Sesja 251


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 251

Łódź, dnia 25-go września 2016-go roku

.

Istota Duchowa – Opiekun Ziemi ENKI – za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na zadane pytania.

.

ENKI: Ja, ENKI, witam dnia teraźniejszego Was tutaj na tym spotkaniu, a mamy jeszcze wrzesień dnia dwudziestego.

Małgorzata: Piątego.

ENKI: Zawsze byłem kiepski z matematyki. Okazuje się, że jest dwudziesty piąty dzisiaj. Postaram się Ja, ENKI odpowiedzieć na wasze pytania, ale jeśli pytania będą się powtarzać, to proszę Was wykorzystajcie już aktualną odpowiedź wcześniejszą. Chcemy wszyscy, żeby ta sesja przebiegła spokojnie, sprawnie a Medium, żeby wytrzymało, bo żebym mógł z Wami rozmawiać muszę się podłączyć do jej energii – taki jest wymóg. Nie można inaczej. Więc teraz już poproszę o pierwsze pytanie.

Małgorzata: Witamy Cię Panie, witamy Cię bardzo serdecznie w większym gronie niż zazwyczaj. Widzisz naszą wielką radość po takiej długiej niemożliwości rozmawiania z Tobą. Bardzo się wszyscy cieszymy, że możemy gościć tu Lucynę i Billa, a nade wszystko cieszymy się, że jesteś tutaj razem z nami. Bardzo, bardzo dziękujemy za to. I czytam teraz pierwsze pytanie od Jacka. Witam Cię Opiekunie Duchowy ENKI. Dobrze, że zawitałeś kolejny raz do Łodzi. Po długiej przerwie znowu się można spotkać w większym gronie. Pytanie mam o ogniwa fotowoltaiczne i kolektory słoneczne. Czy warto jest inwestować w te źródła energii? Jest też dofinansowanie do tych paneli. Jacek.

ENKI: Z moim przebywaniem tutaj, Małgorzato, to problemów nie ma, bo Ja w jednej sekundzie zawezwany jestem. A też lubię sobie odpocząć w tej piramidzie, która jest na ogrodzie. A z taką czułością ona jest tutaj dopieszczana. Pytasz o kolektory. Tak, to jest źródło energii przyszłości i tak będzie, co by zaoszczędzić na źródle energii, gdzie czerpie się to z bogactw Ziemi. Teraz będzie się czerpało ze Słońca. Ale jest pewne, bo rząd polski żyje w tej chwili w takim bałaganie i tylko dla siebie, że nie pozwoli, nie da zezwolenia. Teraz jeszcze musi minąć ten najgorszy rok szesnasty i siedemnasty rok. Wtedy dopiero będą ludzie mogli rozwijać skrzydła i pokazywać  swoje talenty. W obecnej sytuacji nie pozwolą, nie pozwolą Tobie wypłynąć. Słucham.

Małgorzata: Pytanie od Zofii z Wrocławia. W Polskim sejmie posłowie wraz z Episkopatem szykują piekło polskim kobietom, chodzi o aborcje. Przecież one nie robią tego dla przyjemności tylko dlatego, że niejednokrotnie nie mają wyjścia. Czyż nie lepiej było by wprowadzić rzetelną edukację seksualną i antykoncepcję? – a wtedy nie byłoby niechcianych ciąż. Jak się to skończy, Drogi ENKI? Zofia z Wrocławia.

ENKI: Witam Cię Zofio. Dawno żeśmy się nie słyszeli, nie widzieli. Jest to problem bardzo skomplikowany i dopóki, to już powiem otwarcie, dopóki Kościół będzie mieszał się do rządzenia i do innych spraw, to niestety – tak już chwilowo pozostanie, że kobiety po usunięciu ciąży mogą być nawet zamykane w więzieniu, bo będzie to podciągnięte jako morderstwo. Tyle „dobrego” na dzień dzisiejszy zrobił właśnie Kościół i trzeba po kryjomu pewne rzeczy robić, bo nie można inaczej. Słucham dalej.

Małgorzata: Jeszcze dalsza część, chociaż od innej osoby. Pytanie dotyczące aborcji również. Jak odbierana jest aborcja w Świecie Duchowym? Jaka Energia towarzyszy temu procesowi? Joanna z Warszawy.

ENKI: I tutaj to pytanie, odpowiedź raczej na to pytanie, mogło by być bardzo długie. Dużo by nam to czasu zajęło. Joanno, niejednokrotnie, kiedy dochodzi do aborcji to dlatego, że Duch zrezygnował z danej rodziny, z danej matki a nie znalazł się nikt kto by zastąpił, kto by przejął to rozwijające się dziecko. Ale tak jak mówię – temat rozległy, temat jak rzeka, więc przecież się spotkamy i jeszcze ponownie to pytanie możesz zadać. Słucham dalej.

Małgorzata: Drogi Mistrzu i Nauczycielu, dzisiaj mija rocznica śmierci Jana Pawła Pierwszego. Czy jego śmierć była naturalna, czy ktoś ją spowodował? Janusz.

ENKI: To co – wkładamy kij w mrowisko? Dosyć długo było planowane, żeby właśnie ten Papież Jan Paweł umarł niby śmiercią „naturalną”, a nie naturalną. Nie został otruty, tego nie zrobili, ale pozwolili mu cierpieć, bardzo cierpieć. Właściwie umarł z bólu. Ale nie mogę więcej mówić, bo mógłbym narazić nie Siebie, bo Kościół mi nic nie zrobi, ale Lucynie tak, więc mogę Tobie powiedzieć później co tak naprawdę robili, kiedy już była ta potrzeba „pomocy” Papieżowi. Słucham dalej.

Małgorzata: Po dokopaniu się do szczątków niektórych świętych, takich jak na przykład Święta Bernadetta Soubirous okazuje się, że pomimo upływu wielu lat ciało nie uległo rozkładowi. Jak to jest możliwe? Od Moniki pytanie.

ENKI: Ponoć – jak mówicie – dla Boga wszystko jest możliwe, każdy cud. Ale to więcej takich postaci jest, które nie ulegają rozkładowi. Albo są takie postacie, które za życia naraziły się właśnie religii i wtedy gdy odkopiesz, to te szczątki, czy nawet świeże zwłoki, są czarne pomimo, że za życia ta osoba była biała. Dlatego na takie bardzo skomplikowane pytania będę odpowiadał trochę wymijająco ze względu na bezpieczeństwo właśnie Medium, bo na razie religia, religia chrześcijańska ma dosyć długie jeszcze pazury, a oni są nam potrzebni tu za życia na Ziemi, bo martwi do niczego się nie przydadzą. Słucham dalej.

Małgorzata: Skąd Biblijny Józef syn Jakuba wiedział jak interpretować sny, na przykład Faraona? Czy można się tego nauczyć, czy jest to dar wrodzony? Od Moniki pytanie.

ENKI: Czy to jest dar wrodzony? Talenty albo dary, tak to można określić, każda właściwie istota ludzka, która schodzi na Ziemię dostaje pewne zlecenie, pewien dar. Nie można się tego nauczyć. Z tym trzeba na Ziemię przyjść. Nauczyć się, a owszem można, ale Ja bym to wtedy nazwał takich oszustami, bo to nie jest dar od Boga. Wtedy to jest tylko wyuczone. I strzeżcie się takich „jasnowidzących” albo takich „uzdrowicieli”, a namnożyło się teraz tego na Ziemi jak grzybów po deszczu. Słucham.

Małgorzata: Dlaczego od pewnego czasu obserwujemy Księżyc prawie w tym samym miejscu, zarówno we dnie jak i w nocy? Czym wytłumaczyć takie zjawisko? Czy to zmiana położenia Ziemi? Anna.

ENKI: Czy to na pewno Księżyc? Też trzeba się temu przyjrzeć. Przecież wokół Ziemi, zwłaszcza w tym czasie, aż roi się od statków kosmicznych i prawie wszystkie są otoczone taką aurą osłony, co by nie były widoczne z Ziemi. Ale są też tacy, którzy się po prostu ujawniają na zasadzie – „a spróbujcie nam coś zrobić”. Więc to nie jest tak do końca, że to jest Księżyc, który ulokował się właśnie, i w jednym miejscu, bo za tym Księżycem, niby Księżycem, jest ten prawdziwy Księżyc, który się przesuwa. Ale można także ten Księżyc prawdziwy zatrzymać na pewien czas po to, żeby ludziom pokazać – JESTEŚMY, JESTEŚMY wokół Ziemi i się przyglądamy, pomagamy. A istoty ludzkie mają zacząć myśleć. Słucham.

Małgorzata: Czasami, gdy chcę coś zrobić lub robię plany na przyszłość, to czuję taki wewnętrzny strach. Drogi ENKI, czy możesz powiedzieć jak odróżnić zwykły strach od ostrzeżenia intuicji? Dziękuję. Tomasz z Londynu.

ENKI: Tomaszu, pewnikiem się jeszcze dzisiaj spotkamy, bo masz na pewno więcej pytań. Bardzo łatwo (i to kieruję do nie tylko Tomasza, ale do wszystkich ludzi) – uczucie strachu przekazane przez intuicję można odebrać przez splot słoneczny. Wtedy pojawi się lekki ból albo ucisk i na to trzeba zwrócić uwagę. A intuicja wasza naprawdę podpowiada, podpowiada Wam wiele razy dziennie, tylko należało by się jej nauczyć słuchać, odbierać. Można i sercem, ale to już następny temat. Słucham.

Małgorzata: ENKI, powiedz czemu wiele ludzi odczuwa zmęczenie, brak koncentracji i nie nadąża za swymi obowiązkami? Czy jest to etap transformacji, czy testowania na nas broni, której fale zakłócają działanie naszych fal mózgowych? Dziękujemy. Katarzyna i Radosław.

ENKI: No to drogie moje dziatki, spójrzcie w niebo jak latają samoloty i jak „pięknie” rysują. Zdolni są, nieprawdaż? Niby to dla dobra ludzkości jest robione, tylko dlaczego – się pytam – ta ludzkość tak coraz to gorzej się czuje? Przecież rozpylają Wam truciznę, tak zwaną broń biologiczną. Jak można się po czymś takim dobrze czuć? Potem to wszystko jeszcze spada na ziemie, wchłaniają rośliny, Wy to wdychacie a potem jest takie pytanie do Mnie – dlaczego? Dlaczego nas trują? A no po to, żeby pewne ugrupowanie mogło zdziesiątkować populację ludzką. A tak naprawdę to na Ziemi już jest dużo, dużo ludzi, a jest zanotowane – żeby ludziom żyło się dostatnio i spokojnie to na Ziemi powinno być TYLKO pięćset milionów ludzi. Nie więcej. A co z resztą? Wiadomo, powoli, powoli przeniosą się do Świata Duchowego. Słucham dalej.

Małgorzata: Drogi ENKI, chciałbym zapytać o taka chorobę, która nazywa się Borelioza. Ludzie zarażają się nią poprzez ukąszenie kleszcza, najczęściej spacerując w lesie. Jak można wyleczyć się z tej choroby? Dziękuję. Maciej.

ENKI: Najlepiej by było nie chodzić do lasu. A jak tu nie chodzić jak to jest niby samo zdrowie. A nie jest, bo przecież opryski też spadają na ziemię. Na razie, na razie to na to zakażone środowisko jak i na ukąszenie przeróżnych owadów skuteczne szczepionki mają tylko ci, co są wybrani przez komputer do życia Ziemi. Reszta społeczeństwa niech sobie radzi sama. Niestety, niestety, jak się jest ukąszonym przez tego owada i czujesz, że to może być Borelioza, to szybko do medyka po szczepionkę póki jeszcze organizm nie został zakażony. Słucham.

Małgorzata: Opiekunie Ziemi ENKI, Lucyno i Billu. Z całego serca dziękuję za to, że znów możemy przywitać Was w Łodzi. Dziękuję Ci ENKI za opiekę i prowadzenie, i za energetyczne spotkania w poniedziałki w Łodzi. Halina. I pytanie od Haliny. Człowiek świadomie dokonuje wyboru i podejmuje indywidualne działania, które mogą doprowadzić go do wzniesienia, ale przecież ciało musi przygotować się do wyższych wibracji i zmienić. Czy nasze ciała teraz podlegają stopniowym zmianom fizycznym? Dziękuję Halina.

ENKI: Tak, powoli Halino, zaczęła się już transformacja, czyli zmiana ciał i świadomości. Mówię powoli, bo przecież My też się Wam przyglądamy i to przeobrażenie nie jest tak hurtem przeprowadzane. Tylko są wybierane poszczególne osoby, które wiadomo, że w pierwszej kolejności będą się zmieniać po to, żeby reszta społeczeństwa mogła zobaczyć tę zmianę. Musi być dokonane przekształcenie, bo bez tego nie ma co mówić o tym, żebyście Wy, istoty ludzkie, po tym tysiącletnim Oczyszczaniu mogli wejść w Nową Ziemię. Słucham.

Małgorzata: Czy w tych dniach zbliżających się zmian w dalszym ciągu przerabiamy nasze lekcje i programy przyjęte na nasze wcielenia, czy też zagęszczenie zdarzeń na Ziemi niesie dla nas zupełnie nowe lekcje? Czy też to co będzie się z nami działo jest jedną i tą samą ścieżką? Dziękuję. Halina.

ENKI: Można tak powiedzieć Halino, że zeszłaś z tej obszernej drogi, po której kroczy większość a  znalazłaś się na tej wąskiej ścieżce. Taka jest prawda, że duch, który sobie ustalił program tej lekcji życia musi ją przerabiać. Tylko, że ta lekcja może być zupełnie łagodna i przyjemna, i to od Ciebie będzie zależało, nie od Nas, ale od Ciebie jak ta lekcja będzie przebiegać. A te poniedziałki są Wam, uwierz Mi, bardzo, ale to bardzo potrzebne, bo czujecie się w takiej grupie jak rodzina. A rodzina to dobra komórka. I cieszę się, cieszę się, że takie spotkania są tutaj organizowane. Życzyłbym sobie  tak po cichu, co by w mieście Chicago mogły być organizowane takie szczere spotkania. Przykro mi – czegoś takiego nie ma. Słucham dalej.

Małgorzata: Szanowny ENKI, dziękuję za możliwość uczestniczenia w dzisiejszym spotkaniu. Jestem z Wami po raz pierwszy i jest to dla mnie ogromny zaszczyt, wyróżnienie i jeden z najważniejszych dni w moim życiu. Jeśli mogę o to poprosić, otocz opieką mnie i moją rodzinę. Dziękuję za wszystko co mam, bo nigdy wcześniej nie miałam więcej. Dagmara Jeż z Łodzi.

ENKI: Największym szczęściem, Dagmaro, jest wiara, prawdziwa, szczera wiara. Nie ta wyuczona, nie ta nakazana przez Kościół, ale taka, którą masz w sercu. Bo jak masz tę szczerą wiarę, to jest w Tobie miłość, miłość do drugiego człowieka. I o to właśnie zabiegamy, i o to właśnie walczymy, żeby to zaszczepić ludziom na całym świecie. To będzie, to będzie, ale na razie czeka Nas ciężka praca. Słucham dalej.

Małgorzata: Witaj Przyjacielu i Nauczycielu ENKI. Od trzech miesięcy mam przywilej pracować z KSIEGĄ WIEDZY, która skupia wcześniej objawione Święte Księgi: Ewangelia, Tora, Psałterz, Religie Dalekiego Wschodu i Koran, i w sposób naukowy wiele tłumaczy. Twoje i Marduka przekazy, za pośrednictwem Lucynki, są w tej Księdze szczegółowo wyjaśnione. W jednym z wielu przesłań dla KSIĘGI WIEDZY Istota Duchowa przedstawiała się jako Najwznioślejszy Duch i poinformowała, że była Ona tym, kto za czasów Herkulesa zapalił boską pochodnię wiedzy, a jego imię to PALERON. Bardzo proszę o komentarz. Grażyna z Karczewa.

ENKI: Wolałbym, Grażyno, obszernie na to pytanie odpowiedzieć na sesji osobistej. Nie dlatego, że to są, że to dotyczy tych Ksiąg, ale odpowiedź może być dosyć długa. A Ja jestem po prostu Opiekunem Ziemi – ENKI, i wolałbym, żeby Mnie tak traktowano. Nie jak kogoś bardzo wielkiego, równego Bogu, bo nie o to chodzi. Ludzie mają odnosić się do Mnie, do Boga z szacunkiem a nie ze strachem. Więc Grażyno, pozostanie Ci nic innego jak szerzyć tę wiedzę, namawiać ludzi do studiowania, bo rzeczywiście tam są zanotowane bardzo, bardzo ważne słowa, które mogą być kluczem do ludzkich serc. Słucham dalej.

Małgorzata: Czym była „Woda Życia” i „Chleb Życia”, o których mowa jest w „Zaginionej Księdze ENKI”? Dziękuję Halina.

ENKI: Czym mogło być, Halino? Pokarmem, pokarmem duchowym, którym ludzie byli karmieni od zarania ludzkości. Nawet ta wcześniejsza Cywilizacji, jaka była na Ziemi. Zawsze ludzie szukali, szukali szczęścia, tego eliksiru, tej  „Wody Życia”, wody szczęścia. To możesz dostać kiedy twa wiara jest wielka od Boga. To On rozdaje „Chleb” i „Wodę Życia”. Słucham dalej.

Małgorzata: Pytanie od Barbary. Drogi ENKI, w jaki sposób możemy porozumiewać się ze swoim Aniołem Stróżem, jeśli nie czujemy jego obecności?

ENKI: A wiesz Barbaro, że to ciekawe, co by to było gdyby tak Opiekunowie ukazywali się ludziom przy obecnym stanie świadomości ludzkiej. Wiesz, ilu byłoby przerażonych, ilu by ludzi dostało zawału serca ze strachu? Bo tego właśnie nauczyła Was religia, bać się – strachu, bać się Boga, bać się Jego kary. Ciągle się bać, bać i bać. Dlatego to też na dzień dzisiejszy Anioła Stróża spokojnie można odebrać słuchając uważnie tych pierwszych podszeptów, jakie pojawiają się w głowie albo w sercu. Ale na razie, to jeszcze tak fizycznie Istoty Duchowe nie będą się Wam pokazywać. Słucham dalej.

Małgorzata: Jak będąc jeszcze na Ziemi możemy sprawdzić, czy dobrze odrabiamy swoją lekcję? Pytanie również od Barbary.

ENKI: Barbaro, a na to pytanie odpowiedź sobie sama swoim zachowaniem – jaka jestem, jak mnie postrzegają ludzie, jak mnie postrzegają najbliżsi. I to będzie ta odpowiedź twoja na to pytanie, jak odrabiasz swoją zadaną lekcję będąc tu na Ziemi. Słucham dalej.

Małgorzata: Jak długo trzeba pić wodę ze złotem, aby ciału przywrócić równowagę i zdrowie? Czy należy jednocześnie zażywać dodatkowe suplementy, witaminy, kolagen? Dziękuję. Halina.

ENKI: Zarówno wodę, złotą wodę, to sami sobie możecie zrobić. Taką wodę jak i kolagen prawie całe życie, bo z upływem lat w organizmie ubywa zarówno kolagenu jak i tego suplementu złota. Więc nie jest to takie trudne do wykonania pić codziennie wodę złotą i sobie uwarzyć właśnie tego kolagenu, albo gotowy kupić. To zależy. Słucham.

Małgorzata: Na czym polega różnica modlitwy przy pomocy różańca w religii katolickiej i Islamie? Dziękuję. Grażyna z Karczewa.

ENKI: Wiesz co to są Mantry, Grażyno? Na pewno większość wie, a że Kościół to trochę ubrał w inne ubranko, więc macie różaniec. Ale tak dokładnie przesłuchajcie tę modlitwę, jaki ona ma sens. I niczym się nie różni Mantra od odmawiania różańca. Słucham.

Małgorzata: Jeśli zostanie się dawcą szpiku, w jaki sposób można szybciej i lepiej się zregenerować? Bożena z Wrocławia.

ENKI: Dawca, Bożeno, ma ten plus albo ten przywilej, ten dar, że pomagasz drugiemu człowiekowi ratując jemu życie. Bo nie oszukujmy się, zdrowy szpik kostny od zdrowego człowieka może ratować życie i organizm bardzo szybko się odbudowuje. Nie trzeba długo na to czekać. W przeciągu dwudziestu czterech godzin już masz zregenerowany szpik kostny. Słucham.

Małgorzata: Witaj ENKI. Trudno mi wyrazić słowami jak bardzo się cieszę, że mogę wziąć udział w tej sesji i być tutaj z Wami w Łodzi. To wielka radość, ale też zaszczyt móc rozmawiać z tak Potężnym Duchem jakim Jesteś. Moje pytanie: czy w najbliższym czasie będzie możliwa uprawa konopi przemysłowych na szeroką skalę? Mogły by być one wykorzystane w wielu dziedzinach – budownictwie, przemyśle odzieżowym czy też jako opał i nie było by potrzeby wycinania drzew. Iwona z Londynu.

ENKI: Dalej powtarzam, jestem tylko Opiekunem Ziemi ENKI a nie Wielkim Duchem. Już przywykłem do tego obowiązku kontaktowania się z Wami. Mówisz o konopiach indyjskich, czyli prosto mówiąc o tej marihuanie. Jasne, że jest to produkt wszechobecny i potrzebny byłby nie tylko w lecznictwie, ale i w różnych dziedzinach życia. Ale powiedz to tym, którzy zajmują się handlem konopi nielegalnie. Powiedz im, jak cudownym jest środkiem kiedy oni zbijają na tym ogromny majątek. Ale co mogę powiedzieć, to mogę – nie zniszczą marihuany, czyli konopi indyjskich, bo nie da się tego zniszczyć. To już jest darem od samego Boga i będzie obecna w życiu ludzi. I konopie indyjskie będą też leczyć ludzi, ale jeszcze troszkę, jeszcze troszkę trzeba będzie się wziąć za ten przemysł przemytniczy i handlujący zdrowiem ludzi. Słucham.

Małgorzata: Gdzie wcielają się dusze, które nie mają prawa powrotu na Ziemię? Barbara z Łodzi.

ENKI: Jakiś czas egzystują w Świecie Przejściowym. Wy albo Kościół nazywa to Czyśćcem. A potem jest jeszcze możliwość, ale już nie powrotu na Ziemię. Jest szykowana Planeta, która dopiero co niedawno została niby odkryta, niedaleko Ziemi w sumie. I tam będą się rodzić istoty ludzkie, czyli będzie stworzona coś na podobieństwo drugiej Ziemi. Tylko na zasadzie, że tam dopiero będzie można się rozwijać i widzieć przeżyte swoje błędy tu na Ziemi. To, czego dzisiaj istoty ludzkie nie widzą, bo przy każdym zejściu program z poprzedniego życia jest zamazywany. Dlatego to tak dużo ludzi nie wierzy w reinkarnację. Słucham.

Małgorzata: Kochany ENKI, bardzo dziękuję za Twoją cierpliwość i obecność w naszym ludzkim życiu, a przede wszystkim za obecność tu w Łodzi wśród wielu z nas. Mam jedno pytanie do Ciebie, gdyż widzę, że jest tu dużo ludzi i spraw. Zatem, czy sprawa jaka będzie się odbywać za kila dni w sądzie mojej córki Magdaleny z ZUS-em, będzie dla niej i dla mnie korzystna? Czy sąd przychyli się do ZUS-u i przegramy? Beata Szmit.

ENKI: Och, jedziecie w „paszczę lwa”. ZUS, organizacja wielka, ale jeszcze większa nieuczciwość. Postaram się nie osobiście, ale postaram się kogoś tam wysłać do pomocy, co by łagodnie na tej sprawie potraktowani byliście. O sprawiedliwości marzycie… No cóż, jeszcze trochę, jeszcze trochę zamiatania, oczyszczania i będzie to sprawiedliwe traktowanie ludzi. Słucham.

Małgorzata: Na stronie internetowej Lucyna Łobos zaprasza do podsumowania własnego życia. Brzmi to dość groźnie. Czy mamy się obawiać? Barbara z Łodzi. http://misjafaraon.com/

ENKI: I tak i nie Barbaro. Podsumowanie życia powinno się robić każdego dnia. Każdy – jak dzień dany przeżyłam czy przeżyłem. Nie ma się czego obawiać, bo jeśli twoje postępowanie jest słuszne i podoba się zwłaszcza naszemu Wielkiemu Ojcu, to nie ma się czego obawiać. Niech się obawiają ci, którzy pomimo ostrzeżeń, pouczeń dalej z ignorancją, z nienawiścią podchodzą do Świata Duchowego, a zwłaszcza do Boga. Niech się obawiają, wtedy to może zabrzmieć groźnie. Słucham.

Małgorzata: Czy połączenie medytowania z piciem wody ze złotem i stosowaniem Cylindrów Faraona, przyspiesza pozytywne dla organizmu procesy, czy też ma większe znaczenie dla rozwoju duchowego? Dziękuję. Halina.

ENKI: Można to wszystko razem połączyć, ale po co? Przy medytacji wystarczą Cylindry Faraona, bo takie też stosował sam faraon, dokładnie ten młody faraon Tutenhammon, bo to od niego się te cylindry zaczęły. Ale po co zaraz do tego dołączać picie wody? Wodę złotą możesz sobie wypić na czczo z samego rana, bo przy medytacji to przecież rozprasza twoją uwagę. Pomyśl nad tym Halino. Słucham.

Małgorzata: Często miewam sny, w których odwiedzam nowe miejsca, widzę nieznajomych ludzi, błądzę i szukam wyjścia. Jednak kiedy chcę tam coś wykonać, moje oczy są jakby oślepione ostrym światłem. Ledwo mogę je otworzyć, żeby coś zobaczyć. Czy nie jestem jeszcze gotowa do jakichś zadań, że nie mogę zobaczyć tego, co wydaje mi się ważne? Dziękuję. Katarzyna.

ENKI: Ważne Katarzyno – i to jest BARDZO ważne, żebyś pozostała taką jaką jesteś. I nie wybiegaj w przyszłość. Spokojnie zaczekaj. Na każdego przychodzi swoja kolej i zadanie do wykonania. Dobrze odbierasz, że to jeszcze nie ten czas, więc spokojnie się przygotowuj i rób to co robisz obecnie. To jest dobre. Słucham.

Małgorzata: Drogi ENKI, na wstępie chciałbym Tobie podziękować za ochronę i opiekę, bo uniknąłem dzięki Waszej opiece wypadku drogowego. A było naprawdę niebezpiecznie i skończyło się dobrze. Raz jeszcze dziękuję. Pragnę zapytać o stan zdrowia mojej mamy, bo zdecydowała się na operację kręgosłupa. Moim zdaniem poważną i niebezpieczną. Byliśmy już u neurochirurga, który chce mamę operować. Czy ten lekarz z Bydgoszczy (chyba) pomoże mojej mamie? No i czy Twoim zdaniem, Drogi ENKI, ta operacja jest konieczna? Czy są inne metody, którymi można wyleczyć moją mamę? – bo widzę jak bardzo cierpi. Dziękuję. Maciej.

ENKI: Macieju, kiedy naprawdę trzeba ręki chirurga, to trzeba. Masz rację, jest to bardzo niebezpieczne. Twoja matka nie ma trzydziestu lat powiedzmy i jeszcze w pełni ukształtowanego, mocnego kręgosłupa. To są lata, gdzie kręgosłup posiada zwyrodnienia i Ja nie mogę zdecydować o tym, czy się ma poddać czy się nie poddać operacji. Ja jestem przeciwny a decyzja do Was należy. Ale jest droga wyjścia i z niej powinniście skorzystać. Jeśli to nie zaowocuje, to wtedy położy się temu chirurgowi na stole, ale powtarzam raz jeszcze – jest to niebezpieczne. To o czym mówię nazywa się Klawiterapia. Nie jest powszechna, bo jest to dopiero wchodząca w życie medycyna nowej generacji i to może uratować kręgosłup twojej matki. Do całkowitego zdrowia to się nie powróci, ale przynajmniej nie będzie cierpieć bólów. Powtarzam raz jeszcze, Klawiterapia jest już wykonywana w Polsce więc nie od razu stół chirurga i duży znak zapytania. Słucham dalej.

Małgorzata: Kochany ENKI, jak ulżyć mojej babci Mieczysławie, która zachorowała na chorobę Dna moczową i strasznie bolą ją palce u rąk? Monika.

ENKI: Ma przede wszystkim zanieczyszczoną krew. I tutaj trzeba by było zrobić taką regulację, czyli czyszczenie krwi. Czy na to Wy wyrazicie zgodę, czy wyrazi zgodę sam medyk trudno Mi w tej chwili powiedzieć, ale tak naprawdę jest to choroba zanieczyszczonej krwi i na to zwróćcie uwagę. Niech zacznie pić krwawnik a na razie jest go pod dostatkiem. Nie daję gwarancji, że to całkowicie oczyści, ale przynajmniej ulży w cierpieniu. Słucham.

Małgorzata: Kochany ENKI, moja mama Irena osiem tygodni temu miała ściągnięty gips ze stopy. Stopa niby jest, po zrobieniu zdjęcia, dobrze zrośnięta, ale dość mocno opuchnięta. Kiedy ta opuchlizna może zejść? Monika.

ENKI: Według Mnie, Moniko, tak naprawdę ta stopa nie jest dobrze złożona, bo po zdjęciu gipsu już nie powinno być opuchlizny. A skoro ona jest, to trzeba zrobić nie prześwietlenie, ale powiedzmy tomograf, który bardzo dokładnie prześwietli stopę. A Mnie, według Mnie to potrzeba ponownie poskładać nogę. Najpierw doprowadzić do tego, żeby zeszła opuchlizna a potem dopiero udowodnić medykowi, że noga nie jest dokładnie poskładana. Słucham dalej.

Małgorzata: Kochany ENKI i Kochany ENLI. Bardzo Wam dziękuję za pomoc i opiekę podczas egzaminu. Jestem bardzo wdzięczna za prowadzenie, opiekę i proszę o pomoc w sprawie dotacji i rozpoczęcia działalności. Mam duży ogród, staram się go uprawiać ekologicznie. Ziemia jest bardzo gliniasta i w niektórych miejscach martwica po wykopach. W jaki sposób można by odżywić tę ziemię? Agnieszka Bosiura.

ENKI: Ekologiczny ogród powiadasz… Potraktujmy to jako żart. Gdzie dzisiaj masz coś ekologicznego, kiedy tak skutecznie zatruwają Was z powietrza? Czy sądzisz, że to co spada omija twój ogród? Po samych skutkach to widzisz pisząc o tych martwych plackach, a przecież te rośliny to wchłaniają. Więc nie jestem w stanie pomóc i zapobiec temu, żeby dalej tak nie czyniono. Słucham.

Małgorzata: Jak przeciwdziałać współczesnej technologii i na przykład Mind control (sterowaniu umysłami), HAARP? Radosław i Michał.

ENKI: A myślisz Radosławie, że się da na dzisiejszy czas? Przyszło Wam żyć w tym najtrudniejszym okresie jak rok szesnasty i jeszcze siedemnasty. To po prostu trzeba przetrzymać. A skoro macie już część tej świadomości, to łatwiej będzie to wytrzymać. I rady na to nie udzielę, bo sam nie wiem. Słucham.

Małgorzata: Jaki wpływ na organizm mają fale skalarne? Czy odradzają i odnawiają komórki i narządy? Radosław i Michał.

ENKI: Na razie jeszcze nie, Radosławie. To też można zaliczyć do medycyny nowej generacji, która co dopiero wchodzi w życie, co dopiero się rodzi. Więc na razie to trochę cierpliwości jeszcze trzeba. Słucham.

Małgorzata: Witaj ENKI. Nie wiem czy uzyskam na te pytania odpowiedzi, ale jeśli to możliwe, proszę o odpowiedź. Czy i jak zakończą się moje problemy związane ze szkołą i maturą mojego syna? Jak długo syn nie będzie słuchał moich rad życiowych i jak odzwyczaić go od palenia e-papierosów jeśli sposób werbalny nie pomaga? Michał.

ENKI: Oj Michale, Michale… Taki duży chłopiec, a nie wiesz, że każda istota ludzka schodząca na Ziemię ma swój własny program. I jak można długo kierować dziećmi i mówić co dla nich jest dobre? Myślisz o sobie, bo myślisz, że Ty wiesz i znasz receptę na idealne rozwiązanie. To ja Tobie mówię Michale – DAJ ŻYĆ swojemu synowi i niech kieruje swoim losem, życiem sam bez twojej pomocy. Słucham.

Małgorzata: I jeszcze jedno pytanie od Michała dotyczące syna. Czy można i jak zainteresować syna Adama czym innym niż nałogowe granie na komputerze? Michał.

ENKI; Oby tylko miał takie nałogi. Wolałbyś, żeby co? – siedział pod budką z piwem albo „ciągnął” alkohol? Tak, to jest też choroba komputerowa, ale nie aż tak niebezpieczna. Powoli, powoli on sam zrozumie, że to nie jest rozwiązanie ani sposób na życie. A w tej chwili Ty go będziesz pouczał, a on Tobie będzie robił na złość. Tak będzie płynąć wasze życie. Słucham.

Małgorzata: Drogi, Kochany ENKI. Chcę Ci podziękować za opiekę nade mną, nad moją rodziną, nad wszystkimi ludźmi. Mam do Ciebie pytanie. Otóż trzy lata temu chorowałam na nadczynność tarczycy. Dałeś mi radę co i jak stosować. Biorąc to co mi zaleciłeś i stosując środki farmakologiczne przepisane przez lekarza, wszystko wróciło do normy, ale nastąpił nawrót  choroby gdy odstawiłam środki farmakologiczne. W chwili obecnej mam już trzeci nawrót choroby, przy którym pojawiły się duże wole. Chcieli mnie jodować, ale jest ryzyko powstania wytrzeszczu oczu, więc zaczęli mnie szykować do operacji usunięcia tarczycy. Chcę nadmienić, że nadal stosuję to co mi zaleciłeś. Czy chore lub złe funkcje nadnercza mogą być przyczyną powstania tej choroby? Powiedz mi, Kochany ENKI, co mam robić w tej sytuacji? Marzanna.

ENKI: Tak naprawdę, to bez tarczycy można żyć stosując tylko odpowiednie hormony regulujące gospodarkę hormonalną. Nadnercze może mieć, ale nie musi mieć połączenia z tarczycą. Na razie, to jeszcze stosuj to co masz zalecone. A jeśli to nie poskutkuje, to trzeba będzie rzeczywiście dokładniej przyjrzeć się twojej tarczycy, bo na razie, to mam tylko suche informacje przeczytane przez Małgorzatę. I pamiętaj, brak tarczycy to nie jest koniec świata. Ludzie rodzą się bez tarczycy i żyją, i dobrze funkcjonują przy odpowiednich lekach i odpowiednim wyżywieniu. Pomyśl nad tym. Słucham.

Małgorzata: Mamy teraz tutaj podziękowania od Basi i Bartka. Witamy Cię Kochany ENKI. Chcielibyśmy podziękować z całego serca Bogu, Tobie, całemu Światu Duchowemu oraz Pani Lucynie za opiekę nad nami i naszymi rodzinami w tych chwilach dobrych i tych gorszych. Basia i Bartek.

ENKI: A Ja się przychylam do tych podziękowań i mówię dziękuję. Dalej słucham.

Małgorzata: Drogi ENKI, chciałem Tobie bardzo podziękować za to, że jesteś ze mną kiedy o to Ciebie proszę. Dziękuję za spokój, pomyślność i wszelkie dobro, które spływa na mnie i moją rodzinę. Serdeczne podziękowania. Piotr.

ENKI: Także dziękuję. Zawsze miło odbiera się słowa proszę, dziękuję, przepraszam. A o tym już zapominają ludzie, że to tak silna Energia. Słucham.

Małgorzata: I na koniec jeszcze od twórcy tej piosenki. Witam Cię Kochany ENKI. Chciałbym Ci podziękować za opiekę i udzielenie rad. Swoją wdzięczność chciałbym wyrazić utworem muzycznym napisanym i wykonanym, i śpiewanym przez mojego kolegę Zbigniewa Żuka z Płocka, który wyraził zgodę na jego publikację. Utwór trwa pięć minut, więc zajmie trochę czasu, ale czy czas ma znaczenie porównując do tego, co Ty robisz dla nas? Utwór wykonany jest w częstotliwości 432 Herce, więc jest zgodny z harmonią Przyrody. Jeśli utwór Ci się spodoba i zaakceptują go osoby przybyłe tu, to chciałbym aby każda następna sesja rozpoczynała się od tej piosenki jako wdzięczność od osób przybyłych na spotkanie z Tobą. Na koniec sesji też chciałbym zadedykować piosenkę tego samego wykonawcy dla obecnych, przyszłych no i byłych Jaskółek. Roman.

ENKI: Czy to ma oznaczać, że zakończymy spotkanie, sesję, że więcej pytań już nie ma? To Ja się trudziłem, żeby podładować energetycznie Medium, co by tutaj Wam nie padła, a Wy Mi mówicie – Drogi ENKI koniec. No dobrze, skoro mamy zakończyć, to Ja i tak się cieszę z niedługiego spotkania tutaj w Łodzi, bo przecież (wyprzedzę Cię Małgorzato) mamy się spotkać w październiku…

Małgorzata: …Dwudziestego trzeciego.

ENKI: Podszepnęła Mi, a Ja i tak pamiętałem – dwudziestego trzeciego października. A potem już lecimy do Chicago. Małgorzato, Ja i tak tutaj bywam na odpoczynek w piramidzie, tak że mam gdzie przybywać, żeby odpocząć. Zatem Ja, ENKI, tego dnia za spotkanie bardzo dziękuję. A Was jeszcze czeka biesiadowanie – o ile dobrze to zobaczyłem. Przyjrzę się…

Małgorzata: Zapraszamy!

ENKI: A dziękuję. Spróbujemy. Zatem czekam też na utwór, który jest zadedykowany właśnie Mnie. Do zobaczenia niebawem.

Małgorzata: Dziękujemy.

Gromkie oklaski z sali.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com