Sesja 248


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 248

Chicago, dnia 7-go sierpnia 2016-go roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI – za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na zadane pytania.

.

ENKI: Ja, ENKI, tego dnia dzisiejszego, (a mamy już sierpień i minęła połowa roku 2016-go) wielu z Was mówi – nic się nie wydarzyło. A Ja powiem tak – no to zaczekajcie jeszcze, bo rok się jeszcze nie zakończył a wydarzeń przybywa, i tylko trzeba patrzeć, czytać, a to, że te wszystkie nieszczęścia, jakie się dzieją wokół omijają Chicago, to tylko niewidomy może nie widzieć, nie rozumieć dlaczego. Muszę jeszcze chronić, chronić Medium i Billa, więc będzie się działo – to mogę obiecać tym, którzy rządni są tych sensacji. A teraz Ja, ENKI, zamieniam się w słuch.

Barbara: Nasz umiłowany Panie, ENKI, witamy Cię z całego serca i dziękujemy, że jesteś w naszym życiu. Dziękujemy, że znowu możemy się spotkać, rozmawiać z Tobą za pośrednictwem Lucyny i coraz lepiej rozumieć zmiany na Ziemi, i sens naszego życia. Witamy również Twojego Syna Marduka i z wiarą, i pokorą kłaniamy się Światu Duchowemu. Pierwszą wypowiedź ma Ryszard, którą teraz przeczyta.

Ryszard: Witaj ENKI. Jest to moje oświadczenie, które chciałbym, aby wszyscy wysłuchali i oczywiście Ty. Kiedy przepisywałem ostatnią sesję przekazu telepatycznego, zastanowiłem się dokładnie nad tym co powiedziałeś, a mianowicie – „Nie przychodzą tutaj, bo trzeba by było dać te parę dolarów na to wejście, to więc po co, kiedy taki ktoś jak Ryszard przepisze, a ja sobie potem przeczytam i wybiorę to co mi pasuje albo nie pasuje”. Poza tym, na dodatek Barbara odczyta tę sesję w radio. Myślę, że dotarło do mnie to, że najwyższa pora aby zacząć szanować, powtarzam – szanować Twoje słowa i tę nieocenioną wiedzę. Powstało przez te lata 247 sesji. W tych sesjach jest powiedziane wiele ważnych i głębokich słów. Wystarczy tylko co jakiś czas zainteresować się tymi sesjami i znaleźć wiele informacji na nurtujące nas pytania, a nie mówić, jak to ktoś niedawno powiedział, że ENKI się powtarza. Są tacy, którzy uważają, że znajdą trochę sensacji w tych przekazach telepatycznych, na przykład, czy będzie wojna z Rosją i tym podobne. Tyle zrozumiano przez te wiele lat istnienia Misji. Ważniejsze są pikniki, olimpiada i wakacje… Proszę zobaczyć ilu nas tu jest dzisiaj na spotkaniu. I jak my mamy dalej funkcjonować, jak się utrzymać jako organizacja? Wiele innych organizacji podobnych do Misji Faraon nie publikuje przekazów telepatycznych na swoich stronach, bo uważa, że jeżeli ktoś jest głodny wiedzy to przyjdzie na takie spotkanie. Tylko my chcemy wierzyć, że powinniśmy na siłę uzdrawiać umysły ludzkie. Ignorancja i cwaniactwo – tanie cwaniactwo – jest w tej chwili w modzie. Mówienie o nas, że jesteśmy sektą, czy też Misja Faraon to jeden wielki przekręt, czy też mówienie o mojej żonie, że wybrała ciekawy sposób na prowadzenie radia, jest dowodem na to, jaka jest świadomość masy ludzkiej. Lucyna posiada dar jakiego doświadczyłem na sobie – dar uzdrawiania. Też jest odrzucana przez wielu. Masz rację, że to co stworzył Bill – tę Bryłę Energetyczną, z której niewielu korzysta, jest następnym dowodem tych wielu lat ciężkiej pracy, do czego doszli ludzie. Wolą żyć w lęku i strachu, a przecież wystarczy zmienić siebie i podnieść swoją świadomość, i swoje wibracje aby zaczęło się wszystko zmieniać na tym świecie. Mógłbym jeszcze więcej powiedzieć, ale co to da… Dlatego zdeterminowany Twoją wypowiedzią w ostatnim przekazie telepatycznym postanowiłem zaprzestać publikacji przekazów telepatycznych, a tym bardziej ogłaszania ich w radio – oczywiście za Twoja zgodą, bo Ty stworzyłeś tę Misję. Dla tych, którzy mieszkają poza granicami tego kraju, którzy pytają – będę wysyłał przekazy telepatyczne w formie audio – oryginał, aby nie czuli się pokrzywdzeni – to mogę obiecać. Zaznaczam, że jest dla mnie przyjemnością i obowiązkiem kontynuować Misję i przekazywać Twoje bezcenne słowa dla tych, którzy na to zasługują. Dziękuję za wysłuchanie mego oświadczenia. Ryszard Choroszy.

ENKI: Ryszardzie, z uwagą, troską i nawet lękiem wysłuchałem słów twoich. Ja to wszystko wiem, ale liczyłem się z tym, że Jaskółki – tak to powiem – bo nie Jaskółki nie przychodzą myśląc przecież – każdy posiada rozum i ma prawo wyboru. Tak, to prawda, że wymierają ludzie, wymierają Jaskółki. Na przykład ostatnio, w takiej wielkiej modzie jest „przywódca duchowy” – bo tak się nazywa sam siebie Aron. Zawojował umysłami ludzkimi, a cóż tam ENKI, właśnie ENKI znaczy wobec takiego Arona i innych okrzykniętych „uzdrowicieli”. Nie będę wymieniał nazwisk, a mógłbym. I tutaj rzeczywiście, jeśli ktoś będzie chciał usłyszeć Mój głos, chociaż jest to przekazywane przez medium, ale to Ja, Istota Duchowa potrzebuję materii, więc mówię – drzwi do spotkań są otwarte. Niech tu będzie pełna sala, jeśli ktoś chce takiego przekazu telepatycznego posłuchać, to popieram, żeby na czas jakiś – nie mówię długi – na czas jakiś powinno się rzeczywiście zaprzestać, zaprzestać przekazywania przekazów telepatycznych, spisywania, a potem przekazywania do publicznej wiadomości. Niech sobie czytają a potem komentują, i to jak komentują. Ja się nie powtarzam. Co najwyżej mogę w innym wydaniu na takie pytanie czy inne odpowiedzieć, więc będę dalej odpowiadał. Są sesje prywatne, dlaczego – pytam się – tacy wszyscy mądrzy jesteście, tak łakniecie wiedzy, dlaczego nikt się nie pojawia na sesji prywatnej? – bo Ryszard przepisze, a potem ja sobie to przeczytam i to wystarczy, więc Ryszardzie, Barbaro – nie przepraszajcie, to przecież była wasza ciężka praca, czy to w radiu, czy Ty jak przepisywałeś – ile zarywałeś godzin nocnych, żeby przepisać, żeby ludzie byli zadowoleni. Ja to wiem, bo widziałem. Ale także widzę niezadowolenie ludzkie – kpina, oczernianie jako to by ten duch był zły – to pytam się teraz ogólnie – to dlaczego modlicie się do Ducha Świętego? A przecież Ja się za nim skrywam. Dlatego nie ganię – Ryszardzie, Barbaro – za to wstrzymanie się, lecz każdy kto poprosi o taki przekaz telepatyczny, otrzyma, bo on będzie przepisany, tylko się nie ukarze. Natomiast, kiedy zobaczę tutaj resztę Jaskółek skruszonych, bo to tak jak trzeba – ciasto kruche podobno skruszyć – to i Ja was trochę zacznę skruszać. Jak zobaczę pełną salę, to wtedy powrócimy do tych dawnych zwyczajów, oficjalnych przekazów telepatycznych, czy w radiu wysłuchać, ale na razie, to tylko na prywatne życzenie. To jest Moja odpowiedź po tym co usłyszałem. Słucham.

Ryszard: Dziękuję. A teraz kilka słów podziękowania od Roberta. Chwała Bogu Jahwe, Synom Bożym ENKI, ENLIL oraz Mardukowi. Ja, Robert, dziękuję serdecznie za miłość, pomoc i ochronę dla mnie i mojej rodziny, za bezpieczne wakacje i prowadzenie. Dziękuję za Lucynę, Billa, Barbarę i Ryszarda, którzy swoją ciężką pracą pomagają nam i wspierają nas ludzi tutaj w Chicago. Modlę się też o Wasz powrót na stałe tutaj, do naszego miasta jak najszybciej. Przepraszam za obelgi, słowa złości i zazdrości ze strony tych ignoranckich ludzi. Przesłania Wasze są bardzo zrozumiałe i szczere, i dla naszego dobra, a ja też za to dziękuję. Prośba o wzajemną miłość, szacunek pomiędzy ludźmi oraz pomoc dla Matki Ziemi jest bardzo memu sercu ważna i zawsze korzystna dla wszystkich. Jak najszybsze odkopanie naszego kochanego Faraona Chufu powinno być najważniejszym celem w naszych umysłach i sercach, a nie dokuczanie i poniżanie naszych Jaskółek oraz Świata Duchowego. Dziękuję jeszcze raz. Robert.

ENKI: Dziękuję Robercie. Już dosyć dawno temu powiedziałem Tobie – otwarte serce, chociaż młoda Jaskółka, ale serce, dusza i otwarte serce. Nie dziękuj i nie przepraszaj. Moje słowa nie są puste. Jeśli powiem – pomogę, to pomagam. Często w najtrudniejszych sytuacjach też pomagam i bądź spokojny, bo tę opiekę, ochronę będziesz mieć, chociaż na świecie i tu w Chicago też, bo to nie jest do uniknięcia, zwłaszcza kiedy to na fotelu prezydenta usiądzie nowy prezydent, będziecie płakać. Ale cóż, często ludzie sami o to proszą, żeby taką lekcję pokory otrzymać. Dlatego to bardzo ważna jest pomoc i opieka z Naszej Strony. Słucham dalej.

Ryszard: Następne pytanie. Kłaniam Ci się nisko i z całego serca witam mój Panie i Przyjacielu ENKI dnia dzisiejszego. Pozdrawiam serdecznie Brata Twego – umiłowanego Przyjaciela mego, Pana ENLILA. Witam też i kłaniam się nisko Mardukowi, Synowi Twemu oraz całemu Światu Duchowemu. Dziękuję z całego serca Bogu Ojcu, Stwórcy Wszechrzeczy za „wodospad” łask, jakie otrzymuje moja rodzina najbliższa i ja sama. Za to, że jestem tu i teraz. Z Twoją pomocą pokonam wszystko. Pragnę Ci podziękować za wybór ziemskiej szkoły dla mej córki. Pokornie Cię proszę o jej prowadzenie i ochronę podczas pobytu w tej szkole. Zapraszam Cię, mój Panie ENKI i Twego syna Marduka do miasta, w którym uczyć się będzie moja córka, Grinnell w stanie Iowa. Moje matczyne serce Cię o to prosi.

ENKI: Witaj Małgorzato. Na ten temat już mówiliśmy i bardzo się cieszę, że posłuchałaś. Właśnie dzięki Tobie twoja córka nie pokierowała się rozumem, ale posłuchała Ciebie. Poprzez Ciebie, poprzez twoją energię, którą Ty będziesz wysyłać córce będziemy ją wspierać. Tam się nauczy mądrości życiowej i o jedno Cię tylko mogę prosić, co byś – ale to nigdy – nie wątpiła w uczciwość, mądrość swojej córki i każdego dnia też jej wysyłaj pozytywną Energię. Żadnych wątpliwości, żadnego strachu – o to Cię proszę. Słucham.

Ryszard: I pytanie jeszcze od Małgorzaty. Pokornie Cię proszę, jeśli zechcesz mój Panie, pomóż mi zrozumieć kwestię, że jesteśmy tutaj wszyscy aby ukończyć „Uniwersytet Dualizmu”. Dziękuję za odpowiedź. Twoja dozgonnie wdzięczna Małgorzata.

ENKI: Każdy wasz dzień można zaliczyć do Uniwersytetu Życia. To jest taka lekcja, którą przerabiacie. Nawet trudne zadanie jakie otrzymujecie, też trzeba odrobić i to jest ten uniwersytet. A to, że właśnie ludzie wymyślają sobie coraz to nowe nazwy, no cóż – Ty potraktuj to jako lekcję, którą masz przerobić tu na Ziemi. Słucham.

Ryszard: Witam Cię Drogi ENKI. Ja, z moją rodziną, pragniemy Ci podziękować za Twą opiekę nad nami. Dziękujemy Ojcu Przedwiecznemu, ENLIL i Mardukowi za opiekę nad nami. Dziękujemy Ci za opiekę nad naszym papieżem Franciszkiem w Polsce i całą młodzieżą. Wiemy, że byłeś z nimi. Jestem pewna, że wszyscy są Ci wdzięczni, a więc raz jeszcze Ci dziękujemy. Ja mam prośbę do Ciebie. Mam mieć operację na oko, więc proszę Cię, abyś udzielił mi Swojej opieki szesnastego sierpnia 2016-go roku, za co z góry dziękuję. Janina.

ENKI: Janino, trzeba pewną kwestię też zrozumieć. Jestem po części chirurgiem, ale po części jestem bardziej informatykiem, a tu potrzebny będzie medyk, nawet ten duchowy. Muszę mieć więcej twoich danych. To, że szesnastego sierpnia będziesz miała operację, to już wiem i przydałaby się taka jeszcze sesja osobista, co by poustalać i wtedy wyślę, oczywiście, że wyślę dobrego chirurga okulistę, który to poprowadzi rękę ziemskiego chirurga. Wszystko wtedy zakończy się, jak wy to mówicie, bardzo dobrze, więc czekam na kontakt Janino. Słucham.

Ryszard: Drogi ENKI, mój Panie. Dziękuję Bogu Wszechrzeczy, jak zarazem Tobie i innym Istotom Duchowym za opiekę, pomoc, prowadzenie. Dziękuję. Mam pytanie. Czy polski episkopat, jak i całe duchowieństwo, zmieni swoje postępowanie po wizycie papieża Franciszka, po tym jak wszyscy słyszeli jego homilię w Łagiewnikach, jak przemawiał do episkopatu? Dziękuję. Bohdan.

ENKI: Żarty się Ciebie trzymają, Bohdanie. Franciszek jest kością w gardle nie tylko biskupów, ale i kardynałów, a Tobie się marzy, żeby zaczęli go obdarzać miłością. A to, że wszystko się dobrze zakończyło – ta wizyta w Polsce Franciszka, to tak musiało być. Już przecież raz mówiłem, że włos mu z głowy nie spadnie, bo jest chroniony przez Nas i był chroniony przez cały czas. A mieli to na niego chęć – oj mieli, bo przecież tak krzyżuje Franciszek im plany, jakby to utrzymać to średniowiecze na świecie jak najdłużej. Tak, że nie doczekasz się Bohdanie tego, żeby zarówno biskupi jak i kardynałowie zaczęli darzyć sympatią Franciszka. Słucham.

Ryszard: I drugie pytanie od Bohdana. Czy możesz nam coś powiedzieć o religii, świątyniach, kapłanach czy głównych świętach na Orionie? Dziękuję. Bohdan.

ENKI: Wiesz, Bohdanie, jeden procent tylko, żeby było zrozumienie odnośnie religii, jaka jest na Orionie, to dzisiaj tu na Ziemi uniknęlibyście wielu, wielu problemów. Przede wszystkim jest to nieskazitelna religia oparta na zrozumieniu, na miłości wobec bliźniego, a te przykazania, które nie raz powtarzałem, obowiązują na Orionie – daj drugiemu człowiekowi to co w sobie masz najlepsze. I taki łańcuszek dobrej woli, takiej miłości rozprzestrzeniałby się na całej Ziemi. Dlatego nie potrafię z niczym porównać tamtej religii i poszanowania wzajemnego, z czymkolwiek co jest tu na Ziemi, z żadną religią, bo każda religia jest tutaj skażona, brudna. Dopiero kiedy Pan Bóg oczyści i nastanie jedna religia, jeden Pasterz, to wtedy dopiero można będzie mówić, że te religie – zarówno na Orionie jak i na Ziemi – mogą się połączyć. Słucham.

Ryszard: Pozdrawiam Boga Ojca, Ciebie – Kochany ENKI i Twojego Syna Marduka. Kocham Was bardzo, kocham Lucynę, Billa i dziękuję im, że są z nami i prowadzą nas. Kocham wszystkie Jaskółki. Dziękuję za opiekę dla mnie i mojej rodziny. Elżbieta.

ENKI: To nie było pytanie tylko podziękowanie. Lubię podziękowania, zwłaszcza kiedy one są szczere. Przyjmuję i cieszę się, że jeszcze są pojedyncze, bo pojedyncze osoby, które obdarzają Mnie szacunkiem. Słucham.

Ryszard: Witam Cię ENKI, mój Starszy Bracie. Jesteś wielki. Jestem Danuta. Znasz mnie, bo wciąż jesteś ze mną. Pomagasz mi, rozjaśniłeś mój umysł i dodajesz mi odwagi, a ja wciąż siedzę, słucham jak ta Jaskółka bez skrzydełka i nic nie mówię. Nie muszę Cię o nic prosić, bo Ty wyprzedzasz moje potrzeby i ledwo pomyślę, a Ty zaraz jesteś przy mnie i pomagasz. Jestem Ci bardzo wdzięczna. Dziękuję. Kocham Cię mój Opiekunie. Mam również pytanie. Wybieram się do Ziemi Świętej śladami Jezusa. ENKI, czy możesz coś powiedzieć – co jest prawdą? Po co Jezus przyszedł na Ziemię? – bo tam się na pewno tego nie dowiem, ksiądz nie powie, i Internet też nie. Proszę Cię o opiekę i błogosławieństwo na podróż i pobyt w tym świętym miejscu. Twoja wierna Jaskółka Danuta. Dziękuję za cierpliwość, trochę za dużo marudziłam.

ENKI: Witaj Danuto. Nie sądzę, żeby to było marudzeniem. I tutaj, żebyśmy tak mogli szczerze i szerzej podyskutować o tym świętym miejscu, to najlepiej by było zrobić taką sesję osobistą. A co do tego „świętego miejsca”, które tak naprawdę zostało uczynione przez kapłanów, bo wiesz dokładnie, po co przyszedł Jezus – dać ludziom naukę, Prawdę i pokazać jak mają żyć. I kto temu przeszkodził? Czy nie przypadkiem uczeni w piśmie, bo czuli się zagrożeni? Nie będę się rozwodził w tej chwili, bo myślę, że będziesz chciała podyskutować, zwłaszcza przed tym wyjazdem do tych miejsc, gdzie bywał sam Jezus, Mój Brat. Słucham.

Ryszard: Witaj Kochany ENKI. Skoro poruszana jest mowa o Aronie, to bardzo źle się o Tobie wyraża i o naszej Misji. Napisałam mu, że skoro rozmawia z Jezusem i Bogiem, to dlaczego nie zapyta się, kim jest ENKI. Nie dostałam odpowiedzi. Proszę powiedz, kim on jest? – gdyż wielu ludzi się nim zachwyca, nawet z naszej Misji. Dziękuję. Ewa.

ENKI: Ja to wszystko wiem, Ewo. Wiem, kim jest czy kim był Aron. Człowiek ten zaczerpnął imię Aron od tego człowieka, który był przy Mojżeszu, jeśli znacie historię. Mojżesz był bardzo oświeconym człowiekiem, wszechstronnie oświeconym, ale miał jeden problem – miał problem z wymową i Aron był dla niego coś w rodzaju tłumacza. Wiele problemów miał z Aronem, ale to już jest inna kwestia. To, że obecny Aron źle się wyraża, to pytam się teraz – dobrze, o Mnie się źle wyraża, nawet pluje na imię ENKI. Pytam się teraz, bo może dotrze do „wielkiego” Arona to słowo – skoro kontaktuje się z Jezusem i z samym Bogiem, a gdzie jest miłosierdzie, gdzie jest wyrozumiałość dla tego Ducha, który to przedstawia się jako ENKI? Pytam się, gdzie? Dobrze – niech się zachwycają. Wszystko ma początek i wszystko ma koniec. Bóg Ojciec zezwala na wiele, wiele niegodziwości po to, żeby przyszło albo opamiętanie, albo po to, żeby taki człowiek jak właśnie Aron, pociągnął za sobą następnych. Aron stoi nad przepaścią a ludzie idą za nim. I wystarczy lekko pchnąć i wszyscy znajdą się w tej przepaści. Nie będę się wypowiadał tak jak się wypowiada Aron, bo nie chcę iść jego śladem ani zrównać się z tym człowiekiem, ale daję ludziom do myślenia – skoro ktoś ma takie mniemanie o sobie i mówi – „rozmawiam z Bogiem, rozmawiam z Jezusem” – to gdzie jest, pytam się, miłość wobec Istot nawet tych Duchowych, nawet tych najniższych? A może trzeba temu najniższemu Duchowi podać tę rękę, pomóc się podnieść? Czy o tym Aron nie pomyślał? Skoro jest taki „wielki” i tak „nawraca” ludzi na dobrą drogę, to niech także nawraca na tę drogę duchową już te Istoty Duchowe, które są po drugiej stronie, które to niby mącą w głowach ludziom. Niech się z tej strony pokaże, skoro jest tym wysłannikiem Bożym. Wysłannik Boży działa na dwie strony – i dla ludzi, i dla Istot Duchowych – bo one też potrzebują tego wsparcia. Tyle mogę powiedzieć. Słucham dalej.

Barbara: Teraz mam wypowiedź dosyć długą Beaty Szmidt z Łodzi. Moje słowa kieruję do Pani Heleny i większości tych, którzy podzielają jej zdanie, że „tych dwoje – Lucyna i Bill – jest ciężarem dla Fundacji” oraz, że „wystarczy tego pomagania”. Otóż Moi Państwo, na wstępie powiem, że bardzo, bardzo z głębi serca Wam współczuję oraz iż macie jeszcze czas, by zadać sobie kilka pytań i „przepuścić” je nie przez rozum, ale serce. Koniecznie przez serce. Pierwsze pytanie, jakie moim zdaniem powinniście sobie zadać, to czy Matce Ziemi po przemianie transformacyjnej, zależeć będzie na ludziach-egoistach, na ludziach myślących wyłącznie o sobie, na ludziach bez współczucia i empatii dla bliźniego swego ? Drugie pytanie, to czy Nasza/Wasza Fundacja miała by sens i w ogóle rację bytu bez Lucyny, którą wybrał pośród milionów Nasz/Wasz Wielki Duch ENKI? To nie Lucyna wybrała Ducha ENKI, to ON wybrał ją jako Swoje Medium. Zadajcie pytanie, czy bez Lucyny moglibyście zrozumieć panującą w świecie sytuację, czy nadal spalibyście snem nie przebudzonego dziecka? Trzecie pytanie, to czy mają w Waszym życiu zastosowanie słowa Chrystusa Jezusa? – „To, coście uczynili braciom mym, mnie żeście uczynili”. Czwarte pytanie. Skoro BÓG – OJCIEC  WSZECHRZECZY w nas – jest Bogiem w działaniu, to czy w Lucynie Go nie ma, czy jednak Jest? I choćby z racji tego jednego, tego jedynego faktu nie zasługuje ona na szacunek, pomoc, wsparcie? Piąte pytanie. To co ja daję z siebie w zamian za to, co otrzymuję od Świata Duchowego i samego Wielkiego ENKI, który Go reprezentuje? Szóste pytanie – to co tak najbardziej przeszkadza Wam w patrzeniu na piękne uczucie miłości, wzajemnego szacunku, wsparcia, jakim darzy się „Tych dwoje” – Lucyna i Bill? Drodzy Państwo, kulminacja transformacji jeszcze wciąż przed nami i wraz z nią rzeczy nie wyobrażalne umysłem. Błogosławcie dzień, w którym to zadaliście przez Helenę pytanie o „tych Dwoje”, gdyż być może ono otworzy wasze serca i pojmiecie, kim jesteście i po co tu przyszliście w takim ważnym momencie dla Matki Ziemi oraz co jej, na poziomie duszy, obiecaliście. Na te chwilę bardzo Wam współczuję, ale jednakowoż  trzymam kciuki na drodze waszego poznania i gruntownej przemiany waszych serc. Beata Szmidt, Łódź, Polska.

ENKI: Myślałem, że jeden wstrząs wystarczy po tym, co Mi Ryszard przeczytał, a tu mam drugi, ale ten wstrząs bardziej potrzebny jest ludziom. Czy myślicie, że Ja od pewnego czasu nie widzę – od 2012-go roku dokładnie – z jakim to „szacunkiem” wielu ludzi darzy Lucynę i Billa? Tak, to fakt – jest grupa ludzi oddanych, wiernych. I wy, grupko mała trwacie, ale po tym 2012-tym roku, ilu odeszło? A czyż Ja nie mówiłem, że jest koniec tego systemu w 2012-tym roku, że zaczynać się będzie nowe życie? Mówiłem. Ale cóż, to żeście przyjęli jako „koniec świata”, bo to najłatwiej. A że wielu nie było w stanie zobaczyć tego końca świata, bo też tak słyszałem – rozczarowanie… nie widziałem końca świata… No to się pokłoń bardzo nisko Bogu, że tego nie zrobił i od 2012-go roku właśnie tak jest, że nawarstwia się, nawarstwia się niechęć a nawet nienawiść w stosunku do tych dwojga. Ale i to się skończy, i to się skończy. Ilu zostało w Polsce? Trochę ludzi, mała grupa w Łodzi, kilka osób we Wrocławiu i mogę na palcach policzyć po kilka osób z innych miast. Czekacie i w Polsce też czekacie na tę sesję dzisiejszą. I daję pod rozwagę Ryszardowi i tyle można napisać, że sesja dzisiejsza bardzo mocną sesją jest, niech się zainteresują ludzie, niech poproszą o tę sesję, ale tu poprosić trzeba. Tak, że Beato, takich osób jak Helena, czy to tu w Chicago czy w Polsce, czy gdzie indziej jest dużo, ale jeszcze więcej jest takich, którzy plują i czekają na następną sesję – co też ten ENKI powie, co też będzie kłamał dalej. Ja nie kłamię, to już są fakty, fakty, które się dzieją każdego dnia i będą się działy, i będą się nasilać, a to nazywa się Oczyszczanie. Czy Wy nie widzicie tutaj, wszędzie, że ci, którzy rządzą Ziemią, rozpylają w powietrzu bombę biologiczną? Też można by było na ten temat mówić i mówić, a umysły ludzkie są tak mocno zablokowane. Być może to co tutaj dzisiaj się wydarzyło i wydarza, da jakąś refleksję. A co Ryszard z tym zrobi – czy tą mocną sesję jako ostatnią umieści na stronie – to już pozostawiam do jego decyzji. Słucham.

Barbara: Witaj ENKI, Przyjacielu. Cieszę się, że mogę zadać Ci pytania. Czy wyjście Anglii z Unii Europejskiej jest częścią planu elit, który ma na celu stworzenie jednego europejskiego państwa a kraje, które są poza Unią zostaną przyłączone niezależnie od swojej woli? Czy to jest budowanie jednego światowego państwa i społeczności, chociaż jest to przeprowadzane w bardzo dziwny sposób? Dziękuję. Tomasz z Anglii.

ENKI: I to pytanie, takie same i trochę inne mógłbym zadać każdemu, kto jest podległy tej Unii Europejskiej. Kiedyś ten twór – ta Unia Europejska nie może być wieczna, musiała się zawalić, a jakieś państwo musiało być jako pierwsze, czyli zostało to wybrane tak, że mocniejszy kraj, taki jak Anglia, zrobiła pierwszy krok. Zarówno Unia jak i inne państwa, Unia Amerykańska, Unia Rosyjska, to wszystko się szykuje do Trzeciej Wojny Światowej, a gdzieś musiał być zapalnik. Nie będę zbyt mocno rozwijał tego tematu, bo wchodzimy na drogę polityki. Słucham.

Barbara: I kolejne pytanie. Czy jest możliwość odbudowy organów ludzkich energią, które zostały usunięte lub nie wykształciły się przy narodzinach? – zakładając, że cała materia pochodzi z Energii, z Boga. Nazywa się to terapia fantomowa i jest w Polsce pani, która się tym zajmuje. Czy człowiek ma taką możliwość jako dzieci Boga? Czy to jest podobne do uzdrowień Bruno Groninga? Dziękuję. Tomasz z Anglii.

ENKI: Bardzo ciekawe. Jest ktoś, kto może zastąpić Pana Boga – ciekawe. Na dzień dzisiejszy, jeśli już, jest to niemożliwe. Jeśli organ jest, a jest uszkodzony, ale on jest, to można Energią próbować leczyć, ale jeżeli nie ma danego organu, no cóż, to jakim cudem ten cud może być? Ale nie na dzisiejszy czas. Myślę, że Pan Bóg da taką moc odnawialną, ale to dopiero kiedy minie tysiąc lat, ale nie dzisiaj. Słucham.

Barbara: Na sesjach prywatnych mówiłeś, że moje życie zacznie zmieniać się od 2016-go roku i tak się dzieje, aż sam jestem tym zaskoczony pozytywnie. Poprosiłem Cię też o Opiekuna. Chciałbym Ci podziękować za wspaniałe rady i za mojego Opiekuna Tomasza. Jesteś Wspaniałym Przyjacielem, ENKI. Dziękuję Ci z całego serca za opiekę i proszę o kontynuację Twojej opieki dla mnie, mojej rodziny i moich bliskich. Dziękuję. Tomasz z Anglii. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za możliwość zadania pytań. Pozdrawiam. Tomasz.

ENKI: Tomaszu, jestem Potężnym Duchem, bardzo Potężnym. Kiedy raz coś obiecam, to nie trzeba mi ciągle przypominać. To, że jestem wiekowym Duchem nie znaczy, że mam krótką pamięć, więc skoro masz takiego Opiekuna, bo też z Tomasza zrobiono złego ducha – kościół, czyli religia, ta religia katolicka z niego coś takiego zrobiła, jakim on to jest złym duchem, ale potężnym duchem i skoro jest waszym Opiekunem, twoim, rodziny, czyli domowym – to się tego trzymaj. A w razie przecież kłopotów, problemów, to on i tak się do Mnie zwraca o radę prosząc, więc nie przypominaj mi Tomaszu – i inni też – jakoby ta pomoc słabo dochodziła albo niedostateczna była. Ja doskonale wiem, kiedy i jaką pomoc należy dać. Słucham.

Ryszard: Drogi ENKI, mówiłeś przed chwilą o bombie biologicznej. Czy to jest wirus o nazwie „Zika”? Dziękuję. Bohdan.

ENKI: To nie tylko. Wirus „Zika”, to tak naprawdę został stworzony przez was ludzi w laboratorium, czyli roznoszony przez komary. Komar sam z siebie nie wyhodowałby takiej bakterii „Zika”. Musiało być to przekazane, a że zależy wielu grupom na tym, żeby zdziesiątkować populację ludzką, to i różne sposoby są w tym kierunku czynione. Czy nie widzisz Bohdanie, jak „pięknie” samoloty rysują po niebie te smugi i kwadraty, i różne esy floresy? Jest to rysowane. Co to jest? Czy to jest z pożytkiem dla ludzi czy odwrotnie? Przyjrzyj się w takim razie roślinom. Kiedy tak było, żeby w sierpniu już wszystko usychało? To co wyrzucają wody – martwe ryby, ginące masowo zwierzęta – to i tak najbardziej trwałym ssakiem na Ziemi jest istota ludzka. Ale i tak padają ludzie jak muchy – nie trzeba komarów „Zika”. To co ludzie się pytają – dlaczego jest to rozpylane w powietrzu, znaczy na niebie – to odpowiedź jest prosta. „W trosce” o życie i zdrowie ludzi… I co się dzieje, jak ludzie bardzo chorują? Jesteś lekarzem, to sam najlepiej widzisz, co się dzieje. Tak, że nie można w tej chwili zwalać winę na komary, ale na tych, którzy rozpylają na niebie właśnie tę bombę biologiczną. Słucham.

Barbara: Tak się zastanawiam – przecież oni też oddychają tym samym powietrzem. Dlaczego tak robią, ENKI?

ENKI: Jest pewna różnica, Barbaro. Taka, że ci oni, „wybrani” już mają odpowiednie leki, szczepionki przeciwko tej bombie biologicznej i ta grupa ma się dobrze, a wyginąć mają ci, którzy są na Ziemi niepotrzebni. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Witaj ENKI. Na świecie ostatnio jest tyle przemocy i aktów terroru. Tak się zastanawiam czy ci, co to robią nie są czasem potomkami przybyłych ze zniszczonej Planety Maldek? Czy jestem w błędzie? Marcel.

ENKI: Witaj Marcelu. Nie tylko, bo oczywiście, że odzywa się ten zew wojny, niszczenia tych, którzy byli na tej Planecie Maldek, ale ilu jest teraz potomków tych istot, które zostawiły swoje nasienie tych z Maldek, a ilu to jeszcze naukowców, a to między innymi to, co jest przed chwilą mówione – to rozpylanie na niebie. I to ma wszechstronne negatywne działanie – na umysły ludzkie też. Czy nie widzicie, ile w tej chwili jest złości, agresji, nienawiści? I to się potęguje, potęguje każdego jednego dnia. Widzicie, bo to prawie dotyka każdego jednego z Was, bo przecież tym samym powietrzem wszyscy oddychacie. Dlatego co z Maldeka, to z Maldeka, ale co czynią ci możnowładcy, to jest druga sprawa. To jest to właśnie doprowadzenie do zdziesiątkowania populacji ludzkiej. Słucham.

Barbara: Dziękuję. Mój syn w przyszły roku będzie szedł do pierwszej komunii świętej. Jest taki problem, że on nie lubi chodzić do kościoła i nudzi się w nim. (Zresztą ja też). A ja nie chcę go na siłę tam prowadzić. Jak teraz go przyzwyczaić, przystosować, aby chodził do kościoła?

ENKI: Tak, sesja osobista, to wtedy sobie porozmawiamy. Faktycznie – nie odpowiem. Słucham.

Barbara: I jeszcze jedno pytanie od Marcela. W miesiącu lipcu, będąc wraz z kolegami w lesie na marszu Nordic Walking, dopadła nas potężna burza. Bardzo baliśmy się, ale poprosiłem o pomoc Boskie Energie i Ciebie, ENKI o pomoc w szczęśliwym przejściu. Serdecznie dziękuję Tobie i Boskim Energią za troskę i wysłuchanie moich próśb o ocalenie nas. Z wyrazami szacunku.  Marcel.

ENKI: Kto ma znak życia, Marcelu, to nawet najcięższa burza nie jest w stanie przeszkodzić, bo będzie dobrze. Słucham.

Barbara: Drogi ENKI, dziękuję Ci każdego dnia za Twą opiekę i wsparcie dla mnie i mojej rodziny. Chciałabym Ci również podziękować za opiekę i cierpliwość, jakimi obdarzasz naszą łączniczkę Lucynę. Na ostatniej sesji padły pod adresem Lucyny i Billa słowa, które wstrząsnęły mną bardzo i jest mi przykro. Drodzy mieszkańcy Chicago – macie Lucynę pod ręką, możliwość korzystania zarówno z sesji osobistych, czyli bezpośrednich rozmów z ENKI  jak i jej zdolności terapeutycznych – doceńcie to proszę. Ja, żeby się spotkać z Lucyną i porozmawiać z ENKI, muszę przebyć 1600 km z Londynu do Łodzi i robię to, bo jest to dla mnie ogromnie ważne. A dla Was? Pozdrawiam Cię ENKI bardzo serdecznie i do zobaczenia w Polsce. Iwona z Londynu.

ENKI: Słyszeliście. I to jest właśnie Jaskółka. Chcę i przylecę – i tak właśnie zrobi, jak Lucyna zajedzie do Łodzi. Przyleci, chociaż daleką drogę musi przebyć. Może być dla Was wzorem, przykładem do naśladowania. Jestem dumny z takiej właśnie Jaskółki. Słucham.

Ryszard: Drogi ENKI. Przesyłam pozdrowienia dla Ciebie i bardzo dziękuję za opiekę i zdrowie dla mnie i mojej rodziny. Mam pytanie. Islamiści już zadomowili się w Europie, dochodzi już do morderstw. Papież Franciszek dalej namawia kraje Europy, aby przyjmowali uchodźców. Jak należy to zrozumieć? Dziękuję. Maria.

ENKI: Franciszek jest też tylko człowiekiem, a że już za życia mówią święty – święty jest tylko Bóg i on też to powtarza. On jako człowiek też ma nóż na gardle. A kto stoi za przyjmowaniem Islamistów do Europy? Czy Tobie nie mówiłem już na ten temat? Bracia w wierze, to oni chcą w podzięce za przyjmowanie ich, za opiekę w czasie wojny teraz podziękować – zwłaszcza Polsce. To, że Polska się broni – bo i bronić się będzie, Franciszek nie mógł powiedzieć inaczej. To była bardzo krótka propozycja, nie rozwodził się przecież długo. Islamiści, uchodźcy – no cóż… Istoty ludzkie – obudźcie się z tego letargu. Jacy uchodźcy? Przecież to jest wyszkolone wojsko, które ma ruszyć na Rosję. Musimy mocno teraz pilnować i gasić te zapały wojenne, bo chcą, żeby doszło do tych starć pomiędzy Rosją, Chinami, Ameryką, Niemcami. Aż wrze wszystko. Tak, że ta „mądra” pani w Niemczech, ściągając te hordy Islamistów ściągnęła nie uchodźców, ale żołnierzy, którzy to mają przejść do Rosji przez Polskę. Czy trzeba więcej tłumaczyć? Każdy ma rozum i rozumie, co to może znaczyć przejście takich żołnierzy, żołnierzy przez Polskę. Słucham.

Barbara: To zastanawiające ENKI, że Franciszek będąc w Polsce, zachęcał do przyjmowania Islamistów do Polski. Było duże zażenowanie. Ludzie, ludzie nie wiedzieli jak to rozumieć. Co miał na myśli?

ENKI: To co mówię, bo ci niby Islamiści, też mają rozumy i kiedy doszłoby do tego, a dojść raczej nie powinno, to kiedy pewną grupę Polska by przyjęła, to wszystko by się rozeszło, że to jest przyjazny kraj – nie darzy nienawiścią Islamistów, bo kiedy dalej będzie szło w zaparte, to przecież ci ludzie są bezwzględni i będą zabijać ile się da, kogo się da. I dlatego taką wzmiankę właśnie zrobił ku przestrodze albo po to, żeby zabezpieczyć Polskę. Słucham.

Barbara: Witaj Opiekunie Ziemi. Proszę o odpowiedź na moje dwa pytania. Drugiego sierpnia pojawiła się informacja o możliwym ataku Rosji na Polskę. Czy to jest realne zagrożenie? Rafał.

ENKI: Czy możesz coś mądrzejszego od Rafała przeczytać?

Barbara: Postaram się. W Starym Testamencie u Mojżesza jest mowa o Święcie Trąb i wzmianka, że przyjście ponowne Jezusa na Ziemię nastąpi w czasie tego święta. Apokalipsa Jana także mówi o trąbach, że w  dzień Pański zatrąbią trąby. Czy możesz wyjaśnić, Opiekunie Ziemi, o co chodzi z tym świętem, z tymi trąbami? Nadmieniam, iż ziemskie autorytety biblijne podają, że jeszcze tego święta ponoć nie było. Rafał.

ENKI: No dobrze. Zacznijmy od Rosji. Nie ma takiej możliwości, żeby doszło do starcia pomiędzy Polską a Rosją. To byłoby bardzo ciekawe. Natomiast, gdyby Rafał uważnie czytał przekazy, to by się i doczytał, że Jezus jako Duch już jest na Ziemi i to przybył w roku 1914-tym. Objął to dowództwo duchowe na Ziemi. Teraz schodzą, a jakże – schodzą na Ziemię Wojska Anielskie. Czasami komuś uda się zobaczyć taki spadający ogień. Natomiast trąby anielskie już trąbią, tak naprawdę tymi wydarzeniami, które się dzieją na Ziemi. A jeśli już chcesz tak koniecznie wiedzieć, Rafale, kiedy – powinieneś zrozumieć, że Ja dat jako takich nie podaję, ale mniej więcej mogę określić, że pod koniec tego roku, bo przecież mówiłem wyraźnie, że rok 2016-ty będzie trudnym, ciężkim rokiem. Te Trąby Anielskie zatrąbią pod koniec tego roku, gdzie wydarzenia będą bardzo ciężkie. Słucham dalej.

Barbara: Nie będę zadawać pytania, bo akurat ktoś zapytał o znaczenie słów papieża Franciszka w sprawie obowiązku przyjmowania, udzielania pomocy dla uchodźców, więc pytanie drugie od Krzysztofa. Mój siostrzeniec zapadł przed dwoma tygodniami na jakąś paskudną chorobę, której nazwy nawet nie potrafię przytoczyć. Czy ta choroba pozostawi jakiś trwały ślad na jego zdrowiu? Drogi ENKI, a może mógłbyś mu jakoś pomóc? Z serca dziękuję za Twoją obecność w moim życiu i po cichu przepraszam za chwile słabości, których wciąż mi nie brak. Przyrzekam poprawę. Krzysztof.

ENKI: Krzysztofie, a w jaki to mam niby sposób pomóc temu choremu człowiekowi, jak mam tylko twoje słowa? A gdzie jest zdjęcie? Przecież Ja jestem tylko Duchem i muszę się na czymś wspierać, a tu nic, suche słowa – ENKI pomóż mi – i to wszystko, więc potrzebuję trochę więcej danych, żebym mógł pomóc. Są ludzie, którym pomagam. Ci ludzie przychodzą, proszą, pokazują zdjęcia. Wtedy mam Energię danego kogoś, komu mam pomóc. A tutaj co? Nic, więc pomyśl nad tym Krzysztofie. Słucham.

Barbara: Drogi ENKI. Trafiłem w Internecie na stronę Illuminati. Wieszczą oni tam swoją nową religię, nawet jest spisany ich Pierwszy Testament. Przeczytałem tę książkę. Podkreślają, że chcą dobra ludzkości, nie są wyznawcami Szatana i ci, którzy to robią są fałszywymi Illuminati. Dziękuję. Tomasz z Anglii.

ENKI: Iluminaci i dobro. Śmieszne. Oni chcą dobra dla ludzkości… Przecież nikt więcej, nikt inny jak Iluminaci robią to zamieszanie na Ziemi. I to się nazywa dobrem? Pierwsze słyszę. Nie ma innej Biblii jak ta, która już została spisana, a że ta Biblia wiele razy została zmieniona, no cóż, to już jest wymysł. Słucham.

Barbara: Czy New World Order (Nowy Porządek Świata), o którym już otwarcie się mówi, zostanie wprowadzony, czy to się podoba ludziom czy nie? Dziękuję. Tomasz.

ENKI: Trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, Tomaszu na ten nowy porządek. Robienie tego nowego porządku zaczyna się bardzo boleśnie. To w większości widzicie co się dzieje – i ze strony Matki Natury, i ze strony samych ludzi, a nowy porządek jak najbardziej będzie, ale tak jak powiedział sam Bóg Ojciec – tysiąc lat i nikt, nic tego nie zmieni. Słucham.

Barbara: Dalej Tomasz. Czy Biblia Kolibrin, spisana przez Egipcjan i Celtów jest ważnym, wartym uwagi źródłem wiedzy? Jak ma się to do oficjalnych ksiąg większych religii świata? Dziękuję.

ENKI: Jedyna Biblia, która została spisana przez uczniów Jezusa jest tą najważniejszą. Wszystko inne, co jest dodatkowo spisywane, to spisywali to ludzie. Z różnych pobudek to czynili, więc nie róbcie sobie tak zwanego siana z mózgu i trzymajcie się tego, co przekazał Jezus. Słucham.

Barbara: Za osiem tygodni urodzi mi się drugi syn. Ja i moja dziewczyna, to jest jej pierwsze dziecko, jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu. Czy dusza, która czeka na zejście do naszej rodziny ma pewne zalecenia? Dziękuję ENKI za Twój czas i Twoje odpowiedzi. Tomasz z Anglii.

ENKI: Oj Tomaszu, Tomaszu. I tutaj kazałbym Ci przeczytać, jako naukę, wszystkie po kolei sesje, a jest ich trochę. A skąd Ja mogę wiedzieć jaki to Duch wybrał sobie? To już zależy od samego Ducha, nie ode Mnie, od Nas. Jaki Duch wybierze – takie będzie dziecko. To przecież nawet gdyby dobry Duch to wybrał, czyli przeznaczenie tego Ducha, to przecież przeznaczenie jest ruchome i można je zmieniać. Po to przecież Tomasz, tyle rad już dostałeś, żeby umieć takim dzieckiem pokierować i to właśnie będziesz czynił. Słucham.

Barbara: Drogi Przyjacielu ENKI, bardzo dziękuję za wsparcie w tych trudnych dla mnie chwilach. Przepraszam za męczenie Cię moimi prośbami o pomoc. Przecież pamiętam, że mi ją obiecałeś. Ale chwile, kiedy mogę się zwracać do Stwórcy lub Ciebie napawają nadzieją. Pełna wiary Anna.

ENKI: To i dobrze Anno. Tak trzymaj, bo tą Najważniejszą Istotą, która prowadzi jest właśnie Bóg, a My podlegli Jemu jesteśmy tylko Pośrednikami w tym kontakcie, więc tak właśnie trzymaj Anno. Słucham.

Barbara. Dalej Anna. Dziękuję bardzo Mardukowi za pomoc przy zakładaniu ogrodu. Nie podołałabym takiemu trudowi bez jego pomocy. Choć teraz niestety brakuje czasu na pielęgnację ogrodu, to i tak jest piękny, a Energia jaka w nim panuje sprawia, że nie chcę się z niego wychodzić. Piękne dzięki Marduku. Anna.

ENKI: Przecież ten dar, Anno, otrzymałaś – ogrody. Czyż nie pamiętasz Anno, kiedy to rozmawialiśmy, żebyś się tym też zajęła, że jest to twój dar i z tym darem przyszłaś na Ziemię? Pomoc Matce Naturze, pielęgnacja ogrodów – przecież to masz już w swym sercu, w swojej duszy i tak trzymaj. Słucham.

Barbara: Witam Cię Kochany ENKI. Zdarza mi się czasem słyszeć głosy w głowie. Są to różne informacje. A czasem  zdarza się, że we śnie ktoś też mi coś przekazuje. Podam jeden przykład. Usłyszałam – świat to teatr, w którym grają mistrzowie… Tych przekazywanych informacji jest więcej. Czy mógłbyś odpowiedzieć mi, czy dawać wiarę tego typu informacjom? Czy może być tak, że są one błędne? Joanna z Irlandii.

ENKI: Sny, wizje, podszepty, to też trzeba trochę przepuścić przez sito, bo czasami sen jest odzwierciedleniem dnia, przeżycia jakie miałaś. W większości to są takie sny, wizje, które niczego nie wnoszą. Istoty Duchowe, które mają przekazać coś ważnego, znajdują na to czas i miejsce, żeby to uczynić. Nie wszystko jest za sprawą Istot Duchowych. Słucham.

Barbara: Drogi ENKI, czy jest sposób, aby usunąć aluminium z organizmu? Dziękuję i pozdrawiam. Piotr z Wrocławia.

ENKI: Musiałbyś wyjechać dokądś na bezludną wyspę na Pacyfiku. Może nie całkiem bezludną, ale gdzieś, gdzie nie ma przemysłu, gdzie w miarę jest czyste powietrze, bo w obecnej chwili to raczej jest niemożliwe, bo aluminium masz we wszystkim – w powietrzu, w wodzie, w pożywieniu. Staraj się tylko o to, żeby w miarę zdrowo się odżywiać i to już wystarczy, na razie. Słucham.

Barbara: Panie Nasz ENKI, nie jestem po teologii, dlatego bardzo proszę o wyprostowanie mojego myślenia. W modlitwie Ojcze Nasz wypowiadamy słowa: „ Nie wódź nas na pokuszenie” – do złego, do grzechu. Uważam te słowa za obrażające Naszego Boga Ojca. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Henryk.

ENKI: Bóg nie wodzi Was na pokuszenie. Bóg Ojciec dał Wam rozum i wolną wolę i Bóg jest w stanie pokazać dobro i zło. A co Ty wybierzesz, to już zależy od twojej woli i rozumu. Dlatego padły właśnie takie słowa – „Nie wódź nas na pokuszenie”. Dlatego jeszcze raz powtarzam – to nie Bóg, to sami ludzie idą na to pokuszenie, a Bóg tylko cierpliwie czeka, aż zrozumiecie te słowa co to miało znaczyć. Słucham.

Barbara: Dalej Henryk. Często czytamy lub słyszymy włożone w usta Pana Boga Miłości Bezwarunkowej słowa: „Przeklinam ciebie, na brzuchu będziesz pełzał, proch będziesz jadł.  Wprowadzam nienawiść pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo człowieka. Ty zmiażdżysz mu piętę a on zmiażdży ci głowę”. I inne podobne – „niech będą przeklęci”. Bardzo dziękuję. Henryk.

ENKI: Apokalipsa, Henryku. To tak naprawdę też było już komentowane, słowa dodane do Biblii. Tu jest mowa o Szatanie, który to niby wodzi na pokuszenie całą populację ludzką. Jeszcze raz powtarzam – to co się dzieje jest za sprawą ludzi. Po to Bóg wam dał rozum i wolną wolę, żeby rozgraniczyć i zobaczyć to zło. Kto ci każe wybierać zło? Teraz już jest na kogo zwalić winę – to Szatan, to Szatan wszystkiemu jest winien. A Ja się pytam – a rozum to Wy posiadacie? No, posiadacie, a kapłani do tego zrobili „piękny” dopisek, czyli tu mowa jest właśnie o Szatanie, bo dobrze – zniszczycie Szatana, w taki czy w inny sposób będzie zdeptany, ale wasza wolna wola będzie taka sama jaka jest do tej pory. To pytam się – na kogo potem się winę zwali, komu się głowę ukręci? Czy może Mi ktoś na to odpowiedzieć? Słucham.

Barbara: Drogi ENKI, chciałem się zapytać o mojego Opiekuna Duchowego, który się pojawił u mnie, bo teraz tylko daje o sobie znać tylko w nocy o godzinie 3:00. Czy to jest ten drugi, który się pojawia, czyli Przewodnik? I jak mam się zwracać do niego? Czy ma jakieś imię ten Opiekun? Pozdrawiam. Damian.

ENKI: Damianie, gdybyś miał nawet dziesięciu Opiekunów, to i tak Ci będzie mało, bo ciągle będziesz szukał wskazówek. Opiekun i Przewodnik, to jest ten sam Duch. Nie drugi – ten sam. I nie wymyślaj. Daj się prowadzić właśnie jednemu Przewodnikowi. Damianie, zejdź na Ziemię. Słucham.

Barbara: Jak przywrócić całkowity balans fizyczny i energetyczny, po przejściu poważnego zapalenia zatok i oskrzeli z utratą apetytu i energii? Czy dalej stosować parówki, aby całkowicie zlikwidować jeszcze tworzący się śluz? I jak po tym oczyścić i uodpornić organizm przed nadchodzącą zimą? Teresa z Chicago.

ENKI: Oczywiście, że parówki, ziołowe parówki. Organizm długo potrafi się regenerować – tydzień, dwa, miesiąc, trzeba i trzy miesiące. Tylko na jedno zwróć uwagę – trzeba robić inhalację po takich parówkach i wieczorem nie wolno Tobie wychodzić z domu. Parówka, inhalacja i do łóżka. Tak długo będziesz to robić, aż całkowicie zatoki się oczyszczą – bodaj by to miało trwać trzy miesiące. Słucham.

Barbara: Czy dobrze rozumiem obecne zmiany na Ziemi, że naszą uwagę powinniśmy całkowicie skupić na naszym wnętrzu i kreować rzeczywistość według naszych własnych potrzeb i oczekiwań, wbrew zewnętrznemu chaosowi, który jest celowo tworzony? Pytam o to, ponieważ mimo tej świadomości cały czas odczuwam jakieś wewnętrzne oczekiwanie, że coś się wydarzy w naszej fizycznej rzeczywistości, co przyniesie ludziom spokojniejsze życie, a nie tylko ciągłą walkę o przetrwanie. A może powinnam już odpuścić sobie te mrzonki i skupić się na świadomym kreowaniu wibracji mojej wymarzonej rzeczywistości? Barbara.

ENKI: Kreuj Barbaro, kreuj tę nową rzeczywistość. Nie mogę Ci obiecać, że to się zmieni, zmieni się wtedy, kiedy Ty będziesz tego chciała. Trochę czasu jeszcze potrzeba, ale to takie pozytywne tworzenie to wszystko przyśpieszy, tą twoją wymarzoną rzeczywistość. Słucham.

Barbara: Często rozmawiamy, ENKI, między sobą i jest faktycznie jakieś takie oczekiwanie we wszystkich ludziach, bo to jest pytanie, które reprezentuje wiele rozmów nawet osób, które przychodzą na spotkanie. Każdy mówi – czuję, że coś się wydarzy, coś się wydarzy. Czy to nie jest coś takiego co odciąga uwagę od skupienia nad tym pozytywnym naszym myśleniu? Czy takie rozmowy, że coś złego może się wydarzyć, czy to nie zaniża wibracji? Jak to rozumieć?

ENKI: Zaniża taką wibrację mówiąc to – czuję, że coś się wydarzy. To, że czujecie, bo to coś wydarzyć się musi. A czy nie lepiej byłoby tak zamienić to słowo – „coś się złego wydarzy” – na inne słowa, na pozytywne słowa – „będzie dobrze, czuję, że sukces na Ziemi jest już blisko”. I wtedy rzeczywiście powstaną inne wibracje, takie, o które właśnie chodzi, bo Wy na razie kreujecie te złe wibracje, te złe myśli, bo strach coś takiego tworzy. Ale mówić sobie można, a Wy i tak swoje. Strach goni strach, więc małymi krokami, ale spróbujcie wprowadzać te pozytywne wibracje w swoim życiu i otoczeniu w jakim żyjecie. Słucham.

Barbara: Jeszcze chciałam zapytać o hipnozę. Jaka jest Twoja opinia ENKI, na temat stosowania hipnozy w sprawie pomocy w przeprogramowaniu rozmaitych lęków, nałogów w życiu ludzi, którzy sobie sami z tym nie radzą, nie potrafią sami tego zrobić?

ENKI: Hipnoza, czy regresja jest dobrą metodą, ale pod warunkiem, że czyni to specjalista, dobry specjalista, bo byle jaki hipnoterapeuta może tylko i wyłącznie zaszkodzić a nie pomóc. Hipnozą można wprowadzić inny sposób myślenia, inaczej zaprogramować danego człowieka. Tylko raz jeszcze powtarzam – to ma być dobry fachowiec, dobry specjalista. Trzymajcie się z daleka od byle jakiego partacza. Słucham.

Barbara: Drogi ENKI, to wszystkie pytania. Z ogromną wdzięcznością chcemy podziękować za wszystko co robisz dla nas. Za to, co Lucyna robi. Chcę to głośno powiedzieć, że wiele wysiłku czyni się w Chicago, żeby nas skłócić ze sobą, ale to się nikomu nie uda. W każdym razie to co robi Lucyna dzięki Tobie, to tę Energię Twoją odczuwamy za każdym razem, nawet jak chodzimy sobie z Ryszardem na terapię dla utrzymania zdrowia, za pomoc dla naszych rodzin, odczuwalną pomoc w naszym życiu – z całego serca ogromnie dziękujemy. I proszę, bądź z nami. Dziękujemy.

ENKI: To zamierzam właśnie robić, być z Wami pomimo tych wszystkich kłód jakie nam ludzie kładą pod nogi. Zamierzam być i będę. Ja też dziękuję za możliwość dzisiejszej rozmowy. Dziękuję Ja, ENKI.

UWAGA! W najbliższych dniach ukaże się Sesja Specjalna Pana ENKI, do przeczytania której zachęcamy.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com