona z dzisiejszego tytanu, a cała budowla z kryształu. Przypomnę, że te budowle będą w przyszłości potrzebne, dlatego to nie niszczono i dlatego to też na czas dzisiejszy jest przemycane w tych waszych atrapach, które nazywacie Internetem – dla ludzi. W większości ludzie i tak nie wierzą w to, ale prawda wygląda tak, że tam są te budowle, tam są bazy przesiadkowe, bo Księżyc żyje. Słucham.

Barbara: Mój wnuk Jakub i wnuczka Kamila urodziły się z syndromem Digeorge’a – niepełny, uszkodzony gen 20. Jak mogę im pomóc? Teresa.

EN-KI: Ty na pewno nie, ale zobaczymy. Jeśli swoje wnuczęta przyprowadzisz na sesję osobistą to będziemy nad tym problemem myśleć. Taka jest moja odpowiedź. Słucham.

Barbara: Drugie pytanie od Jana. Jeżeli załóżmy, że Stary Testament może jest napisany w języku sumeryjskim, czy w momencie ewentualnego odnalezienia lub opublikowania tego zapisu będzie on dla nas stu procentową informacją przekazaną od Boga Stwórcy? Dziękuję. Jan.

EN-KI: Jeszcze nie teraz, Janie. Religie świata, nie będę tutaj urągał religii katolickiej, ale religie świata rękoma, nogami i nie wiadomo czym bronią swojej pozycji i kiedy nastąpi upadek całego systemu religijnego wtedy opadnie ta kurtyna kłamstwa, a ludzkość prawdę ujrzy taką jaka powinna być przekazywana ludziom od dawien dawna. Doczekasz Janie tych dni, mogę Tobie to obiecać. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI. Mam cystę w gardle. Jak mogę ją usunąć? Małgosia.

EN-KI: Małgosiu, czy Małgorzato. Małgosią to byłaś, a Małgorzata to już jest osoba – autorytet, a Małgosia to Małgosia, więc Małgorzato, zarówno cysty jak i torbiele pojawiają się i znikają – powie każdy szanujący się medyk. Po prostu potrafią się same usunąć, albo organizm usuwa, więc sama cysta jako cysta nie jest to groźne, nie mniej jednak lekceważyć tego nie można i tutaj powinnaś płukać gardło i pić to zioło, które nazywa się jaskółcze ziele. I jeśli przez trzy miesiące poprawy nie będzie wtedy dopiero udaj się do medyka, który Ci to usunie, ale zaznaczam, zarówno torbiele i cysty lubią się odnawiać. Słucham.

Barbara: Trzecie pytanie od Jana. Znalazłem informację o możliwości zastosowania wody morskiej jako nawóz. Autor informacji podaje, że wystarczy wylać trzy tony wody morskiej na hektar ziemi, aby gleba się zregenerowała. Czy to możliwe, aby w tak prosty sposób dało się naprawić to, co ludzie zepsuli i psują nadal? Dziękuję. Jan.

EN-KI: Od dawien dawna było wiadome, że woda morska to mikroelementy. A co jest potrzebne ziemi? Mikroelementy. Samo wylanie wody w glebę nie wystarczy i to powie Ci każdy szanujący się ogrodnik, albo początkujący ogrodnik. Po takim procesie ziemia powinna się regenerować przynajmniej przez rok, potem już można ją użyć do rodzenia i w taki właśnie prosty sposób, który był znany od dawien dawna. Słucham.

Barbara: Drogi EN-KI, w jednej z poprzednich sesji wyjaśniłeś znaczenie przypowieści z Biblii o talentach, o tym jak pracując nad talentami i dzieląc się nimi z innymi, rozwijamy je i pomnażamy. Myślę, że wielu z nas myśli o talentach w sposób mniej-więcej: “skoro mam talent, to powinno mi być łatwo”, albo jak widzimy kogoś, kogo uważamy za utalentowanego to: “jemu / jej to tak wszystko się udaje, bo jest utalentowany/a”. Zapominamy często, że oprócz talentu osoba włożyła sporo pracy, aby osiągnąć sukces. Jeśli dobrze pamiętam to z tego co opowiadałeś w sesjach to nawet tak Wielki Duch jak EN-LIL pobierał nauki w pewnym okresie swojego życia, będąc na Ziemi dwa tysiące lat temu, a co dopiero my. (Nie miałem zamiaru przyrównywać nikogo do Jezusa). Czy dobrze zrozumiałem ten temat? Czy mógłbyś coś więcej powiedzieć w tym temacie? Dziękuję. Tomasz.

EN-KI: Właściwie Tomaszu, w tym co mi przeczytała Barbara jest pytanie i jest odpowiedź. Z odpowiedzią jest tak: Jezus, Istota nieskazitelnie czysta, właściwie nie musiał pobierać nauk,  ale chciał pokazać ludziom, że mimo wielkości trzeba ciągle się dokształcać, uczyć. Tak Tomaszu, zdobywać talenty to ciągle jeszcze się douczać i dokształcać, a w tym wszystkim jak już talenty posiadasz, to pozostać człowiekiem dla człowieka. Słucham.

Barbara: To jest końcówka pytania Tomasza: Wiele osób pomimo, że ma jakiś talent, czasem napotyka przeszkody, traci motywację, wiarę w siebie i przestaje rozwijać swoje umiejętności. Czy możesz coś doradzić osobom będącym w takiej sytuacji? Oraz, jak możemy się ustrzec od utraty motywacji i wiary w siebie? Dziękuję. Tomasz.

EN-KI: Jeżeli to jest tak jak piszesz, to jest to talent wyuczony, bez wiary, a w takim przypadku oczywiście tracisz talent. Słucham.

Barbara: Kochana Lucyno, kochany Billu, Kochany EN-KI. Cieszę się bardzo ze jesteście w Stanach Zjednoczonych, w Chicago. Ludzie w Polsce się na pewno bardzo z tego cieszyli i korzystali z tego faktu, że Was mieli tak długo w Polsce. Wasz pobyt w Polsce wyniknął bardzo interesującymi sesjami. Teraz się muszą Wami podzielić z nami w Stanach. Pozdrawiam też serdecznie ludzi w Łodzi, miasto, w którym się tym razem tutaj urodziłem. Dziękuję serdecznie za pomoc i opiekę dla mnie i mojej rodziny. Dziękuję za prowadzenie. Kłaniam się głęboko. Kocham i szanuję Was i życzę Wam pięknego pobytu w Chicago. Cieszę się już bardzo na Was! Artur Domowicz.

EN-KI: Witaj Arturze. Brakuje Ci, to po co wyjeżdżałeś z Chicago? Przecież nie było tutaj Tobie źle, a tak to przysporzyłeś trochę problemu Nam, bo musimy dla twojej opieki wysyłać Istoty Duchowe, a tak to mieliśmy Ciebie tu pod skrzydełkami. Wracaj Arturze tu do Nas pod nasze bezpośrednie skrzydełka. Słucham.

Barbara: Pytanie od Artura. Drogi EN-KI, lekarz wystawił koleżance diagnozę, że ona choruje na zespoły chorób Ehlersa-Danlosa. (Grupa chorób genetycznych charakteryzująca się nadmierną eletycznością skóry oraz stawów często z współistniejącym utrudnionym gojeniem się ran). Ona jest ciągle w bólu, tutaj jest jej zdjęcie. Doradziłem jej ten filtr do wody. Jak mogę jej pomoc, co mógłbyś doradzić? Dziękuję z całego serca! Artur Domowicz.

EN-KI: To co mogę doradzić, to żeby zmieniła medyka, bo coś nie do końca się poznał na jej schorzeniu. Bóle może mieć, ale z tego co Ja odbieram to jest tak złe wyżywienie – musi zmienić sposób wyżywienia, ponadto niedobór potasu, magnesu, niedobór kolagenu – to niech uzupełni i zacznie ćwiczyć i wtedy dojdzie do zdrowia. Słucham.

Barbara: To wszystkie pytania, dziękuję za sesję, za wszystkie udzielone odpowiedzi, EN-KI.

EN-KI: Kiedy Ja się rozkręcam i już doładowałem Energią Lucynę, Wy mi tu mówicie – dziękuję EN-KI, nie ma więcej pytań. Dobrze, Ja cierpliwie zaczekam, znajdą się pytania i przyjdziecie do mnie. Co mam powiedzieć? Mogę to: Cieszę się, że jestem z Wami i będę z Wami. Wszystko zostało od strony – tej strony biurowej uporządkowane i teraz możemy spokojnie Wam służyć, pomagać, troszczyć się o Was i o miasto Chicago. Ja, EN-KI, za to spotkanie, za Wasze liczne przybycie dziękuję.

Barbara: My również dziękujemy.

Oklaski z sali.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com