Sesja 237


Sesja prywatna przekazu telepatycznego nr 237

z dnia 15-go września 2015 roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI – za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na pytania Zofii.

.

ENKI: Witaj Zofio. Licząc ziemski czas to rzeczywiście długo się nie widzieliśmy, bo Ja, żebym mógł zobaczyć daną osobę, nie tylko odbierać Energię, to muszę mieć takie kamery, a takimi kamerami są oczy Lucyny. Widzę Cię. A zatem Zofio, Ja ENKI, słucham pierwszego pytania. Zaczynamy.

Zofia: Bardzo serdecznie Ciebie ponownie witam. Chciałam Tobie bardzo podziękować razem z Bożeną za tę opiekę, którą naprawdę czujemy. Jesteś wspaniałym Duchem. Było wiele opresji, z których nas uratowałeś. Bardzo Ci za to dziękujemy, jesteśmy Ci niezmiernie wdzięczne.

ENKI: Pomagam tym, Zofio, kto we mnie wierzy. Jak jest wiara, gorąca prośba – jak mogę nie pomóc? Słucham.

Zofia: Jeszcze Ciebie o to nie pytałam. Powiedz mi, kto jest moim Opiekunem, Przewodnikiem Duchowym? – bo tego jeszcze nie wiem.

ENKI: Bo jeszcze nie prosiłaś.

Zofia: Tak.

ENKI: Pytałaś o Opiekuna, Anioła Stróża, więc go masz. A o Przewodnika nie pytałaś, więc jest tak… I przestaniesz się tutaj rozpraszać i grzebać w tych papierach!!!

(Zofia szukała kartki o Babie Vandze).

ENKI: Nie pytałaś i nie prosiłaś o Przewodnika, bo Przewodnika, Zofio, każda osoba, która jest gotowa na to i wybiera sobie sama, więc i Ty musisz powiedzieć kogo byś chciała, kto jest Ci miły, ze Świata Duchowego oczywiście – i wtedy możesz go otrzymać. Słucham.

Zofia: No właśnie się zastanawiam, kogo chciałabym mieć za Przewodnika. Może Jana?

ENKI: Jeśli takie twe życzenie, to czemu by nie? Ale Zofio, Mnie na myśl przyszedł ktoś, kto by idealnie do Ciebie pasował, a Ty do niego – Ojciec Pio. Twoja decyzja. Teraz słucham.

Zofia: Dobrze mówisz.

ENKI: Słucham Ciebie.

Zofia: Chciałam się zapytać o jasnowidzkę z Bułgarii. Nazywała się Baba Vanga (pseudonim). Jej przepowiednie się sprawdziły, ale nie wszystkie. Bardzo mnie zaciekawiła ta postać. W wieku dwunastu lat straciła wzrok. Stwierdziła, że dostała „inne oczy”, i że kontaktowała się z „Istotami z Gwiazd”, które mówiły jej o przyszłości tej Planety.

ENKI: Nie wszystkie przepowiednie, Zofio, się sprawdzają, albo się sprawdzają, tylko są rozciągnięte w czasie. Vanga, ta jasnowidząca, ona widziała, ale trzecim okiem. Dlatego nie potrzebowała przewodnika, nie potrzebowała laski – niczego, bo ona to wszystko, po prostu to wszystko widziała. Ta osoba, ta kobieta dostała ten dar wraz z przyjściem na Ziemię. Pochodziła z Oriona, a jej celem bycia na Ziemi było to, żeby ludziom dać przekaz odnośnie życia i przyszłości, a samego końca świata o jakim to ludzie mówią nie będzie. A że zaczyna być to widoczne coraz bardziej, widoczne Oczyszczanie Ziemi, a będzie, że już na włosku wisi upadek religii, to też będzie. A doskonale – bo jesteś istotą bardzo inteligentną, to – zdajesz sobie sprawę z tego, że przyczynią się do tego islamiści.

Zofia: Tak.

ENKI: I tak też będzie, ale końca świata jako takiego nie będzie, bo Ziemia była, jest i będzie, a że ludzi będzie mniej, to też jest fakt. Słucham.

Zofia: Kilka miesięcy temu uchwalono w polskim parlamencie „Konwencję o Zapobieganiu i Zwalczaniu Przemocy wobec Kobiet i Przemocy Domowej”. Bardzo się temu sprzeciwiał Kościół Rzymsko-Katolicki i środowiska prawicowe twierdząc, że jak dojdą do władzy, wliczając w to obecnego Prezydenta, to ta Ustawa zostanie cofnięta. Czy tak będzie?

ENKI: A skąd! Rząd teraz właściwie o żadnej Ustawie już nie myśli. Myśli natomiast o tym, żeby ratować własną skórę, bo to co Islam zacznie wyczyniać w Europie, będzie godzić też w rząd, w każdy rząd. Polska też nie będzie wyjątkiem, więc nie licz na to Zofio, żeby coś w tym waszym ziemskim, ziemskim Sejmie, polskim Sejmie było uchwalone, przemycone na korzyść taką czy inną. Nic z takich rzeczy nie będzie. Będą ratować, ale siebie, własną skórę. Słucham.

Zofia: Poruszyłeś w wielu sesjach temat szczepienia dzieci. Ostatnio mówi się, że jeżeli ktoś nie zaszczepi dziecka, to będzie surowo ukarany. Twierdzą, że nie szczepione dzieci będą powodowały epidemię.

ENKI: Większej głupoty nie słyszałem. A to, że będą nakładać kary rodzicom za nie szczepione dzieci, jest to faktem. Wszędzie teraz Zofio gdzie byś się nie obróciła, to żądają pieniędzy. Kiedy powstanie jeszcze większy chaos na Ziemi, w Europie, to już nie będą zawracać sobie głowy szczepieniami tych nowo narodzonych dzieci. Zacznie się walka o przetrwanie. Tyle mogę powiedzieć. Słucham.

Zofia: W maju 1992 roku zginęła w Himalajach Wanda Rutkiewicz, bardzo znana na świecie polska alpinistka. Jej ciała nigdy nie odnaleziono. W jakich okolicznościach odeszła? Interesuje mnie to dlatego, że bardzo ją ceniłam. Stąd moje pytanie.

ENKI: Zginęła, to fakt, bo jej duch znajduje się w Naszym Świecie. Himalaje są ogromne Zofio. Jej kości, już tylko kości, znajdują się w jednym z tych wąwozów, przepaści. Nikt jej nie „pomógł” – sama straciła równowagę i poleciała w przepaść. Słucham.

Zofia: Mam teraz takie pytanie. Czy istnieje różnica klas w Świecie Duchowym? Na przykład król i żebrak, czy są na tym samym poziomie?

ENKI: Dobrze myślisz. Królem ta istota była tu na Ziemi, a żebrak wcześniej też mógł być wysoko postawioną osobą, tylko schodząc na Ziemię chciał doświadczyć życia jako właśnie żebrak. Kiedy się spotka król i żebrak w Naszym Świecie, staną się sobie równi. U Nas nie ma klasyfikacji. Jeśli istota z Naszego Świata, istota przechodzi o piętro wyżej, to tam dopiero może być zaklasyfikowana do któregoś poziomu, albo zejścia, albo bycia aniołem, ale na tym pierwszym poziomie, Zofio, nie ma czegoś takiego – „pan i sługa”. Wszyscy są sobie równi. Słucham.

Zofia: Czy jest coś takiego jak telepatyczne pobieranie Energii? Mam na myśli istotę ludzką.

ENKI: Wampiryzm jest, ale to nie ma nic wspólnego z telepatią, bo telepatia to jest takie komunikowanie się bez głosu, to jest telepatia. A wampiryzm energetyczny to jest coś takiego, że duch pobiera energię bezpośrednio od Ciebie, to jest wampiryzm. Jest świadomy wampiryzm i nieświadomy. Ci nieświadomi, to nieświadomie pobierają. Najgorsi są ci, którzy zdają sobie sprawę, że są wampirami i świadomie czerpią Energię. Takiemu świadomemu wampirowi lepiej schodzić z drogi. Słucham.

Zofia: Aktu apostazji, czyli dobrowolnego wypisania się z Kościoła Rzymsko-Katolickiego dokonuje coraz więcej świadomych i myślących ludzi . Pewien polski biskup oznajmił tak: „Do Kościoła wchodzi się wraz z przyjęciem chrztu, a ponieważ skutków chrztu nie da się unicestwić, nie da się tak naprawdę wystąpić z Kościoła”.

ENKI: No przecież to jest bzdura, straszna bzdura. Kto wymyślił chrzest noworodków? – kapłani. Kiedy przyjął chrzest Jezus? Jako dorosły mężczyzna, bo co ma do powiedzenia taki osesek, czy chce, czy nie chce przynależeć do danej religii? Nie ma nic. Niosą kapłani, leją wodą, zamykają trzecie oko i już jesteś katolikiem. Teraz Zofio, jeszcze rękami, nogami będą się bronić, bo ludzie zaczynają opuszczać kościoły, zaczynają widzieć tę głupotę jaką byli karmieni przez tyle lat, więc teraz wymyśla się przeróżne bzdury, albo się straszy, żeby tylko zatrzymać ludzi. Jeszcze trochę jak islamiści się będą tutaj bardziej panoszyć, to daję Ci słowo, ze strachu ludzie będą uciekać z kościoła. Pierwszym rzutem jest atak na Watykan. Kiedy runą te mury Watykanu, chociaż będą chcieli jak najmniej zniszczeń, to tamtym bardzo pasuje zbudować taki duży, duży meczet w Watykanie, żeby w pierwszej kolejności zawisła flaga Islamu. Dlatego cienkie są te religie i wiary, Zofio, będą jak szczury uciekać z płonącego okrętu…

Zofia: Jak jesteśmy przy temacie, to mam rozumieć, że Islam zawładnie Europą, że będą chcieli wprowadzić swoją religię? Jak to będzie wyglądać?

ENKI: Będą próbować. Częściowo zawładnie – tak, ale po to, żeby zniszczyć, raz – tę chorą politykę, a dwa – religię chrześcijańską.

Zofia: Ale mam nadzieję, że ich religia nie pozostanie?

ENKI: Nie dopuścimy do tego.

Zofia: Dziękuję, to chciałam od Ciebie usłyszeć.

ENKI: Słucham Ciebie dalej.

Zofia: Przyśniło mi się coś takiego: Byłam z Bożeną tak jakby na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu. Chciałyśmy wejść do kościółka Św. Marcina po Energię. Przy wejściu zapytałam zakonnicy ile mam zapłacić. Nie chciała pieniędzy tylko kazała wejść. Wraz z nami weszło sporo ludzi. Byli niepewni po co tam idą. Chodzili, patrzyli, nagle zniknęli. Znalazłam się sama na środku. Moje ciało przeniknęły ogromne wibracje, czułam silną Energię. Wzniosłam się do góry i zaczęłam przenikać ściany.

ENKI: Ależ oczywiście, Zofio. Przecież każdy kto ma materię i ducha posiada, czyli duch odbywa tak zwane wycieczki, bo przecież ma prawo też odpocząć po całym dniu zmagania się z materią. Potem wraca, czyli to twój duch pojawił się tam po to, żeby trochę się podbudować, zaczerpnąć Energii z tego czakramu Ziemi. To wszystko Zofio. Słucham.

Zofia: Mam takie pytanie na temat fenomenu bratnich i bliźniaczych dusz. W Internecie piszą różnie, ale ja bym chciała poznać Twoje zdanie.

ENKI: Bliźniaków?

Zofia: Niekoniecznie muszą być bliźniakami.

ENKI: Spróbuję, spróbuję to wytłumaczyć. Zofio, często, bardzo często – bo przecież w Świecie Duchowym toczy się normalne życie – Istoty Duchowe posiadają swoistego rodzaju materię i także potrafią w niej działać. Nawiązują się przyjaźnie, miłości, nie takie jak tutaj na Ziemi. Kiedy dwie Istoty Duchowe się bardzo zaprzyjaźniły, jedna z nich zdecydowała się na to, że będzie schodzić na Ziemię, i żeby się na przykład nie rozłączać, bo tak też sobie ustalili, wybierają powiedzmy po sąsiedzku drugą kobietę, która by w tym samym czasie zaszła w ciążę i w tym samym czasie narodziły się te dzieci. Rozumiesz ? Wtedy te dzieci zaczynają się po sąsiedzku, czyli prawie razem rosnąć i są związane ze sobą też wielką przyjaźnią. Rodzice tego nie rozumieją, ale też się cieszą. I tak też potrafi się ciągnąć przez całe życie. Bywa tak, że takich dwoje duchów jedno jest dziewczynką, a drugie chłopcem. Potem z takiej przyjaźni, kiedy już dorosną zakochują się w sobie i jest małżeństwo, to jest na tej zasadzie kiedy jest mężczyzna i kobieta, ale kiedy są takie bratnie dusze – dwie kobiety, one też ze sobą całe życie się przyjaźnią, nawet gdyby mieszkały od siebie daleko i tak ta przyjaźń jest. I to jest to połączenie takie bratnie. Słucham.

Zofia: Kiedy byłam „nieco młodsza”, nieraz zdarzał mi się tak zwany paraliż senny. (Myślę, że nie tylko mnie). Odczucie jest takie, że czuje się ogromny ciężar, nie można otworzyć oczu, nie mówiąc o poruszeniu kończynami. Co to takiego jest? Czy może jakiś stan chorobowy?

ENKI: Kiedy duch opuszcza ciało i podróżuje często, programuje to ciało, które zostawia na lekki, spokojny sen. Ale też czasami bywa tak, że tego nie zrobi, a opuszcza ciało, ale przecież świadomość takiego śpiącego cały czas pracuje, bo przecież jest to powiązanie z duchem i wtedy dzieją się takie ciężkie rzeczy. Masz ciężkie ciało, nie możesz się ruszyć, a masz świadomość. Dopiero wtedy kiedy duch wraca, bo dlatego, że za długo poza ciałem przebywać nie może, wszystko wraca do normy – dalej jest spokojny sen, dalej możesz ruszać kończynami i świadomość się uspokaja, czyli to jest takie nie do końca zrobione przez twojego ducha, żeby Ciebie zostawić w takim stanie i nic ci się nie dzieje. Kiedy duch nie dokona tego, tak jak u Ciebie, mówiłem, że może, ale nie musi, ale często tak się dzieje, że wtedy jesteś jak sparaliżowana. Mózg świadomy, a tu w ogóle nie możesz się poruszyć. Po chwili wszystko wraca do normy. Słucham.

Zofia: Mam tutaj zdjęcia ze Ślęży i z kościółka Św. Marcina we Wrocławiu niedawno zrobione. Do podziemi kościółka na Ślęży, tam gdzie były wykonywane prace archeologiczne można spokojnie wejść…

ENKI: No to ładnie zrobili!

Zofia: Mam takie pytanie: W podziemiach, jak widać na zdjęciu, jest taki duży głaz. Razem z Bożeną złapałyśmy się tego głazu, po to, żeby poczuć Energię. Moje odczucia były takie: Przyspieszony rytm serca, dłonie pulsowały i miałam wrażenie jakby to wszystko pod moimi dłońmi się ruszało. Bożena też odczuwała. Mówiła, że powyżej dłoni. Wydawało nam się, że trwało to około dziesięciu minut, a tak naprawdę to było prawie pół godziny. Straciłyśmy rachubę czasu, ale warto było.

ENKI: I chcesz wiedzieć co to było. To jak wiesz, dokopali się do tego pierwszego poziomu, bo jest jeszcze następny poziom, do którego być może też się przekopią. Kamień ten, który tam się znajduje, jest to kamień z czasów kiedy to na Płaskowyżu Ślęży lądowały statki. Do tej pory kamień ten emanuje tą Energią, bo został przez ludzi wykopany i zaniesiony do tych podziemi zamku, który tam później został wybudowany. Głaz, ten kamień emanuje właśnie tą Energią. Słucham.

Zofia: Przy wejściu do kościółka (zdjęcie) widnieje żółta tabliczka z napisem: „Zbudowany na fundamentach pierwotnego kościoła z XII wieku i piastowskiego zamku z IV wieku” .Nie rozumiem tutaj czegoś, czyli pierwszy był kościół później zamek i znów kościół (obecny)? Jak jest naprawdę?

ENKI: Najpierw był zamek, a potem dopiero na tych ruinach zaczęto budować kościół.

Zofia: Czyli jest tu przekłamanie.

ENKI: Ano jest. I nic Zofio na to nie poradzisz, przynajmniej dopóki jeszcze religia katolicka funkcjonuje. To tak samo jak ogłosić, że Góra Ślęża od początku zawsze była chrześcijańska – następne przekłamanie. I nic na to nie poradzisz dopóki jeszcze mają władzę. Słucham.

Zofia: Obecny proboszcz zaczyna przeistaczać tę górę z pogańskiej na katolicką. Usunął posążek Światowida, a na szlaku do przełęczy Tąpadła postawił drogi krzyżowe. Bardzo wielu się to nie podoba.

ENKI: Nam też się nie podoba, bo historia powinna zostać historią. Skoro już ponad dwanaście tysięcy lat temu Góra Ślęża, czyli Płaskowyż na Ślęży był wykorzystywany, to jak tak samowolnie można zmienić historię? Słucham.

Zofia: Tutaj są zdjęcia z kościoła Św. Marcina. Otwierają go tylko w Niedzielę o godzinie 10:00. I chcę Tobie powiedzieć, że czułyśmy z Bożeną tam ogromną Energię, naprawdę.

ENKI: Czy Ja mówiłem inaczej? Kiedy już zostało zgłoszone, że tam jest czakram Ziemi, też jest to owiane tajemnicą, bo tak nie może być, żeby ujawniać. Zofio, wszystko w swoim czasie wyjdzie na jaw. Słucham.

Zofia: Jeżeli w danym miejscu jest Energia i robi się zdjęcia, i nie ma na nich uchwyconych kul Energii, czy to ma jakiś związek?

ENKI: Nie! To może być wina aparatu, który uchwyci albo nie uchwyci. Ważne jest to co odczuwacie tam – to jest ważne, a nie to co aparat przekaże albo nie przekaże. Słucham.

Zofia: Mam tutaj zdjęcie naszego wspaniałego aktora, Krzysztofa Pieczyńskiego, który nie boi się mówić prawdy o zakłamanej, obłudnej instytucji, czyli Kościele Katolickim i w ogóle o szkodliwości wszystkich religii. Na jego stronie internetowej można się bardzo wiele dowiedzieć. Oby więcej takich mądrych i odważnych ludzi.

ENKI: I nic mu nie zrobią Zofio, bo sam Watykan się teraz boi. A tego człowieka, Krzysztofa, boją się, bo choć tego nie rozumieją to jakaś „siła” za nim stoi. Czy przypadkiem nie Islam? Bo Islam wykorzystuje to co on mówi. Dzięki jego wypowiedziom wzmacnia tamtych. Boją się tego człowieka i sami rozumieją, że religia chrześcijańska, katolicka zmierza do upadku bardzo szybkimi krokami. Ty Zofio, też jesteś przeciwna wszystkim religiom.

Zofia: Tak, to prawda.

ENKI: Lucyna też, tylko Was nikt nie słucha. A on jako aktor ma tę siłę przebicia i mówi. Słucham.

Zofia: Czy zostanie rozwiązany konkordat, zniknie religia ze szkół i czy nastąpi rozdzielenie Kościoła od państwa?

ENKI: Jeśli nastąpi upadek religii, to jak Ty sobie to wyobrażasz? Nie będzie podziałów, że zostanie taki bałagan jaki jest! Dalej będą mącić ludziom w głowach? Jak myślisz, Zofio?

Zofia: Oczywiście, że nie.

ENKI: No i tak właśnie będzie. Jak upadek – to upadek. Słucham.

Zofia: Szkoda że nie ułożyłam więcej pytań. Twoimi odpowiedziami jestem zachwycona. Razem z Bożeną dziękujemy Ci za wszystko.

ENKI: Ja też się bardzo cieszę, bo Zofio, twoje pytania posiadają taki odpowiedni poziom, gdzie przy odpowiedzi trzeba się trochę nad tym zastanowić, co też Tobie odpowiedzieć. Zofio, i o to właśnie chodzi, żeby nie zadawać pytania: Jak gotuje na przykład strawę moja ciocia… (Zofia się śmieje) bo jest to tak naprawdę ubliżanie Światu Duchowemu i Mnie. Do tej pory ludzie nie zdają sobie sprawy Kim Jestem i jaką posiadam siłę. To, że kontaktuję się ze Światem Ducha, to że zrównuję się do tego ludzkiego poziomu, nie znaczy, żeby mnie lekceważyć. A tego lekceważenia, Zofio, teraz kiedy to wszystko się kończy, tak jak powiedziałem – jest bardzo dużo. Ludzie teraz, Zofio, zaczynają nawet złorzeczyć samemu Bogu, dlaczego tak, dlaczego Bóg tak postępuje… Pytam się – Bóg tak postępuje, czy ludzie? Czyż Bóg nie jest cierpliwy dając coraz to nowy czas ludziom na opamiętanie się? Daje i to jest w dalszym ciągu kpina, a teraz pretensje, dlaczego Bóg nie pomaga, dlaczego nie zrobi porządku? Ano robi i coraz to większy porządek. Mnóstwo ludzi zaczyna dostrzegać to, że ten rok piętnasty jest bardzo trudnym rokiem, że takiego roku jeszcze nie było jak jest teraz. Jeszcze się nie skończył. Jeszcze tych „atrakcji”, ciężkich „atrakcji” będzie dużo. Tak jak było powiedziane na samym początku kiedy to rok się rozpoczął, więc Zofio i Ty, i twoja przyjaciółka Bożena obyście wytrwały w tej wierze, nie tej którą Wam wpajano przez całe życie, ale w tej wierze, którą teraz zaczynacie zdobywać – zaufanie, posłuszeństwo, a wtedy Zofio opieka nad Wami będzie sukcesywnie wzrastać. Jeśli masz jakieś potrzeby, zwracaj się do swego Opiekuna, tego nowego Opiekuna, którego dostałaś. Macie podobne charaktery – Ty, silna kobieta, On też był taki silny, więc na tym poziomie pasujecie do siebie. Czy o coś jeszcze chciałaś zapytać?

Zofia: Pominęłam jeszcze jedno pytanie, czy mogę je jeszcze zadać?

ENKI: A zadaj.

Zofia: Iluminaci dążą do jednego rządu i religii . Czy to tak jak chce Świat Duchowy?

ENKI: Tak, dokładnie tak, chociaż na nich się „psy wiesza” wszystkie jakie tylko są, ale ich cel z założenia jest dobry. Bóg już dawno chciał zjednoczyć wszystkie religie, co by była jedna religia i jeden rząd, bo tak powinno być. Religia jest potrzebna i rządzący też są potrzebni, ale tacy. którzy mają rozum na odpowiednim miejscu. I tutaj popieram to do czego dążą Iluminaci. Czy to już wszystko?

Zofia: Tak.

ENKI: To w takim układzie Ja, ENKI, za tą ciekawą sesję i naszą wspólną rozmowę Tobie dziękuję.

Zofia: Ja również Tobie bardzo dziękuję.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com