Sesja 96


Sala SWAP-u w Chicago

Sesja metodą chanelingu telepatycznego 96

Uczestnicy: Lucyna Łobos, Bill Brown, Barbara Choroszy BARBARA: Pytanie od Publiczności zadane przez Barbarę Choroszy EN-KI: Odpowiedź En-Ki za pośrednictwem Lucyny Łobos

EN-KI:

Witam was serdecznie ja En-Ki, Opiekun Ziemi. Jestem wzruszony powitaniem jakie mnie tutaj spotkało. Miasto Chicago jest zarówno moją, jak i syna mego siedzibą. Z „bólem serca” oznajmiałem, że idę na „chwilowy odpoczynek“, bo i też niezbyt zdrowe stosunki zapanowały tutaj. Teraz z „radością serca” powracam, z radością serca – witam was wszystkich tej pamiętnej niedzieli, dzisiaj. Wcześniej zadane było mi pytanie: „Czy Marduk odejdzie“? Nie, będziemy mieszkać wspólnie i Marduk pozostanie. Marduk będzie mi pomagał. Czeka mnie ogrom pracy na Ziemi, więc nie mogę być tutaj sam. Jeszcze mam zapytanie do Was – i chciałbym odpowiedź usłyszeć. To pytanie jest takie – czy te piękne kwiaty, wszystkie kwiaty są na moje powitanie?

Głosy z sali:

Taaaaaaaaak (oklaski!!!!)

EN-KI:

To ja dziękuję i proszę przywieźć do mojego domu, je wszystkie. Zatem, krótkie słowo wstępu powiedziałem i możemy Barbaro zaczynać. Słucham pierwszego pytania.

BARBARA:

Witamy ciebie En-Ki nasz ukochany, i pierwsze pytanie zaczyna się tak: Witamy kochany nasz En-Ki. Nasze serca łączą się każdego dnia z twoim wielkim sercem. Pięknie dziękujemy za opiekę, na każdy dzień, każdą chwilę naszego życia. Dziękujemy za niebiańską Misję Niebo – Ziemia, którą kierujesz, oraz inne istoty duchowe, które pomagają nam Ziemianom. Dziękujemy za tą „pomocną dłoń”, którą kierujecie do każdego człowieka, tylko aby ludzie docenili tę opiekę, którą przygotowali nasi bogowie. Pięknie dziękujemy za opiekę nad Chicago – Mardukowi twojemu synowi.

EN-KI:

Ta opieka syna mego Marduka się nie skończyła. Mieliście jednego, teraz macie dwóch. Dlaczego czynimy tyle „zachodu” dla was istot ludzkich w tych końcowych, najtrudniejszych czasach? Większość – jesteście krwią z krwi mojej. Czyż nie kocha się swoich dzieci? Dlatego to, robimy wszystko co jest w naszej mocy, żeby „skruszyć” najbardziej twarde serca. Bo, tak naprawdę, w każdym jednym człowieku jest ta cząstka dobra, tylko trzeba ją odnaleźć i właśnie to robimy. Ta przerwa „nieobecności” wyszła wam na dobre. Z radością patrzę na

pełną salę, salę ludzi radosnych. Więc, po to robię i po to robimy, żebyśmy w roku dwunastym mogli się wszyscy razem cieszyć. Słucham dalej.

BARBARA:

Duchu Święty, Opiekunie nasz kochany – dziękujemy Ci że jesteś z nami, dziękujemy za jaskółcze ziele, a teraz pytanie. Co stosować na rozrzedzenie krwi, gdy tworzy sie skrzep w nodze? Czy aspiryna czysta 25 – jest dobra na to, czy nie ma skutków ubocznych?

EN-KI:

Każdy lek po dłuższym stosowaniu może mieć „skutki uboczne” i dlatego potrzebne są przerwy, bo potem można ponownie brać lek. Kiedy zrobisz przerwę w aspirynie – zakup sobie ziele z kwiatu kasztanowca. Po miesiącu można ponownie powrócić do aspiryny. Trzeba byłoby znaleźć przyczynę twoich dolegliwości i dopiero potem mówić o „skutku”, czyli odpowiednim leczeniu. Póki co, tym środkiem zapobiegawczym pozostanie aspiryna. Lepsza byłaby jeszcze aspiryna z witaminą „C”. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Powiedz drogi Opiekunie coś o wartościach i znaczeniu kryształu górskiego?

EN-KI:

Powiem, pewnie, że powiem. Kryształ górski – czy to egipski, tybetański – ma być kryształ, był użyty w czasach, kiedy myśmy doskonalili rodzaj ludzki, te pierwotne istoty – które wymagały doskonalenia i te minerały potrzebne były do waszego doskonalenia. Przede wszystkim był potrzebny kryształ i złoto. I przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło. Wasze organizmy dalej potrzebują zarówno kryształu jak i złota, bo zwłaszcza teraz, kiedy raczą was chemią – ponoć „dla dobra waszego”, te pierwiastki się szybciej wypłukują, dlatego trzeba to uzupełniać. Brak minerału – kryształu, powoduje wypłukiwanie się kolagenu i już jest krótka droga do kruchych kości, więc spożywajcie kryształ. Można go nawet – te minerały z kryształu – pić, a sporządzenie takiej nalewki jest bardzo proste. Rzucasz do słoika kryształ, zalewasz najlepiej przegotowaną, albo mineralną wodą nie gazowaną i po 24 godzinach nadaje się do picia. Więc, stosujcie te metody, a siła i zdrowie powracać będą. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Czy nowy Prezydent Obama spełni oczekiwania ludzi?

EN KI:

Pod warunkiem, że ludzie nie będą żądać tego co niemożliwe. Wasz nowy Prezydent zastał, lub ma przekazaną Amerykę – mocno „nadgryzioną“ i tutaj mogę powiedzieć – z pustą sakiewką. A wiadomo, że szybko – to i sam „Salamon nie naleje z pustego”. Jeśli, dacie temu

nowemu Prezydentowi szanszę, to powoli będzie wyciągał Amerykę z kryzysu. Bardziej Prezydent będzie przydatny w czasach roku dwunastego, bo jest przeciwieństwem byłego Prezydenta i wystarczy jego uważnie słuchać – ile przekazów on przesyła ludziom. Jest „uduchowiony“ wystarczajaco dużo jak na głowę państwa, zatem będzie robił wszystko, żeby zadowolić ludzi, z czego mniej zadowolone będą inne głowy rządzące. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Drogi Opiekunie, czy możesz powiedzieć jaki wpływ ma na ludzi zawartość fluoru w wodzie?

EN-KI:

Niszczy organizm – jest to taki „cichy złodziej“ organizmu, niszczy organy wewnętrzne, niszczy kości. Dlatego to – tak nalegam, żeby spożywać kryształ i złoto – bo to będzie „reperować“ organizm. „Niby“ oczyszczają wodę, „niby“ w trosce o ludzi, a tak naprawdę – jest odwrotnie. Więc, pamiętajcie co macie spożywać, a wtedy nie straszna wam będzie „mocno oczyszczona woda“. Słucham.

BARBARA:

Czy nowy porządek świata będzie istniał i jak długo, i czy dolar zostanie zamieniony na Amero?

EN-KI:

Nowy porządek Ziemi – czyli nowy cykl kosmiczny, zacznie się dopiero od roku 13-go. Żeby ciebie uspokoić to już mówię – dolar jeszcze pozostanie dolarem i nie będzie zamieniony na inne pieniądze. Potem dopiero, w miarę zmian w rządach świata, mogą też być zmienione pieniądze, czyli taka sama waluta ma być na całej kuli ziemskiej. Dla wszystkich krajów jednakowa, żeby nie było więcej podziałów między ludźmi.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Teraz pytanie dotyczy spadków wartości domów, bo już na obecnym etapie wartość zadłużenia spłaty bardzo przekroczyła rzeczywistą wartość domów i ludzie robią coś takiego jak „short – sale“ i oddają bankowi domy z umorzonej różnicy sumy obecnej wartości. Do jakiego spadku dojdzie wartość rynkowa – a może oddać bankowi dom już teraz?

EN-KI:

Kiedy kilka lat temu, a pamieć mam dobrą, nie zapominam szybko, mówiłem już wtedy o kryzysie, mówiłem o zabezpieczeniu swoich dorobków. Wiem doskonale – po to jestem duchem – wyśmiewanym byłem, bo przecież kilka lat temu było jeszcze dobrze i nikt nawet

jeszcze nie mówił o nadchodzącym kryzysie, a tam – „duch jakiś sobie, coś wymyślił“. Teraz mogę tylko tyle powiedzieć, że nawet za chwilę – banki waszych domów nie będą chciały przyjmować, bo więcej będzie chętnych do oddania, niż chętnych do płacenia. Proszę jeszcze się wstrzymać, bo oddawanie swego dorobku do banku – wy, następni i kto następny, spowoduje upadek banku i to za sobą będzie miało konsekwencje. Bank ogłosi bankructwo, przekaże dłużników mocniejszemu bankowi i mocniejszy bank narzuci swoje prawo i powstanie „błędne koło”, czyli większy ucisk. Ja tobie coś doradzę – z czego mogą skorzystać inni. Jest takie prawo, pisane prawo, ale nie ogłaszane prawo. Masz zadłużenie w banku np. domu, samochodu – piszesz takie specjalne pismo, w którym zawiadamiasz o swoim kłopocie finansowym: brak pracy – zawsze można „coś” wymyśleć – i deklarujesz się spłacać tyle na ile jesteś w stanie, czyli może to być nieznaczna suma. Nic ci bank nie zrobi – bo, płacisz tyle ile możesz, ale płacisz i w ten oto sposób – nie stracisz dachu nad głową. Bank nie będzie w stanie tobie tego zabrać, bo płacisz. Więc, kto jest w potrzebie, niech skorzysta sobie z mojej rady i takie podanie – nie zanosi się „byle pismakowi“, podrzędnemu urzędnikowi, ale składasz takie pismo u samego Prezesa. Zobaczysz wtedy co się będzie działo. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo. Czy powinniśmy teraz żyć tak, aby przetrwać tylko do roku dwunastego, nie myśleć tylko o zabezpieczeniu finansowym, tylko na przyszłość, bo i tak będą bez znaczenia nasze oszczędności po roku 2012? Elżbieta.

EN-KI:

Dobrze myślisz Elżbieto. Nie każę wam używać życia „na całego” pod tytułem: „co użyję to moje“, ale rzeczywiście na przetrwanie, bo po dwunastym roku – może nie natychmiast – ale zmiany już będą odczuwalne. To, że możecie niektórzy stracić swój statut, wielki dobrobyt – ale zyskacie naprawdę to, co jest najcenniejsze, na co nie ma ceny. Jest to życie. I potem pomyślcie, że przy tym przetrwaniu – zapewnicie życie sobie, swojej rodzinie. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy, kolejne pytanie. Czy w tym lub przyszłym roku będzie wojna domowa między ludźmi a rządem federalnym?

EN-KI:

Wojny, takie „lokalne“ to już są. Jeśli chodzi o Amerykę – to nie. Wasz Prezydent będzie wyciszał powstające burze, ale za to – tutaj nie wymienię imienia tego ugrupowania – dojdzie do zamieszek. Zamieszki będą się toczyć pomiędzy zwolennikami tego ugrupowania i tymi, którzy zostali posądzeni o to, że to ugrupowanie „zaczyna padać“. To ugrupowanie mogę zaliczyć – do „ogromnego pałacu, który został tak naprawdę zbudowany na fudamentach z piasku“. A co się dzieje z budowlą, która nie ma mocnych fundamentów? I już czas nastał, żeby fundamenty „tego pałacu” zaczęły się kruszyć i tutaj zobaczycie jakie będą rozruchy. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo, mam pytanie. Drogi En-Ki – już prawie 600 lat temu po Bitwie pod Grunwaldem, ówczesny Papież obłożył klątwą Króla polskiego i wszystkich Polaków za walkę przeciw Kościołowi Świętemu. Tamtej klątwy – ani ten, ani żaden inny Papież nigdy nie zniósł. Zgodnie z katolickim prawem kanonicznym – obowiązuje więc ona nadal. I chociaż Polacy razem z Królem odwoływali się i proces w Rzymie wygrali, tamtej klątwy – ani ten sam Grzegorz XII, ani żaden inny jego następca, razem z naszym Papieżem, ani też obecnym – Benedyktem, nigdy nie znieśli i obowiązuje ona nadal do dnia dzisiejszego, włącznie. Pytanie moje: jakie są konsekwencje takiej klątwy i czy Polacy powinni domagać się jej „zdjęcia”?

EN-KI:

Odpowiadam, chociaż tak naprawdę – to przy tym pytaniu powinienem zaprosić na sesję osobistą, bo jest ono dosyć rozległe, ale powiem coś, co podbuduje wasze serca. Teraz Misja Ratowania Ziemi i my istoty duchowe – kogo wybraliśmy na pomocników, na współpracowników? Czyż nie Słowian? A skąd pochodzą Słowianie? I jeśli myśleć potraficie, to mówię szczerze – z tej „klątwy”, pseudo – klątwy, my istoty duchowe nic sobie nie robimy. Wyróżnienie Słowian daje odpowiedź. Klątwa tak naprawdę, była nałożona, żeby ludzi „trzymać w ryzach”, w strachu, bo najłatwiej prowadzi się takich ludzi, którzy się boją i najlepiej jest postraszyć – a to „piekłem”, a to „klątwą” i już ma się ludzi „w garści”. Jest to wygodne dla kapłanów, żeby dalej trzymać ludzi w ryzach, w strachu, więc przyjmijcie do swego serca moje słowa. To nie był przypadek, że Słowianie zostali wybrani do tej „współpracy” w Misji Ratowania Ziemi. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję, kolejne pytanie. Jaka rolę w Misji odegra Apokalipsa Św. Apostoła Jana?

EN-KI:

Z Apokalipsy są dwie wersje: albo w całości się sprawdzi, albo częściowo, ale to jest tak jak mówię – cały czas potrzebujemy waszej współpracy, potrzebujemy waszych serc. Z Apokalipsy – to, co się sprawdzi na pewno – to runie ten „wielki pałac, który jest zbudowany na fudamentach z piasku”. Jesteście istotami inteligentnymi, więc imienia tego „pałacu” wymieniać nie będę, bo wiecie o kogo chodzi. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Czy Chicago i przedmieścia są bezpieczne przez następne pięć lat, czy raczej stąd wyjechać?

EN-KI:

Pytanie zadam – czy całym sercem pomożesz Misji Faraon, Misji Ratowania Ziemi i pomożesz wykopać „klucz”, który jest potrzebny do otwarcia bramy? A, otwarta brama

natychmiast uruchomi zabezpieczenie. Wtedy, nie musisz szukać schronienia, bo tak naprawdę – lecąca planeta „zmienia kierunek” i nie wiadomo, w którym miejscu – ogon z meteorytów otrze się o Ziemię. Dlatego to, ludzie zaangażowani są na całym świecie jednakowo tą Misją do wypełnienia. Zabezpieczenie będzie – to żyj sobie spokojnie i zarówno tutaj w samym Chicago i „na obrzeżach”, bo będzie spokojnie. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Drogi En-Ki, czy możesz nam powiedzieć co dalej ze Ślężą? Czy uda się na Ślężę powrócić? Czy będzie kontynuowana praca archeologiczna w kościele na szczycie góry i czy dowiemy się kiedyś prawdy o naszej polskiej historii?

EN-KI:

Dlaczego kiedyś? To jest właściwie planowane równocześnie. Uruchomić Gizę i uruchomić Ślężę – czyli dalsze wykopaliska. Otwierają się „nowe możliwości” – jak to wy mówicie po ziemsku – konkretne możliwości, gdzie bez proszenia o zezwolenie na dalsze wykopaliska w kościele można „podkopać się pod ten nasyp” i wejść tam, gdzie jest potrzeba – po to właśnie, żeby wydobyć na światło dzienne tę historię tak, że zaspokojone będą serca wasze co do Ślęży. Słucham.

BARBARA:

Bardzo dziękujemy. Kolejne pytanie. O jakich trzech dniach ciemności mówi wiele przekazów?

EN-KI:

Jest to wyprzedzenie w czasie. Zbliżająca się planeta może zaburzyć równowagę, czyli te wasze „mądre urządzenia“ zwane komputerami, mogą wstrzymać swoją pracę i wtedy stanie wszystko. To się zadzieje nawet wtedy, kiedy będzie zabezpieczenie Ziemi – tyle, że nie przyniesie to szkód, jedynie – trochę straty. W tych istotach, które mają wiarę małą, ci co prorokują, wizjonerzy, ci co przepowiadają – też mają prawo się mylić, bo obliczyć czas kosmiczny, czas ziemski – to nie jest taka łatwa sprawa. Więc wierzą, że taki czas będzie, ale nie potrafią dokładnie określić czasu. Więc, doczekacie się „tych ciemności” tyle, że będziemy was przygotowywać do tego, żeby to przyjąć spokojnie, bez lęku, jako kolejny proces wchodzenia w nowy cykl tej Nowej Ziemi, na której przyjdzie wam żyć. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Kochany En-Ki powiedz mi jak się mam rozwijać duchowo?

EN-KI:

No cóż, tutaj wypadałoby posłuchać własnego serca, albo usiąść i pomyśleć – co się zrobiło dla drugiego człowieka i to już będzie pierwszy krok do rozwoju duchowego. Rozwój

duchowy przychodzi często nieoczekiwanie, nie proszony i to nie wtedy kiedy by się chciało. Rozwój duchowy – uzależniony jest od twojego serca. Otwórz się, tak prawdziwie otwórz, a wtedy poczujesz, że się rozwijasz duchowo. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Drogi Opiekunie, czy możesz powiedzieć w jaki sposób powstają Anioły i kim – naprawdę są?

EN-KI:

Ze stworzeniem istot ludzkich, Bóg stworzył też dla siebie „pomocników duchowych”, którzy nigdy nie mieli zaznać życia w materii, czyli pozostać w tej strefie najwyższej. Rzesza Aniołów, wraz z rozwojem stworzeń istot ludzkich też się powiększa – a to w ten sposób, ze istota ludzka poprzez swoje zejścia, inkarnacje – dokonała oczyszczenia całkowitego i wracając z zaświatów – stają się opiekunami, przewodnikami tych, którzy są na Ziemi w materii. Także, każdy z was może dostąpić „bycia Aniołem” poprzez swoją pracę tu na Ziemi. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie. Dlaczego nasza wiedza na temat ducha i ciała jest taka słaba, że wielu ludzi tego nie rozumie i jak możemy to naprawić, żeby być szczęśliwym?

EN-KI:

Uruchomić swój rozum. Nie dać się ogłupiać narzuconymi naukami, jakie wam wpajano od dwóch tysięcy lat. Iść za nauką Jezusa, on był żywym przykładem szczęśliwości, miłości. Idźcie jego drogą, a wtedy doznacie tej szczęśliwości w życiu tu na Ziemi. Mądrze wykorzystujcie wolną wolę jaka była wam dana przez samego Boga. Kochajcie Boga sercem, a nie „wyuczonymi regułkami” – a wtedy, poczujecie wolność i radość w sercu. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie od Zofii. Jak uchronić się przed wstrzykiwaniem chipów, które mogą być podawane nie tylko w szczepionkach, ale innymi metodami też?

EN-KI:

To raczej jest niemożliwe Zofio. Chip, czyli inaczej implant, musi być „wszczepiony“. Można to zrobić „poza świadomością” danego człowieka, ale wtedy może to być zrobione przy aktualnej operacji, czy przy innym zabiegu, ale zawsze – chip musi być wszczepiony i nikt ciebie nie zmusi, jeśli sama na to nie wyrazisz zgody. Będzie taki czas, być może się zacznie jeszcze w tym roku – ponoć „dla dobra waszego bezpieczeństwa, ponoć w trosce o was” – będą wam mówić o „zaletach” wszczepiania chipów. Wtedy, kiedy się na to zgodzicie – staniecie się takimi „bezwolnymi robotami“. Narzucić siłą – nie mogą. Ponadto, na tą wielką

masę ludzką, gdyby chcieli każdego „zachipować” – czas jest za krótki, nie zdążą. Więc, Zofio śpij spokojnie, a jak czas taki nadejdzie – to miej odwagę powiedzieć – NIE!

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie. Czy w czasie przelotu Nibiru energia tej planety będzie miała negatywny wpływ na ludzi, którzy mają w ciele metalowe elementy, implanty, łaczenia kości i tym podobne?

EN-KI:

Planeta już oddziałowuje na planetę Ziemię i będzie mieć wpływ energetyczny, czyli będzie działać na wasze umysły. Zablokowane „delikatnie” umysły, lub umysły, które zostały przez ten „wielki pałac“ przeprogramowane – mogą ucierpieć. Otwarte umysły, silne umysły energetycznie – energia tej planety nie będzie działać na nich. Pomyślcie nad tą moją odpowiedzią. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo. Czy możemy się dowiedzieć dlaczego dusze, które schodzą na Ziemię nie potrafią zachowywać poprzednich wspomnień?

EN-KI:

Nie potrafią i nie powinno tak być. Każde następne życie – jest kolejną lekcją do przerobienia, a często wspomnienia z poprzedniego życia byłyby zbyt „ciężkie”. Co by to było? Tych zejść jest mnóstwo, i co by to było, gdyby z każdego zejścia wszystkie wspomnienia były „zarejestrowane”? Wasze mózgi są zbyt mało pojemne jak na dzisiejsze czasy, żeby to pomieścić, a ponadto – do niczego to nie jest potrzebne. Wystarczy, że duch, który opuści materię – ma taką „swoją teczkę”, gdzie jest rejestrowane całe jego życie kolejne i jeszcze kolejne i może sobie „je obejrzeć” – i to wystarczy. Każda kolejna lekcja w nowym życiu powinna być przerabiana od początku tak, jak się „spisuje książkę” – od czystej kartki papieru. Tak zostało ustanowione i takie prawo pozostanie. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo. Czy w tym roku 2009 odkryje się coś znaczącego w Egipcie, co by rozwinęło świadomość większej liczbie ludzi, oraz otwarło serca i wyzwoliło dużo miłości między ludźmi?

EN-KI:

Tak. Pierwsza będzie Hawara i to wkrótce, ale czy to wyzwoli miłość? Raczej sensację, raczej krzyk religii całego świata, tych którzy będą się bali przed „otwarciem historii”. Będzie też zazdrość, czyli – zrodzą się najgorsze instynkty u niektórych ludzi. U niektórych – będzie

radość, że jest to początek, początek wejścia do Gizy, że jest to początek spotkania z budowniczym. Tak będzie to wyglądać w tym 2009 roku. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Co mówić dzieciom indygo, które nie potrafią sobie radzić z problemami w rodzinach, w ich życiu?

EN-KI:

Nic nie mówić, a przede wszystkim – uczyć się od dzieci, bo niesforne robią się wtedy, kiedy rodzic chce narzucić swoje prawo. A takie dziecko indygo – widzi, że rodzic nie ma racji, bo już inaczej myśli, więcej widzi, więcej – wie. Mówię już o takich dzieciach, które są w takim odpowiednim wieku – „naście lat” – bo i małe dzieci indygo, też się buntują, przeciwstawiają rodzicom. Mówiłem i mówić będę – trudne to są dzieci, bo są po prostu mądre. Swą mądrością wykraczają poza przeciętność istot ludzkich. Zalecam – póki co – cierpliwość, uzbroić się w cierpliwość. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Przy okazji zapytam cię drogi En-Ki, ponieważ zwracają się do nas dzieci indygo, które mają problemy ze swoimi rodzinami i często są w takiej sytuacji, że chcą popełniać samobójstwa?

EN-KI:

Takim dzieciom, już – „nie dzieciom”, które się zgłaszają, pytają – co mają robić z rodzicami, powiedz to samo, co mówię ja: żeby takie dziecko nauczyło się cierpliwości wobec rodziców, bo rodzice są nieświadomi, często nieświadomi – kogo mają w domu i od nich też się wymaga w tym przypadku – wyrozumiałości, cierpliwości. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy, kolejne pytanie. Czy jakiś przekaz ma obraz, który dzisiaj pani Maria Kudnicka przekazała Lucynce?

EN-KI:

Często Lucyna zapomina, żeby się kontaktować ze swoim Aniołem Stróżem, i taki Anioł jest jej potrzebny. Kiedy będzie każdego dnia patrzeć na niego – to i się odezwie i poprosi o kontakt, o wsparcie. Więc, dla Marii był „podsunięty ten projekt“, dostała tę wizję we śnie – zrobienia takiego obrazu Anioła, aby Lucyna miała większe poczucie bezpieczeństwa. I ja ze swojej strony, ja En-Ki, Mario dziękuję tobie za Anioła. Trochę mniej – mnie „będzie męczyć”, bo każdego dnia tylko słyszę:„En-Ki, En-Ki“… Potrzebna będzie owszem – rozmowa, ale ona – jak uparte dziecko, ciągle tylko En-Ki… A tak, to już będzie mieć do kogo się zwracać. Dlatego to, jeszcze raz dziękuję. Słucham dalej.

BARBARA:

Dziękuję, kolejne pytanie. Drogi En-Ki, kiedy dorastałam nie wiedziałam kim będę, lub co dokładnie chcę robić, ale zawsze czułam się spokojnie wewnętrznie, kiedy patrzyłam na niebo i piramidy na zdjęciach. Dowiedziałam się o Misji Faraon przez to, że szukałam pomocy dla osoby, która dzisiaj jest ze mną tutaj. Nie wiem – jak to wytłumaczyć, ale czuję, że jestem tam, gdzie powinnam być. Dziękuję En-Ki. Kasia.

EN-KI:

Wybrałaś kiedyś, dawno temu, przy przesiedleniu – Ziemię i na niej pozostaniesz, ale i twój duch też „ciągnie do korzeni”, czyli – patrząc w niebo szukasz swojej drogi. Tutaj pozostaniesz, bo należysz do wielkiej, jednej rodziny, o której już wspomniałem podczas naszego przekazu. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo, następne pytanie. Kochany Opiekunie – „piramidki skarbonki” zostały zebrane i są puste. Co mamy z nimi zrobić? Czy zostawić na przyszłość? Czy wysłać do innego miasta?

EN-KI:

Najlepiej – zapełnić. Nie wiesz Barbaro co zrobić? A rozum to ty masz? Więc, się nim kieruj. Inne miasto – a kto przypilnuje? Tutaj już macie „wprawę” w skarbonkach, więc nowy rok się zaczął. Tamten był 2008, a ten masz 2009 – więc propozycja moja jest konkretna. Wystawić skarbonki, a ludzie będą je napełniać przy twojej pomocy Barbaro, gdzie będziesz informować, że takie skarbonki trzeba napełnić, bo one pomogą przy wykopaniu faraona – rozumiesz? Zatem, słucham dalej.

BARBARA:

Dziękuję. Kolejne pytanie. Czy są paliwa zastępujące ropę i benzynę? Czy to jest objęte jakąś tajemnicą?

EN-KI:

Są już Barbaro, ale póki co, to nie dopuszczą do rozruchu. Są już konstrukcje samochodów elektrycznych napędzanych energią słońca, ale co by zrobili ci, którzy zbijają takie ogromne kapitały na wydobyciu ropy? Po prostu – nie dopuszczą, żeby Ziemię oczyścić. Przestanie być wydobywana ropa, a „innym” źródłem energii będą napędzane samochody. Jeszcze trochę, jeszcze trochę cierpliwości.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. W piątek jadąc do pracy o 6:00 rano widziałam na niebie olbrzymi podświetlony krzyż i nie wiem, co to znaczy. Kilka tygodni temu wyciągnęłam ręce do nieba i zapytałam: „Kto jest moim Opiekunem?“ – i dostałam odpowiedź: „En-Ki“. Co to znaczy? Dziękuję. Bożena.

EN-KI:

Zamiast się pytać powinnaś się cieszyć Bożeno z takiej odpowiedzi. Mogę być opiekunem jednocześnie – połowy całej populacji ludzkiej, dlatego to nie jest żadne wielkie wyróżnienie. Jestem, po prostu jestem – i cieszę się, że mogę być twoim opiekunem, ale to też zobowiązuje Bożeno. Będziesz musiała mieć tak samo otwarte serce na drugiego człowieka, jak ja mam – na was otwarte. Więc, pomyśl jeszcze nad tym – czy na pewno chcesz, żebym był opiekunem. Słucham.

BARBARA:

Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Co oznacza i jak rozumieć „mowę serca“?

EN-KI:

Jak otworzysz swoje serce na drugiego człowieka, tak – naprawdę otworzysz – to wtedy zrozumiesz, co to jest „mowa serca“. Bo, gdy będziesz mieć zamknięte serce, to mowy serca, ani nie usłyszysz, ani nie zrozumiesz. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo, kolejne pytanie. Drogi kochany Panie En-Ki, jak mogłabym pomóc Ziemi w ratowaniu?

EN-KI:

Potrzebujemy energii, mnóstwo energii od każdego z was i ta energia którą potrzebujemy – powinna być już wysyłana w kosmos po to, żeby utworzyła wokół Ziemi „klosz”, który będzie zabezpieczeniem dla Ziemi. I jeszcze – wykopanie faraona będzie dodatkowo. Ziemia może być otoczona energią, tą następną energią elektromagnetyczną. Wiesz jakie będzie zabezpieczenie – uruchomiona ta energia o którą prosimy: ty, następni i o to chodzi. Słucham.

BARBARA:

Bardzo dziękuję. Czy można poświęcić swoje życie, gdy niebiańska armia przyjdzie na Ziemię?

EN-KI:

Można, ale lepiej przygotować to drugie życie do tego żeby się też uratowało i nie poświęcać swojego. Chodzi aby każdy zrozumiał sens istnienia i to, co czeka Ziemię po roku dwunastym, w jaki etap wchodzi. To nie jest „bohaterstwo” poświęcić swoje życie.

Bohaterstwem będzie to, gdy przygotujesz do przejścia tę osobę i razem przejdziecie. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Drogi En-Ki. Czy praktyki szamanów syberyjskich są dobrą drogą do samodoskonalenia się i czy bęben szamański jest dobrym narzędziem do wprowadzania się w odmienne stany świadomości?

EN-KI:

Są szamani i „szamani”. Jedni – zdobywaja szlify doskonalenia duchowego dla dobra ludzi i robią to z miłością, drudzy – zdobywają szlify po to, żeby niszczyć ludzi, czyli – mówiąc dokładniej zabijać. Uważaj trochę z tymi bębnami. Kiedy zaczniesz używać dźwięku bębna, spróbuj wsłuchać się w swoje ciało – jak odbierasz. Jeśli będzie rozdrażnienie, nerwowość to natychmiast usuń te bębny. Jeśli – kojenie, spokój, będzie uczucie szczęścia – to mało że sam, czy sama korzystaj, ale dawaj drugiemu. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Kolejne pytanie. Alek: drogi En-Ki, powiedz proszę czy śmierć generała Sikorskiego to była katastrofa lotnicza, czy tak naprawdę zamach?

EN-KI:

Nie będę długo odpowiadał na to pytanie. To był zamach, świadoma śmierć, gdzie przy nim zginęło też kilku ludzi. Stał się „niewygodny”, dlatego musiał zginać. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Czy era zlodowacenia jest nie do uniknięcia? Naukowcy mówią, że jest już bliska? Stefan.

EN-KI:

„Coś” tam przebąkują, ale nie za bardzo wiedzą, co mają przekazać. Nie będzie żadnej „ery zlodowacenia”, co oznaczałoby – koniec całej populacji ludzkiej, a nam nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby ratować jak najwięcej ludzi. Podsumowanie dam jednym słowem – nie będzie powtórki z historii. Słucham.

BARBARA:

Pięknie dziękuję. Kochany En-ki, czy mógłbyś odpowiedzieć czy praca z boskimi energiami przez niektórych terapeutów, jak sami twierdzą, rzeczywiście pomaga w wyleczeniu z chorób mentalnych?

EN-KI:

Jak sami twierdzą terapeuci – oczywiście, że można się wyleczyć z każdej choroby. Zarówno, umysł jak i ciało ludzkie jest tak skonstruowane, żeby następował proces regeneracji, samoleczenia, ale do tego potrzebna jest energia i każdy człowiek może wyrobić sobie tą siłę woli i wiarę. Trzeba tylko chcieć i w to wierzyć, dlatego są te „cudowne uzdrowienia”. I do tego nie trzeba wielkich szkoleń przez terapeutów. Sami sobie możecie być terapeutami – pomyślcie nad tym. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy bardzo. Co to znaczy, że zostanie przywrócone człowiekowi po roku 2012, dwanaście helis DNA ?

EN-KI:

Czego? Pierwsze słyszę, i to aż dwanaście? Też pierwsze słyszę. Z tego co my mamy w planie, to przywracać wam te „procenty zablokowane”, tak po jednym, ale żeby tak po dwunastym roku, to tego nie wiedziałem. A może byś tak istoto ludzka – tak mniej bzdur czytała i naprawdę zaczęła słuchać własnej świadomości, dała się kierować intuicji, to lepiej na tym wyjdziesz. Od 13-go roku proces doskonalenia waszego będzie przebiegał bardzo powoli i doskonalenia umysłów bardzo powoli. Więc, zanim weźmiecie książkę do ręki, taką czy inną, zapytajcie swojej świadomości – czy ona jest dobra dla mnie. Odpowiedź dostaniecie. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Jak będzie wyglądała sytuacja gospodarcza w 2009 roku w Ameryce i jak w Polsce?

EN-KI:

W pewnym sensie, już na to pytanie odpowiedziałem na początku. Nie ma jeszcze całkiem „czarnych chmur” nad Ziemią. „Eldorado”- też się nie zapowiada, ani tutaj w Ameryce, ani w Polsce i nie wystarczy tego, co będą mówić rządzący, że „pasa trzeba zacisnąć”. Ten proces regeneracji, naprawy gospodarki takie ma właśnie skutki. Coś musi najpierw upaść, żeby można było podnieść, dlatego powiedziałem – tak róbcie, żeby przetrwać, a dopiero potem zaczniecie oddychać pełną piersią. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję bardzo. Drogi En-ki, wiele osób ma problem z nadwagą. Czy „Mega – T green tea” jest bezpiecznym środkiem odchudzającym?

EN-KI:

Tak , zielona herbata działa regenerująco. Otyłość może mieć kilka przyczyn, może to być tarczyca, może być to cukrzyca, albo „nie zamknięta lodówka na kłódkę” (śmiech na sali). I trzeba na to popatrzeć i do tego pić zieloną herbatę. Przede wszytkim – regularność, spożywanie posiłków częstych – „nie podjadanie”, czy – jeden posiłek obfity na noc. Bo, gdzież ten organizm ma spalić te kalorie, zamienia się w tłuszcz. Nie wolno też stosować diety tzw. „głodowej”, bo to też jest błąd. Więc, zastosujcie się do moich rad. Słucham.

BARBARA:

Pięknie dziękujemy. Czyja twarz jest na Całunie Turyńskim?

EN-KI:

Nie moja – na pewno. Jest to takie – „rentgenowskie” odbicie twarzy Jezusa, po to żeby ludziom dać „dowód istnienia” na Ziemi Jezusa i jest to prawdziwe, nie sztuczny wytwór. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy pięknie. Pytanie następne. Kiedy Unia Europejska przestanie istnieć i Polska będzie znów samodzielna?

EN-KI:

Nikt jej nie prosił, żeby do Unii się wpisała. Teraz – płaczą i dobre, mądre powiedzenie: „że Polak zawsze jest mądry po szkodzie”. Do 2012 roku Unia będzie jeszcze istniała i nic się w tym kierunku nie da zrobić. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Czy wrócić do Polski na czas 21 grudnia 2012? Ewa.

EN-KI:

Jeśli, zabezpiecznie będzie – to możesz pojechać „w odwiedziny”. Jeśli, zabezpieczenia nie będzie – to nigdzie nie będzie bezpiecznie, ale pojechać możesz, decyzja należy do ciebie. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Jak uzdrawiać schorowane i zamknięte serce?

EN-KI:

Powiem, że kto wie…, trzeba znaleźć kogoś – kto je otworzy, wtedy będzie to najlepsze lekarstwo. Samotność ciebie trapi i stąd jest to „zbolałe, zamknięte serce”. Rozejrzyj się za kimś, kto je otworzy. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy. Czy możemy wiedzieć gdzie teraz znajduje się planeta X, Nibiru. Czy jest już widoczna i w jakiej wielkości ją widać?

EN-KI:

„Gołym okiem” może być widoczna już na początku 2010 roku, w drugiej połowie 2009 będzie widoczna przez teleskopy. Powiedzmy, jest w połowie drogi do Jowisza – to nie daleko. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy. Kochany nasz Opiekunie Ziemi En-Ki, nasz kochany Ojcze. Dziękuję ci z całego mojego serca, że wróciłes do nas, dziękuję też za moje lekcje dla mnie. Jednocześnie – przepraszam za moje ułomności. Na twoje ręce składam podziękowania za świetlaną opiekę Twojemu Synowi Mardukowi, dziękuję całym moim sercem. Dziękuję.

EN-KI:

I ja dziękuję. Teraz mogę, tak pod koniec naszego spotkania powiedzieć – co powiedział mój syn Marduk, kiedy przejmował opiekę nad miastem Chicago. Zacytuję, tak „po ziemsku” jego słowa: „Ojcze, tak rozpieszczonych istot, jakżeś Ty to uczynił, jeszcze nie widziałem”, czyli – mówił o was. Dziękuję za miłe przyjęcie z powrotu. Czy będę rozpieszczał? Jak każdy ojciec – kochać was będę i dziękuję za te miłe słowa. Słucham.

BARBARA:

Pięknie dziękuję. Drogi En-Ki, dziękujemy bardzo za powrót do Chicago, za wszystko co dla nas zrobiłeś i za to, że dalej pomagasz. Dziękujemy za serce i za miłość do nas. Z całego serca bardzo dziękujemy.

EN-KI:

Jeszcze raz – ja dziękuję za miłe słowa. Słucham.

BARBARA:

Kolejne pytanie – przesłanie. „Drogi En-Ki, nasz drogi Ojcze – miej w opiece naszą Lucynkę i za serce jakie ma do nas i prowadzi nas przez ten trudny czas razem z Tobą”.

EN-KI:

Oj mam, mam opiekę nad nią, ale ile mnie to czasami „kosztuje zdrowia” – to tylko ja wiem. Dobrze, że pojawił się ten Anioł, trochę mi ulży, ale opiekował się będę – pewnie, że będę. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję. Czy możemy znać cel przyjścia na świat dzieci indygo ?

EN-KI:

Potrzebne będą po roku dwunastym, bo ich umysły mają być w pierwszej kolejności rozdbudowane i będą mądrością wyprzedzać was. Dlatego staną się dla was przewodnikami. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy. Czy Bóg Wszechrzeczy czasami przychodzi w postaci duchowej czy materialnej? Bogdan.

EN-KI:

Bogdanie, co ty mówisz? Bóg Wszechrzeczy nie opuszcza swego miejsca i jeśli się „zgłasza na wezwanie”, to zawsze w postaci duchowej, nigdy nie przybiera materii. Słucham.

BARBARA:

Dziękujemy. W jednym z przekazów powiedziano, ze Matka Boża jest siostrą przyrodnią En- ki i En-li, a w przekazie Bogini Marii – Matka Boża mówi o Jezusie jako jej synu. Drogi En- Ki, czy możesz mi to wytłumaczyć, bo nie rozumiem?

EN-KI:

W tym czasie, kiedy przybyliśmy na Ziemię po raz pierwszy – my dwaj bracia i nasza siostra przyrodnia – coś takiego jak inkarnacja istniało w tym czasie. Jak Jezus miał przyjść na Ziemię – musiał „się narodzić”. Nie było łatwego wyboru – kogo by znaleźć na rodzicielkę, więc nasza przyrodnia siostra zdecydowała się zejść na Ziemię i dokonać tego „obowiązku”. I w ten oto sposób – stała się matką Jezusa, bo takie posłannictwo miał wykonać Jezus. Słucham.

BARBARA:

Dziękuję pięknie, moje ostatnie pytanie. Gdzie szukać mocy i siły by miłość była nie tylko pragnieniem, ale czynem?

EN-KI:

Szukać w sobie, bo tak naprawdę – jesteście najsilniejszymi istotami we Wszechświecie, tylko potrzebujecie jeszcze trochę doskonalenia. Stanie się tak, jak obiecał Bóg z Ziemią, czyli Ziemia będzie klejnotem we Wszechświecie i przykładem dla innych cywilizacji, czyli – Bóg przywróci dawny porządek na Ziemi. Skoro, nie ma już więcej pytań, to ja dziękuję za liczne przybycie, cierpliwość wysłuchania słów moich i zapraszam, zapraszam do swego domu w każdej chwili na rozmowę. Po energię, zapraszam i przypominam się – nie zapomnijcie o kwiatach. One są już moje. Dziękuję, mogę wam, mogę powiedzieć dzieci – za to, że jesteście, dziękuję.

BARBARA:

I my pięknie dziękujemy.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com