Sesja 263


Sesja publiczna przekazu telepatycznego nr 263

Chicago, dnia 25-go czerwca 2017-go roku

.

Istota Duchowa, Opiekun Ziemi EAENKI za pośrednictwem medium, pani Lucyny Łobos-Brown, odpowiada na zadane pytania.

.

ENKI: Witam, Ja Enki, bo takie sobie nadałem imię, kiedy zszedłem na Ziemię. Mamy jeszcze czerwiec i rzeczywiście dwa spotkania. Dla wielu z was ważniejsze były dzisiaj pikniki zorganizowane przez kościół, niż przyjście tutaj na spotkanie ze Światem Duchowym. Ryszardzie, z uwagi na sytuację jaka dzisiaj była, czyli występ numerologa, a mam na ten temat Ja, Enki swoje zdanie, ale przez te wszystkie lata naszych spotkań jeszcze taka okazja mi się nie trafiła – numerolog na moim spotkaniu, więc teraz Ja Enki, chociaż jestem Istotą Duchową, lecz dobry numerolog poradzi sobie, podam ci Moje dane numerologu i ty na tej podstawie zrobisz mi portret numerologiczny. Jeśli chociaż część z tego co dam ci namiary sprawdzi się, wrócę do Chicago. Jeśli nie, nie wrócę. Teraz numerologu słuchaj. Urodziłem się, urodziłem pięćset tysięcy lat temu. Zostałem przez tę Najwyższą Planetę, Najważniejszą, wy to nazywacie niebem, wysłany na Planetę Nibiru. Cel był jeden – stosowne szkolenia, a potem wysłanie licznej grupy na Ziemię, więc moje narodziny na Nibiru pięćset tysięcy lat temu. Na Ziemię przybyłem czterysta pięćdziesiąt tysięcy lat temu już przygotowany. Teraz zauważyłem, że ważne są daty miesiąca, imienia, więc moje prawdziwe imię jest EA, a urodziłem się w lipcu, w połowie roku, czyli licząc ten wasz ziemski czas lipiec. I tak się składa, że to też będzie siódemka, więc taką zawrzyjmy numerologu umowę – chociaż część powiesz jaki byłem, kim byłem będąc na Ziemi, wtedy wrócę do Chicago. Jeśli nie powiesz chociaż odrobinę prawdy, to nie wrócę. Dlatego Ryszardzie modlitwy dzisiaj zważywszy na tę sytuację dzisiejszą nie będzie. Pomodlimy się w lipcu, czyli będę tłumaczył to co będziesz chciał. Teraz już po tym słowie wstępu możemy przejść do pytań i odpowiedzi. Słucham.

Barbara: Witamy Cię Panie Enki. Dziękujemy za Twoją opiekę, pomoc i prowadzenie. Chcemy żebyś wiedział, że jesteśmy coraz bardziej świadomi jak bardzo ważne jest dla nas powrócić do połączenia z Wiecznym Istnieniem-Bogiem. Prosimy o dalsze prowadzenie i wzmocnienie naszej uwagi na to, co w życiu ważne – nieprzemijające, aby się nie pogubić w świecie zewnętrznym. Z szacunkiem i wdzięcznością – Twoje Jaskółki. Zatem przejdziemy do pytań z Chicago.

Ryszard: Drogi Enki, mój Panie, mój Przyjacielu. Dziękuję z całego serca za pomoc, opiekę, prowadzenie, zdrowie Bogu Wszechrzeczy, Tobie, jak również wszystkim Istotom Duchowym, które Tobie pomagają z całego serca. Gdy Bóg Wszechrzeczy tworzył Wszechświat, Planety łącznie z Planetą Ziemia, czy Ty byłeś już obecny w formie duchowej i czy brałeś udział w tym dziele? To jest pierwsze pytanie od Bohdana.

ENKI: To i odpowiem. To, że powiedziałem kiedy się urodziłem na Planecie, to jedno, ale przecież byłem stworzony przez Boga Wszechrzeczy i Jestem Wieczny, czyli jeśli chodzi o Sferę Niebiańską nie ma wyliczonych lat. Oczywiście, że w grupie innych Istot Duchowych tworzyliśmy Wszechświat, czyli Planety, co by zapełnić tą pustkę, od pierwszej Planety, czyli Słońca, poprzez wszystkie planety Układu Słonecznego, tego ziemskiego – brałem w tym udział. Ciężka to była praca, ale zakończyliśmy  z pełnym sukcesem. Słucham.

Ryszard: I drugie pytanie od Bohdana. Czy za naszego jeszcze życia Kościół Katolicki oficjalnie powie, Kto jest ukryty za postacią Ducha Świętego? Dziękuję. Bohdan.

ENKI: Już próbują, ale Bohdanie, to nie jest takie proste teraz ogłosić Kto się kryje za Duchem Świętym. To jest mówione – Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Dla trochę myślących ludzi, to już daje do myślenia to jedno słowo i tu można pomyśleć Kto, Kto się kryje za Duchem Świętym. Przecież przy tworzeniu Wszechświata, Planet, nie mógł być tylko Bóg i Syn Boży, czyli dwie Istoty i nikogo więcej, bo to byłoby bardzo nielogiczne, lecz niestety, tak ludzie myślą po dzień dzisiejszy, a już ostatnimi laty są karmieni różnymi rzeczami, że przykro nawet tego słuchać. Tak że Bohdanie, nie musisz długo czekać, bo Franciszek kiedy ogłosi, że są inne Cywilizacje, to i ogłosi Kto jest tym Duchem Świętym – już niedługo, już niedługo. Słucham dalej.

Ryszard: I tutaj mam pytanie powiązane ze zdjęciem, które chcę pokazać, proszę – od Krystyny z Chicago. Drogi Enki. Mój wnuk 13-go sierpnia tego roku kończy trzy lata. Jest wcześniakiem, urodził się w siódmym miesiącu ciąży. Jak się potem okazało z problemami zdrowotnymi. W chwili obecnej chodzi, ale lewa nóżka jest słaba i ciągle przewraca się na lewą stronę. Zaczyna mówić po swojemu, umie wskazać nosek, uszko i ma bardzo słaby wzrok. Nosi okulary 9 dioptrii, ale wzrok nie jest dokładnie zdiagnozowany – dopiero kiedy będzie lepiej mówił i gdy będzie mógł powiedzieć co widzi. Do tego ma oczopląs. Proszę Cię Przyjacielu nas ludzi o pomoc. Pytanie moje jest, czy istnieje inna pomoc niż medycyna konwencjonalna, czy poprawią się te problemy, co robić dalej? Tu jest zdjęcie dziecka. Jestem jego babcią, a on z rodzicami mieszka w Polsce. Jeszcze raz pokornie proszę o pomoc i serdecznie dziękuję, że mogę z Tobą, Drogi Enki podzielić mój ból i troskę o to maleństwo. Z szacunkiem dla Świata Duchowego, z wiarą i miłością Krystyna z Chicago.

ENKI: Dobrze się przyjrzałem temu małemu człowiekowi i odebrałem też energię, bo w przeciwieństwie do numerologa Ja potrzebuję Energię, żeby móc odebrać, skupić się, a potem odpowiadać – ty potrzebujesz cyfry i też dobrze, ale powracam do tego małego człowieka. Otóż, przy porodzie uszkodzili mu układ nerwowy w głowie, taką główną wiązką układu nerwowego. Są przysadki mózgowe i to zostało uszkodzone. Czy jest na to lekarstwo? Jest w takim wieku, że można dziecku pomóc i ta pomoc, kiedy rodzice zaczną inaczej podchodzić do tej sprawy i myśleć, to ta pomoc nazywa się klawiterapia, ale muszą zawozić dziecko do źródła, do Warszawy, do tego profesora, który opracował i gdzie się nauczył klawiterapii. Kiedy do tego podejdą z ogromną wiedzą i zaangażowaniem, to dziecko można wyleczyć. Jeśli podejdą do tego z kpiną, co jest bardzo prawdopodobne, to stopniowo u dziecka będzie się rozwijać choroba, na razie nieuleczalna – stwardnienie rozsiane. Tyle mogę powiedzieć, a ty przekaż to rodzicom. Warszawa, klawiterapia i jest ratunek dla dziecka. Słucham.

Ryszard: I teraz dwa pytania od Roberta. Dziękuję za ochronę, miłość i ponowne spotkanie z nami, Wspaniały Enki. Czy ta suchość w gardle, która mi nieraz dolega jest przyczyną pochodzącą z tarczycy, czy czegoś innego? Dziękuję. Robert.

ENKI: Widzę, słyszę, że czytasz na ten temat. To jest problem tarczycy i jeszcze chwila, a kiedy nic nie będziesz robił ku temu, to pojawią się takie „kluski” w gardle, które też będą pochodzenia od tarczycy, więc radzę jak najprędzej zrobić stosowne badania pod kątem tarczycy – krew i USG, bo tak to się u was nazywa. Słucham.

Ryszard: Jeszcze tutaj podeszła do mnie Józefa, która to pytanie przyniosła i jest takie pytanie w sprawie tego dziecka, które choruje, gdzie zdjęcie pokazane zostało. Czy olejek CBD, jest to pytanie od Barbary Ksepko, może temu dziecku pomóc?

ENKI: Pomóc może, ale nie wyleczy. Coś mi się wydaje, że mówię mało zrozumiałym językiem. Podałem przecież wyraźnie, gdzie rodzice mają się zgłosić, do kogo i tam rozpocząć trzeba terapię, a olejek będzie tylko uzupełnieniem, a nie głównym leczeniem. Słucham.

Ryszard: I teraz drugie pytanie od Roberta. Moim drugim pytaniem jest, czy te wszystkie próby, testy tych broni, które Północna Korea dalej testuje będą zatrzymane? Dziękuję.

ENKI: Czy to było serio pytanie, czy w formie kpiny?

Ryszard: Serio.

ENKI: Serio… to Ja też serio odpowiem. Nie zakończy się to. To się bardziej rozniesie na świat. Tak jak było mówione i tak będzie, i to co się jeszcze będzie działo w Korei, to można przyrównać do takiego większego Oczyszczania na Ziemi, a Oczyszczanie jest nieuniknione! Słucham.

Ryszard: Witam serdecznie Enki. Mam pytanie i różne wnioski mi się nasuwają. Chciałbym zapytać, jak w ocenie Świata Duchowego, z patrzenia Boga wygląda sytuacja na dziś? Jaki postęp i jakie plany? Dowiedziałem się, że świat będzie rozdzielony. Można na dziś ująć to, że będzie podział na ludzi, którzy chcą iść w lewo lub w prawo. Jak wygląda sytuacja w Ameryce? Roman.

ENKI: A czy tak nie jest Romanie? Czy ty tego nie widzisz, który coraz więcej widzisz, że już jest podział tych, którzy idą tą wąską drogą, ale drogą, która prowadzi do życia i widzisz tych, którzy idą tą szeroką drogą, przestronną, którzy kpią z tych, którzy się znajdują na wąskiej drodze? Ci idą na zatracenie i też tego nie da się już ani cofnąć, ani zatrzymać. Istoty ludzkie tak naprawdę dostały prezent od naszego Wielkiego Ojca, od Boga dwa tysiące lat. Prezentem też był Jezus, czyli Mój Brat, któremu wiadomo co zrobili ludzie. Powtarzał się nie będę. Odpowiem na pytanie Rafała, który miał wizję dotyczącą Jezusa. Czas najwyższy, czas najwyższy, żeby Jezusa zdjąć już z krzyża. Jak długo można patrzeć na to cierpienie i kiedy ludzie zrozumieją, co to jest tak naprawdę ten krzyż, to zaczną też zmieniać swoją świadomość. I tutaj on zobaczył spiralę czasu, tak i w tej spirali czasu ludzie się gubią, ale są też tacy, którzy już zdjęli Jezusa z krzyża i są z tego powodu szczęśliwi, a on sam bardzo tego pragnie, żeby ludzkość zmieniła swoją świadomość i świadomie zdjęli go z krzyża. Słucham dalej.

Ryszard: Dziękuję Panie Enki za opiekę dla mnie i rodziny. Serdecznie dziękuję i proszę o dalszą. Mam pytanie. Widzę twarze, inne twarze ludzi i odczuwam negatywną energię. Dziękuję. Zofia.

ENKI: Bardzo dużo Zofio jest teraz takich ludzi, gdzie odczuwa się negatywną energię. I co jest najgorsze w tym, że ci ludzie ubierają się w płaszcze, otaczają się takim płaszczem dobroci, światłości, a wewnątrz są jak wilki ryczące, co by pożreć następną i następną ofiarę. Dobrze widzisz, więc strzeż się takich ludzi jak zobaczysz, odczujesz pełną nienawiści, negatywną energię dla własnego dobra. Słucham.

Ryszard: Kochany Enki. Dziękuję Ci z całego serca za opiekę nade mną, nad moim mężem i naszymi rodzinami. Straciłam pracę. Bardzo mocno i gorąco proszę Cię o pomoc w znalezieniu dobrej pracy.  Teresa.

ENKI: Poczułem twój kłopot, więc Tereso, chociaż twe imię inne jest, ale dla dobra sprawy Teresą będziesz i ty musisz popatrzeć na siebie trochę z innej strony. Mniej zaangażowania. Nie wydawaj całego twego serca w pracy, bo potem masz rozczarowanie, przykre podziękowanie i zwolnienie z pracy, gdzie oddawałaś całe swe serce dla tych dzieci, więc Tereso postaram się tobie pomóc, tak żebyś znalazła odpowiednią pracę, a nie taką gdzie będzie pół przedszkola w rodzinie, a ty się będziesz musiała nimi zajmować i nie tylko dziećmi. W związku z twoim naprawdę dobrym, oddanym sercem i wiarą w Świat Duchowy, w Nas pomogę ci, pomogę ci znaleźć taką pracę, gdzie nie będziesz przemęczona a będziesz zadowolona. Słucham.

Ryszard: Mój Drogi Enki. Witam Cię serdecznie i z wielkim szacunkiem. Pragnę Ci podziękować, że mogę być Twoim uczniem i za wszystkie dary jakie dostaję od Boga Ojca i od Ciebie każdego dnia. Proszę prowadź mnie i dziękuję. Proszę o bezpieczny lot do Polski, lecę 4-go lipca tego roku i wracam 2-go sierpnia. Wspieraj mnie i prowadź bezpieczną drogą. Dziękuję jeszcze raz za wszystkie łaski z miłością i umiłowaniem przed Boskim Majestatem i przed Tobą, mój Drogi Przyjacielu. Jan.

ENKI: Rzadko słyszę takie słowo – jestem twoim uczniem. Istoty ludzkie w dobie dzisiejszej są zadufane w sobie, zarozumiałe, brak pokory i kiedy usłyszy się – Enki prowadź, Enki jestem Twoim uczniem, albo chcę być Twoim uczniem, to aż serce się raduje, więc Ja, jako Nauczyciel, a ty, jako uczeń, będziemy wspólnie współdziałać, Ja i ty. Słucham dalej.

Barbara: Teraz pytania nadesłane. Od Wiesława Adamskiego pytanie. Drogi Enki, nasz Opiekunie, proszę Cię o pomoc w sprawie mojej żony, która cierpi na dnę moczanową i ma początki cukrzycy, oraz inne schorzenia. Bardzo ją nogi bolą i ma trudności z chodzeniem. Wiesław Adamski.

ENKI: Ostatnimi czasy, to nie jest choroba wytworzona przez Matkę Naturę, ale do tej choroby przyłożyli ręce naukowcy, którzy bardzo działają na to, żeby zdziesiątkować populację ludzką. Objawy, które usłyszałem, o których piszesz oznaczają jedno, jest to nie początek, ale w fazie już takiego średniego zaawansowania stwardnienie rozsiane.  Po usłyszeniu tej mojej wypowiedzi szybko, ale to bardzo szybko porób badania specjalistyczne, bo ta choroba jest nie do wyleczenia, ale do zatrzymania, do zaleczenia, gdzie nie będzie się rozwijać. Szybko to masz uczynić. Słucham.

Barbara: Dziękujemy. Drogi Enki, znasz mnie trochę i wiesz, że jestem trochę złożoną osobowością, jestem jaki jestem, który dąży do bycia coraz lepszym. Staram się, upadam, podnoszę i idę dalej. Mam nakreślone cele do osiągnięcia i chcę je realizować, jestem ambitny w ich osiąganiu. Nazywają mnie czasem ADHD. Stąd są nieraz moje takie, szybkie ad hoc postawione pytania. No cóż, jestem li tylko istotą ludzką, nie zawsze wiem co do końca jest dobre, czy postawię dobre czy złe pytanie. Dziękuję Ci Enki za cierpliwość, za tolerancję, za zrozumienie mnie i serdecznie Cię przepraszam za moje życiowe słabości. Wyrażam wolę poprawy. Z wyrazami szacunku. Marcel.

ENKI: Skoro ludzie tak twierdzą, że jest to ADHD, to Ja ci powiem – takich ludzi z ADHD i z nimi współpracować, i ich prowadzić wolę niż tych wszystkich przemądrzałych, którzy to pozjadali wszystkie rozumy świata, bo do takich nie ma dostępu, bo oni są najmądrzejsi, mądrzejsi od samego Boga, więc z tym swoim ADHD bądź dumny i dumnie podnoś głowę, i pamiętaj z Kim współpracujesz, i Kto cię prowadzi. Słucham.

Barbara: Enki, bardzo popieram i staram się przekazywać darowizną na Fundację doktora Jerzego Zięby. W ostatnim czasie stał się niewygodny niektórym elitom. Są tacy, co mu źle życzą. Bardzo proszę o opiekę, wsparcie jego działań, gdzie jest wykonane bardzo dużo dobrej roboty. Proszę ponadto o wsparcie Jerzego Energią oraz ufam i wierzę, że ma ochronę od Ciebie i od Świata Duchowego. Bardzo dziękuję. Marcel.

ENKI: I następny Marcelu z ADHD, bo za takiego ci pseudonaukowcy, ci przemądrzali uważają Ziębę, a My dalej będziemy go wspierać w jego nauce, bo jedni uważają go za człowieka nie w pełni sprawnego, inni z szacunkiem, a My wspieramy go pomimo tych plugastw, jakie są pod jego adresem mówione. Dalej będzie działał i dalej nie będą mieć ci pseudonaukowcy do niego dostępu, bo My będziemy go chronić. Słucham.

Barbara: Pytania od Filipa z Gdańska. W Biblii jest napisane – jeśli ktoś źle czyni i nie ma szacunku do swojej ręki, albo oka, to czy nadal jest to aktualne w dzisiejszych czasach – amputacja tej ręki, czy oka? Filip z Gdańska.

ENKI: Drugie prawo Mojżeszowe, oko za oko – ręka za rękę. Tak i tak chyba powinno być, ale czy ty wiesz ilu ludzi musiałoby mieć wydłubane oczy, poucinane ręce? – bo tych naprawdę szanujących siebie, szanujących Świat Duchowy jest niewielu. I tą garstką tych niewielu ludzi będziemy się opiekować i tych ta ręka Oczyszczania nie sięgnie. Słucham.

Barbara: Drugie pytanie od Filipa. A tutaj chcę nawiązać do pierwszej Księgi ze Starego Testamentu, że jak pięknie jest tam napisane, że Bóg przechadzał się po ogrodzie, a Adam usłyszał Boga w szeleście wiatru w krzaku, dokładnie tak jak Panie Enki mówiłeś, gdy się stosuje do Twoich wskazówek, aby Bóg dał znak, na przykład w postaci wiatru, to ten tekst z Pierwszej Księgi nabiera zupełnie nowego znaczenia. Niesamowite. Dziękuję Panie EA – Enki.

ENKI: To racja i ludzie powinni nauczyć się czytać Biblię od początku do samego końca, a nie tylko sugerować się i słuchać tego, co powie kapłan na kazaniu, bo oni mówią to co chcą powiedzieć, ale nauczyć się rozumieć każde słowo z Biblii, chociaż ta Biblia tak naprawdę nie jest do końca tą Biblią, która to była w tych pierwszych latach po Jezusie napisana. Jest dużo zmienione, ale i tak jest tyle, że można się nad tym zastanowić. Słucham.

Barbara: I na ten temat jest trzecie pytanie. Czy polecałbyś Panie Enki Biblię Jehowych, czy lepiej tę klasyczną? I też ciekawi mnie, ile w Biblii jest Biblii. Dziękuję jeszcze raz za wszystko i proszę o dalsze prowadzenie przez Ciebie i Świat Duchowy. Filip.

ENKI: Filipie, a czy ty czytasz Moje sesje tak dokładnie? Co Ja mówiłem na temat Imienia Boga? Bóg to jest tytuł, nazwisko, ale każdy ma przecież imię. Bóg też ma Imię, a Jego Imię jest Jahwe – zdrobniale można mówić Jehowa, więc czy będziesz czytał Księgę, Biblię Jehowy, czy tę wydaną przez księgarnię powiedzmy Rzymu, to więcej prawdy wyczytasz w tej Biblii Jehowy. Słucham.

Barbara: Kolejne pytanie. Nasz Ukochany Opiekunie EA, jest mi bardzo miło Cię powitać. Bardzo dziękujemy za nauki, poprawianie nas, pomoc i opiekę nad nami wszystkimi, uczącymi się w tym trudnym czasie, kiedy Oczyszczanie się wzmaga. Mam dwa pytania, na które jeśli możesz, to proszę o udzielenie mi odpowiedzi i udzielenie mi Twoich porad. Z góry bardzo dziękuję za Twoją uwagę i za czas poświęcony nam wszystkim. Olivia z Meksyku. Chciałabym zapytać o moich dwóch synów. Kilka lat temu miałam sen, w którym jakaś istota pod postacią mojej babci, którą bardzo kochałam, powiedziała mi: „Lepiej, żeby dzieci nie szły jutro do szkoły, bo owoce, jakie się w nich przygotowują jeszcze nie wydają swego soku”. Tak naprawdę, to od dawna nie mieliśmy sprzyjających okoliczności, żeby chodzili do szkoły. Podstawowe nauczanie zapewniliśmy im w domu. Z jednej strony cieszę się, że nie mieli programowania przez system, jakie sami mieliśmy, co kosztowało nas dużo pracy, aby je usunąć ze swojego umysłu, ale z drugiej strony zastanawiam się, czy powinnam ich zachęcać do uzyskania oficjalnych świadectw ukończenia szkoły, do czego wystarczą tylko zdane egzaminy. A w związku z tym, czy te świadectwa będą im potrzebne w przyszłości do tego, czym zdecydują się zająć? Czuję, jak ciężar tego pytania przygniata mnie od dłuższego czasu i jakoś nie mogę sobie z nim poradzić, ani nie wiem co z tym zrobić. Proszę Cię o radę i pomoc w tej sprawie. Bardzo dziękuję. Olivia.

ENKI: No to Olivio, zrzuć z siebie ten ciężar. Czytasz dokładnie wszystkie moje sesje. Oczyszczanie jest w toku. Wystarczy tylko otworzyć ten mądry wasz komputer i już sobie poczytasz, ileż to codziennie ginie ludzi i to już jest Oczyszczanie. Po co sobie zaprzątasz głowę? To są przecież jeszcze młodzi ludzie, nie skalani tym brudem, który jest przekazywany w szkołach dzieciom. Będą mieli czas jeszcze dokonać tych egzaminów, a wy będziecie dalej ich uczyć, bo takie nieskażone umysły będą już w niedługim czasie bardzo potrzebne po to nawet, żeby próbować jeszcze wyrwać z tego skażonego środowiska tych, co się da, więc zacznij spać spokojnie. Szkolić Olivio trzeba ich teraz, bez tych brudów jakie mają inne dzieci przekazywane. Cierpliwości, jeszcze trochę cierpliwości a Oczyszczanie będzie jeszcze w tym roku jeszcze większe i tylko spokojnie się temu przyglądaj. Słucham.

Barbara: I jeszcze jedno pytanie od Olivii. W Meksyku ziele glistnika nie jest łatwe do zdobycia. Jak tylko jest to możliwe, to przysyłają je nam suszone z Polski. Czy w Meksyku są jakieś inne zioła, tak doskonałe jak jaskółcze ziele, z których również możemy korzystać? Czy jakaś inna roślina pomaga na oczy, tak jak świeże mleczko z jaskółczego ziela? Dziękuję bardzo.

ENKI: Takiego ziela nie ma prawie nigdzie. Trochę próbują już tutaj zasadzić w Ameryce – też nie bardzo wychodzi. Natomiast prawdziwa Vilcacora i ten wywar zrobiony z Vilcacory też działa cuda, ale to ma być prawdziwa Vilcacora, a nie zeskrobana kora z pierwszego lepszego drzewa, tak jak to teraz sprzedają, więc jedź w te knieje, głębokie knieje lasów i tam zdobądź tę Vilcacorę, prawdziwą Vilcacorę i stosuj dla siebie, i dla rodziny. A w waszym klimacie jaskółcze ziele rosło nie będzie. Słucham.

Barbara: Drogi nasz Opiekunie Enki, dziękuję za wszystko i przepraszam za wszystko. Proszę o odpowiedź na pytania. Moja żona Gosia ma 30-go sierpnia spotkanie w sprawie grupy inwalidzkiej. Czy mógłbyś pomóc rozstrzygnąć ją pomyślnie? Dziękuję, dziękuję. Andrzej z Włoch.

ENKI: Twoja żona już na pierwszy rzut oka kwalifikuje się na taką rentę. Jeśli do tego dołączysz jeszcze wiarę i brak zwątpienia, to wszystko pójdzie gładko i tę zapomogę twoja żona dostanie, ale nie możesz mówić – „Enki, pomóż mi”, a za chwilę – „a nie wiem, czy coś z tego będzie”, bo wtedy nic nie będzie. Pozytywne myślenie! Słucham.

Barbara: Jeszcze jedno pytanie od Andrzeja. Mówiłeś o kryzysie finansowym na całym świecie, czy mógłbyś powiedzieć kiedy się zacznie? Dziękuję. Widząc sytuację we Włoszech zastanawiamy się nad powrotem do Polski. Czy to jest dobry pomysł dla mojej rodziny? Dziękuję Ci za odpowiedź i proszę o dalszą opiekę. Andrzej z Włoch.

ENKI: A czy tego nie widać też gołym okiem, tego kryzysu? Kryzys sięgnie w pierwszej kolejności ludzi pracy, tych powiedzmy najbardziej potrzebujących, ubogich. Dopiero później w drugiej kolejności sięgnie już tych, którzy mają pełne sakiewki. Nie może się polepszyć z prostego względu – nie byłoby Oczyszczania, a Oczyszczanie musi być pod każdym jednym względem – ludzi, gospodarcze i tak dalej. I to będzie, bo tak to zostało ustalone i taki ma mieć przebieg. Słucham.

Barbara: Następne pytanie od Zofii z Polski. Mój syn wybiera się z córką do Japonii z przesiadką w Dubaju pierwszego sierpnia. Sytuacja jaka jest wszyscy wiemy, dlatego ja się o nich bardzo boję, a nie jestem w stanie ich zatrzymać. Enki, Przyjacielu cały czas mi pomagasz za co z całego serca Ci dziękuję i proszę Cię, bardzo Cię proszę o opiekę nad tą podróżą, aby dojechali i wrócili bezpiecznie, i z utęsknieniem czekam na spotkanie w Łodzi. Serdecznie pozdrawiam całą Misję w Chicago oraz wszystkie Jaskółki. Zofia z Polski.

ENKI: Zofio, a czy ty czytałaś przekaz telepatyczny o Aniołach Stróżach? Chyba nie czytałaś albo tylko odfajkować. Po co te słowa troski, po co te słowa boję się? Co ty im wysyłasz, czym ty ich otaczasz, jaką Energią? Pomyślałaś nad tym, czy nie pomyślałaś? I kiedy zmienisz, a masz jeszcze chwilę czasu, ten stosunek do dzieci i będziesz ich otaczać inną Energią – zadowolenia, radości, prosząc jeszcze Anioły, które są przecież po to, żeby się zatroszczyły, żeby były w każdej chwili, to nic im się nie stanie. A swoją drogą skoro prosisz, to trzeba się będzie do tego ustosunkować. Pomogę Zofio, pomogę, ale nie chcę więcej słyszeć słowa „boję się”. Słucham.

Ryszard: Witam Cię Enki i całą Rodzinę Duchową. Chciałam zapytać się, boli mnie noga pod kolanem. Czy to coś groźnego, ważnego? bo na razie nic mi nie pomaga. Dziękuję za odpowiedź i radę. Danuta.

ENKI: I tutaj mam Danuto tylko twoje słowa, ale często Ja także diagnozuję na podstawie dotknięcia, a dotknięcia dokonuję poprzez ręce Lucyny. Taka jest forma. Skoro jestem Istotą Duchową nie znaczy, że Mnie nie ma. Jestem, jestem tylko dla was niewidoczny, więc to może być kilka powodów – brak mazi w kolanach, bo to trzeba byłoby się zająć obydwoma kolanami, nie tylko jednym, albo brak też już kolagenu w organizmie i temu wszystkiemu trzeba się dopiero przyjrzeć. Słucham.

Barbara: Następne pytanie. Czy ludzkość potrzebuje aż tak wielu znaków, a kochający nasz Stwórca Jahwe – wszystkiego co jest i pozwalający nam na tak wiele co ludzkość w większości nie docenia – cierpliwie jeszcze czeka, aż ludzkość się ocknie i zacznie myśleć, i postępować jak to przystało na człowieka, bo tyle znaków już jest na Niebie i Ziemi, przez które nasz Kochany Stwórca przemawia, że tylko chyba ślepy i śpiący nie widzi, a za postępowanie, które jest będą i konsekwencje. Czy to tak trudne jest do zrozumienia przy takim poziomie świadomości, który jest? Krzysztof.

ENKI: Jeśli się chcę myśleć, to wcale nie jest trudne, więc Krzysztofie popatrz – na Ziemię schodzi Syn Boży Jezus. Krótko, bo krótko nauczał, ale wystarczająco długo, żeby wryło się to w ludzką pamięć, umysły, żeby zaczęły dokonywać się zmiany. Bóg Ojciec zsyłając Swego Syna na Ziemię dał ludzkości dwa tysiące lat i tutaj temat można byłoby długo, długo rozwijać, tylko czasu nie mamy, to znaczy nie, czas jest ale predyspozycje energetyczne medium też się wyczerpują, więc dwa tysiące lat minęło. Jakie nauki z tego wynieśli ludzie? Zgrozo, wielka zgrozo, więc kiedy dwa tysiące wybiło na liczniku, ciągle ten dalej Kochający Bóg Ojciec dał istotom ludzkim ostatnie tysiąc lat. Siedemnaście lat minęło – od dwutysięcznego roku siedemnaście lat. I co? Czy istoty ludzkie widzą chociaż szczyptę poprawy? Jest jeszcze gorzej. Tysiąc lat tak jak było obiecane musi upłynąć i w przeciągu tego tysiąca lat ludzie będą też segregowani, tak – segregowani, jedni na prawo a drudzy na lewo, tak jak to było mówione. Dopiero potem zacznie się inne życie i dobrobyt na Ziemi. I tak jak powiedział Bóg Ojciec, że Planeta Ziemia będzie Rajską Planetą, a istoty ludzkie, które zamieszkają na tej Ziemi będą godnie reprezentować tę Planetę. Tak właśnie będzie. Słucham.

Barbara: Pytanie od Piotra. A moje pytanie dotyczy papieża Franciszka. Wiele razy wspominałeś o nim bardzo dobrze. Nie neguję tego, ale Franciszek wciąż intensywnie nawołuje do przygarniania uchodźców. A świat już poznał kim są, czym się zajmują i do czego dążą „uchodźcy”. Potrzebujących w tej grupie populacji ludzkiej jest raczej niewielu. Większość to żołnierze uśpieni. Drogi Enki, czy zechcesz to skomentować?

ENKI: Szkoda, że nie jesteś mi pod ręką, bo bym cię wezwał na sesję osobistą, ale i tak wezwę. Kiedy medium będzie już w Polsce, w Łodzi, to Ja już ci wytłumaczę na czym to wszystko polega i dlaczego Franciszek tak właśnie się odnosi do tej populacji ludzkiej, Islamistów, uchodźców – to zależy. Słucham.

Barbara: Ostatnie pytanie od Piotra. Wciąż mam problem ze zdrowiem. Odmawiają posłuszeństwa nogi. Oczywiście mam diagnozy lekarskie, ale ja im nie wierzę do końca. I swoje zdanie opieram na informacjach już niemal powszechnych. To nie uzdrowiciele, ale lekarze: cały czas leczący – bez sukcesów, czyli dystrybutorzy farmaceutyczni. A ja nie chcę być leczony, ale chcę być zdrowy. Piotr.

ENKI: I słusznie, słusznie Piotrze, najważniejsze to jest zdrowie. Bóg Ojciec tworząc istoty ludzkie, a potem My jako genetycy, też musieliśmy udoskonalić, a w swoim kodzie genetycznym macie długowieczność – to zachwianie umysłu powoduje ten brak wiary. Jeśli Piotrze zmienisz sposób myślenia i postępowania, i zaczniesz mówić – „jestem zdrowy”, „nic mi nie dolega”, a dodatkowo jeszcze wykonywać odpowiednie ćwiczenia, to twoje nogi wrócą do normy. A tak już na marginesie dam ci przepis. Może z niego inni skorzystają, zobaczymy. Chodzi mi o szyszki, co by było najtańszym kosztem, takie twarde, rozczapierzone szyszki. Po tych szyszkach trzeba będzie bosymi stopami deptać. Proponuje też klawiterapię na stopach, tylko najpierw szyszki, bo przy klawiterapii ciężko będzie przejść pierwszy etap, czyli układ nerwowy zgromadza się u ciebie na stopach i trzeba to będzie uruchomić. Życzę powodzenia. Słucham.

Barbara: I pytanie od Renaty z Nowego Yorku. Kochany Enki, Enlil, Marduku oraz cały Świecie Duchowy. Dziękuję za opiekę I pomoc, którą odczuwamy każdego dnia. Mój mąż ma kłopot z zatokami. Czasami po przejściu kawałka drogi brakuje mu powietrza, nie może oddychać. Czy możesz powiedzieć co mu dolega i jak z tego może wyjść? Dziękuję bardzo za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam. Renata z Nowego Yorku.

ENKI: Renato, twój mąż ma zaatakowane zatoki przynosowe i czołowe, więc trochę będziesz potrzebować czasu, żeby go wyleczyć. Mówię – żeby go wyleczyć, bo będziesz mu robić, albo on sam będzie robił tak zwane inhalacje. Nie przez te urządzenia, które tak „pięknie” reklamujecie w telewizji, ale garnek z ziołami. Zioła się będą parzyć, on przykryje się ręcznikiem nad tym garnkiem i będzie wdychał. Powiedzmy po dwóch tygodniach może nastąpić dla was taki niewielki wstrząs, bo zacznie to spływać. Część będzie płynąć do gardła, a część będzie wypływać na zewnątrz. Będzie to taka krew połączona z ropą. Trochę to potrwa, ale co się nie robi żeby wyzdrowieć. Po takiej inhalacji jeszcze ostrzegam – wieczorem, kiedy to zrobi, nie wolno już wychodzić na zewnątrz. Inhalacja i do łóżka. Słucham.

Ryszard: Teraz pytanie ode mnie. Kilka lat temu miałem wykład na temat kataklizmów, jakie wydarzają się na Ziemi i jak to wszystko narasta. Pamiętam, że w ciągu roku narastało to do 50-ciu procent więcej po 2012-tym roku. Do czego zmierzam… Zmierzam do tego, że mówiłem także o wulkanie w Yellowstone. To jest ta „bomba” zegarowa, która tutaj w Stanach Zjednoczonych tyka. Kiedy by wybuchła, pozbawiła by życia na większej części Ziemi. W tamtym tygodniu na głównej stronie przeglądarki Yahoo, ukazał się bardzo mocny artykuł, który mówił o tym, że 230 trzęsień ziemi zaistniało w ciągu tygodnia, co ja pamiętam kiedyś 230 trzęsień ziemi było w ciągu roku. Jest to bardzo znaczące, to co tam się dzieje. Czy ten wulkan jest dalej uspokajany przez inne Cywilizacje?

ENKI: Tak Ryszardzie, jest uspakajany, bo gdyby nie to uspakajanie tego wulkanu, to on już by wybuchł, a tak nie chcemy – ani My, ani Istoty, które krążą wokół tego wulkanu – dopuścić do takiego wielkiego zniszczenia, bo planeta Ziemia jest Nam potrzebna i ludzi dotknęło by to też, więc tylko muszą się zmieniać. Ryszardzie, możesz być jeszcze spokojny, bo nie dojdzie do wybuchu wulkanu w Yellowstone. Inne wulkany oczywiście będą wybuchać, ale takiego zasięgu mieć nie będą, jak byłby ten zasięg, gdyby wulkan w Yellowstone wybuchł. Tak że śpij spokojnie. Słucham.

Ryszard: Mam jeszcze jedno pytanie na temat Stephena Howkings’a. Jest on fizykiem-kosmologiem, którego naukowcy uważają za geniusza. Ostatnio miał też wypowiedź na temat tego, że ludzkość wkrótce będzie musiała opuścić Ziemię. On często mówi o takich rzeczach, że część ludzi traktuje go bardzo poważnie, a część ludzi śmieje się z tego, tak samo jak część ludzi śmieje się z tego, co tak naprawdę dzieje się na Ziemi. To są fakty i on to bardzo poważnie potraktował. Znany na całym świecie naukowiec Stephen Howkings. Czy kilka słów mógłbym usłyszeć na ten temat?

ENKI: Ciało jest takie jakie jest, ale umysłem sterujemy, czyli Istoty z Oriona kierują jego umysłem. Czy wszyscy mają opuścić Ziemię? Wybiórczo istoty ludzkie będą wybierane. Natomiast na tyle Bóg jest łaskawy, że nie chce niszczyć populacji ludzkiej. Już jest przygotowana Planeta i to nie tak daleko, która będzie zasiedlona przez właśnie istoty ludzkie i tam dopiero ludzie będą nabierać rozumu. A jeśli chodzi o tego wybitnego naukowca – przeżyje, przeżyje tu na Ziemi i chłonność jego umysłu, i przekazywanie wiadomości jest dla Nas bezcenne. Dlatego szanujcie, szanujcie tego człowieka, bo jest wykorzystywany, albo przez niego płyną te wiadomości ze Świata Duchowego i nie tylko. Z innych Planet też. Słucham.

Barbara: Panie Enki, dziękujemy za odpowiedzi, za nauki, dziękujemy za podpowiedzi, wskazania, prowadzenie i opiekę. Bardzo dziękujemy za spotkanie.

Oklaski z sali.

ENKI: Jeszcze nie skończyłem. Kto wam kazał klaskać? Zwracam się teraz jeszcze do numerologa. Ja czekam na ten portret numerologiczny – Kim byłem, jakie było Moje zadanie i to chcę usłyszeć. Teraz możecie klaskać. Dziękuję.

Dodatek uzupełniający sesję.

Niestety, ale portretu numerologicznego Istoty Boskiej, Istoty Duchowej, Opiekuna Ziemi i Ludzi – Pana Enki  nie otrzymaliśmy. Numerolog stwierdził, że ma wolną wolę i nie podejmie się tego zadania. Mniemam, że to zadanie przerosło numerologa i odezwało się w nim jego ego. Oczekiwałem na prostą odpowiedź, normalną, bez zbędnych słów, tłumaczenia się, a mianowicie – „przepraszam, ale nie mogę tego dokonać…”. Myślę, że właśnie na te słowa czekał Enki, zważywszy na to, że przecież Enki to Istota Duchowa z Najwyższej Sfery Niebiańskiej, a numerolog porusza się na poziomie istot ludzkich, na poziomie fizycznej materii. Poza tym w Świecie Duchowym nie istnieje pojęcie czasu, a więc nie można stworzyć takiego „numerologicznego portretu”, a zwłaszcza Istoty Boskiej. Mam nadzieję, że numerolog, czy też numerolodzy wyciągną naukę z tej lekcji dla samych siebie – lekcji pokory wobec siebie, wobec innych, a nade wszystko wobec Świata Ducha. Zatem pozostawiam Państwa z tym tematem zadając pytanie – czy ktokolwiek z tych, którzy tworzą portrety numerologiczne, wyrocznie i tym podobne wiedzą o tym, że przed Światem Duchowym nie można nic zataić, nie można tego Świata oszukać? Oszukać można tylko samego siebie. A tak nawiasem mówiąc, jeżeli szukacie Państwo prawdziwego numerologa, to znam tylko jednego, Jego Imię jest Enki. Dziękuję. Ryszard Choroszy.

Fundacja The mysteries Of the World

Adres korespondencyjny Fundacji:

The Mysteries of the World
P.O.Box 345 86
Chicago, IL. 60634 – 0586

SEKRETARIAT:

Barbara Choroszy: barbarachoroszy@yahoo.com
Ryszard Choroszy tel: (773)625-1409 & e-mail: ryszardchoroszy@yahoo.com